źródło: Flickr.comźródło: Flickr.com

Polska, która jeszcze w ubiegłym roku zajmowała miejsce w pierwszej dziesiątce, tym razem uplasowała się poza rankingiem.

USA najbardziej spamującym krajem

Patrząc na najnowszą „parszywą dwunastkę” można zaobserwować, że Stany Zjednoczone wysyłają 14,6% światowego spamu. Indie, które w ubiegłym kwartale były na 6 miejscu niechlubnego rankingu, tym razem zajmują 3 miejsce. Białoruś jest w Europie Wschodniej największym producentem spamu, w rankingu z tego regionu na 12 miejscu znajduje się także Rosja. Dużym zaskoczeniem w rankingu jest 4 pozycja Włochów, którzy według najnowszych badań są odpowiedzialni za 4,7% wysyłanego spamu. Dwa pozostałe europejskie kraje zaliczone do czołowych spamerów to Niemcy i Hiszpania. Azję od dłuższego czasu reprezentują Chiny wraz z Tajwanem, wysyłając łącznie prawie 9% wiadomości spamowych na świecie:

Duża populacja to więcej spamu?

Nie jest dużym zaskoczeniem, że na liście 12 czołowych spamerów znajdują się Chiny, czy Indie. Oba kraje dysponują ponad miliardową populacją i ogromnym zapotrzebowaniem na dostęp do internetu. Wiodąca pozycja USA wynika ze stosunkowo dużej populacji (ponad 300 mln) oraz najbardziej rozwiniętej infrastruktury internetowej na świecie. Co jednak stałoby się, gdyby podzielić ogólną liczbę wysyłanego spamu przez liczbę mieszkańców? Połowa najbardziej zaludnionych krajów zniknęłaby z rankingu, a ich miejsce zajęłyby kraje tradycyjnie będące poza zestawieniem, takie jak Kuwejt czy Urugwaj.

Czy w Urugwaju szaleje cyberprzestępczość? Niekoniecznie. Ranking „parszywej dwunastki” wskazuje jedynie stopień, w jakim krajowe komputery są używane do wysyłania spamu, co nie oznacza, że spamerzy przebywają na terytorium tych państw. W dzisiejszych czasach większość spamu jest wysyłana zdalnie, szczególnie w przypadku złośliwego oprogramowania lub wirusów.

Jak dostarczany jest spam?

Pierwszym krokiem jest wprowadzenie botnetu, grupy współpracujących ze sobą komputerów, które są zainfekowane złośliwym oprogramowaniem, np. robakiem, będącym niewidocznym dla użytkownika i działającym bez jego świadomości. Wprowadzenie ,,robaka” pozwala sprawować kontrolę nad wszystkimi komputerami w ramach botnetu. Oszuści wprowadzający robaka ze złośliwym kodem do sieci mogą dzięki temu zarządzać olbrzymimi kampaniami spamerskimi. W rezultacie większość nadawców tego typu wiadomości nie ma żadnej świadomości, że ich komputer należy do siatki spamującej innych użytkowników sieci.

ReklamaReklama

Jak zabezpieczyć się przed cyberprzestępcami?

Jeśli użytkownik nie podejmie trudu oczyszczenia własnego komputera ze złośliwego oprogramowania pozostaje nie częścią rozwiązania, lecz częścią problemu. Nie powinno nikomu zależeć na wskazywaniu winnych, raczej na edukowaniu, że bezczynność może być równie groźna jak celowe zarażanie innych złośliwym oprogramowaniem. W ten sposób przyzwalamy cyberprzestępcom na zarabianie pieniędzy przez stosowanie tak nieczystych praktyk.