źródło: www.flickr.com źródło: www.flickr.com

Dwa bliźniacze, smukłe, przeszklone wieżowce miałyby stanąć na działce o powierzchni niespełna 11,5 tys. m kw. u zbiegu ulic Emilii Plater i Nowogrodzkiej. Oba wieżowce mają mieć po 52 kondygnacje, co daje 218 metrów wysokości. Do tego każdy ma zostać wyposażony w pięć pięter podziemnych, na których m.in. znajdzie się parking mogący pomieścić 1,8 tys. aut. W budynkach zmieściłoby się aż 78 tys. m kw. biur, czyli prawie dwa razy tyle, co w najwyższym jak dotąd warszawskim wieżowcu, dawnej siedzibie koncernu Daewoo.

Miejscy urzędnicy wydali już decyzję o tzw. środowiskowych uwarunkowaniach realizacji tej inwestycji, czyli określili, co ma zrobić inwestor, żeby nie zaszkodzić przyrodzie. Nie postawiono żadnych zaporowych warunków, inwestora zobowiązano m.in. do tego, żeby przez trzy lata od powstania budynków dokładnie liczył, ile razy o szyby wieżowca rozbiją się ptaki. Teren, na którym mają powstać wieżowce, jest własnością miasta. To ratusz wystąpił o decyzję środowiskową, wyręczając inwestora, któremu w przyszłości chce sprzedać grunt. Projekt planu jest już opracowany, we wrześniu opiniować go będzie komisja urbanistyczna, być może nanoszenie uwag zakończy się do końca roku.