źródło: www.flickr.com źródło: www.flickr.com

Na forach internetowych można znaleźć zapytania o dobre programy wspomagające zarządzanie firmą. Nikt jednak nie wie, jak taki program wybrać i do czego jest mu właściwie potrzebny. Obok pytań internautów, pojawiają się zaraz odpowiedzi producentów oprogramowań, którzy zachwalają swoje wynalazki, ale komu wierzyć? Dlatego dziennikarze zajmujący się nowinkami IT i tematyką biznesową postanowili zebrać opinie pojawiające się na forach i wskazać tymże producentom, jakie potrzeby mają przedsiębiorcy i jakie oprogramowania powinni dla nich produkować.

O czym marzą przedsiębiorcy?

W artykule „Jak zarządzać mała firmą. Swoimi doświadczeniami dzielą się toruńscy przedsiębiorcy” („Strefa Biznesu”) czytamy, że firmy zdają sobie sprawę z potrzeby posiadania pakietu narzędzi do całościowego zarządzania. – Głównie opieramy się na oprogramowaniu do fakturowania, jak również do zarządzania relacji z klientami – wskazuje Jerzy Okoński, właściciel Fortu IV. – Jednak przy tym systematycznie dążymy do pełnej informatyzacji przedsiębiorstwa na każdej płaszczyźnie.

O krok dalej posuwa się najstarsza toruńska cukiernia. – W naszych oddziałach wykorzystujemy program do wystawiana faktur oraz opieramy się na arkuszu kalkulacyjnym – mówi Michał Lenkiewicz. – W nadchodzącym roku przymierzamy się jednak do wdrożenia bardziej skomplikowanego systemu, który jest pisany pod nasze potrzeby. Będzie to program, który umożliwi już całościowe zarządzanie firmą. Pojawiają się też głosy o potrzebie zintegrowania narzędzi. Przedsiębiorcy są zmęczeni korzystaniem z niezależnych od siebie programów. Nie każdy jest też w stanie zamówić napisany specjalnie dla jego firmy system.

Podobnego wywiadu udzielił Jerzy Okoński dla „Network Magazynu”: „Czego przedsiębiorcy oczekują od oprogramowania”, gdzie dodatkowo zwraca uwagę na intuicyjność programu. – Zdarzyło się kilka razy, że posiadaliśmy znakomite pod względem technicznym oprogramowanie, którego obsługa była bardzo trudna, a proces szkolenia droższy od samego programu.

Komentarz eksperta

Rozmowa z Marcinem Sznyrą, prezesem Exnui.com:

NM: Czy może się zdarzyć, że oprogramowanie dla firm jest na tyle skomplikowane, iż proces szkolenia z jego obsługi może być nawet droższy od samego zakupu oprogramowania?

MS: Ten problem występuje niestety bardzo często. Jest to spowodowane kilkoma rzeczami. Po pierwsze, wciąż niewiele firm inwestuje w badania rynku. A nawet jeśli się już takie znajdą, to nie zawsze badania te są przeprowadzane pod odpowiednim kątem. Z późniejszych raportów wynika często, jakie zapotrzebowanie jest na konkretny produkt, ale nie wskazuje on, na co należy najbardziej zwrócić uwagę podczas jego produkcji. Pozostawia się to decyzji producenta. Z kolei konsument chce, żeby program po prostu ułatwił mu życie. Niestety często jest na odwrót i zakup oprogramowania nie jest wtedy ostatnim wydatkiem, jaki ponosi przedsiębiorca.

Po drugie, w naszym kraju jest nadal tak, że to konkurencja wpływa na podniesienie jakości produktu, a nie konsument. Na szczęście nie wszystkie firmy się tym kierują. Jak zatem znaleźć dobre oprogramowanie? Dobrze jest dokładnie wczytywać się w ofertę danej firmy, sprawdzić jej powiązania na rynku i przede wszystkim skorzystać najpierw z wersji testowej, które są darmowe.

NM: Czy dobre oprogramowanie można nabyć w rozsądnej cenie? Czy jest to absolutnie niemożliwe?

MS: Ceny programów zależą od tego, jaką misję wyznaczył sobie producent, ile osób zatrudnia i jaka jest jakość danego oprogramowania. Jeśli celem firmy jest stworzenie nowej marki, zdobycie prestiżu, a może nawet zmiana przyzwyczajeń i sposobu myślenia polskich przedsiębiorców, to nie wypuści produktu, który będzie przewyższał możliwości większości firm. Warto również pamiętać, że nie zawsze to, co kosztowne musi być dobrze zrobione i lepsze od tego, co jest w przystępnej cenie. Jeśli mamy do czynienia z dobrą jakością, a co za tym idzie, mamy pewność, że produkt będzie chętnie kupowany, warto obniżyć koszty i pozwolić, jak największej liczbie odbiorców na zakup naszego oprogramowania. Takie rozwiązanie wydaje mi się najbardziej słuszne.

NM: Czy jest możliwe stworzenie oprogramowania wspierającego zarządzenie firmą, które byłoby uniwersalne dla wszystkich przedsiębiorców?

MS: Przede wszystkim trzeba odpowiednio podejść do tematu. Firma, która chce podjąć się takiego projektu, musi najpierw znaleźć odpowiedź na pytanie, co dla przedsiębiorców jest najważniejsze w takim oprogramowaniu, czego oczekują i w których punktach te oczekiwania się pokrywają. Dzięki temu będziemy mieli odpowiedź, jakie założenia powinien spełniać produkt. Z naszych wywiadów z przedsiębiorcami wynika, że oczekują pakietu narzędzi, który pomógłby im budować relacje z klientami, partnerami oraz pracownikami, a także wspomógłby ich działania biznesowe. Do tego możemy dołożyć zestaw cech, które najczęściej pojawiają się w wypowiedziach przedsiębiorców, jak zintegrowane moduły, intuicyjna obsługa, mobilne biuro czy bezpieczeństwo danych. Rozwiązanie przychodzi samo – oprogramowanie online. Moim zdaniem, odpowiedzią na potrzeby rynku są aplikacje stworzone w modelu cloud computing. Na szczęście polscy przedsiębiorcy szybko uczą się od zachodnich kolegów i coraz częściej stawiają właśnie na takie rozwiązania. Znika brak zaufania, kiedy znacząco przeważają korzyści.