Studenci nie inicjują biznesów

Tomasz Głowacki, 08/03/2010 10:50

Tylko 4,5% absolwentów z lat 2006-2008 założyło własną firmę. Co piąta osoba uważa, że nie ma dostatecznej wiedzy, żeby sobie poradzić z jej utrzymaniem. Pozostali chcą pracować dla kogoś.

Wyższa Szkoła Pedagogiczna TWP w Warszawie sprawdziła, jak na rynku pracy radzą sobie absolwenci tej uczelni. Wyniki mogą być zaskakujące i różniące się od opinii panujących o polskim systemie oświaty. Okazuje się bowiem, że byli studenci nie mają problemu ze znalezieniem pracy. Badacze z Polskiego Towarzystwa Polityki Społecznej przyznają, że absolwenci są dobrze przygotowani, jednak widoczny jest w nich brak wiary we własny sukces. Na pewno nie brak im zapału. Z raportu Towarzystwa wynika, że już podczas nauki 70% żaków pracowało na pełen etat, z czego połowa miała pracę niezgodną z kierunkiem swoich studiów.

Co powinno cieszyć przyszłych pracodawców? Na pewno to, że, jak potwierdzają sami absolwenci, studia dały im wiedzę i umiejętności potrzebne na rynku pracy. Prawie co druga osoba wskazała, że studentom kończącym edukację w 2006 r. i 2008 r. brakowało większej ilości praktyk zawodowych. Dla rozwoju polskiej gospodarki niepokojące są za to inne wyniki. Tylko 4,5% absolwentów prowadzi własny biznes. Niestety, aż 20,7% absolwentów stwierdziło, że kończąc studia, nie czuli się odpowiednio przygotowani do prowadzenia własnej firmy – czytamy w raporcie. I nic dziwnego, skoro na lekcjach przedsiębiorczości uczą nauczyciele, którzy z biznesem nigdy nie mieli nic wspólnego, a ze studentami ćwiczy się, jak dobrze napisać CV i list motywacyjny.

Tomasz Głowacki, 08/03/2010 10:50 Do ostatniego komentarza ↓ Do góry ↑

Komentarze (12)

  • Grzegorz_iwacz_thumbnail

    Grzegorz Iwacz 08/03/10 12:42

    Niestety, aż 20,7% absolwentów stwierdziło, że kończąc studia, nie czuli się odpowiednio przygotowani do prowadzenia własnej firmy
    Nie każdy odnajduje się "na swoim", ale czy to źle? Nie wszyscy mogą być przedsiębiorcami. Ciekawy jestem jaki byłby optymalny stosunek przedsiębiorców do "pracowników".
  • Foto-1_thumbnail

    Łukasz Wyrębek 10/03/10 08:33

    Wcale mnie nie dziwi ta statystyka. Jak ma biedny absolwent założyć własną firmę i pracować dla siebie, skoro przez cały okres edukacji uczony jest wykonywania poleceń kogoś innego?
  • Dzentelmani_thumbnail

    Maciej Maciejewski 10/03/10 10:00

    Jeśli jest biedny, to tanio może zainicjować biznes MLM.
  • Marcinradon2_thumbnail

    Marcin Radon 10/03/10 10:02

    i w dodatku może liczyć na solidne wsparcie z Urzędu Pracy na start własnego biznesu, teraz chyba jest ok 19 tyś na start
  • Grzegorz_iwacz_thumbnail

    Grzegorz Iwacz 10/03/10 10:32

    i w dodatku może liczyć na solidne wsparcie z Urzędu Pracy na start własnego biznesu, teraz chyba jest ok 19 tyś na start
    W niektórych wypadkach można zgarnąć nawet 40k.
  • Default_male_thumbnail

    Adrian Fuszara 10/03/10 10:43

    Racja, nie każdy może być przedsiębiorcą. To czy absolwent był uczony wykonywania poleceń kogoś innego (przełożonego), zależy również od kierunku studiów, jaki ukończył. Wiadomo, że świeży absolwent nie czuje się odpowiednio przygotowany to prowadzenia własnego przedsiębiorstwa, ponieważ, żeby zarządzać przedsiębiorstwem, trzeba znać wszystkie procesy w nim zachodzące, a do tego przygotowują niektóre kierunki na wyższych uczelniach.
    Jednak, z drugiej strony dziwi mnie, że w programie nauczania , studenci są uczeni jak dostać dofinansowanie z RPO dla istniejącego już, co najmniej 2 lata, przedsiębiorstwa. Według mnie mija się to z celem, ponieważ student powinien być uczony sposobu w jaki mógłby uzyskać dofinansowanie dla nowo powstającego przedsiębiorstwa. Wtedy sens miałoby pisanie biznesplanu, wniosków i aplikacji o dotacje unijne, bo już podczas studiów w głowie rodziłby się "jakiś" zarys własnego przedsiębiorstwa, który po ich ukończeniu mógłby być zrealizowany.

    Ale jak to mówią - dla chcącego nic trudnego ;)
  • Foto-1_thumbnail

    Łukasz Wyrębek 10/03/10 10:47

    Nie zmienia to jednak faktu, że lata edukacji robią swoje.

    Co ma zrobić biedny student, który wstaje rano, o 8 i już jest spóźniony. Pędzi na uczelnię, żeby przekonać się, że tak na prawdę nie po co. Wraca do domu ze świadomością, że cały dzień szlag trafił.

    A nawet jeśli nauczy się rutyny i będzie codziennie wstawał o tej samej porze, będzie uczęszczał na uczelnię, zaliczał egzaminy itd. czego się nauczy? Czy przypadkiem nie jest tak, że właśnie w ten sposób wygląda życie większości ludzi, którzy pracują na etacie?

