Skrzywiony artykuł o sektorze MLM na Onet.pl

Katarzyna Wagner, 22/07/2010 08:34

Opublikowany 15 lipca br na portalu OnetBiznes.pl artykuł „Zarobić 200 tys. zł i nie narobić się” Katarzyny Gontarczyk, który zawiera wiele nieprawdziwych informacji trafił dzisiaj na stronę główną portalu Onet.pl.

Wniosków wynikających z wypowiedzi specjalistów z branży, których dzisiaj rano poprosiliśmy o komentarz jest sporo: „niekompetentna dziennikarka”, „prowokacja w celu wywołania ruchu na portalu, bo są wakacje i nie ma tematów”, „to problem braku rzetelnej edukacji wśród dziennikarzy biznesowych” itd.

Zaraz po ukazaniu się tego małoprofesjonalnego tekstu na portalu OnetBiznes.pl, jako pierwszy skomentował go redaktor naczelny „Network Magazynu” na swoim prywatnym blogu www.biznesfan.pl. Dzisiaj rano tekst trafił na stronę główną w Onet.pl i lawina ruszyła.

Nowe komentarze internautów pojawiają się w tempie mknącego po niebie Miga 24. Szkoda tylko, że jak to zwykle w sieci bywa, najwięcej w tym temacie mają do powiedzenia internetowi pieniacze i ludzie, którzy o zagadnieniu nie mają zielonego pojęcia. No, ale ruch w wakacje jest, słupki skaczą. Tylko, czy autorka ww. tekstu będzie miała w sobie na tyle profesjonalizmu zawodowego i odwagi osobistej, że przygotuje sprostowanie? Bo kłamstw, wyssanych z palca zarzutów i oszczerstw w kierunku, jakby nie było, ponad 850 000 ciężko pracujących Polaków, wysnuć było łatwo.

– Szlag mnie trafia – komentuje sprawę Piotr Wajszczak, znawca branży MLM i autor znanego bloga o network marketingu. – 850 tys. ludzi i dają się bić po tyłkach, jak dzieci. Jak się branża nie skonsoliduje to każdy może po MLM jechać, kiedy chce. Artykuł na Onet jest bardzo tendencyjny, a już zdjęcie osoby, która z cukru buduje piramidę, to szczyt szczytów. Proponuję zebrać chociaż 100 osób i złożyć przeciwko Onetowi pozew zbiorowy. Tylko po to, aby przez 7 dni każdy wchodzący na Onet widział przeprosiny dla ludzi z poważnej branży. Zero kasy, TYLKO przeprosiny. Może to podziała wychowawczo na rzetelność dziennikarską. Jak widać, jesteśmy traktowani, jak stado oszustów i sekciarzy. Ja rozumiem, że w MLM są oszustwa i sekciarze, ale w porównaniu do tego, co się dzieje w klasycznych biznesach to branża uczciwa jest. Z utęsknieniem czekam na konsolidację branży, mam nadzieję, że ludzie zrozumieją, iż w kupie siła!

Katarzyna Wagner, 22/07/2010 08:34 Do ostatniego komentarza ↓ Do góry ↑

Komentarze (156)

  • Biznesfan_thumbnail

    Maciej Maciejewski 21/07/10 10:03
    Wpis został zmieniony 22/07/10 12:02

    No i ukazał się zapowiadany tekst o sektorze DS/MLM na portalu OnetBiznes.pl W sumie ciekawy artykuł. Bez ochów i achów, bez zboczonego promowania wyłącznie jednej strony łopaty, ale… Właśnie. Tylko „ale” lub aż „ale”:

    http://www.biznesfan.pl/519/mlm-to-fikcja-fatamorgana
  • Dscf3100_thumbnail

    Monika Kminiak 21/07/10 10:26
    Wpis został zmieniony 22/07/10 12:02

    Macieju, przecież nie od dziś wiadomo, że media żyją z negatywnych informacji, więc czemu się tu dziwić....Kolejne nieodrobione lekcje. Nie pierwszy, nie ostatni raz.

    Co możemy zrobić? Róbmy dalej swoje. Pokażmy działaniami, nie słowami, że MLM jest poważnym biznesem.
    Kurcze...przecież wiele tradycyjnych biznesów upada. Statystyka pokazuje, że tylko 5% zakładanych D.G. przetrwa swoje pierwsze 5 lat. A przecież ludzie się tym nie przejmują i zakładają kolejne firmy.
  • Img_0169_thumbnail

    Szymon Gruszka 21/07/10 11:33
    Wpis został zmieniony 22/07/10 12:02

    Sam byłem dziennikarzem przez kilka lat, ale takiej niekompetencji ze strony kogoś piszącego w takim portalu jak Onet Biznes, dawno nie widziałem. Fakt muszę przyznać, że Pani redaktor dobrze odrobiła lekcje z socjotechniki i wywierania wpływu. Artykuł bardzo subiektywny i chaotyczny. Gdybym go czytał w Fakcie lub Super Expresie, to ok, ale na Onet Biznes.

    Półnaga dziewczyna :-) po prostu perełka. Pewnie Pani redaktor pisała w pełnym słońcu ;)
  • Biznesfan_thumbnail

    Maciej Maciejewski 21/07/10 11:49
    Wpis został zmieniony 22/07/10 12:02

    He he. W pełnym słońcu i bez kapelusza : )
  • Mama_thumbnail

    Iza J 21/07/10 12:07
    Wpis został zmieniony 22/07/10 12:02

    No ręce opadają, jak się czyta takie artykuły. Ludzie, no może my rzeczywiście jesteśmy nienormalni!!!

    Pani Kasia G napisała artykuł z tezą. Co oznacza, że tezę miała najpierw a potem tylko wynalazła argumenty aby ją udowodnić.

    Spójrzcie jeszcze na ten "kwiatek" - "Jak uniknąć nieuczciwych firm z sektora marketingu sieciowego?" To zdanie ewidentnie może odczytać dwojako.
    1) jak uniknąć WSZYSTKICH firm MLM, czyli jak sie nie dać wciągnąc na członka
    2) jak uniknąć tych nieuczciwych pośród TYCH UCZCIWYCH - czyli wybrać najlepiej dla siebie.

    To jak sobie to zdanie interpretujemy to zalezy od nas i naszego nastawienia do tego typu działalności.

    Maciej, no szacun dla Ciebie, że tak Ci się chce kopać z koniem.

  • Ja-ja_thumbnail

    Alan Brzeziński 21/07/10 12:17
    Wpis został zmieniony 22/07/10 12:02

    Tekst o wszystkim i o niczym. Poplatane wszystko bez ladu i skladu.
    Kobitka cos przeczytala, cos na YouTube zobaczyła i pisze cytujac kilka osob.
    Prawda jest taka, ze zrecznie to wszystko zmanipulowane, tak by czytelnik nie majacy poukladanej wiedzy przstaszyl sie, ze moze nawet pojsc do wiezienia, jak sie zpisze do jakiegos biznesu, ktory nie wiadomo czy jest piramida, czy systemem argentyskim, czy jeszcze czyms innym w dodatku nielegalnym.
    Ale nie ma sie co dziwic. Nie ma publicznej informacji w druga strone, nikt miejscowy nikt nie pisze ksiazek o MLM, a jak sa, to nikt o nich nie wie, bo kto ma je promowac? skad ludzie maja o nich wiedziec.
    Jak redaktor Maciejewski za duzo napisze w swoim pismie o jakims Liderze, to go inni "zlinczuja" za jakies uklady czy konszachty. Wiec my sami sobie podkladamy nogi w tym wszystkim.
    Nie ma filmow na temat MLM, bo to co jest, to sie gdzies plata na You Tube.
    Moze niech grupa MLM stworzy jakis portal filmowy, gdzie beda prezentowane ciakawe filmy z roznych szkoleni i imprez. Ostatnio chciałem pokazac znajomym film o imrezie jednej z firm MLM i go nie znaazlem. Przeciez video gosci juz w MLM.
    Pewnie bylby to mocno oblegany serwis linkujacy do filmow wrzuconych na YouTube.
    Wowczas wiecej osob dowie sie o MLM, ale o tym prawdziwym, a nie wymyslonm przez nie do konca zorientowanych w temacie ludzi.


  • Biznesfan_thumbnail

    Maciej Maciejewski 21/07/10 12:27
    Wpis został zmieniony 22/07/10 12:02

    Jest takie miejsce z filmami:
    http://www.youtube.com/my_videos

    A tak, żeby za dużo nie powiedzieć bo można zapeszyć, to powiem tylko tyle, że właśnie przygotowuje film dokumentalny o biznesie MLM. Ale nie wiem ile jeszcze czasu potrzeba na skończenie.
  • Ja-ja_thumbnail

    Alan Brzeziński 21/07/10 12:38
    Wpis został zmieniony 22/07/10 12:02

    No to jeszcze jak Ci sie uda go pokazać w Polsacie czy TVN to bedzie bajka!!!! :))
    Tylko czy to bedzie film o polskim MLM, o ludziach z krwi i kosci, czy beda tam jak zwykle Kiyosaki, Strachowitz i Bochniarz?
  • Ja-ja_thumbnail

    Alan Brzeziński 21/07/10 13:13
    Wpis został zmieniony 22/07/10 12:02

    Chyba nie o to mi chodzilo z tymi filmami. Pomysl dotyczy nowego serwisu lub czesci tego co juz jest w grupie MLM, zeby w jednym miejscu publikować filmy roznych Liderow i firm MLM - oczywiście jesli sobie beda tego zyczyli.
    Moze sie tam pojawic jakis automat dla zapisanych subskrybentow informujacy ich, ze pojawil sie nowy film.
  • Usa_2009_228_-_copy_thumbnail

    Jarosław Zych 21/07/10 13:49
    Wpis został zmieniony 22/07/10 12:03

    Jak to mówi kaukaski mędrzec: masz rację ! I ty też masz rację. Nie mogą wszyscy mieć racji ? Masz rację ...

    Czasami nam się zdarza mówić jednym głosem. Dzieje się to wyłącznie wówczas, gdy jakaś siła zewnętrzna ( patrz : pamiętna dyskusja z ks. Przemkiem Królem, jednocząca nawet mnie ze Stasiem Tylendą ) narusza dobra jednako ważne nam wszystkim.

    Nie jest to nic, a nic dziwnego. Żaden człowiek na świecie nigdy nie zrobił niczego powodowany korzyściami innymi niż własne ( co kiedyś rozwinę tu w bardzo edukacyjnym wątku ).

    Skoro jednak mamy niebywałą okazję potokować zgodnym chórem - zróbmy to konstruktywnie. Z wnioskami. Pierwsze już się pojawiają, co dobrze wróży tematowi.
    Wierzę w to, że wzorem Alana, który pojawił się na Suportio w ciekawej konwencji: zadającego dość naiwne pytania a la porucznik Colombo, aby potem okazać się networkerem w drugim już pokoleniu, mającym - i owszem sporo do powiedzenia - również inne osoby z Suportio, które w tym wątku nie ryzykują nadziania się na kontry słowne - pociągną tę dyskusję.

    Aby coś zmienić potrzeba chęci i konsekwencji. Potem pomaga niezwykle : Pasja.
    Dam przykład:

    W połowie lat 90-tych minionego wieku w gazetach polskich zapanowała "moda" na anons o treści:
    "pracę podejmę - akwizycja i agencje towarzyskie wykluczone". Prasa w całym kraju drukowała go z lubością, a mnie i grono przyjaciół doprowadzało to do furii.
    Nie był to jeszcze czas powszechnego internetu. Podjęliśmy zatem krucjatę listowną do rozlicznych redakcji ,której nikt już pewnie nie pamięta,a ja jej też nie będę teraz opowiadał.
    Jednakowoż przyniosła zamierzony efekt. Finałem był występ moich przyjaciół w programie Mariusza Szczygła, po którym anonse te zaczęły znikać i nawet pewien wzięty reżyser po spotkaniu z nami zarzucił zaawansowany projekt filmu zjadliwie szkalującego grupę zawodową akwizytorów. Pomógł też potem w zdjęciu dwóch programów w cyklach "Uwaga" i "Usterka".
    Właściwie media od akwizytorów zupełnie się odczepiły.

