Jeśli IBM uda się wprowadzić w najbliższym czasie ów system do użytkowania, kierowca będzie miał ok. godziny na zmianę trasy. To wystarczająco długo, by spokojnie przeanalizować wszystkie za i przeciw obranej drogi.

Częstą przyczyną korków jest błąd jednego tylko kierowcy. Jeśli ktoś zorientuje się w porę, że coś tłoczno się robi na danej trasie, może jeszcze zmienić plany podróżnicze, ufając swojej intuicji. Ten, który się zagapi lub nic nie będzie sygnalizowało o utrudnieniach na drogach, będzie miał w postaci systemu wygodne narzędzie i zabawkę w jednym. Rozwiązanie oparte jest na oprogramowaniu, które zbiera dane o częstotliwości przejeżdżania pojazdów i o ruchu w czasie rzeczywistym; wykorzystuje też informacje archiwalne o natężeniu ruchu na danym odcinku trasy. Kierowca miałby dostęp do tego nowoczesnego oprogramowania za pomocą GPS-u. By dane o korkach były najbardziej dokładne, co 6 tygodni baza główna będzie aktualizowana.

Opisywane rozwiązanie mogłoby się stać prawdziwym hitem – głównie dla tych, co na drogach spędzają noce i dnie oraz dla tych, których CB radio niekoniecznie musi wchodzić w skład podstawowego wyposażenia nabytego auta.