źródło: www.flickr.com źródło: www.flickr.com

Nowa autostrada A1 liczy „tylko” 62 kilometry, a otwarty w piątek odcinek łączy się z gotowym od kilku lat fragmentem i pozwoli wygodnie dojechać do Gdańska. Przez 90 dni będzie bezpłatny, potem ma kosztować 20 groszy za kilometr, czyli 12,40 za cały nowy odcinek. Pierwszego grudnia br. kierowcy pojadą brakującym 106 kilometrowym fragmentem betonowej A2 z Nowego Tomyśla do granicy z Niemcami. Przez pół roku przejazd będzie darmowy, potem zapłacimy taką samą stawkę jak na A1, czyli 20 groszy za kilometr.

W grudniu gotowa będzie jeszcze autostradowa obwodnica Rzeszowa i 20 kilometrów autostrady A1 z Bytomia do Piekar Śląskich. Do końca roku dostaniemy też kilka kawałków dróg ekspresowych, między innymi obwodnicę Pabianic. W przyszłym roku gotowe mają być: autostrada A1 z Gdańska aż do Strykowa i ze Śląska do Czech, cała A2 z Niemiec do Warszawy. Niestety ostatni fragment, który mieli budować Chińczycy, będzie tylko przejezdny, prawie cała A4 z Krakowa na Ukrainę, za wyjątkiem 20 kilometrów pod Tarnowem, gdzie nie dało rady polsko-macedońskie konsorcjum. I setki kilometrów nowych dróg ekspresowych. Zobaczymy.