    Można. Wiele można.

    Najpierw potrzebny jest dystans do samego siebie i do Biznesu, który ma swoje rozliczne ciemne strony i negowanie tego jest nonsensowne. W ślad za takim dystansem idzie zrozumienie motywów ludzi, którzy marketing sieciowy oczerniają. Następnym krokiem jest zdolność do samokrytyki i autoironii.
    Gdyby networkerzy polemizowali z krytykami MLM-u z pozycji uznania a limine ich wszystkich argumentów "obiektywnych" i ustawiali się w dyskusji na pozycjach życzliwych wszelkim podpowiedziom i nazwijmy to - reformatorskich, to założę się, że w 2-3 lata recepcja medialna MLM uległaby istotnej zmianie.

    Dlaczego nie chcemy zrozumieć oczywistości natury psychologicznej ? Im bardziej zaprzeczamy grzmotowi znanego od 15 lat arsenału dział wytaczanych najpierw contra Amway, a potem już prawem uogólnienia, przeciw wszystkim biznesom z grupy ofensywnego kreowania obrotu w sposób bezpośredni-relacyjny, tym bardziej okopują się na swoich pozycjach kanonierzy.

    Przyglądam się od lat zjawisku zbiorowego zakłócenia w komunikacji. Dziennikarz ( ksiądz, satyryk, ekonomista, socjolog) "prawi" o sekciarstwie, manipulacji, wykorzystywaniu naiwnych, socjotechnikach - a "obrońcy wiary" jemu w replice o miliardowych obrotach w branży, o karierach leaderów, cudowności produktów itp. Nigdy taką strategią nie zmienimy oblicza MLM...
    Bo jest NIESKUTECZNA. Czy tego nie widzicie ?

    "Oj nie tak panowie ! Nie tak ! Auuu szalala ! " zaśpiewałby tu Dudek ...
  • Ja-ja_thumbnail

    Alan Brzeziński 21/07/10 14:12
    Wpis został zmieniony 22/07/10 12:04

    Czasami Jaroslawie bywasz milym facetem, prosze czesciej :))
  • Img_0169_thumbnail

    Szymon Gruszka 21/07/10 14:37
    Wpis został zmieniony 22/07/10 12:04

    Mam jedno może naiwne pytanie, ale je zdam. Co to znaczy zarabiać w MLM ? Bo często osoby za i przeciw powołują się na fakt, że ileś % zarabia, albo nie zarabia. Rozumiem, że to pojęcie względne, ale gdyby ktoś spróbował zgłębić tą kwestię.

    Dla mnie zarabianie, zaczyna się w chwili gdy na koncie pojawia się plus. Czy zarabianie zaczyna się od konkretnej sumy ? Np. 1000 zł, czy 2000 zł a może dopiero od 10 000 zł ?
  • 2_thumbnail

    Adriana Dubois 21/07/10 15:07
    Wpis został zmieniony 22/07/10 12:04

    Ty chyba to wiesz Szymonie.
    To zależy od kosztów własnych uzyskania przychodu. Także od tego w jakim stopniu organizacja mlm przerzuca te koszty na networkerów.
    Jeśli przymusza do zakładania działalności gospodarczej, czyli płacenia ZUS, do bulenia za wynajm sal na spotkania zbiorowe, do opłat za wszelkie przesyłki, materiały reklamowe i informacyjne, jeśli ani trochę nie pomaga w kosztach "życia w trasie rekrutacyjnej" , to może byc tak, ze i pare tysiecy prowizji jeszcze nie wyprawadza na plus.
    To zależy też jaki jest udział w przychodach marzy handlowej, bo tam gdzie jest sprzedaż, czyli międzymarża zysk netto pojawia sie zawsze prędzej niż tam, gdzie jest tylko premia za obrót budowanej struktury.
    W mlm ach, gdzie dotyka sie żywych pieniedzy na prostą wychodzi sie szybciej, a tam gdzie cena jest równa dla wszystkich, a przychód tylko z planu kompensacyjnego, trzeba czasami sporo najpierw zainwestowac i mieć cierpliwosć
    Róznie to bywa.

    A z tym pijarem mlm, to trzeba mieć także czas, albo takiego bzika na punkcie pewnych spraw jak miał zawsze jarosław. Nie wszyscy muszą. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
  • Tadeusz_thumbnail

    Tadeusz Fojt 21/07/10 15:12
    Wpis został zmieniony 22/07/10 12:04

    A ja by chciał poznać plan marketingowy jakiejś firmy MLM, w którym możliwe jest być jedynym, który z całej swojej struktury zarabia grubą kasę, a cała reszta ma tylko straty.

    Zastanwiam się, skąd ludzie czerpią takie informacje i dlaczego tak bezmyślnie przekazują je dalej? Nie trzeba być przecież gieniuszem w matematyce - wystarczy góra 5 klas szkoły podstawowej - aby na podstawie każdego planu marketingowego umieć sobie wyliczyć i wyobrazić bezsens tego typu twierdzeń.

    Czekam na propozycje firm MLM, które mają taki właśnie plan kompensacyjny, gdzie tylko ja zarobię, a 99 % członków mojej organizacji nie. :-)))
  • Biznesfan_thumbnail

    Maciej Maciejewski 21/07/10 15:12
    Wpis został zmieniony 22/07/10 12:04

    Dokładnie Tadeuszu. Nie miałem już niestety czasu sprawdzić, co to za trener matematyk wziął i palnął taką teorię. Wieczorem sprawdzę kim on jest. A Szymon zapytał: "Co to znaczy zarabiać w MLM ?"

    Kilka dobrych miesięcy wstecz napisałem na ten temat tak:

    http://www.biznesfan.pl/230/zarobki-w-mlm-2
  • Img_0169_thumbnail

    Szymon Gruszka 21/07/10 15:46
    Wpis został zmieniony 22/07/10 12:04

    Dzięki za link, warty przypomnienia artykuł tak przy okazji tematu. Szkoda, że autorka tego artykułu na niego nie trafiła, albo nie chciała trafić ;)

    Szczególnie, że przy okazji tematu wypowiada się Robert Krool, moim zdaniem najlepszy obecnie trener w Polsce, szkoda, że akurat jego autorka nie spytała o zdanie.
  • Usa_2009_228_-_copy_thumbnail

    Jarosław Zych 21/07/10 16:19
    Wpis został zmieniony 22/07/10 12:04

    No to liczmy Tadeusz... polemika z Tobą to zawsze niekłamana frajda.

    Bierzemy obrót handlowy w cenach ostatecznych ( detalicznych ) : Milion PLN
    Bierzemy średnią procentową dla większości MLM-ów "powrotu" z tej sumy do Uczestników przedsięwzięcia 60% czyli 600 tys PLN

    Zakładamy, że przeciętny "dystrybutoro-konsument" spożył ( lub sprzedał ) produkty za 1000 PLN/mc w wartości detalicznej-ostatecznej ( to bardzo ambitna średnia jak na polski rynek MLM )
    Potrzebujemy do tego więc 1000 ( nazwijmy ich "aktywnymi" ) osób.

    Leader tej struktury zarobił 100.000 PLN
    Grupa mniejszych Leaderów ( powiedzmy 5-ciu ) po 20.000 PLN

    Grupa tych, co są "przy nadziei", czyli budują dopiero strukturę ( powiedzmy 50-ciu ) zarobiła średnio po 6.000 PLN

    Grupa tych, co sobie "skutecznie dorabiają w MLM" ( powiedzmy 200 osób ) zarobiła średnio po 500 PLN...

    Uwaga ! W tym momencie skończyła się nam kasa... 600.000 PLN wypłacone...

    A dopiero 256 z grupy tysięcznej stanęło po wypłatę... Dla 744 nie ma już nic ...


    To oczywiście - powiecie - zabawa cyframi... Zgoda.
    Powiedzcie : gdzie mam ująć, gdzie mam dodać ?

    Czy mam "nałożyć" na przeciętnego uczestnika zabawy "obowiązek obrotu na głowę" nie 1000 PLN , a 4000 PLN/ mc i tym samym zredukować ilość "nic nie zarobionych" do zera ?
    Mogę. Będzie w obrocie milionowym/ mc tylko 256 osób i wszyscy "zarobieni". Ale czy to będzie prawdziwy obraz rozłożenia obrotu w polskim MLM ?

    Mogę Dużego Leadera okroić o połowę, do 50 tyś prowizji, a mniejszych o 1/3 do 4000 PLN
    Czy znacznie poprawi to matematykę "na poziomie 5 klasy" ?
    Nieznacznie.

    Uwaga ! Byłem hojny w tym podziale tortu. Tak naprawdę bowiem wielu organizatorów dystrybucji MLM wcale nie oddaje swojej sieci 60% wartości obrotu towarowego detal ...
    Niektórzy oddają 50%, czyli tyle samo co Lotto...

    Gdzie jest błąd ? Pokażcie mi go. Tylko na bogi ! Trzymając się tego samego schematu cyfr, bo jak zaczniemy operować np. "punktami" albo pojęciami z planów finansowych różnych firm, to nikt nie zrozumie niczego !
    Podałem najprostszy schemat z możliwych. I pokazałem skąd się biorą opinie, które nas wkurzają.
    Z faktów się biorą.

    Zapomniałem dodać, że jeśli organizator dystrybucji wymaga od uczestnika założenia działalności gospodarczej i ponoszenia w całości kosztów, o jakich wyżej pisała Adriana, to wszyscy "dorabiający sobie" - nic nie dorobili, bo sam ZUS to 840...

    Ci z grupy "6000 tysięczników" też kokosów nie robią...

    Oprócz cyfr bierzmy jeszcze realia życia pod uwagę...
    Dodajmy jedno szkolenie w miesiącu, liczne spotkania, nieuchronną ilość kosztownych wypustów pary w gwizdek, a nie w tłoki...

    Stąd się biorą te opinie.
    Prosze mnie poprawić. Bo oczywiście mogę się mylić...
    I oczywiście - trochę też prowokuję...

    Ale wyliczenia, które przeczytałem u Maćka są w części znacznej z kapelusza wzięte. W niektórych z pustego Salmonella nalewa...

    Np. z danych zacytowanych od Akuny wychodzą ( z całą sympatią) rzeczy komiczne.
    85.000.000 obrotu rocznego ( sprzedaż półhurtowa dla uczestników) oznacza ok. 135 mln PLN obrotu rocznego licząc w cenach detalicznych Alveo . Tak ?
    Podzielmy to na 12 mcy = 11.120.000 /mc .
    A teraz podzielmy to na 140.000 przytoczonych w artykule dystrybutorów. I wyjdzie ... 80 zł miesięcznego obrotu na duszę.
    No , ja byłem łaskawszy dla sympatycznej konkurencji. Założyłem, że ponad 11 tyś osób aktywnych jest w Akunie każdego miesiąca.
    Jeśli jest ich więcej ( przepraszam - możliwe ), to jednak tym gorzej dla powyższego przykładu...
    Więcej wówczas niż 744 osoby nie zarobi NIC, lub prowizje "tych lepszych' staną się ... no wiecie sami jakie...
  • Ja-ja_thumbnail

    Alan Brzeziński 21/07/10 16:36
    Wpis został zmieniony 22/07/10 12:04

    Jarosałwie, nie skończył Pan tego przykladu.
    80 % z tych 11 tys. nie zakwalifikuje sie do zadnej premii, a jedynie pare procent na wysokie poziomy.
  • Usa_2009_228_-_copy_thumbnail

    Jarosław Zych 21/07/10 18:11
    Wpis został zmieniony 22/07/10 12:05

    No widzisz Alan ?
    Jak się trochę zaprzyjaźnimy , to jeszcze będziemy tu orkiestrę tworzyć.

