Tomasz TelejTomasz Telej

Tomasz Telej jest trenerem, sales coachem, certyfikowanym NLP master coachem oraz time line therapy master practicionerem. Przedsiębiorca, menedżer, lider biznesu, mentor, mówca motywacyjny, doświadczony sprzedawca i doradca biznesowy. Od dziewięciu lat zajmuje się tworzeniem struktur sprzedażowych w branży marketing sieciowy. Zarządza grupą kilkudziesięciu przedsiębiorców wdrażając coaching sprzedażowy jako skuteczne narzędzie rozwoju w zespołach handlowych. Stworzył od podstaw jeden z największych salonów urody w województwie lubelskim. Właściciel Instytutu Rozwoju Biznesu BiznesMind, gdzie dzieli się swoim doświadczeniem i umiejętnościami z zakresu sprzedaży, marketingu, zarządzania kadrą, budowania relacji z klientem oraz rozwoju osobistego. Prowadzi kursy i szkolenia z zakresu profesjonalnych technik etycznej sprzedaży oraz sales coaching. Twórca Akademii Lidera Biznesu – jako mentor, doradca biznesowy i ekspert w zakresie budowania marki osobistej w sprzedaży uczy przedsiębiorców, jak stworzyć strategię rozwoju własnej firmy, profesjonalnie prezentować produkty i skutecznie je sprzedawać. Doradca biznesowy i coach w Stowarzyszeniu Modrzew.

Jestem człowiekiem, który nieustannie poszukuje nowych wyzwań i doświadczeń. Swojego miejsca na Ziemi szukałem kilka lat zarówno w Polsce, Stanach Zjednoczonych, jak i Wielkiej Brytanii. Emigracja pozwoliła mi zrozumieć jedno – że wielkich rzeczy można dokonać w każdym miejscu, a tym miejscem dla mnie jest Polska.

Pasjonat japońskich sztuk walki – posiada czarny pas w karate tradycyjnym – stosuje mądrość sztuk walki w coachingu – metafory ciała i umysłu oraz sztukę budowania współpracy i wykorzystywania rywalizacji w rozwoju. Swój warsztat doskonalił u Briana Tracy, Anthonego Robbinsa, Roberta Kiyosaki, Mariusza Szuby. Współpracuje z Amway Polska, Fundacją Inicjatyw Menadżerskich, organizacjami pozarządowymi oraz wieloma przedsiębiorcami.

Maciej Maciejewski: To piękny dorobek biznesowy. A skąd zainteresowanie network marketingiem?

Tomasz Telej: Jako młody chłopak zawsze szukałem sposobu na zarobienie pieniędzy. Pierwszy raz kontakt z marketingiem sieciowym miałem w wieku 18 lat, kiedy moi rodzice zaprosili swojego znajomego, który rozpoczynał właśnie współpracę z Amway Polska. Zobaczyłem wtedy plan marketingowy, który dawał możliwość wygenerowania stałych dochodów. Zapaliłem się i zachęciłem moich rodziców do podpisania umowy. Tak poznałem firmę Amway oraz produkty, które zagościły u nas w domu. Na tym etapie rozwoju byłem wsparciem dla rodziców pomagając im logistycznie zarządzać sprzedażą. Poznałem również czym jest rozwój osobisty uczestnicząc w seminariach i szkoleniach organizowanych przez liderów, z którymi współpracowali moi rodzice

Jednak moja osobista, poważna przygoda z marketingiem sieciowym rozpoczęła się w momencie, kiedy byłem w Wielkiej Brytanii. Miałem wówczas 26 lat i ciężko pracowałem rozwijając własną działalność gospodarczą na Wyspach. W tamtym okresie network marketing nie miał aż tak dużej popularności wśród emigracji. Postanowiłem więc wrócić do korzeni i podpisałem umowę o współpracy z Amway UK. W przeciągu pięciu miesięcy zbudowałem struktury na poziomie 12% zapewniając sobie niewielkie, ale stałe dochody. Potem postanowiłem wrócić z emigracji do Polski i otworzyć biznes tradycyjny. Tak więc doświadczenie wyniesione z pracy w MLM pomogło mi w rozwijaniu biznesu tradycyjnego.

Maciej Maciejewski: Wielu znawców tematu twierdzi, że MLM to niezła szkoła przedsiębiorczości, a nawet życia. Co panu dał marketing sieciowy?

Tomasz Telej: Patrząc na moje dotychczasowe działania mogę powiedzieć, że dzięki pracy w marketingu sieciowym nie tylko osiągnąłem jeden z wyższych poziomów w tabeli – 18%, ale zrobiłem coś więcej. Przełamałem własne lęki, nauczyłem się być facetem, który jest nastawiony na szukanie rozwiązań, realizowanie celów, a nie ciągłe skupianie się na problemach. Zbudowałem w sobie postawę, dzięki której mogę się realizować w każdym obszarze swojego życia.

Maciej Maciejewski: Amway to obecnie największa korporacja MLM na świecie. Można również powiedzieć, że to pierwszy tego typu biznes w historii branży. To 65 lat tradycji. Co panu najbardziej podoba się w tym przedsięwzięciu?

