How To Write Math Extended Response Cover Letter Internship Engineering Student Critical Thinking Tools Of Transformation Research Proposal Sample In Civil Engineering

Dane na nielegalnie skopiowanym pliku

przez Tomasz Głowacki

Już niedługo może się pojawić skuteczna metoda odstraszania piratów przed ściąganiem nielegalnych plików. Najwięksi producenci audio i wideo planują wprowadzić takie odpowiednie zabezpieczenie.

Dzięki temu, każdy kto narusza prawo autorskie będzie upubliczniony z imienia i nazwiska. Ochrona praw autorskich przed piractwem przez technologię DRM nie jest nowym pomysłem. Wygląda to tak: np. plik MP3 udostępniony legalnie użytkownikowi zawiera także jego dane osobiste, pozyskane np. z przelewu. Jeśli ten plik znajdzie się na torrencie, można łatwo zidentyfikować pierwotnego właściciela – informuje portal Gizmodo.pl

Jak podaje portal, większość serwisów internetowych zrezygnowała z zastosowania DRMu, pomimo nacisku ze strony koncernów muzycznych. Wkrótce jednak muzyka udostępniona będzie w „chmurze”, nad którą pracują Apple, Google i Amazon, a koncerny nalegają, by oznaczać udostępnione utwory „znakiem wodnym”, czyli danymi umożliwiającymi identyfikację kupującego.

Dodatkowo będzie można oznaczyć i identyfikować nie tylko kupującego – jak przy starym DRM, ale nawet uniemożliwiać odtwarzanie utworu czy filmy innym osobom. Chodzi o to, żeby tylko kupujący i tylko za pomocą jednego serwisu mógł słuchać zakupionego przez siebie dzieła.

Jeśli chodzi o polskie realia, to przydałoby się jeszcze jakieś zabezpieczenie przed kradzieżą tekstów np. z książek i e-book’ów i publikowaniem ich na prywatnych stronach internetowych pod swoim nazwiskiem. Ale, kto wie?

Mogą Cię również zainteresować