    Dziękuję. Wiem, że obowiązuje Zasada Pareto, bo w moim przykładzie ona też się ujawnia.
    Ale o co chodzi w takim razie ?

    Jeśli na szkoleniach MLM-owych podpieramy się paretoizmami, bo pasują nam do motywacji, to dobrze ?
    Ale gdy pismak jakiś wyskoczy z rewelacją, że MLM to "wałek", bo żeby garstka zarabiała, to tłumy muszą stracić , wówczas krzyczymy : giewałt ?

    Mniej hipokryzji i "WSZYSTKO będzie dobrze" jak w swojej piosence psychiatrycznej ujął Kuba Sienkiewicz...
    Jest to również jeden z najsilniejszych argumentów za takim modelem MLM, w którym osoba wchodząca ma znikome szanse, by cokolwiek stracić. Ale model taki niestety nie polega na "używaniu, używaniu i polecaniu, polecaniu" w cierpliwym oczekiwaniu na fortunę w postaci mitycznego nierzadko przychodu pasywnego.
    To w tej grupie biznesów rodzi się najwięcej sfrustrowanych uczestnictwem w networkach i to z tych biznesów wypełzają głosy kładące się u podwalin stereotypów.

    Model MLM-u socjologicznie "bezpiecznego" to taki, w którym uczestnik powitany zostaje produktem z godnym rabatem, dzięki któremu może już za godzinę zarobić swoje pierwsze np. 100 PLN na sąsiadce, w którym kontroluje on na każdym etapie swoje zaangażowanie czasowe i finansowe, w którym nikt go nie osacza komunikatami o "konieczności inwestowania w biznes i w siebie".
    Najlepiej, by nie było żadnego pakietu startowego, a już boże broń - żadnego"wpisowego".
    W takim modelu network marketingu nie ma większego znaczenia Alan, czy Kowalska osiągnie Sukces. czy się "na poziomy wespnie" ...
    Zasada Pareto zostanie zachowana - 20% Uczestników zarobi 80% pięniedzy, ale Kowalska NIE STRACI i - co najważniejsze - dowie się nie za pół roku, a już za tydzień , czy to jest zajęcie dla niej.
    Co najważniejsze - bezinwestycyjnie. Nie poczuje się wykorzystana.

    Wchodzące do Polski kompanie mają za przeproszeniem - w dupie - odbiór medialny i społeczny naszej branży. One przychodzą tu wyłącznie po zyski. I dla tych zysków obiecywać gotowe są wiele...
    Dlatego zaszczepiają tu plany finansowe, których ukrytym celem jest zarabianie i na tych co się zaangażują i na tych co odpadną. Ci ostatni wyłącznie są podglebiem złych opinii.

    Kto jednak tu się urodził, tu mieszka i tu chce robić MLM po kres swych sił witalnych - ten patrzy na opinie krytyczne o networku, nawet na tak głupawe w istocie artykuły, jak dzisiaj komentowany w BiznesOnet - nieco głębiej.
    Szuka związków przyczynowo-skutkowych, aby podejmować skuteczne strategie rozwojowe, a w polemice z krytykami nie mijać się argumentacją i nie sikać pod wiatr ( patrz 2 wpisy wyżej ).
  • Biznesfan_thumbnail

    Maciej Maciejewski 21/07/10 18:50
    Wpis został zmieniony 22/07/10 12:05

    Jarku. Szkopuł w tym, że manipulacja semantyczna robi dla branży czarny PR. Albowiem w artykule z OnetBiznes statystyki są bardzo zbliżone do moich, Twoich i zapewne prawdziwych. Lecz prawie robi wielką różnicę. Bo to nie jest tak, że w MLM ok. 20% zarabia a ok. 80% traci. W MLM jest tak, że 20% zarabia dużo a 50% mniej + 30% wcale. I nie z tego powodu, że system im tego zabrania, bo w każdej chwili te 80% mogłoby zarabiać tyle samo, co te 20%. Tylko co? Najzwyczajniej w świecie temu 80% nie chce się zrobić tej samej pracy co temu 20%. Pełna demokracja. W odróżnieniu od parasocjalistycznego podejścia etatowego systemu niewolniczego, że każdemu po równo. 2 000 na łebka brutto i spadaj na drzewo. Czy te dwa (identyczne) przekazy informacji nie brzmią odmiennie?
  • Usa_2009_228_-_copy_thumbnail

    Jarosław Zych 21/07/10 19:45
    Wpis został zmieniony 22/07/10 12:05

    Z Tobą Maciej najmniej lubię dyskutować, bo chociaż nie mamy wspólnych interesów, to mamy przeważnie podobne intencje.
    O odcieniach zaś fantastycznie się rozmawia z kobietami , ale z facetami to nudne, jak gry świetlicowe.

    Zwróć jednak na dwie rzeczy uwagę.
    Mój przykład matematyki 5 klasy, jak zażyczył sobie Tadeusz , przyznaje jednak racje tym, co mówią, że 80% traci.

    Co więcej - Ty sam tego dowodzisz, jeśli złożymy do kupy różne Twoje wypowiedzi z różnych ( ale nieodległych ) artykułów.

    Pisałeś nieraz, że ogromna większość networkerów w Polsce osiąga dochód kilkaset zł.
    Ale pisałeś też, że legalistycznie na sprawy patrząc - nie ma ucieczki od płacenia podatków od zarobków w MLM. A zatem od rejestrowania działalności = płacenia ZUS.
    Ergo - owa ogromna większość, albo robi MLM na czarno, albo nie zarabia w bilansie nic. Przychód ma organizator dystrybucji i ZUS. Czyli sieciowcy "dorabiający sobie tylko" są de facto "pod kreską".

    Drugi aspekt. Wyobraź sobie, że artykuł powstał na bazie wiedzy o network marketingu, w którym nie ma w ogóle przychodów ze sprzedaży produktów. Wiedzy o jednym z tych, w których: "nic Zuzia nie musisz sprzedawać, tylko pij, połykaj, smaruj, używaj i polecaj, polecaj, sponsoruj, sponsoruj ..."

    Przecież Ty wiesz, tak samo dobrze jak ja, że w tych biznesach ułamek tylko uczestników zarabia na czysto zauważalne ( co tam mówić o znacznych ! ) pieniądze...
    Pozostałym zostaje na pociechę zaszczytny status Użytkowników SWOICH produktów. Nabywanych - jak mnie nauczono w innym wątku - "we własnym sklepie..."
    Jeszcze się nauczyłem kapitalnej techniki słownej : "obrót wewnętrzny" ... Produktami Wyśmienitymi bez wątpienia, ale jeśli nie ma stricte zysku z aktywności polegającej na rekrutacji, czy nawet tylko polecaniu ( zawsze wiążących się z jakimis kosztami własnymi ) - to mamy do czynienia ze stratą ! Nie kijem go , to pałą.

    Jeśli bowiem ktoś jeszcze i w tym wątku napisze, że Zyskiem w MLM-ie jest Szczęście wynikające z dostępu do ...... ( proszę sobie wstawić ...) , to zacznę rechotać. Zysk bowiem - to zysk.
    Baba może mieć więc rację, podobnie jak ma rację wielu innych krytyków od tej strony postrzegających MLM .

    Są systemy w których 80% uczestników jest "do tyłu" każdą złotówkę, jaką wydali na próby zbudowania struktury, jako że do jakiejkolwiek zauważalnej finansowo premii nigdy nie dobrnęli.

    I powtórzę raz ostatni : dzieje się to tylko tam, gdzie nie ma przychodu z handlu.
    Prosze zatem uprzejmie zacząć różnicować biznesy sieciowe w zakresie "zasług" dla kształtowania opinii mediów i społeczeństwa o branży...
  • Biznesfan_thumbnail

    Maciej Maciejewski 21/07/10 20:09
    Wpis został zmieniony 22/07/10 12:05

    Z Tobą Maciej najmniej lubię dyskutować, bo chociaż nie mamy wspólnych interesów, to mamy przeważnie podobne intencje.
    O odcieniach zaś fantastycznie się rozmawia z kobietami , ale z facetami to nudne, jak gry świetlicowe.

    Zwróć jednak na dwie rzeczy uwagę.
    Mój przykład matematyki 5 klasy, jak zażyczył sobie Tadeusz , przyznaje jednak racje tym, co mówią, że 80% traci.

    Co więcej - Ty sam tego dowodzisz, jeśli złożymy do kupy różne Twoje wypowiedzi z różnych ( ale nieodległych ) artykułów.

    Pisałeś nieraz, że ogromna większość networkerów w Polsce osiąga dochód kilkaset zł.
    Ale pisałeś też, że legalistycznie na sprawy patrząc - nie ma ucieczki od płacenia podatków od zarobków w MLM. A zatem od rejestrowania działalności = płacenia ZUS.
    Ergo - owa ogromna większość, albo robi MLM na czarno, albo nie zarabia w bilansie nic. Przychód ma organizator dystrybucji i ZUS. Czyli sieciowcy "dorabiający sobie tylko" są de facto "pod kreską".


    Nie zgadzam się. Kilkaset złotych na rękę to nie jest strata. Gdyby to było brutto, to oczywiście miałbyś rację. Lecz wtedy nie byłoby 300 000 kobiet w Avonie, które notorycznie dokładają do biznesu. Czy uważasz, że w Avon czy Oriflame (a to są bez wątpienia dwie firmy skupiające największy procent ogółu osób działających w sektorze DS/MLM) działa armia nie potrafiących liczyć pieniędzy blondynek?

    Jeśli bowiem ktoś jeszcze i w tym wątku napisze, że Zyskiem w MLM-ie jest Szczęście wynikające z dostępu do ...... ( proszę sobie wstawić ...) , to zacznę rechotać. Zysk bowiem - to zysk.
    Baba może mieć więc rację, podobnie jak ma rację wielu innych krytyków od tej strony postrzegających MLM .


    Oj znów się nie mogę zgodzić. Badania dobitnie wskazują, że pieniądze są dla uczestników tego systemu ważne, ale nie najmojsze:

    http://farm3.static.flickr.com/2692/4171495633_8b59597752.jpg
  • Tadeusz_thumbnail

    Tadeusz Fojt 21/07/10 20:34
    Wpis został zmieniony 22/07/10 12:05

    Widzisz Jarosławie, Twoim wpisem udowodniłeś jedynie to, że nie wyszedł Ci network, w którym tylko ja zarabiam i nikt więcej.

    Mimo, że Twój przykład jest mniej realistyczny, a bardziej teoretycznie-matematyczny to osiągnąłeś niezły wynik, jeśli chodzi o stosunek zarabiających do niezarabiających. W Twoim przykładzie stanowi on 25% do 75%, a więc o wiele więcej zarabia niż tylko 1 do 2%, jak głoszą zacne głowy z grona oponentów.

    Cały problem tego typu wyliczanek polega na tym, że są nieżyciowe, czyli nie mają za wiele wspólnego z rzeczywistością. Posługujemy się przy nich systemem graficznie przypominającym piramidę i zakładamy, że każdy zrobi to, czego od niego oczekujemy. W życiu jednak nikomu nie udało się stworzyć struktury, która co do joty odpowiadałaby tym założeniom. Czyli cały schemat jest do d...? TAK.

    Przyczyna tego jest bardzo prosta: Grupa się ciągle rozwija i nawet nie jesteśmy w stanie przewidzieć, w którym miejscu zachwieje naszą tak skrupulatnie ułożoną piramidką.

    Jest to wbrew pozorom dobra wiadomość, bo ta zła brzmi następująco: W momencie, w którym Twoja struktura przypomina piramidę, skończył się Twój biznes.

    Każdy, kto ma dość spore struktury może to łatwo sprawdzić, gdy wpisze sobie ilość osób na poszczególnych generacjach (pięterkach struktury) i podpisując wynikające z tego liczby w słupku pionowym, wyobrazi sobie na koniec, że gdyby to były cegiełki ułożone warstwa po warstwie na siebie, to jaki kształt miałaby nasza budowla?

    Co ma to ale wspólnego z zarabianiem?

