Podczas, gdy nadchodzi w firmie czas rozliczania nadgodzin wystarczy, że pracownik dogada się z lekarzem i pójdzie w tym czasie na zwolnienie. Wówczas firma nie może mu udzielić wolnego w zamian za nadliczbowe godziny pracy i na koniec okresu rozliczeniowego musi wypłacić dodatek do pensji.

Jednak zdaniem specjalistów takie wyjście sprawdza się zwykle na krótką metę. Osoby nadużywające w ten sposób zwolnień, często nie zdają sobie sprawy, że sami odczują w przyszłości straty, jakie ponosi ich pracodawca w związku z koniecznością wypłaty dodatkowych świadczeń. Na takie praktyki szczególnie muszą uważać firmy stosujące długie, 12 miesięczne okresy rozliczeniowe na podstawie przepisów antykryzysowych. Jeśli nie zdążą z oddaniem wolnego, mogą być zmuszone do wypłaty wysokich dodatków.