    Student staje się absolwentem i co się dzieje dalej? Szuka pracy. Czyli zajęcia, do którego był przygotowywany przez cały czas swojej edukacji.

    Własna firma to nie jest rutyna. Każdy dzień jest inny. Codziennie spotykasz innych ludzi. Z każdym rozmawiasz w inny sposób itd. Absolwent nie wie o tym, ponieważ jego profesorowie, nauczyciele, koledzy, rodzina cały czas utwierdzają go w przekonaniu, że trzeba robić to samo, co robią inni.

    Jest to ogromna blokada przed podjęciem wyzwania i przejęciem inicjatywy. Większość ludzi bowiem woli być prowadzona niż prowadzić.
  • Default_male_thumbnail

    Adrian Fuszara 10/03/10 10:59

    Racja, lata edukacji też robią swoje, ale nie każdy kierunek edukacji "uczy" prowadzenia własnego przedsiębiorstwa, do tego potrzebne są też chęci i chociaż trochę pewności siebie. Bo oczywistym jest, że nie będzie się prowadzonym za rączkę, przez cały proces tworzenia i prowadzenia przedsiębiorstwa. Potrzeba bardzo dużo wkładu własnego, no i wymaga to podjęcia inicjatywy.

    A dlaczego większość ludzi woli być prowadzona niż prowadzić?
    Bo tak jest łatwiej, spokojniej, nie trzeba stawiać czoła tylu problemom i na barkach osoby prowadzonej nie spoczywa tak duży ciężar odpowiedzialności.
  • 6_thumbnail

    Adam Dobrzyński 10/03/10 11:04

    Również mentalność zawistna powoduje , że wiele osób obawia się działalności w MLM. Boi się wpływu negatywnych znajomych mówiących : co ty za bajki robisz, tu tylko zarabia góra, sekta... Itd. Itp. W takim wypadku TYLKO biznes międzynarodowy, wymieszanie innych ludzi, którzy często mają lepszą mentalność i podejście w swojej naturze do spraw działań w zespole ku budowniu dużego zespołu konsumentów...
  • Grzegorz_iwacz_thumbnail

    Grzegorz Iwacz 10/03/10 11:26

    Co ma zrobić biedny student, który wstaje rano, o 8 i już jest spóźniony. Pędzi na uczelnię, żeby przekonać się, że tak na prawdę nie po co. Wraca do domu ze świadomością, że cały dzień szlag trafił.
    Ja chyba studiowałem w jakiejś innej bajce ;)
  • Pict4226variations_thumbnail

    Krzysztof Wardęga 10/03/10 11:59

    i w dodatku może liczyć na solidne wsparcie z Urzędu Pracy na start własnego biznesu, teraz chyba jest ok 19 tyś na start
    W niektórych wypadkach można zgarnąć nawet 40k.


    I znów daje się rybę zamiast wędki.
    Brak odpowiedniej edukacji połączony z nadwyżką gotówki tworzy wybuchową mieszankę.
  • P7291910a_thumbnail

    Angelika Hanowska 11/03/10 08:12

    Studia dają niestety wyłącznie wiedzę teoretyczną, a doświadczenia z książek nikt się jeszcze nie nauczył. Sama mam licencjat zarządzania i marketingu, ale ni jak się ta wiedza ma do rzeczywistości. Jest śladowa ilość, ba- NAWET MIKRONOWA, praktyk na studiach i absolwent wychodzący na rynek pracy nie umie się tam znaleźć, bo nie potrafi wiedzy teoretycznej połączyć z praktyką .
    Marketingu to ja się dopiero nauczyłam w MLM, ale wyłącznie dla tego, ze byłam na tyle zdeterminowana iż postanowiłam coś ze swoim życiem zrobić. Przede wszystkim złamać swoje bariery wewnętrzne, które trzymały mnie w dużym zamknięciu na świat. I muszę powiedzieć, że jestem BARDZO MOCNO DO PRZODU I NIE POZNAJĘ SAMA SIEBIE, bo przestałam bać się świata i ludzi.
    A większość wychodzących z uczelni studentów jest tak zablokowana na życie, że jedyne co im przychodzi do głowy to szukanie etatu. A tak w ogóle odkąd zajmuję się MLM-em to zaobserwowałam, że ludzie nie chcą pracować tylko MIEĆ PRACĘ i za przychodzenie do pracy mają mieć zapłacone. Ale z czego to wynika...??? A no z tego, ze ich rodzice i całe otoczenie tak żyje i do głowy im nie przyjdzie , że można żyć inaczej...PEŁNIEJ, GŁĘBIEJ I WIDZIEĆ ŚWIAT SZEEEEROKO !!!
    Moim zdaniem od wczesnej edukacji szkolnej powinno się uczyć innego patrzenia na życie i przede wszystkim uczyć stawiania i osiągania celów. Uczyć technik automotywacji, radzenia ze stresem i budowania pewności siebie
    Tylko powstaje pytanie kto ma tego nauczyć skoro ci co nas edukują sami tego nie znają i mają z tym ogromny problem...???
    Więc niestety zostajemy zdani na siebie i to MY MUSIMY SAMI CHCIEĆ SIĘ ZMIENIĆ I SZUKAĆ DRÓG WYJŚCIA ZE SWOICH WEWNĘTRZNYCH KLATEK
    Przedsiębiorczość musimy mieć w sobie, ale jak chcemy to życie taż nas nauczy, tylko musimy umieć wyciągać z niego wnioski

Zaloguj się w Suportio aby dodać komentarz


Logo_grupamlm Arrow Logo_suportio Logo_networkmagazyn Logo_lidersklep Logo_vidnet