    Po pierwsze: obala to mit o piramidalnym charakterze MLM-u, a tym samym możliwość wyliczenia sobie naprzód, kto gdzie ile zarobi.

    Po drugie: w życiowym schemacie struktur MLM niekoniecznie „ten na samej górze” zarabia najwięcej i często się zdarza, że ktoś będący w strukturze o wiele niżej zarabia znacznie więcej od tych nad nim.

    Jednak zasadniczą sprawą w tym jest to, że nie ma tu równego podziału kasy między wszystkich uczestników danego systemu, gdyż zarobek tu zależny jest to od wkładu każdej pojedynczej osoby w ogólny obrót zespołu. Poprzez wkład rozumiem nie tylko obrót własny, ale również to, co dana osoba zainicjowała i z czego wynikło zwielokrotnienie tego obrotu. Inaczej mówiąc; partycypujemy również w tych obrotach, które nie my sami żeśmy wykonali, jednak powstały one z naszej inicjatywy.

    Tak, czy owak nie ma możliwości wzbogacenia się w MLM-ie samemu. Nie jest też przewidywalne, kto i gdzie zarobi najwięcej.
  • Dscf3100_thumbnail

    Monika Kminiak 21/07/10 20:47
    Wpis został zmieniony 22/07/10 12:05

    Nie zgadzam się. Kilkaset złotych na rękę to nie jest strata. Gdyby to było brutto, to oczywiście miałbyś rację. Lecz wtedy nie byłoby 300 000 kobiet w Avonie, które notorycznie dokładają do biznesu.

    Otóż to. Dlaczego nie weźmiemy pod uwagi faktu, że można zarabiać kilkaset złotych i nie płacić ZUS-u?
    Skupiamy się tutaj na DG, która nie jest jedyną formą rozliczeń z firmami MLM. Wiele firm umożliwia nam działalność na zasadzie umowy o dzieło czy zlecenie.
    Więc nietaktem jest uogolnianie, że w MLM zarabiają tylko osoby zarabiające kwoty przewyższające wspomniane wyżej "1000zł", a reszta to naiwniacy/głupcy narażający się na niepotrzebne straty.
  • Biznesfan_thumbnail

    Maciej Maciejewski 21/07/10 20:54
    Wpis został zmieniony 22/07/10 12:05

    Brawo Moniko. A już nietaktem jest mówienie o jakimkolwiek przymuszaniu do zakładania DG. Jak napisałem w dzisiejszym tekście na blogu, być może siedem lat obserwacji to niewiele, ale gdyby jakakolwiek porządna firma MLM przykładała klamkę do skroni i przymuszała, to z pewnością bym zauważył : )
  • Dscf3100_thumbnail

    Monika Kminiak 21/07/10 21:03
    Wpis został zmieniony 22/07/10 12:05

    Maćku, napisałam wiele firm umożliwia dodatkowe formy rozliczenia niż poprzez zakładanie DG, jednakże znam przynajmniej kilka, których DG jest jedyną formą działalności i są to bardzo znane firmy.
  • Usa_2009_228_-_copy_thumbnail

    Jarosław Zych 21/07/10 21:06
    Wpis został zmieniony 22/07/10 12:05

    Monika ma rację i poniekąd też Maciej. Babeczki z Avon i Oriflame ZUS-u w ogromnej liczbie nie płacą.
    Dlatego to się w takiej masie kręci. Też ja się tych przemiłych dziewcząt i nawet ich prowizjodawców absolutnie nie czepiam. Inne mam uwagi i wiecie raczej - jakie...

    Zrobiłem trzy wpisy, gdzie dotnąłem tematów drażliwych, ale potrzebnych. Odpowiedzi polemiczne uzyskałem w ich "łatwiejszych" fragmentach, po najmniejszej linii oporu, co dowodzi inteligencji partnerów w tej dyskusji, chociaż dalej jej nie posunie...

    Jeśli rozbierzecie dżentelmeni mój wcześniejszy wywód bardziej, to będzie o czym...
    Na ten moment mam niestety ważniejsze rzeczy do napisania.
  • 2_thumbnail

    Adriana Dubois 22/07/10 00:00
    Wpis został zmieniony 22/07/10 12:06

    Co piszesz Jarosław ? zeznaj mi na privat, bo może coś dla mnie. Dopiero teraz sie dokopałam do przemycanych tu przez Renię Zarzycką owsików.
    Jakobyś pisywał też na moje konto.
    Chociaż , jak się tak dobrze zastanowię ? Cos może byc na rzeczy, bo i ja na twój licznik coś niecoś w życiu napisałam. Chociażby jedną sprzedaż do twojego "wolnego rainbow" jak ospę miałeś.

    Skrobnąłeś tu znowu nie wybitne może, ale niezłe teksty. Szczególnie pierwszy.
    Powiedz , dlaczego produkujesz się tu, zamiast wszcząć taką dyskusje tam, gdzie należy np. na OnetBiznes ?

    To byś dopiero brawa na suportio dostał, kiedy linki zawisną.

    Artykuł omawiany jest płytki, co oznacza równiez porażkę osób, które jego powstanie prowokowały.
    Dobra wiadomość jest taka, że to się dopiero zaczyna. Jesteśmy na etapie wstępnym batalii o wizerunek.
    Ciekawi mnie kiedy przyjdą powiedziec cos o tym artykule w Onecie pieprzący kiedyś ciągle o wizerunku mlm gadacze z GL , zajestrowani i u nas ?

    Mają tam teraz tak denne tematy zastępcze ...
  • Tadeusz_thumbnail

    Tadeusz Fojt 22/07/10 09:38
    Wpis został zmieniony 22/07/10 12:06

    No cóż, teraz wszyscy dowiedzą się "prawdy" i tylko "prawdy" :-)))
  • Biuro_thumbnail

    Paweł Szuba 22/07/10 10:51
    Wpis został zmieniony 22/07/10 12:06

    mi artykuł w ogóle się nie podoba nie mam w nim wielu rzetelnych informacji a wiekszosc informacji jest przekręcona albo nieprawdziwa.
  • 8121e16183_thumbnail

    Maciej Raś 22/07/10 11:19
    Wpis został zmieniony 22/07/10 12:06

    Takie artukuły powinny byc karane!!. Ktoś powinien odpowiadac za pisanie nie prawdy!!
  • Zdjecie_thumbnail

    Piotr Wajszczak 22/07/10 11:34
    Wpis został zmieniony 22/07/10 12:06

    Pozew zbiorowy i tyle
    co Wy na to?

    zażądamy sprostowania + przeprosiny na stronie głównej onet.pl

    :)



  • Img_0169_thumbnail

    Szymon Gruszka 22/07/10 11:37
    Wpis został zmieniony 22/07/10 12:06

    Pamiętajmy tylko o jednym. Celem tego artykułu nie było opisanie firm czy branży MLM. To jest sposób na to, jak zarobić kilka tysięcy więcej na reklamach. Jak ? A to tak, że gdyby ktoś przejrzał dzisiaj statystyki Onet.pl to zobaczyłby ile tysięcy więcej jest oglądających, mimo pogody, mimo temperatury.

    Celem takich artykułów nie jest informowanie, ale bicie piany. Dzisiaj Onet.pl ( właściciel Grupa ITI) jutro Uwaga TVN ( właściciel ITI ) bo trzeba też zadbać o słupki w telewizji. W końcu mamy sezon ogórkowy. Wywiady będę spreparowane jak podczas wywiadów z gangsterami, Kasia Z. - MLM zniszczyło moje życie. Radosław W. - to masoni i Żydzi, uważajcie.

    Tak właśnie mainstream zarabia, nie ważne co, ważne aby był ruch i kasa. Rzetelne badania, czy opinie można znaleźć, ale na pewno nie w takich środkach przekazu.

    Zobaczcie jak konstruowane są np. tematy na takich portalach -"200 tysięcy i nie robić nic " zwykła manipulacja. Każdy świadomy Dystrybutor w MLM wie, że trzeba pracować, ale nie ciężko, a mądrze. Nawet po kilku latach. Poza tym od razu Pani redaktor podaje zawrotną sumę. Po co ? Większość osób jest już zadowolona na poziomie 5 tysięcy.

    Następna manipulacja, tzw. trener Jasiński- lepiej otworzyć hurtownie, albo zainwestować w franczyze, ale pan Jasiński zapomina, że są to inwestycje od 0,5 mln w górę. Skąd zabrać taki kapitał, jeśli nie ma się wujka z Ameryki, albo rodzice nie byli bogaci. MLM to możliwość na zdobycie tego kapitału. Ale też oczywiście nie w rok, nie w dwa.

    Oczywiste jest to, że MLM to nie jedyna droga do zarabiania pieniędzy, ale w takim kraju jak Polska, najbardziej dostępna. Bo mało kto ma pracę, albo kapitał pozwalający mu otworzyć sieć restauracji.

    Jednak powtarzam, cały artykuł na Onecie nie ma celu mówienia o MLM, tylko i wyłącznie spowodowanie ruchu na portalu i tym samym osiągnięcie większych wpływów w reklam. Przemyślcie to sobie.

    Pozdrawiam
  • 8121e16183_thumbnail

    Maciej Raś 22/07/10 11:40
    Wpis został zmieniony 22/07/10 12:06

    Wykorzystajmy ten artykuł na edukacje:D ludzi na onecie
  • Img_0169_thumbnail

    Szymon Gruszka 22/07/10 11:46
    Wpis został zmieniony 22/07/10 12:06

    Macieju, koniecznie, ponieważ, przez najbliższy miesiąc, na spotkaniach ludzie będę mówić.

    MLM ? - Tak czytałem na Onecie, stary oni Cię mają? Żałuje Cię.

    Warto ten artykuł potraktować jako case na szkoleniu. Na każdy pseudo argument Pani redaktor, możemy przygotować dwa - trzy na jego odparcie, poza tym dobrze wytłumaczyć jaki cel portal Onet chce osiągnąć takim artykułem.
  • Ja-ja_thumbnail

    Alan Brzeziński 22/07/10 12:07

    Wystarczy jeden taki artykul i obraz branzy znowu jest do naprawiania.
    Maciej Maciejewski z grupa MLM naprawiaja wizerunek, a tu jeden tekst i cała robota do kosza. Fajna zbawa.
    Tyle ludzi sie przez rok stara, a jeden dziennikarz tendencyjnym tekstem wszystko psuje. To tak jak batalion kawalerzystow na konikach z szabelkami naciera na jednen czolg. To takie polskie
  • 65b728984b_thumbnail

    Paweł Maciejewski 22/07/10 12:16

    Artykuł jest tragiczny, zgadzam sie z Piotrem, pozew zbiorowy i bedzię spokój:) ale napewno Natalia Ryńska powinna zareagowac bo jej osoba została postawiona w bardzo dziwnym świetle przez panią redaktor.
    No i jeszcze te komentarze do artykułu, poprostu smutek jak ci ludzie są ograniczeni.
    Aha i ta półnaga pani jest najlepsza:)
  • Nal_thumbnail

    Maria 22/07/10 12:33
    Wpis został zmieniony 22/07/10 12:34

    A może tak jakaś mądra głowa (jest tu takich głów wiele) pokusiłaby się o napisanie artykułu o całej prawdzie o MLM i zaproponowała Onetowi umieszczenie go na ich stronie? Kto wie, może nawet zapłacili by jego autorowi?
  • Justynaradon_thumbnail

    Justyna Radoń 22/07/10 12:39

    nie wiem czemu ten artykuł miał służyć, chyba tylko właśnie obudzić forum na portalu, kto ma trochę oleju w głowie zastanowi się dwa razy zanim zacznie dalej tą wiedzę "puszczać" w świat. Niestety jest mnóstwo osób, które uwierzą, że MLM to naciągacze i sekta. Szkoda tylko, że kilka zdań napisanych przez osobę, która zapewne nie ma pojęcia o branży psuje jej wizerunek, niszczy naszą pracę i uderza w godność osób, które uczciwie i z pasją zajmują się MLM.
    I choć wiem, że takie artykuły pewnie jeszcze nie raz się pojawią wkurza mnie to i chętnie porozmawiałabym sobie z autorką.
  • Marta_poprawione2_thumbnail

    Marta Tarczewska 22/07/10 12:49

    Negatywne wypowiedzi internautów są smieszne, walcze z nimi od momentu gdy zobaczyłam artykuł...co za bezmyślność
  • Dsc_2196_thumbnail

    Ewa Dobrowolska 22/07/10 12:50

    Szkoda słów ... ma ktoś telefon do pani redaktor? Zaproszę ją na spotkanie biznesowe :D..
    a tak na poważnie to powinniśmy zażądać sprostowania, tak jak to napisał Piotr .

