źródło: Pixabayźródło: Pixabay

Ogólnie to ten artykuł powinnam tak naprawdę zacząć od odpowiedzi na pytanie: „czym w ogóle jest sukces?” Nie możemy oceniać ludzi według swojej miary „sukcesu”. Dla Ciebie osiągnięciem sukcesu może być niezależność finansowa, a dla kogoś innego założenie rodziny i posiadanie czwórki dzieci. Dla jeszcze innej osoby sukces to założenie fundacji, która będzie pomagać bezdomnym zwierzętom. Dla niektórych sukcesem jest spokojne życie i praca np. na kasie w supermarkecie.

Jednak jakby na to nie spojrzeć, sukces zawsze będzie połączony z wyznaczaniem celów. Doskonale wiemy o tym, że jeśli człowiek nie wie czego chce, to nigdy tego nie będzie miał.

Dlaczego zatem niektórzy wyznaczają sobie swoje cele, a inni tkwią w miejscu i nie robią nic? Moim zdaniem jest kilka podstawowych powodów (punktów), które są zależne od siebie i składają się w jedną całość. Mógłbyś powiedzieć „bo są leniwi!” Otóż nie. Lenistwo w takich kwestiach też skądś się bierze. Raczej nazwałabym to strachem niż lenistwem. Lenistwo to coś, co daje nam „wymówkę” dla naszego strachu.

1. Wychowanie oraz wzorce.

Wiadomo, że nie mamy żadnego wpływu na to w jakiej rodzinie się urodziliśmy. Nasz charakter, poglądy oraz przekonania kształtują nasi rodzice oraz społeczeństwo. Do siódmego roku życia jesteśmy jak „gąbka”, która wchłania wszystko, co nam się mówi. A dokładnie wchłania to nasza podświadomość.

Zatem jeśli od małego widzimy, że np. nasi rodzice wiecznie narzekają, iż nie mają pieniędzy, a z drugiej strony wpajają nam swoje wzorce i stereotypy (które wpoili im ich rodzice), że pieniądze śmierdzą, jakim cudem możemy mieć chęć ich posiadania? Jedyne co nam zostaje to mentlik w głowie. Jeśli nasza rodzina całe życie pracowała np. na etacie i narzekała na życie, to my uważamy, że tak wygląda życie.

Czasem zdarzy się, że pomyślisz sobie „ale ja tak nie chce żyć!” i stanie się to dla Ciebie motywacją do zmiany. Natomiast to nie weźmie się samo z siebie. Prawdopodobnie musiałeś przeczytać jakiś artykuł, książkę, obejrzałeś film, który Cię zainspirował lub wziąłeś udział w jakimś szkoleniu rozwojowym. Przemiana mentalna wymaga czasu i pracy. I oczywiście świadomości, że jej potrzebujemy.

2. Motywacja.

Kiedyś długo się zastanawiałam nad tym „dlaczego jedni ludzie są zmotywowani a inni nie?” Wynika to z kilku prostych rzeczy. Podstawową sprawą jest zadanie sobie typowych pytań: „jak chcesz, żeby Twoje życie wyglądało za 2,5,15 lat?” Typowe. Jeśli już nawet „mniej więcej wiesz”, jest to jakiś punkt odniesienia, bo wiesz do czego dążysz.

Po drugie, wiele osób „nie wie co chciałoby robić”. Obejrzałam kiedyś krótki film na YT, w którym było powiedziane: „Jeśli nie wiesz co chcesz robić, zapytaj swoich rodziców co lubiłeś najbardziej robić, gdy byłeś mały”. To są nasze naturalne talenty. Może byłeś urodzonym liderem, lubiłeś liczyć, rysować? Moim zdaniem, każdy biznes można wypromować, tylko trzeba mieć do tego odpowiednią wiedzę marketingową.

Do tego dochodzi motywowanie samego siebie. Każdy ma czasami gorsze dni, każdemu się czasem nie chce – to oczywiste, nie jesteśmy robotami. Byle byśmy nie tkwili w tym dołku za długo. Dlatego uważaj na to z kim przystajesz...

3. Ludzie, którymi się otaczasz.

Z kim przystajesz taki się stajesz. Pięć osób z Twojego najbliższego otoczenia ma na Ciebie największy wpływ. Zastanów się kim są te osoby i co do Ciebie mówią. Czy narzekają? Czy stoją w miejscu? Czy się rozwijają? Jakie przekonania Ci wpajają? Czy mówią do Ciebie o czym ONI są przekonani? To wcale nie znaczy, że TY musisz też mieć takie przekonania.

4. Ambicja.

Na pewno słyszałeś wiele razy stwierdzenie „on to w ogóle nie ma ambicji!” To moim zdaniem wiąże się z wzorcami. Jak możesz mieć jakiekolwiek ambicje, skoro wzorce, które wyniosłeś nie nauczyły Cię być ambitnym? Jeśli Twoja mama była przedsiębiorcza, miała swoje nieruchomości, a Ty to obserwowałeś, w naturalny sposób uczysz się takiego stylu życia. Niektórzy po prostu nie wieżą w to, że może być „lepiej”. Niektórym po prostu nikt tego nigdy nie powiedział.

5. Szkolenia.

Niedobrze mi się robi, gdy słyszę „jemu to się udało!”. I każdy patrzy z podziwem na taką osobę oraz jej sukcesy. Sukces, jakby nie było, wymaga ciężkiej pracy. Bardzo często jest to bariera mentalna. Co zrobić, żeby ją pokonać? Szkolić się, czytać i słuchać osób, które osiągnęły to, co my chcemy osiągnąć.

Szkolenia oraz książki o rozwoju osobistym otwierają nam klapki w głowie. Zdziwić się można jak wiele mamy tych klapek. Często myślisz, że doznałeś olśnienia, a okazuje się, że to był tylko czubek góry lodowej. Moje ulubione motto brzmi: „Jeśli ktoś daje Ci rady, na temat tego jak masz żyć, zanim zaczniesz słuchać tej osoby, zastanów się najpierw czy chciałbyś zamienić się z nią miejscami.”

6. Niektórzy po prostu nie chcą nic zmieniać.

Oczywiście są osoby, które lubią narzekać i nie chcą nic zmieniać w swoim życiu. Ja osobiście takie narzekania staram się wpuszczać jednym uchem, a wypuszczać drugim. Jednak uważaj, bo gdy za długo przebywamy z takimi ludźmi, sami nasiąkamy tą energią „marudzenia” i tracimy motywacje do działania.

Reasumując. Jeśli chcesz osiągnąć swój sukces pomyśl nad tym jakie wzorce wpoiła Ci rodzina, znajomi, jakimi ludźmi się otaczasz. Poszukaj książek rozwojowych, znajdź swojego mentora „z którym chciałbyś zamienić się miejscami” i wyznacz sobie cele! Powodzenia.

Martyna KardasMartyna Kardas

Autorka tekstu jest znana jako Martyna.art. Obecnie studentka collegu w Edynburgu. Twierdzi, że gdyby kilka lat temu ktoś zapytał ją „czym się zajmujesz?” prawdopodobnie nie znalazłaby odpowiedzi. Od bardzo dawna jest zaangażowana we wszystko, co wiąże się ze sztuką oraz marketingiem. Rozwija swoje pasje do fotografii, malarstwa, filmowania, pisarstwa oraz sprzedaży. Możecie wesprzeć jej twórczość na stronie GoFundMe oraz dowiedzieć się więcej na stronie www.martyna.art.