Sejm znowelizował w czwartek ustawę o ochronie zdrowia. Wprowadza ona zakaz palenia w miejscach publicznych. Jednak, jak to w Polsce bywa, posłowie zafundowali nam łagodne ominięcie zakazu. Nie można się dziwić takiemu rozwiązaniu, skoro najwięcej do powiedzenia w sprawie mieli palacze.
Sejm,a raczej posłowie poszli po rozum do głowy. Wycofali się z pomysłu całkowitego zakazu palenia w miejscach publicznych. Między wyjściem na papieroska a dyskusją na ten temat, posłowie przyjęli rozwiązania, które łagodzą pierwotne propozycje.
Do rzeczy: zakaz palenia będzie obowiązywać, ale częściowo. Palenie w restauracjach, pubach i dyskotekach będzie dozwolone w wyznaczonych miejscach – w tych lokalach powstaną palarnie. Całkowity zakaz palenia obejmie szpitale i ośrodki zdrowia, zakłady pracy, przystanki komunikacji publicznej, publiczne miejsca przeznaczone do wypoczynku i zabawy dzieci (np. na plażach).
Za złamanie zakazu palaczowi grozić będzie 500 zł mandatu. Grzywna będzie grozić również za nieumieszczenie w lokalu lub pojeździe informacji o zakazie palenia. Ustawa przewiduje też zakaz sprzedaży wyrobów tytoniowych przez internet, dopuszcza natomiast produkcję i wprowadzanie do obrotu tzw. e-papierosów.
Hmm... Niby więc jest zakaz, niby nie ma. My zastanawiamy się w redakcji, czy nie powstał kolejny bubel prawny. Przecież miejscem publicznym są również stadiony. Co zrobią władze, kiedy na meczu, dajmy na to, Legia vs. Wisła, w tym samym czasie zakurzy sobie kilkadziesiąt tysięcy kiboli?
-
Maciej G. Krasny
10/03/10 15:19
Ciekawe, czy miejsca przeznaczone do palenia będą na zasadzie izolatki, tj. szczelnie zamknięte...? Jeśli nie, to dymek będzie i tak krążył najczęściej wokół tych, którzy go sobie w ogóle nie życzą.
-
Maciej Maciejewski
10/03/10 18:05
Proponuję zrobić jeszcze szczelne izolatki dla tych, którzy nie palą. Nie życzę sobie wchłaniać ich zapachów. Jutro będę na dworcu PKP, sprawdzę, czy nie palący w jakiś sposób są ode mnie odseparowani.
-
Waldek Matusiak
10/03/10 20:16
Czasem korzystam z środków komunikacji miejskiej.
Dochodzą wtedy do mnie różne zapachy(?).
Prponuję wprowadzić zakaz używania :
nadmiernej iliości perfum,dezodorantów,
pocenia się,
przeszkadzać może także :
głośna rozmowa w kontakcie osobistym,
głosna rozmowa przez telefon,
płacz dziecka.
Oczywiście przeszkadza bardzo,szczególnie latem nadmiar spalin,
warkot samochodów,
nadmiar ludzi na plaży.
Oczywiście przeszkadzać może wiele więcej.
Może zajmie się tym sejm?
Od razu napiszę,że w zyciu nie zapaliłem nawet jednego papierosa.
Pozdrawiam.