Francois Knorreck stwierdził, że motor to dla niego zbyt mało. Postanowił więc zamienić jednoślad w prawdziwą bestię. Budowa pojazdu trwała około dziesięciu lat, podczas których Francuz spędził w garażu około 10 000 godzin. Koszt całej zabawy zamknął się w kwocie nieprzekraczającej 15 000 euro. Przynajmniej teraz Knorreck może być pewien, że jego “motór” jest jedyny w swoim rodzaju.

Proces budowy pojazdu został dokładnie zrelacjonowany na blogu samego konstruktora. Jeśli macie na zbyciu równowartość 62 tysięcy złotych, możecie podjąć się próbie odtworzenia konstrukcji. Trzeba przyznać, że trzykołowy wynalazek prezentuje się wyśmienicie. Pytanie tylko, czy nie lepiej wydać taką kwotę na coś, nad czym nie trzeba pracować dziesięciu lat?