źródło: www.flickr.com źródło: www.flickr.com

W przeliczeniu odpowiada to około jednej trzeciej rocznego budżetu przeznaczonego na publiczną służbę zdrowia. Jednak nie wszystkie firmy stracą w tym samym stopniu, a niektóre wręcz mogą zyskać. Najbardziej wygrane będą linie lotnicze, hotelarze i handel detaliczny. Natomiast najwięcej stracą małe zakłady produkcyjne.

Koszt ceremonii ślubnej i wesela został sfinansowany prywatnie przez rodzinę królewską i rodzinę Middletonów. Na podatnika spadną zaś koszty zapewnienia bezpieczeństwa oceniane na ok. 20 mln funtów. Wysoki rachunek za bezpieczeństwo windują m.in. pogróżki rozłamowych północno-irlandzkich organizacji terrorystycznych.

Największa organizacja pracodawców w Anglii CBI ocenia, że dodatkowy dzień wolny od pracy z okazji książęcego ślubu to dla gospodarki koszt ok. 6 mld funtów. Taki ubytek odczuje gospodarka w postaci straconej produkcji i fiskus z powodu nieuiszczonych z tego tytułu podatków. Ponadto ślub odbywa się w czasie, w którym gospodarka po wyjściu z recesji nie stanęła jeszcze dobrze na nogi. W czwartym kwartale 2010 r. nieoczekiwanie znów była pod kreską. Duża liczba dni wolnych od pracy spowoduje, że trudniej będzie ocenić dane obrazujące stan gospodarki i służące za podstawę decyzji w polityce pieniężnej.

Tym głosom przeciwstawia się optymistyczne przewidywania o wpływach z turystyki, korzyści z tytułu promocji rodziny królewskiej, jako globalnej marki oraz Londynu, jako miejsca, w którym w 2012 r. Elżbieta II będzie obchodzić diamentowy jubileusz i w którym odbędzie się olimpiada. Niektórzy zwracają też uwagę na niewymierne korzyści w postaci poprawy samopoczucia Brytyjczyków, co nie jest bez wpływu choćby na ich nastawienie do wydawania pieniędzy i motywację do pracy.