  • Dsc_2196_thumbnail

    Ewa Dobrowolska 22/07/10 12:56
    Wpis został zmieniony 22/07/10 13:30

    Negatywne wypowiedzi internautów są smieszne, walcze z nimi od momentu gdy zobaczyłam artykuł...co za bezmyślność

    Cześć Marto....... bawisz się w Don Kichota? przecież zapiszesz się na śmierć. Ja czytam i nie wiem czy się śmiać czy płakać.
  • Usa_2009_228_-_copy_thumbnail

    Jarosław Zych 22/07/10 13:59

    Winszuję wypowiedzi Szymonowi Gruszce. Jako jedyna bowiem trafnie dociera do genezy tego artykułu, pokazuje jego rzeczywiste cele, a przy okazji podpowiada, jak się do niego ustawiać.

    Przeczytałem wczoraj, dziś, potem trzeci raz... Przebrnąłem przez setki komentarzy...
    Nie widzę sensu tworzenia na forum Onetu tysiącstoktóregoś... Choćby był najmądrzejszy...

    Kasia Gontarczyk... Dużo by mówić... Poczytajcie o niej na googlach i spróbujcie zrozumieć dziennikarkę pnącą się w karierze tak, jak wielu z nas , aczkolwiek własną drogą.

    A tak na spokojnie.
    Artykuł owszem, zawiera drobne kłamstwa, ale mówiąc szczerze jest ich niewiele. Najważniejsze pokazał tu już Tadeusz Fojt. Załóżmy , że je wycinamy... Wiele to zmieni ?

    Co nas irytuje tak naprawdę ? Niechęć, jaka bije z niego do MLM. Ale czy to jest powód do jakiejkolwiek reakcji czynnej ?
    Niestety nie ma tu czego skarżyć, ani czego "prostować".
    Zrozummy wreszcie, że TAK JEST. Taka jest opinia medialna o naszym Biznesie, jakie felietony.
    Taka jest opinia społeczna o naszym Biznesie, jakie komentarze pod tymi felietonami.
    Dlaczego mamy taki problem , by stanąć twarzą w twarz z rzeczywistością ? Bo brzydka jakaś ?

    Pięknie dwa dni temu napisała tu Maria Muczko: "można wyłączyć tv w czasie nadawania wiadomości, aby się teściowa nie denerwowała. No i się nie zdenerwuje... Ale faktów relacjonowanych w wiadomościach to przecież nie zmieni ..."
    Możemy sie zżymać, możemy się wk...ć nawet, ale przecież K.Gontarczyk opisuje fakty. Wybrała takie akurat ? No wybrała... Naświetla je w sposób paskudny ? To prawda. Ale wynikająca z populizmu. Gdyby nie było zapotrzebowania na takie właśnie naświetlenie obrazu network marketingu, to by tak nie postąpiła. A że zapotrzebowanie jest - dowodzi kilkaset takich , a nie innych komentarzy.
    Kto zada kłam setkom paskudztw, jakie wypełzają z komentarzy pod artykułem ? Kto ma odwagę powiedzieć, że społeczność internautów zapadła na jakąś antynetworkową epidemię konfabulowanych oszczerstw ?
    Przecież ci ludzie bluzgający frustracją i wrogością , nie znają się nawzajem. Co więcej - nie mają w tym co piszą, w odróżnieniu od obrońców MLM-u żadnego interesu ! Jakże wobec tego ich w czambuł potępiać i negować ?
    Czy nie stać nas na powiedzenie : tak. Niestety takie rzeczy miały i mają miejsce ? Niestety pojawiają się organizacje manipulanckie, a nawet hochsztaplerskie. Niestety są marketingi krwiożercze, które interesują tylko zyski, a opinia o branży w naszej Ojczyżnie - ani trochę.
    Niestety są plany finansowe, które z samej ich konstrukcji generują następne i następne armie zawiedzionych, sfrustrowanych - i piszących potem to, co czytamy. I to się nie zmieni, póki networkerzy R.P nie zrzeszą się i zaczną NEGOCJOWAĆ z kompaniami wchodzącymi na polski rynek, jak kolonizatorzy po surowce lub niewolników. Pokąd umowy akcesyjne do MLM będą jednostronnie narzucanym zbiorem obowiązków + zero gwarancji. Pokąd polityką networków będzie zarabiać najwięcej na tych, co najszybciej odpadają !

    Więc co ? Wyłączamy telewizor ?
    Jeśli fakty są przez nas nie do zaakceptowania, to tym gorzej dla faktów ?

    NIE !!! Z rzeczywistością i z faktami trzeba się zmierzyć.
    Kilkanaście lat temu zgadzałem się z prawie wszystkimi opiniami krytycznymi wobec MLM. I po dziś dzień zgadzam się z wieloma.
    Co więc zrobiłem z rzeczywistością zastaną, której nie współtworzyłem, która mi się nie podobała, ale której nie mogłem zdroworozsądkowo zaprzeczyć ? I która jednocześnie mnie pociągała ?
    Postanowiłem ją zmienić, poprzez stworzenie antytezy do network marketingu takiego, jakim widzą go Gontarczyki, Wołpiuki, Smeredy i inni.
    Nie w teoretycznych dyskusjach, tylko w realu. I mam wrażenie, że się udało.

    To samo Państwu doradzam. Jakieś zachowania nasze postrzegane są jako sekciarskie ?
    Więc jeśli są tak postrzegane, to takie są ! Należy je zmienić, a nie zaprzeczać temu.
    Ta , czy inna firma "produkuje" kolejne nowe tysiące "czujących się oszukanymi" ? Więc widocznie tak jest !
    Trzeba opuszczać lub piętnować taką firmę. a nie bzdurzyć, że wszyscy zawiedzeni, to nieudacznicy...

    Sami tworzymy syndrom "oblężonej twierdzy" , udajemy , ze jesteśmy boscy, a uwziął się na nas zły świat ... Zaprzeczając rzeczom obiektywnym zbliżamy się do spiskowego postrzegania otoczenia, co tylko pogarsza sytuacje.

    Odsyłam do swojego wpisu na początku tego wątku.
    Oj, nie tak panowie ! Nie tak ! Auuu szala lala !
  • 8121e16183_thumbnail

    Maciej Raś 22/07/10 14:29

    Nie zgodze się z tym Panie Jarosławie. Mam 23 lata FM jest moją można powiedziec pierwszą firmą i byłem prowadzony profesjonalnie bez żadnych zbędnych technik. Tak po prostu na chłopski rozum. Nie jestem skażony latami 90 ponieważ byłem dzieckiem. A taki artykuł krzywdzi mnie moją grupę młodych fajnych osób które chcą osiągnąc więcej niż przeciętnośc. Ja jestem za pozwem zbiorowym czuje się obrażony przez ten artykuł. Tylko pewnym mankamentem jest to że znowu może byc głośno w debacie publicznej i zacznie się wyciąganie starych brudów.
  • Absolutorium_rafał_i_ja_thumbnail

    Janusz Wicijowski 22/07/10 15:04

    Artykuł faktycznie jakiś specyficzny. Ale niestety tak już jest, tak nas postrzegają. Kilka lat temu organizowaliśmy spotkanie. Jednym z zaproszonych gości był Pan Inspektor Państwowej Inspekcji Pracy. Wiecie jak On mnie wnerwił. Przedstawił nam dane dotyczące wykroczeń i ilości mandatów jakie inspektorzy nałożyli na nieuczciwych przedsiębiorców. Sam poczułem się jak przestępca. A więc poprosiłem Sz. Pana o statystyki dotyczące inspektorów mu podlegających: tj. ilu zostało ukaranych za wymuszenia łapówek na przedsiębiorcach, ilu zostało wyrzuconych i ilu jeszcze nie zostało ,,ujawnionych’’?!
    I jak to wygląda procentowo, jeśli chodzi o ilość inspektorów i osób prowadzących działalność gospodarczą. Nie miał tych danych. Niestety media ,,prywaciarza’’ dalej przedstawiają jako ,,Kułaka’’. Ale czy to ma znaczyć, że mamy pracować w Kołchozach?!
  • Usa_2009_228_-_copy_thumbnail

    Jarosław Zych 22/07/10 15:08
    Wpis został zmieniony 22/07/10 15:09

    Macieju ! Ani przez myśl nie przeszła mi firma FM Group, dla której żywię szacunek już to chociażby z racji faktu, że firmą polską.

    Wierz mi ,że nie ma tu podstaw do pozwu. Byłoby to pieniactwo.
  • Dsc05540_-_kopia_thumbnail

    Jolanta Odulińska 22/07/10 15:11

    Może i krzywdzi jedną grupę? Ale co z tymi innymi grupami, o których pisze p. Zych? Też je krzywdzi? Może niekoniecznie? Jeśli Twoja grupa jest w porządku, ten artykuł Ciebie, Maćku, nie dotyczy, nie musisz się martwić. A inni? Dobrze im tak, jeśli to prawda. Ja się nie przejmuję, jak mówią źle o nauczycielach, bo to nie o mnie mówią. I nie mam zamiaru ich bronic. Niech sami się bronią Ci, do których są pretensje. I jak źle mówią, to mają rację, bo coś w tym jest. W danym środowisku porządny nauczyciel się obroni, bo go znają. A ze inni przy okazji ucierpią? No cóż, nie są całkiem bez winy. Mogli nie pozwalać tym innym takimi być. Jak się bali odezwać, niech teraz wspólnie sobie pocierpią. I tu, w MLM-e, jak podejrzewam, jest podobnie.
    Stare brudy? No, nie takie znowu stare, skoro ludzie jeszcze żyją:) Ale najlepiej - zacząć świat przebudowywać od siebie. I od razu wyda się piękniejszy.
  • Zdjęcie_thumbnail

    Milena Bronk 22/07/10 15:19

    Drogi Macieju przeczytaj uważnie wpis P. Zycha, i postaraj się spojżeć na to mniej osobiście. Co da Ci pozew zbiorowy? Będziesz argumentował swoim klientom czy też dystrybutorom, że mogą być dumni że kupują płyn do WC z FM bo wygraliście (zakładam pozytywnie) walkę z czyjąś subiektywną opinią popartą setkami niezadowolonych uzytkowników innych nawet produktów. Mamy XXI w ludzie co się da kupują przez internet i jedni będą kupowlai produkty firmy którą reprezentujesz nie wnikając w to czy jet to MLM czy nie. "Kto ma uszy niechaj słucha" i uczy się oddzielać prawdę od fikcji. Pan Zych ma rację tak nas widzą i tylko własną postawą możesz zmienić co o nas mówią.
  • 8121e16183_thumbnail

    Maciej Raś 22/07/10 15:36

    Jestem może zbyt emocjonalny a po prostu od rana się we mnie gotuje co chwile ktoś mi wysyla na gadu link do artykułu i tu nie chodzi o ludzi z sieci:)
  • Tadeusz_thumbnail

    Tadeusz Fojt 22/07/10 16:09

    Słuchajcie, zdjęto artykuł z pierwszej strony i skasowano wszystkie komentarze! Przynajmniej ja ich już nie widzę.
  • Default_female_thumbnail

    Anna Orczyńska 22/07/10 16:23

    Słuchajcie, zdjęto artykuł z pierwszej strony i skasowano wszystkie komentarze! Przynajmniej ja ich już nie widzę.

