Oczywiście nie jak robią swój kolagen, tylko jak robią szkolenia i spotkania informacyjne w swoim biznesie marketingu sieciowego. Na warsztacie zjawił się też gość specjalny – Jarosław Zych, prezes spółki. Wystąpienie Jarosława, jak zwykle, było pasjonujące. Ten facet o sprzedaży bezpośredniej wie dużo więcej, niż wszystko. Ogromna dawka wiedzy na temat mówienia językiem korzyści, a nie językiem tego, co my chcemy. Carnegie w całej krasie! Tyle, że poparty życiowym doświadczeniem Jarosława Zycha.

Często się zastanawiam, jaki wpływ na dynamikę rozwoju firmy MLM mają szkolenia podstaw systemu dla dystrybutorów. Zauważam, że stara prawda głosząca, iż trzeba ludzi nauczyć najpierw, jak wyglądają cyferki, później, jak je dodawać, a na końcu dopiero mnożyć – przynosi bardzo wymierne efekty. Najnormalniej w świecie nie ma sensu edukować ludzi na temat budowania grupy, kiedy mają małe pojęcie o umawianiu się na spotkanie… prawda? I firma Colway rozumie to w pełnej krasie.

Wracając do szkolenia. Około 40 osób dowiedziało się na nim, jak prowadzić prezentację, jak powinna wyglądać prawidłowa rozmowa z klientem, jak wygląda mowa ciała, jakie są rodzaje komunikacji, jak trafić do ludzi w zależności od tego, jakim są typem słuchacza… Omówiono teorię lejka, czyli jak skanalizować klienta w kierunku zainteresowania ofertą. Co ciekawe, na warsztacie firmy Colway właściwie nie poruszano spraw związanych z produktem. Jednym słowem szkolenia produktowego nie było – firma wychodzi bowiem z założenia, że jeżeli ktoś chce już współpracować to z produktem się zaznajomił. I faktycznie, rozłożenie kolagenu na czynniki pierwsze nikomu nie pomoże w prawidłowej prezentacji, kiedy nie będzie umiał nabyć relacji z klientem. Jest to naga prawda, która dotyczy każdej firmy na świecie i każdego człowieka. Co z tego, że masz średnią 6.0 na studiach, kiedy nie umiesz pochwalić się innym swoją wiedzą?

To, co w tym szkoleniu bardzo mi się spodobało, to obszerne warsztaty. Czyli nie skończyło się na gadaniu przez 8h, lecz przekazana wiedza była omawiana, dyskutowana, uczestniczyli w tym słuchacze, zadawali duże ilości pytań. A koniec szkolenia to seria i krzyżowy ogień pytań do prowadzącego.

Mam wrażenie, że uczestnicy byli zadowoleni, a wiedzę, którą otrzymali od firmy, mogą natychmiast przekuć w wyniki sprzedażowe. Może to jedna z tajemnic szybkiego rozwoju Colway? Drugą tajemnicą jest z pewnością stara maksyma Jarosława Zycha: „sukces zależy od pochodzenia i… peelingu”. Pewnie zastanawiacie się o co chodzi? Sprawa jest prosta. Jak sobie pochodzisz, taki masz sukces, a do tego, gdy się przywitasz z ludźmi tyle razy, że Ci skóra prawie zejdzie z dłoni, to będzie oznaczać, że właśnie odnosisz sukces w MLM. Czyli kolejna firma, która promuje rzetelną, systematyczną pracę. Brawo. Bo taka jest prawda – to klucz do sukcesu w każdym marketingu sieciowym.