źródło: www.sxc.hu źródło: www.sxc.hu

Świadomi tego przedsiębiorcy przenoszą budżet z tradycyjnych kampanii reklamowych na stworzenie strony fanowskiej na Facebooku. Michał Tomasik, internet media specialist z grupy marketingowej Aveex, która od kilku lat zajmuje się kreacją różnych marek w internecie uważa, że właściciele wszelkich rozmiarów firm łączą się z Facebookiem, bo pozwala im to na bezpośrednie spotkania i rozmowy z klientami. Poza tym według Tomasika Fan Page ma służyć budowie relacji i przywiązania do marki.

Jak ugryźć, żeby nie zostać zjedzonym?

Fan Page to miejsce spotkań osób sympatyzujących z marką. Fani wymieniają się spostrzeżeniami, uwagami, zadają pytania, chwalą i krytykują. Celem administratora jest rzeczowe i profesjonalne, a zarazem w odpowiednim tonie udzielanie odpowiedzi na zadawane pytania, dostarczanie wartościowych informacji, tworzenie kreatywnych wpisów oraz skłanianie do emocjonujących dyskusji wszystkich użytkowników. Dobrze prowadzona i zarządzana strona fanowska zachęca do polubienia i aktywizowania dedykowaną grupę docelową.

Najtrudniejszym etapem w tworzeniu idealnego Fan Page jest pozyskanie fanów. Badania Chadwick Martin Bailey wskazują, że najczęściej spotykanym powodem, dla którego użytkownicy Facebooka zostają fanami danej marki jest chęć otrzymania rabatu lub udział w promocji.

Teoria wprowadzona w życie

Wspomniana wcześniej grupa marketingowa Aveex, która obsługuje korporacyjne giganty chcąc powiększyć fanklub na Facebook marek Alfa Star i FAAC stworzyła mechanizm, który w przeciągu 21 dni zwiększył rozmiar grupy o 1999,64% w przypadku Alfa Star i o 1400,6% przez 19 dni w FAAC’u. Ciekawostką jest, że obie firmy stoją na krańcowych biegunach tematycznych, ale posiadając wiedzę, że statystyczny użytkownik Facebooka to osoba, która chce i lubi dostawać prezenty, można ujednolicić sposób rekrutacji fanów. Po tym działaniu fani, którzy idealnie wpisują się w target marki (dzięki odpowiednim kanałom komunikacji), zaczęli aktywnie uczestniczyć w tworzeniu Fan Page „Lajkując” i komentując poszczególne wpisy. Jest to niewątpliwy sukces, ponieważ w każdym przypadku skutkuje to częstszym odwiedzaniem strony w poszukiwaniu atrakcyjnych treści.

Sposób pozyskiwania fanów musi być tak skonstruowany, aby był atrakcyjny dla grupy docelowej. Statystyczny użytkownik Facebooka ma 138 znajomych i każdy z nich widzi co jego internetowy przyjaciel polubił i kliknął, co również jest wartościowe, ponieważ dzięki temu świadomość marki rośnie. Można to porównać do efektu kuli śnieżnej, czyli procesu, który rozpoczyna się na małą skalę (użytkownik), a rozrasta na ogromną (znajomi znajomych...)

Czyli nie każdy może?

Podejmując się administracji i prowadzenia grupy fanowskiej należy mieć świadomość, że zdobycie fanów to jedno, a utrzymanie ich i usatysfakcjonowanie – drugie. Nawiązując do wcześniej wspomnianych badań, dobrze jest dać coś w zamian za początkowe kliknięcie. Natomiast w celu zachęcenia go do częstych i aktywnych odwiedzin należy dostarczać mu na bieżąco kontent, który będzie dla niego interesujący. Zwykły czytelnik, zaczyna komentować wpisy, samemu je kreować, a po pewnym czasie sam odpowiada na nowe pytania użytkowników, co ostatecznie tworzy z niego ambasadora marki. Taki użytkownik będzie chętnie wracał na profil, a co się z tym wiąże – częściej będzie wybierał produkty lubianej marki.

Założenie strony fanowskiej wiąże się z dużą odpowiedzialnością. Firmy często zlecają zrobienie tego specjalistom w dziedzinie social media. Prawidłowe zaprojektowanie kampanii wiąże się ze zdobyciem solidnego wizerunku marki w oczach klientów. Według Oskara Ciałowicza, dyrektora strategicznego w grupie marketingowej Aveex, każda marka jest inna i do każdej trzeba podejść w indywidualny sposób, dlatego tak ważne jest opracowanie odpowiedniej strategii działania, która zadecyduje o tym czy brand wzniesie się nad wyżyny, utrzyma swoją pozycję czy upadnie.