    Jest jest, prosze popatrzec dobrze :)
  • Tadeusz_thumbnail

    Tadeusz Fojt 22/07/10 16:38

    Teraz znowu jest - zgadza się ;-)))
  • Marta_poprawione2_thumbnail

    Marta Tarczewska 22/07/10 16:42

    Negatywne wypowiedzi internautów są smieszne, walcze z nimi od momentu gdy zobaczyłam artykuł...co za bezmyślność

    Cześć Marto....... bawisz się w Don Kichota? przecież zapiszesz się na śmierć. Ja czytam i nie wiem czy się śmiać czy płakać.


    Cześć Ewka;)
    Oburzają mnie te wpisy i jakoś tak załaczyła mi się wena na pisanie;)
  • 2_thumbnail

    Adriana Dubois 22/07/10 17:54

    Wiecie ile jeszcze takich artykułów będzie ?
    Tym razem wymieniono bogu ducha winny FM , więc się fm-owcy nabzdyczyli.
    Cwaniaków od słusznie opisanych kursów za 6000 juz dawno nie ma, a na suportio nie było nigdy, więc nie odpowiedzą w żadnej formie za bałagan, jakiego narobili.

    Kowal zawinił , Cygana powiesili. Co nie znaczy , ze kowali nie ma, bo ciagle jest sporo. Dlatego nie ma sie na co obrażać.
    Nasz polski network marketing ciagle jeszcze w stadium rodzenia sie.
    Albo powstanie prawo weryfikujące firmy chcące takiej dystrybucji, poprzez sito rejestracyjne, albo sieciowcy i sprzedawcy bezposredni stworzą oddolnie organ mądrzejszy od karykatury , jaka jest PSSB.

    Albo będzie tak samo następne 10 lat, tzn. ludzie wykorzystywani jak frajerzy przez coraz to nowe twory na rynku i hyde park nie tylko na internecie.
  • Biznesfan_thumbnail

    Maciej Maciejewski 22/07/10 18:10

    A ja cały czas nie otrzymałem odpowiedzi i tak żyję w niepewności takiej i niewiedzy... Czy dziewczyna jest półnaga?
  • 1_107_thumbnail

    BARTŁOMIEJ ŚLAZYK 22/07/10 18:25

    Hm...jak zwykle, Jarku, Twój biznes jest wolny od "sekciarstwa" (k-wa, co to znaczy?:). Widziałem gdzieś scenkę odgrywaną przez Twoją dystrybutorkę- ta z berecikiem- wiesz o co chodzi. Od pucybuta do milionera- tak mówią "sekciarscy" Amerykanie, mowią to zupełnie normalnie, opowiadając podobne historie. Jak Twoja dystrybutorka, mocno grając na uczuciach słuchaczy, przedstawia swoją historię- jest taka normalna, polska. Ja cię proszę, Jarku:). I znowu- nie będę Cię zapraszał na konferencję, bo- po raz kolejny, wiem ze piszesz takie rzeczy celowo:). A artykuł na Onecie, no cóż... Ostatnio jedna z Pań z MLM, na Suportio, przesłała link z innego portalu, dotyczący Amway i nim się posługiwała, jako wiarygodnym. Tam było tyle manipulacji i bzdur, więc czemu się dziwicie? Że ludzie spoza branży piszą takie rzeczy? Przecież ta miła Pani redaktor:), porównaniu z wieloma osobami z tego portalu, to naprawdę łagodna samiczka. Czemu/komu się dziwicie?;), hm?
  • Usa_2009_228_-_copy_thumbnail

    Jarosław Zych 22/07/10 19:23
    Wpis został zmieniony 22/07/10 19:24

    Nie o moim biznesie Bartłomiej ten wątek .
    Nie o moim biznesie ( ani jednego ! ) setki , jeśli nie tysiące krytycznych, napastliwych wpisów na internecie, zarzucających rozmaitym przedsięwzięciom dystrybucji wielopoziomowej sekciarstwo, manipulację, wykorzystywanie, piramidalność etc.
    TO to znaczy.

    Tą "panią z bercikiem" różni od rzeczywiście "odgrywanych scenek" jedna istotna rzecz : ona jest Prawdziwa.
    Przyszła w bereciku, a obecnie zarabia tyle, co cała Rada Ministrów RP...
    Bez edyfikacji. Bez oszołomstwa. Bez ściemy. Bez kompleksów berecika.
    TO to znaczy.

    Oczywiście, że piszę takie rzeczy celowo. Wypuśćcie na mnie dwadzieścia takich Kasiek Gontarczyk - to wtedy dopiero zobaczysz , co mam na myśli. Poszłaby jak zmyta...
    Myśmy też mieli swojego Dederkę. Jeździła za nami prawie rok ekipa z kamerą TVN-u polująca na "Witamy w życiu II "...
    Ale chłopcy smutnieli z dnia na dzień... Wreszcie przyszli, przyznali się, że uderzyli nosem w tyłek i zaproponowali odkupienie materiału za cenę taśmy...
    TO to znaczy...

    Jesteś pasjonatem. To widać. Jesteś także zacnym człowiekiem. To daje się wyczuć. Dlaczego z uporem zaprzeczasz tzw. opinii publicznej - cokolwiek to znaczy ?
    Powtórzę raz jeszcze - diabli z dziennikarką - populistką. Właściwie to bardzo znalazł Szymon metr wyżej.
    Ale posty pod jej artykułem oddają PRAWDZIWĄ opinię internautów nie tylko o Twoim Amway ...

    Co myślisz o politykach, którzy mając np. 65% elektorat negatywny - mówią, że są prawi, bez skazy i mają rację, a wszelkie ataki na nich to spisek układu, służb specjalnych, kosmopolitów, łże-elit, obcych elementów i w ogóle złych ludzi ?

    Dlaczego nie przyjmujesz do wiadomości, że taki model MLM, z jakim spotykają się najczęściej ludzie w Polsce - rodzi w większości z nich głęboką niechęć ?

    Niezdolność pojęcia takich rzeczy, dogmatyczne odrzucanie krytyki wybranej doktryny to jest właśnie jeden z elementów definicji sekciarstwa.
    Więc co ? Wyłączamy telewizor ? Zeby tego nie słyszeć ? I nie denerwować się ?

    / znajdź sobie na Suportio kapitalny wątek na ten temat sprzed kilku miesięcy - podajcie Bartkowi link ! /
  • Foto-1_thumbnail

    Łukasz Wyrębek 22/07/10 19:58

    A ja wyłączam telewizor, właśnie po to aby się nie denerwować.Co mnie omija? Być może wiele. Ale przynajmniej umysł czysty. Prawdopodobnie nigdy bym nie dowiedział się o tym artykule, gdyby nie blog Biznesfana, i Suportio. Czy w takim razie jest coś ze mną nie tak?

    "Psy szczekają, karawana idzie dalej" rzecze jeden z komentarzy na blogu Biznesfana. Niech szczekają. Od tego pies ma pysk. A my? Będziemy głośniejsi od watahy psów? Jest w ogóle tego sens?

    Jarosławie, wiele prawdy w Twych wypowiedziach. Wiesz dokładnie, że zgadzam się z Tobą w wielu kwestiach. I tym razem nie będzie inaczej. Mamy kiepską opinię w społeczeństwie, i żebyśmy sobie tu wszyscy paznokcie na klawiaturze połamali, żadna merytoryczna polemika tego nie zmieni.

    Oberwało się dla odmiany FM Group, nad czym ubolewam, bo również jestem entuzjastą tego biznesu. Znam też wielu dystrybutorów tej firmy i wiem, że daleko im do tego wzorca. Ale pozew zbiorowy nic tu nie zmieni. Chyba, że na gorsze. Zrobi się afera "Witajcie w życiu II" właśnie. Będzie znów głośno o tym, jak to Amway blokuje film Dederki, a FM blokuje komentarze na Onecie.

    A mogę wejść o stówę, że za tydzień nikt nie będzie pamiętał o artykule na BiznesOnet, a i na Suportio się cichutko zrobi. Ktoś się zakłada?
  • Biznesfan_thumbnail

    Maciej Maciejewski 22/07/10 20:21
    Wpis został zmieniony 22/07/10 20:23

    Nie pojmuję, dlaczego niektórzy uważają, że się oberwało FM. Nonsens. Przecież artykuł jest idiotyczny a niby argumenty na FM idiotyczne i kłamliwe. Firma nie zrobiła nic złego, więc taki paszkwil sensacyjny nie może zaszkodzić firmie. Idiota pomyśli, że tak ma być, a człowiek mądry przeczyta i zainteresuje się tym biznesem : )
  • Zdjecie_thumbnail

    Piotr Wajszczak 22/07/10 20:26

    pozew zbiorowy i tyle.
    Ciekawe kto przejdzie od słów do czynów???

    Ja to mogę koordynować :)
  • 1_107_thumbnail

    BARTŁOMIEJ ŚLAZYK 22/07/10 20:34

    Jarku, mam świadomość, tej kiepskiej opinii. Codziennie rozmawiam z ludźmi o swoim biznesie i nie jestem oszołomiony, jak niektórzy w naszej firmie (ale też w Twojej się trafiają, nie zaprzeczysz, w Oriflame, Akunce i innych). Nie mówię, że jest dobrze, wręcz przeciwnie. Jarek, pracuję systematycznie i z czym się spotykam codziennie? Nie jestem typem teoretyka, Ty też nie, więc wiem, że mnie rozumiesz i to doskonale. Ilu już widzieliśmy ludzi, którzy popadają w coraz większe problemy finansowe, miotają się, a powinni co najmniej 30 tys. przytulać miesięcznie ze swoim potencjałem. Co najmniej- dodatkowo. Mówię, nie wierzycie, to zróbmy eksperyment: jest nas 10 osób, na jutro umówcie każdy po 10, pojutrze zamawiamy- wszyscy, produkty po 500 zł, które i tak musicie kupić, co Wam potrzebne, za 2 dni mamy prawo do premii ok. 11 tys. PLN. Tak to zrobił niedawno dentysta w Stanach- w 4 dni 21%. Żadne, w sumie, cuda. Za kilka miesięcy podwyżka 100%- czyli ok. 22 tys. Rozwiąże to kilka problemów? Pomoże? W co tu wierzyć, spróbuj! Żadnego ryzyka-jak nie wyjdzie zwrócą Ci pieniądze. Jak myślisz-ilu spróbowało? Bo on czytał w necie, bo sąsiadka. Ku...wa-kogo to obchodzi? Czy obchodziło mnie w budowlance, jak ktoś mówił, że tamten stracił i ten tez handlował. A co mnie to obchodzi?! Ja nie jestem nim. Ale większość, to masa która pójdzie za byle opinią. Przecież nie możemy puszczać duplikacji pokazywania czeków. Jak ma sobie z tym poradzić początkująca osoba, która nic nie zarabia, a jak ich downline? Stad też opinia, że kilku tylko ma zyski- ci co chwalą się duzymi premiami. Ale prawdą też jest ta opinia jednak jest wymówką dla wielu osób. Bo przecież ci sami ludzie mówią, ze produkty są super, że znają, są zadowoleni. No to właśnie obrót tymi produktami płaci- więc o co chodzi? Często się już nie dowiesz, wiesz o czym mówię. Dobrze wiesz. Staram się to naprawdę dokładnie analizować. O co chodzi? Lenistwo, próżniactwo, wygodnictwo, lepiej gadać o dupie marynie niż o czymś konstruktywnym. Co jest teraz z FM? Przecież tam nie ma amerykańskich liderów, więc w czym problem? Swoją drogą- uważam, że im zrobili promocję - półnagie (mój Boże:) panny, małolaty w cabrio- świetny biznes:).
    Ale poważnie- Maciek pisał o filmie.Świetna idee. Więcej takich inicjatyw. Sam mam wiele pomysłów. Pokażmy im, co to faktycznie za branża i jacy tu są ludzie. Tym ambitnym, którzy coś zrobią, tylko ich opinia hamuje. Dla większości to jednak i tak nie będzie miało znaczenia. Jestem pewien.
  • Foto-1_thumbnail

    Łukasz Wyrębek 22/07/10 20:41

    Macieju, może źle to ująłem. Akurat liderzy firmy FM Group znaleźli się się na języku (tudzież na klawiaturze) Pani redaktor. FM Group to świetna firma, którą tworzą młodzi i ambitni przedsiębiorcy.I zgodzę się tym bardziej, że artykuł pod tym względem jest kłamliwy.

