źródło: www.flickr.com źródło: www.flickr.com

Zeszłoroczny grudzień był specyficznym miesiącem, gdyż z powodu braku śnieżnej i mroźnej zimy wyprzedaże rozpoczęły się już w połowie grudnia. Przed nadejściem kalendarzowej zimy można było kupić ciepłe kurtki i obuwie nawet z 50% rabatem. – Zima w tym roku nie chciała nadejść i przez to grudzień był bardzo nietypowy. Właściciele sklepów i butików wprowadzili wyprzedaże zdecydowanie wcześniej niż zwykle – mówi Agnieszka Nizio, dyrektor Centrum Handlowego 3 Stawy.

Ostatecznie najemcy mogli być zadowoleni z osiągniętych wyników. – Okres świąteczny i sylwestrowy był dla naszego centrum udany. Co prawda frekwencja była nieznacznie niższa niż rok temu, ale w ocenie rezultatów należy wziąć pod uwagę sytuację ekonomiczną, która nie napawała optymizmem – wyjaśnia Nizio. Nie bez znaczenia były wypowiedzi w mediach dotyczące podwyżek cen paliw, które miały wpływ na cenę podstawowych dóbr konsumenckich, takich jak masło i chleb. – Zapędy konsumenckie mogły zostać zahamowane z powodu obaw o zbyt duży wzrost kosztów życia dla przeciętnej rodziny. Szaleństwo przedświąteczne wystąpiło, ale klienci byli bardziej ostrożni w wydatkach – dodaje.

Zakupy na ostatnią chwilę

Sprawdziły się wcześniejsze prognozy CH 3 Stawy mówiące o tym, że Polacy będą robić zakupy świąteczne na ostatnią chwilę. Pomimo tego, że centrum było zamknięte w 25 i 26 grudnia, a w Wigilię było otwarte tylko do godz. 15.00, w tygodniu poprzedzającym święta było prawie tyle samo klientów, co w tygodniu wcześniejszym. W sumie w grudniu CH 3 Stawy odwiedziło prawie pół miliona osób. Prawdziwe oblężenie miało miejsce 23 grudnia, kiedy zanotowano największą frekwencję w całym miesiącu. Była ona ponad dwukrotnie większa niż w zwykłym dniu pracującym. – Poza koniecznością zrobienia ostatnich zakupów przed świątecznym weekendem, klientów zachęciły wyprzedaże. Można było kupić prezenty po znacznie niższej cenie – tłumaczy dyrektor CH 3 Stawy. W kolejnym tygodniu frekwencja nie zmniejszyła się znacznie. Klientów przyciągały poświąteczne obniżki oraz zakupy sylwestrowe. Przejście ze świątecznego asortymentu na noworoczny było bardzo widoczne. Sklepy kosmetyczne zmieniły swój asortyment z zestawów prezentowych na odważne, sylwestrowe zestawy do makijażu. Natomiast na witrynach sklepów odzieżowych bożonarodzeniowy wystrój został zastąpiony świecącymi, błyszczącymi kreacjami.

Czy śnieg przedłuży okresy wyprzedaży?

Na dniach zimowe wyprzedaże miały osiągnąć apogeum, jednak w związku z nadejściem zimy, sprzedawcy mogą się powstrzymać z wprowadzeniem jeszcze większych obniżek, nawet 80%. – Teraz, gdy nadeszła prawdziwa zima, obniżki cen ciepłej odzieży powinny utrzymywać się na tym samym poziomie. Szczyt zimowych wyprzedaży jest zatem cały czas przed nami – podsumowuje Agnieszka Nizio.

O tym, że śnieg potrafi odcisnąć swoje piętno na wynikach sprzedażowych przekonali się w zeszłym roku sprzedawcy w całej Europie. Śnieżna zima i niskie temperatury sprawiły, że wiele osób decydowało się pozostać w domu, zamiast udać się do sklepów i korzystać z wyprzedaży. Jedna z brytyjskich sieci odzieżowych ogłosiła wtedy, że jej straty wynikające z ostrej zimy sięgnęły 26 milionów euro. Inna sieć sklepów sprzedająca m.in. muzykę na płytach CD, filmy na DVD i gry komputerowe odnotowała ponad 13% spadek w przychodach.