Tomasz Telej: Zanim podjąłem decyzję odnośnie zaangażowania się we współpracę z firmą Amway, przeanalizowałem wiele firm działających na rynku. Każda z nich ma wiele zalet. Jednak projekt Amway przekonał mnie swoim bogatym asortymentem produktów. Patrząc szerzej, przyszłościowo, widziałem swoją organizację, w której każdy przedsiębiorca może znaleźć swoją gamę produktów. I tak to dzisiaj wygląda. Są osoby, które interesują się profilaktyką zdrowotną i mają do dyspozycji suplementy diety, kosmetyki pielęgnacyjne i kolorowe, co ma swoje zainteresowanie przede wszystkim wśród pań, a ekologiczna chemia gospodarstwa domowego jest dostępna dla każdego. Mogę powiedzieć, że Amway jest dużym, nowoczesnym sklepem internetowym, gdzie każdy może znaleźć coś dla siebie. Przekonała mnie również gwarancja zwrotu pieniędzy w przypadku niezadowolenia z produktu oraz system wsparcia w budowie biznesu.

Tomasz TelejTomasz Telej

Maciej Maciejewski: Ludzie cenią MLM za wiele atrybutów, ale jednak najczęściej pojawia się hasło pieniądze i dochód pasywny. Który system jest lepszy do zarabiania – tradycyjny czy alternatywny w postaci marketingu sieciowego?

Tomasz Telej: Bardzo lubię to pytanie. To temat rzeka, jednak skupię się na kilku głównych różnicach. Zawsze prezentując plan marketingowy podkreślam, że doświadczenie zdobywane w MLM pozwala stawać się lepszym pracownikiem, lepszym przedsiębiorcą. Znam wiele osób, które pracują na posadzie od wielu lat. Są sfrustrowane swoimi zarobkami, ciągłym lękiem związanym z utratą posady, brakiem możliwości awansu.

Marketing sieciowy daje pewnego rodzaju wolność, oferując szerokie możliwości związane z rozwojem finansowym, pobudzając kreatywność i dodając pozytywnej energii na co dzień.

Rozwijając własną działalność w systemie network marketing sami ustalamy czas pracy, uczymy się stawiać cele i szukać możliwości na ich realizację. Stajemy się przedsiębiorczy, odpowiedzialni za swoje działania jak i za swoje życie. W pracy na posadzie jesteśmy ograniczeni czasowo oraz finansowo. Wymaga się od ludzi dyplomów i doświadczenia oraz bycia dyspozycyjnym. W biznesie MLM takie rzeczy nikogo nie interesują. Prezentując plan marketingowy zwracam zawsze uwagę na to, czy mój rozmówca chce coś osiągnąć w swoim życiu, jakie ma marzenia, cele. Awans w marketingu sieciowym wynika z pracy jaką wkładamy w rozwój naszego biznesu. W pracy na posadzie jest różnie i często sukces np. w postaci podwyżki czy awansu może wynikać nie z zaangażowania oraz wyników, a znajomości. W marketingu sieciowym zawsze możemy liczyć na wsparcie liderów z górnej linii rekomendacji. Istotna różnica również jest taka, że zarobki wynikające ze zbudowanej struktury sieciowej mogą zapewnić stały dochód na długie lata. Praca na posadzie w dzisiejszych czasach nie jest stabilna.

W MLM cenię możliwość rozwoju, za którym idzie inteligencja emocjonalna jak i finansowa. Oczywiście praca w tym systemie wymaga ciągłej walki ze swoimi słabościami, ale pokonując je wzmacniamy swój charakter, stając się liderami dla siebie oraz osób, które z nami współpracują.

To, co ma dla mnie największą wartość, to widoczna zmiana u osób, z którymi współpracuję. Ich wzrost w biznesie, ale również sukcesy w innych obszarach życia.

Maciej Maciejewski: Skąd brać nowych ludzi do swojej struktury? Jakie metody pan stosuje, aby pozyskiwać nowe osoby do biznesu?

Tomasz Telej: Obecnie marketing sieciowy jest dojrzałym biznesem. Dojrzały biznes wymaga dojrzałych przedsiębiorców czyli takich, którzy codziennie rozwijają swoje umiejętności, wykonują konieczną pracę oraz wyciągają wnioski ze swoich sukcesów jak i porażek. Zauważyłem, że tutaj istotny jest marketing osobisty – to jak prezentujemy siebie oraz naszą ofertę, w jaki sposób rozmawiamy z klientem, czy jesteśmy nastawieni na znalezienie głównej potrzeby czy tylko na sprzedanie produktu. Podczas rozmowy z klientem czy potencjalnym kandydatem do współpracy szukam tego, co jest dla tej osoby istotne, ważne. Następnie dopasowuję swoją ofertę tak, żeby poprzez produkt ułatwić życie swojemu klientowi, pomóc mu rozwiązać jego problemy oraz zrealizować cele i marzenia.

Najważniejszy jest dla mnie mój klient. Skupiam swoją uwagę tylko na nim. Takie podejście buduje zaufanie oraz daje większe szanse na długofalową współpracę. A odnośnie szukania nowych osób to z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że najlepszą formą jest marketing internetowy, media społecznościowe, to w jaki sposób się prezentujemy oraz rekomendacje od zadowolonych klientów oraz partnerów biznesowych.

Maciej Maciejewski: Jakie ma pan plany na przyszłość?

Tomasz Telej: Moje plany na rok 2015 zakładają, że w przeciągu kolejnych pięciu miesięcy stworzę strukturę sprzedażową na najwyższym poziome w tabeli – 21%. No i oczywiście jej ustabilizowanie. Jednak głównym moim celem a zarazem marzeniem jest osiągnięcie – do czterdziestki – poziomu diamenta.

Maciej Maciejewski: I tego panu życzę. Dziękuję za rozmowę.