    Słusznie jednak zauważono na w tym temacie, w jakim celu został skonstruowany. Po to aby dać zysk grupie ITI.

    Gdy człowiek wyłącza telewizor i zaczyna zamiast tego czytać blogi, odwiedza portale i czerpie informacje z wielu źródeł, zaczyna po chwili dostrzegać, jak był wcześniej manipulowany informacją (bo faktami bym tego nie nazwał).

    Przypomina mi się nawet anegdota, którą usłyszałem z ust jednego z popularniejszych komików w Polsce. Jak to w Rosji były dwie gazety. Jedna to "Viesti", a druga to "Prawda". Problem polegał na tym, że w gazecie "Viesti" mało było prawdy, a w gazecie "Prawda" mało było wieści.

    Podobnie rzecz się ma niestety w naszych mainstream media.

    Piotrze, pozew? Jeśli mówisz poważnie, to ja spodziewam się już nawet odzewu i konsekwencji. Pomimo sympatii do Ciebie, nie podpiszę się pod pomysłem. Wybacz. :-)
  • 1_107_thumbnail

    BARTŁOMIEJ ŚLAZYK 22/07/10 20:52

    Piotruś, Ty jesteś prawdziwy Kozak- jak Krzywonos- "Na Jaremu":) Mnie się to podoba, bo taki sam jestem. Najchętniej podesłałbym kolesi Czeczeńców, żeby jej łeb urwali, tylko co nam to da? Sam pisałeś o złym podejściu Amway do Dederki. Co w tym filmie tak naprawdę było? Chcesz na taką samą minę się wpakować? Na pewno to są szkodliwe wypowiedzi. Myślę, że z punktu widzenia PR, powinniśmy poprosic o debatę, w sieci, w mediach- na żywo, obnażyć jej brak wiedzy, bez nerwów- punktować, taką kobietę można upokorzyć na oczach setek tysięcy ludzi, jednym pytaniem-jaką ma więc alternatywę dla zwalnianych z pracy, upadających biznesmenów- konkretnie, realnie. Wypunktować te kwestie, gdzie mija się z prawdą, manipuluje. Wezwijmy ją na taką PUBLICZNĄ debatę, nie z anonimowymi postaciami, żywymi, konkretnymi ludźmi- każdy może obejrzeć, wysłuchać argumentów, wyrobić sobie opinię, nawet zabrać głos, ale nie anonimowo, bez zdjęcia- NA ZYWO, z podaniem imienia, nazwiska, danych-przed ludźmi. Wezwijmy ich do tego, wystawmy dobrych graczy. My proponujemy konkretne rozwiązania- dodatkowe dochody, zabezpieczenie etc., zgodność z prawem etc. - co wy? hm? no słuchamy? Proszę- Pan Mariusz Kowalski, Lublin, przedsiebiorca takiej i takiej firmy, nie mario xxx bez zdjęcia- filozof. Zróbmy to, to wreszcie zacznie się szacunek i poważne podejscie do branży ludzi wartościowych, inni w kryzysie bedą żebrać o jałmużnę- ich wybór. Ktoś ma jakiś konkretny pomysł z tym związany?
  • Suportio_thumbnail

    TOMASZ SKOREK 22/07/10 21:21

    Hasło słowotok

    Krzyżówkowe definicje hasła "słowotok" z dziedziny medycyna:

    1. chaotyczny, nieproduktywny nadmiar wypowiedzi
    2. nienaturalnie szybki potok słów, mieszanie tematów, gonitwa myśli - występuje w niektórych zaburzeniach psychicznych.


    O czym to ? O artykule tej z Onetu , czy o czym innym ? Zgaduj zgadula.
  • Default_male_thumbnail

    Krzysztof Janus 22/07/10 21:24

    Obojetne o której firmie piszą ,obrywa się zawsze wszystkim.
    Wystarczy, że ktoś poczyta Suportio i już ma wyrobioną opinię. Ludzie mający się za liderów polskiego marketingu sieciowego, za fachowców, a najważniejsze to dokopać konkurencji pod plaszczykiem wspołpracy i przyjazni. To nie moja opinia, a mojego kolegi, fachowca i biznesmena dużego formatu, namówilem go dziś , aby poczytał Suportio, śmiał się.
    Przecież jeżeli byle kto poczyta tu trochę ma gotowe pomysły na kilkanaście takich artykułów.
    Dużo, bardzo dużo brakuje jeszcze większości z nas do liderstwa, zrozumienia postawy lidera, a dokąd się tego nie nauczymy dalej będzie to taki grajdoł biznesu. Jak nas widzą tak nas piszą.
  • Foto-1_thumbnail

    Łukasz Wyrębek 22/07/10 21:28

    Krzysiu, piątka.
  • Default_female_thumbnail

    Kamila Szolka 22/07/10 21:33

    Znaczy , nie dość że wyłaczamy telewizor chłopaki, to jeszcze głowy do piasku chowamy ?
    Jak strusie ?
    W piasku będzie zawsze ciepło, dobrze i bezpiecznie.
    A na suportio będziemy jak w szklanej bańce udawali, ze nasz baśniowy świat iluzji to polish network marketing ?
  • 1_107_thumbnail

    BARTŁOMIEJ ŚLAZYK 22/07/10 21:44

    No widzę, że Pan Krzysiu czuje się liderem, więc zróbmy coś- konkretnie, Piotrek Wajszczak, Jarek Zych, Łukasz Wyrębek, Maciek Maciejewski, Kamila Molińska- no, nie siedźmy cicho, tylko działajmy. Maciek miał kontakt z tą sympatyczną redaktorką. Zaproś, Maćku, do PUBLICZNEJ debaty- bez ściemy, na żywo.Ustalmy terminy, działajmy- no chyba, ze tu są sami teoretycy:)
  • Default_male_thumbnail

    Krzysztof Janus 22/07/10 21:53

    Niekoniecznie należy chować glowę w piasek, wręcz przeciwnie. Ale nie spotkałem jeszcze w swoim życiu przedsiębiorstwa ktore bez wspólnego, jednolitego celu miałoby szansę na sukces czy skłóconej, ziejącej wzajemną niechęcią i obrabiającą sobie tyłki grupy, do której chcieliby dołączyć inni.
    Czy celem tego forum jest integracja tego środowiska czy może ma inne cele?
  • Usa_2009_228_-_copy_thumbnail

    Jarosław Zych 22/07/10 21:56
    Wpis został zmieniony 22/07/10 22:08

    W debatę publiczną wchodzę in corpora i bez wahania.
    Kto wszak kompetentny jest ją załatwić ?

    I chyba nie sfora networkerów contra młoda jeszcze dziennikarka Onetu ?

    Nawiasem mówiąc - dziękuję Ci Maćku Maciejewski w naszym imieniu za wypowiedzi dla Katarzyny Gontarczyk. Stawałeś Waść dzielnie.



    A celami tego portalu są:

    1) edukacja
    2) oczyszczenie klimatów wokół polskiego MLM
    3) poprawa wizerunku branży
    4) wykluwanie się inicjatyw, które poprawią pozycje Uczestników MLM-u w stosunku do organizatorów takiej dystrybucji
    5) wymiana doświadczeń
    6) wzajemne poznawanie się ludzi z róznych systemów i oraganizacji, celem przełamywania barier
    7) utworzenie wspólnej platformy dyskusyjnej
    8) ostrzeganie sie przed pułapkami i zgrożeniami
    9) możliwości kotwiczenia tu profili firmowych, forum poszczególnych firm itp
    10) tworzenie nowych kanałów komunikacji
    11) webinary, mozliwości zakupu wielu artykulów ...

    I jeszcze bym znalazł. Tak mi chyba Suportio rok temu "sprzedawano". Takie kupiłem . Coś jest nie tak ?
    Za dużo polaryzacji ? Za dużo prawdy ? Za mało waty cukrowej ?

    To się przetrze. Będzie kiedyś trochę milej, trochę nudniej i trochę bardziej dydaktycznie.

  • Default_male_thumbnail

    Krzysztof Janus 22/07/10 22:01

    Panie Bartku myślę, że lider to nie kwestia samopoczucia i samouwielbienia to raczej postrzeganie przez innych.
  • Zdjecie_thumbnail

    Piotr Wajszczak 22/07/10 22:06

    Jarku debaty nie będzie bo media to mają w pompce.
    Jak się faktycznie w kupę nie zbierzemy to będziemy w du... bici.
    Górnicy ciągną miliardy i jakoś nikt nie pisuje na nich nic... wiedzą, że to grozi problemami.

    Ja bym był za takim pozwem grupowym, zbieramy ludzi 30zł płacimy + adwokat i się będzie działo.
    Następnym razem zanim ktoś paszteta w poważnej gazecie napisze to się zastanowi ;)
  • Piotrj01_thumbnail

    Piotr Jabłoński 22/07/10 22:09

    Jestem za debatą publiczną, zaprosić może naszych ostatnich gości jak np. Marka Zubera, panią Bochniarz czy praktyków z branży - sądzę że koledzy i koleżanki z Klubu TOP Liderów z chęcią także mogliby brać udział choćby na spotkaniu poprzez Vidnet. A dlaczego by nie?
    Ja jestem za takowym spotkaniem i jestem gotów stanąć do debaty. Nie chodzi o "trzepanie piany" lecz o czysto merytoryczną dyskusję. Maciej jako Redaktor Naczelny ma tutaj wg. mnie najwięcej do powiedzenia.
  • 1_107_thumbnail

    BARTŁOMIEJ ŚLAZYK 22/07/10 22:18

    Dlaczego by Maciek, jako przedstawiciel środowiska nie miał wystapić z taką propozycją do Pani- "Szanowna Pani Redaktor! Wierzymy, że jest Pani rzetelną osobą i swoje opinie oparła na faktach. Nasze środowisko nie ma nic do ukrycia, żeby to udowodnić proponujemy publiczną debatę ...etc, etc...."., oczywiście dobierzemy trafniej słowa etc.-to jakiś zarys. Ten artykuł możemy albo przetworzyć w zwycięstwo albo się dalej pałować. Wtedy, Piotrku, naprawdę kolejna osoba się zastanowi. Sam piszesz o czkawce po Dederce, a potem takie propozycje. Znowu podniosą krzyk, że w piramidzie zgromadzili takie kokosy, na ludzkiej krzywdzie, że każdego mogą kupić, a sędziego zwłaszcza. Biedna redaktorzynka ze swą skromną pensyjką nie miała szans i jej jeszcze pomnik postawią. Czyli pracujący jak Pan Bóg przykazał nie wygrają z przekrętami. Oni tylko na to czekają, aby wszystkich pogrążyć, za jednym razem. A publiczna debata- to wiarygodność, twarzą w twarz, na żywo, bez możliwości przekupstwa etc.
  • Usa_2009_228_-_copy_thumbnail

    Jarosław Zych 22/07/10 22:18
    Wpis został zmieniony 22/07/10 22:25

    Gdybym wierzył w sens takiego pozwu Piotruś , to bym go zasponsorował.

    W tym jednak przypadku to byłoby naprawdę pieniactwo.
    Procesuję się tylko wtedy , kiedy wiem , ze wygram ( tzn. we właściwych właściwością sądach ) i jeszcze jak mi wrzawa potrzebna.

    Tu nie zachodzi żadna z tych przesłanek.

