źródło: www.flickr.com źródło: www.flickr.com

Swoją decyzję o wprowadzeniu nowego podatku władze Danii tłumaczą, że chcą w ten sposób walczyć ze szkodliwymi nawykami żywieniowymi swoich obywateli. Wysokość tego podatku wynosi 16 koron, czyli około 2,9 dolara za każdy kilogram tłuszczów nasyconych w danym produkcie. Dyrektor ds. żywności w duńskiej konfederacji przemysłu Ole Linnet Juul szacuje, że podatek podniesie cenę hamburgera o równowartość ok. 0,15 dolara, a małego opakowania masła o 0,40 dolara. Według niego, Dania jest pierwszym krajem świata, który walczy z tłustym jedzeniem za pomocą wprowadzenia podatków.

W marcu br. propozycja nałożenia podatku uzyskała poparcie znacznej większości w duńskim parlamencie. Argumentowano, że taki krok pozwoli wydłużyć spodziewaną długość życia Duńczyków. Od 1 września br. również na Węgrzech obowiązuje nowy „podatek chipsowy” od żywności i napojów o wysokiej zawartości cukru, soli, węglowodanów oraz kofeiny.