School Leaver Cv Personal Statement Examples Proper Way To Cite A Book In An Essay Resume Infantry Officer Nampally Road Essay Format Database Resume Sap

Jak daje sobie radę ZUS?

przez Bartosz Chochołowski

W ostatnich miesiącach przez trudną sytuację na giełdzie jednostki OFE traciły na wartości. Mimo to większość z funduszy wypada lepiej niż ZUS. Portal Money.pl sprawdził, kto i ile tak naprawdę zarabia na nasze przyszłe emerytury.

źródło: Flickr.comźródło: Flickr.com

Podczas wczorajszego posiedzenia rząd nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji dotyczącej przyszłości drugiego filaru. Zgodnie z zapowiedzią premiera Donalda Tuska, przedstawione w ubiegłym tygodniu trzy scenariusze dla OFE mają teraz trafić do konsultacji społecznych i dopiero po ich zakończeniu dowiemy się, co dalej będzie działo się z naszymi składkami.

Póki co mamy jeszcze dwa filary i częścią składek zajmuje się ZUS, reszta trafia do OFE. Kto jest lepszy? Symulacja Money.pl nie pozostawia wątpliwości. Pokazuje, że w ciągu ostatnich kilkunastu lat ZUS wypadał gorzej od pozostałych funduszy. Po tym półroczu zakład co prawda wskoczył na lepsze miejsce, ale to rezultat gorszych wyników OFE, które odczuły ostatnie kryzysowe spadki na giełdzie.

Money.pl sprawdził, ile pieniędzy zgromadziliby przyszli emeryci, gdyby przez ostatnie trzynaście lat odkładali po sto złotych miesięcznie albo w jednym z funduszy emerytalnych albo w ZUS. To najbardziej obrazowy i najprostszy sposób, dzięki któremu możemy pokazać, jak w praktyce radzą sobie instytucje finansowe.

ReklamaReklama

Jeżeli weźmiemy pod uwagę okres od początku funkcjonowania OFE do końca czerwca tego roku, okaże się, że większość funduszy wypadła lepiej niż ZUS. Najlepszy z nich w naszym przykładzie zgromadził ponad 27 tysięcy złotych. To około dwa tysiące złotych więcej od najgorszego OFE, który może pochwalić się kwotą 25,8 tysiąca złotych. ZUS uplasował się w drugiej części stawki z kwotą w wysokości 26 tysięcy złotych. W ostatnim rankingu Money.pl dotyczącym OFE wyniki ZUS-u plasowały go na ostatnim miejscu.

Tym razem zdołał przeskoczyć aż trzy Otwarte Fundusze Emerytalne. Powód jest jednak bardzo prosty. W przypadku Zakładu Ubezpieczeń Społecznych najgorszą możliwą sytuacją dla przyszłego emeryta jest brak waloryzacji. Środki zgromadzone w OFE podlegają natomiast wahaniom w dużym stopniu zależnym od sytuacji panującej na warszawskiej giełdzie.

Ta w czerwcu, czyli ostatnim miesiącu uwzględnionym w zestawieniu, była bardzo niekorzystna dla posiadaczy akcji. Indeks największych spółek notowanych na GPW w tym czasie stracił niemal 10%, a straty poszczególnych OFE wyniosły od niespełna 3 do około 3,5%. Zobacz, jak kształtował się indeks WIG20 w czerwcu.

Warto pamiętać o tym, że każda mocna przecena na giełdzie uderza w całość środków już zgromadzonych na rachunku OFE. ZUS nie zdołał zatem wyprzedzić większości Otwartych Funduszy Emerytalnych nawet w momencie, w którym WIG20 zanotował najgorszy miesiąc od września 2011 roku, a same fundusze jeden z najgorszych w ciągu kilku ostatnich lat.

ReklamaReklama

Problem jednak w tym, że środki w ZUS są wirtualne. To tylko zapisy na kontach, które stanowią obietnicę przyszłych wypłat dla emerytów, pod warunkiem, że kolejne pokolenie będzie na nich pracować i odprowadzać składki. Przed podjęciem decyzji o wyborze warto również pamiętać o tym, że środki z OFE podlegają dziedziczeniu, jeżeli osoba je odkładająca umrze przed przejściem na emeryturę. Z kolei w ZUS takiej możliwości nie ma.

Pierwszy wariant zakłada likwidację części nieakcyjnej (obligacyjnej) OFE. Środki, których OFE nie mogą inwestować w akcje, byłyby przenoszone z OFE do ZUS. Ich równowartość trafiałaby na subkonta przyszłych emerytów i byłaby waloryzowana na tych samych zasadach, jak obecnie zgromadzone tam środki. Składka przekazywana OFE wzrosłaby do poziomu 2,92%. OFE miałyby prawo inwestować dowolną część swoich aktywów w akcje i zakaz inwestowania w państwowe papiery dłużne.

Drugi wariant, ten najbardziej realny, zakłada dobrowolność udziału w części kapitałowej systemu emerytalnego. Osoby rozpoczynające pracę mogłyby wybrać, do którego OFE chcą należeć. Jeżeli ktoś nie wybrałby OFE, jego składka w całości trafiałaby na subkonto w ZUS. Na podjęcie decyzji o pozostaniu w OFE każdy ubezpieczony miałby 3 miesiące. Brak decyzji skutkowałby przeniesieniem aktywów i kapitału z OFE do ZUS.

Trzeci wariant daje możliwość zdecydowania się na przekazanie całości składki do ZUS przy obecnej wysokości 19,52%, albo zdecydować się na przekazanie części składki do ZUS (17,52%). Pozostała 2% część składki trafiałaby do OFE, ale ubezpieczony musiałby wpłacać do funduszu także dodatkowe 2% składki. W sumie składka emerytalna od wynagrodzenia wyniosłaby 21,52%, z czego 17,52% pozostałoby w ZUS, a 4% trafiłoby do OFE.

Autor tekstu jest zastępcą redaktora naczelnego w Money.pl

Mogą Cię również zainteresować