Przyczyny strachu przed klientem

Beata Witaszek, 20/01/2009 20:34

Przyczyny strachu przed klientemSprzedawcy osiągający prawdziwe sukcesy muszą mieć wizję, wierzyć, że ich produkt czy usługa są rzeczywiście dobre, że pomagają wżyciu. Taką wiedzą i wiarą łatwo się dzielić z klientami.

 

Bardzo wielu handlowców po prostu boi się swoich klientów. Co może o tym świadczyć? Przede wszystkim niechęć do inicjowania i podejmowania kontaktów z potencjalnymi klientami.

Niektórzy mają opory przed wykorzystywa­niem telefonu, jako narzędzia zdobywania klientów. Inni, nie potrafią inicjować bezpośrednich kontaktów.  A że mała aktywność nie może prowadzić do wzrostu sprzedaży, więc i wyniki osiągane przez osoby odczuwa­jące lęk przed klientami są niższe od uzyskiwanych przez ich bardziej przebojowych kolegów.

Handlowcy, czujący podświadomą niechęć do klienta, mają tendencje do upatrywania swoich niepowodzeń lub niedostatecznych sukcesów wczynnikach zewnętrz­nych, niezależnych od nich.

Według nich przyczyną są rozmaite okoliczności: zła koniunktura na rynku, zbyt duża konkurencja, brak zainteresowania ze strony klien­tów itp. Sprowadza się to wszystko do jednego - nie da się sprzedawać! Jednak jest to wersja wydarzeń przeznaczo­na dla zamaskowania rzeczywistych, tkwiących w ich osobowości przyczyn braku sukcesów w sprzedaży. Bo, pomimo konkurencji, zmiennej koniunktury i nawet mniejszego zainteresowania, ci sami klienci, mimo wszystko kupują i ktoś im przecież sprzedaje.

Rachunek zysków i strat

Je­śli przyjmiemy, że kandydat jest "materiałem" na pełnowartościowego handlowca, a jednak stwierdzamy, że coś nie funkcjonuje i nie ma spodziewanych efektów działań tego sprzedawcy, logiczne wydaje się podejrzenie, że błąd tkwi nie w człowieku, a gdzieś w systemie. Powodów takiego stanu rzeczy może być wiele. Czyżby nasi handlow­cy, kierując się prostym rachunkiem zysków i strat odkryli, że nie opłaca im się inwestować swojego czasu i energii w nowych klientów, skoro określoną targetem marżę, czy tonaż, mogą wypracować w oparciu o kontakty z dotych­czasowymi klientami? W tym wypadku strach przed nowym klientem oznacza raczej strach przed utratą części swoich bezpiecznych dochodów (oczywiście "bezpiecznych" dopóty, dopóki stary klient będzie kupował).

 

Beata Witaszek, 20/01/2009 20:34

Exu_baner
Baner_archiwum