Marek Wyrzychowski: Skąd się wziął pomysł na zainicjowanie Fundacji EFG?

Urszula Stankiewicz: Inspiracja do stworzenia fundacji wypłynęła tak naprawdę z działalności jaką EFG zajmuje się na co dzień. Wspieranie ludzi w kształtowaniu ich przyszłości finansowej, edukowanie i pomoc w tworzeniu niezależnego biznesu, dały nam możliwość poznania wielu osób. Zrozumieliśmy, że nie wystarczy tylko pokazywać, jak efektywnie zarządzać portfelem, jak inwestować, aby przyszłość była pewna i spokojna. Czasem, już na samym początku trzeba dać dodatkowe, odpowiednie wsparcie, żeby nie stracić najcenniejszego potencjału, jakim jest talent, pasja i zdolności. Uświadomiliśmy sobie, że jest wiele młodych osób, które nie miały możliwości realizowania swoich celów i marzeń tylko z powodu braku środków. A przez to wszystko możliwe, że straciliśmy wspaniałych muzyków, aktorów, sportowców i naukowców. Jest wiele świetnych firm, które robią dużo dobrego dla życia i zdrowia zwłaszcza dzieci. Nasza fundacja chce zrobić coś dla ich rozwoju i przyszłości. Wspomagając finansowo, szczególnie uzdolnionych, młodych ludzi, pomagamy współtworzyć kapitał ludzki, który będzie przekładał się w przyszłości na całą gospodarkę i kulturę naszego społeczeństwa.

Może to zabrzmi dość górnolotnie, ale głęboko wierzymy, że propagując ideę wspierania rozwoju i edukacji, szczególnie uwzględniającą potrzeby młodzieży w wieku szkolnym i studentów, możemy wiele zmienić.

MW: Jak przyjęła pani propozycję „dowodzenia” tak poważną instytucją przy EFG?

US: Gdy zaproponowano mi poprowadzenie Fundacji EFG, w pewnym sensie było to dla mnie uwieńczeniem kilkuletnich starań i dążeń. Od dawna w swojej pracy zawodowej starałam się znaleźć środki na działalność charytatywną, działania stypendialne czy organizować zwykłe zbiórki na rzecz najbardziej potrzebujących. Zawsze jednak występował jakiś opór materii lub problemy organizacyjne po stronie firm tudzież instytucji, co uniemożliwiało poprowadzenie projektów edukacyjnych i programów wspierających np. dzieci z domów dziecka. Dlatego bardzo się ucieszyłam taką propozycją.

MW: Na jakie konkretnie problemy natrafiała pani w tej kwestii dotychczas?

US: Zwykle jest tak, że widząc potrzeby innych, w pierwszej chwili mamy odruch wyciągnięcia dłoni, jednak jak zaczynamy analizować mnogość problemów organizacyjnych, chcemy pozyskać do tego inne osoby lub działy w firmie, to zaczyna się pojawiać coraz mniejsze zaangażowanie. W konsekwencji coraz trudnej jest znaleźć zwolenników danej akcji, aż w końcu odkładamy projekt na półkę. W tym przypadku wola robienia czegoś na prawdę pożytecznego była tak silna i zdecydowana, że udało nam się od razu nakreślić plan działań i zakres pomocy, jaką Fundacja EFG będzie ofiarować.

MW: Czym się będzie zajmowała fundacja?

US: Przede wszystkim podejmowaniem działań na rzecz pomocy dzieciom i młodzieży szczególnie uzdolnionym, a dokładniej organizowaniem działań oświatowych, promujących edukację i rozwijanie zainteresowań poprze przekazywanie darowizn dla ośrodków naukowych, szkół, klubów i funduszy stypendialnych oraz stypendiów artystycznych placówkom kulturalnym. Chcemy też pomagać jednostkom oświaty i domom dziecka, gdzie są szczególnie uzdolnione dzieci i młodzież w pozyskaniu środków na rozwój tych placówek, na zakup sprzętu komputerowego i innych pomocy naukowych niezbędnych do rozwijania zainteresowań i talentów podopiecznych. Naszą pomoc będziemy też kierować do osób dorosłych, poprzez promocję zatrudnienia i aktywizacji zawodowej osób pozostających bez pracy i zagrożonych zwolnieniem z etatu. Będziemy organizować szkolenia i warsztaty z rozwoju przedsiębiorczości, a do tego posłużą nam spotkania z udziałem ciekawych i znanych osób, na których przeprowadzane będą zbiórki pieniędzy właśnie na te cele. Jednak główny kapitał będzie pozyskany co miesiąc dzięki uprzejmości i ofiarności spółki European Financial Group, która przeznaczy na cele naszej działalności 1% od swoich zysków.

MW: Dziękuję za rozmowę.