    "w piramidzie zgromadzili takie kokosy, na ludzkiej krzywdzie, że każdego mogą kupić, a sędziego zwłaszcza. Biedna redaktorzynka ze swą skromną pensyjką nie miała szans ... "

    Patrz Bartek - jak ty szybko się uczysz !
    Tak właśnie powstają opinie. Co więcej - nie bezpodstawnie.
  • Zdjecie_thumbnail

    Piotr Wajszczak 22/07/10 22:20

    Piotrek tylko Vidnet to kółko wzajemnej adoracji ;) czyli branża.
    Jednym słowem możemy nawet w naszym kółku samego Trumpa ściągnąć to i tak nic nie da jak się poza kręgiem głośno nie zrobi ;)
    Prasa to ma nas w tyłku ( sam widziałem co się dzieje z mediami jak się dowiadywali, że u Smolenia to zjazd mlm ).
    Jedyny wyjątek to Maciejewski stanął na głowie żeby Wprost coś napisało obiektywnie i było obiektywnie ;) ale wtedy ludzie na nim psy tak wieszali, że się nie dziwię jego oklapnięciu z sił w materii prasa o mlm ;)))
  • 1_107_thumbnail

    BARTŁOMIEJ ŚLAZYK 22/07/10 22:33

    Ale tu nie mówimy o prasie, tylko debacie - publicznej. Dobry pomysł z fachowcami spoza MLM, uznanymi autorytetami, wspartymi przez liderów. Po prostu- jesteśmy uczciwą branżą, gotowi stanąć przed ludźmi, odpowiedzieć na pytania- twarzą w twarz, sami z tym występujemy. Wiele informacji można puścić w obieg, przecież macie specjalistów od tego. W końcu muszą się zgodzić, jeśli nie- powstanie klimat, ale pozytywny, ludzie zaczną myśleć- skoro są naciągaczami, to dlaczego im tak zależy na debacie publicznej, ujawnianiu się etc. W sądy ludzie nie wierzą. Piszą, że Amway to tak silna sekta;), że z każdym sobie poradzą. Jeśli chcesz takiej opinii o całej branży-składaj pozew. Mi na tym nie zależy, więc się na pewno nie podpiszę, Piotrek, przemyśl to, bo emocje są złym doradcą.
  • Aga_thumbnail

    Agnieszka Jędraszczyk 22/07/10 22:46
    Wpis został zmieniony 23/07/10 08:05

    Populistyczna pani „redaktor”, cóż! Na pewno takich krytykanckich artykułów wyssanych z palca pojawi się jeszcze wiele. Pani Kasia jest totalnym laikiem jeśli chodzi o branżę mlm. Artykuł wywołał trochę zamieszania, odrobinę wrzawy, jakąś fantastyczną polemikę w międzyczasie.
    Wiele tysięcy osób, z którymi się spotykamy, już na początku rozmowy często twierdzą : ja wiem, ja wiem, to ten no.... (bez urazy) Oriflame, Amway czy Herbalife. Po prostu nie wiedzą z czym TO się je ani skąd się biorą prowizje i dlaczego.
    Sama niejednokrotnie słyszałam od niektórych członków rodziny i znajomych: „zostaw to, znajdź sobie normalną pracę, a ile ty z tego masz?”, etc., etc...
    Co to znaczy normalna praca? Zapewne analogicznie taka dla „normalnych”, czyli wszystkich tych, którzy truskawek cukrem nie posypują (w myśl dowcipu o popie....ym Jasiu).

    Wiadomo, i to nie od dziś, że samą satysfakcją (w mlm) człowiek dzieci nie wykarmi, ani rachunków nie zapłaci. Codzienne spotkania, rozmowy i praca przy kompie, wymiana doświadczeń i informacji merytorycznych i metodologicznych pomiędzy współpracownikami z innych firm MLM, to wszystko razem wzięte daje rezultaty.

    Jedna rzecz jest w życiu niezmienna, to że wszystko się zmienia. W naszej branży też wiele rzeczy uległo i stale ulega zmianom.

    Nie możemy pozwolić „sobie” więcej, aby „niekompetentne” osoby wygłaszały dziwnie brzmiące frazesy na, było nie było, nasz temat. Pozew zbiorowy – może pomógłby. Dopóki nie spróbujesz, dopóty... Bez zbytecznego pieniactwa, naturalnie.

    Tylko w grupie mówiącej jednym głosem, jesteśmy w stanie zadbać o dobre imię branży. Jeśli zadbamy o swoje dobre imię i nauczymy dbałości o poprawny wizerunek wszystkich najmłodszych networkerów, stawimy czoła wszystkim „lwom” czyhającym na nas, podobnie jak w...
    Zapraszam.
    Ciekawa debata.
    http://www.youtube.com/watch?v=LU8DDYz68kM

    Kolejny ruch należy do ...
    http://strona.czacki.kei.pl/news_upload/szachy.jpg

    Szach mat? Czy...?
  • 1_107_thumbnail

    BARTŁOMIEJ ŚLAZYK 22/07/10 23:19

    Trafne porównanie-świetny filmik. Pokazanie wspólnoty, ile nas będę (te lwy:) wQrwiać, pokażmy im-rzeczowo. Sami wiecie, że podczas debaty jesteśmy w stanie wypunktować każdego. Niech ludzie poznają fakty, a wtedy opinie Pani redaktor wsadzą sobie w buty. Teraz widzicie, co się dzieje na tym forum. Ta dźwigała gary w Zepterze, inna wie, ze są drogie. Do mnie też Pani z tej firmy wydzwaniała, nie przedstawiając się- notorycznie, na sztukę, byle szybciej. Co zrobić, że wrzucają nas do jednego gara;)? Przedstawić fakty.
  • _cid_3a5868b1-1e96-422c-9be1-2877d43d276e_thumbnail

    NATALIA RYŃSKA 23/07/10 00:27

    A może zasponsorujmy jej studia podyplomowe na kierunku MLM :-)
  • Usa_2009_228_-_copy_thumbnail

    Jarosław Zych 23/07/10 00:36

    Po takiej wypowiedzi rozpoznaje się dużego Leadera ...

    Dystans, klasa i humor ...

  • W_toruniu_thumbnail

    Rafał Pitera 23/07/10 00:50

    Zaproszenie księdza na prezentację Planu Marketingowego pomogło. Może zaproponować Pani Redaktor, by poznała świat MLM bliżej? Zaprosić na szkolenie, pokazać jak pracujemy.

    Choć z drugiej strony - kto by chciał czytać artykuł, że istnieje praca, którą można lubić i dobrze w niej zarabiać? Nie lepiej czytać o tym, że wszyscy na każdym kroku chcą nas oszukać i naciągnąć?
  • Biznesfan_thumbnail

    Maciej Maciejewski 23/07/10 01:56
    Wpis został zmieniony 23/07/10 01:58

    A może zasponsorujmy jej studia podyplomowe na kierunku MLM :-)

    Ja się z przyjemnością złożę. Tylko z góry mówię, że to będą pieniądze wyrzucone w błoto. Podobno ja mam też na tych studiach wykładać, więc u mnie dziewczyna już ma niezaliczone : )
  • Profil_thumbnail

    Mirosław Kucharczyk 23/07/10 02:57

    Łojezu:-)))) Aleście napisali! Kto to przeczyta????? Dziennikarze zawsze będą pisać głupoty i szukać afer tam gdzie ich nie ma. Nie pierwszy i nie ostatni to artykuł, a walka z tym to jak zawracanie kijem Wisły. Tak łatwiej i więcej ludzi przeczyta bo AFERA!!!!
    Parę dni wcześniej wyborcza napisała artykuł o PFG. Gdyby pani dziennikarka naprawdę się przyłożyła to byłoby o czym pisać, bo afera goni aferę i ciągle się dziwię, że nie ma tam jeszcze prokuratora. Tymczasem zamiast napisać coś konkretnego to "pomacała" temat i dała tytuł: "Polisy jak w Amwayu". Usiadłem z wrażenia:-) Nie wiedziałem do tego czasu, że Amway sprzedaje polisy. Dalej nie wiem, czy OC, AC, NW, czy może jakieś życiówki, czy inwestycyjne. Tego już pani nie napisała. Nie wiem też co wspólnego Amway ma z PFG i gdzie jest ta afera. Efekt tamtego artykułu jest taki, że dostało się wszystkim, tylko nie PFG:-) Podręcznikowo położony temat. Parę lat wcześniej w podobnym tonie równie kompetentna dziennikarka napisała w Przekroju artykuł o Akunie. Niby straszny, a śmiechu z tego było co nie miara.
    No takie mamy czasy. Każdy może medialnie dokopać każdemu i nic złego go za to nie spotka. Może więc lepiej poświęcić swój czas na konstruktywną robotę niż czytanie bzdur, a potem pisanie po nocach elaboratów które i tak przeczytają tylko przekonani do biznesu jego uczestnicy?
  • Profil_thumbnail

    Mirosław Kucharczyk 23/07/10 03:15

    A tak na marginesie to zastanawiam się co jest głupsze: sam artykuł, czy niektóre komentarze?

    Największą aferą jest w tej sprawie porażający rozmiar niekompetencji i to w portalu który w nazwie ma słowo biznes. Świat się kończy:-) Widać można łatwiej zarabiać pieniądze niż w MLM-ie. Wystarczy napisać głupawy artykuł w OnetBiznes:-)
  • Suportio_thumbnail

    TOMASZ SKOREK 23/07/10 04:50

    Z grubsza się z tobą zgadzam Miro. Dwóch nas zostało z supków tu ślęczących ranem.
    Odłożyłem sobie czytanie artykułu, komentarzy a potem postów "naszych" na wieczór i patrz co się porobiło ? świt mnie złapał.

    Ale to jest tez dobre. Powyjmowołem sobie tyle ciekawych myśli bardzo na temat , że obejdę się długo bez np. pytania p.Jaro o to, czy tamto. Coby nie dawać głupiej radości Stanisławowi i ... Renacie Zarzyckiej-Mądralskiej.

    Pismaczka jest słodką idiotką, ale poruszyła lawinę komentów na spontanie. Kto mysli, że to wszystko bełkot, to jest jeszcze głupszy od Gontarczykowej. Dopiero w tych wpisach wychodzi bezlitosnie goła żyć... Różni pisali. Tacy co gówno wiedzą o networku, a dupia wiele.
    Przecież pisali też tacy co nieżle dostali popalić, a widać ze swoje chopy.

    Mamy fajne rzeczy w biznesie, ale mamy tez pełny gnój.
  • Aureola_thumbnail

    Anna Wysocka 23/07/10 07:03

    Z komentarzy pod artykułem najbardziej rozbawił mnie następujący:

    "Godzinka dziennie na namawianie znajomych na zakupy - to najlepszy sposób na pozbycie się wszystkich znajomych..."
  • Tadeusz_thumbnail

    Tadeusz Fojt 23/07/10 08:49
    Wpis został zmieniony 23/07/10 18:05

    Wiecie co? Dla mnie ten artykuł jest swego rodzaju nadzieją - no bo wyobraźcie sobie, że wszyscy wiedzą o MLM-ie to, co my wiemy i czekają w kolejce pod drzwiami naszych domów lub mieszkań na rozmowę, i aby mogli jak najszybciej przystąpić do współpracy z nami.
    Pomijając już to, że sami nie ruszylibyśmy się z domu, gdyż nie przedarlibyśmy się przez ten tłum chętnych, to jeszcze nasi sąsiedzi nie mieliby swobody poruszania się po klatce schodowej lub chodniku - byliby na nas źli.
    Po co byłyby nam samochody, do których i tak byśmy się nie dopchali, aby gdziekolwiek wyjechać? Siedzielibyśmy tylko w domu i wypisywali aplikacje. Co to za robota? Zdziadzieli albo zbabieli byśmy totalnie.

    A tak zobaczcie, ile jest dla każdego z nas miejsca na tym rynku? Ci kreatywniejsi, zaradniejsi i mądrzejsi mają pełne pole do popisu. Ci inni, albo się nauczą, albo...? No cóż, takie są prawa natury.

    Fajnie, że jest tyle nieświadomości w społeczeństwie - na lata jest roboty dla każdego, żeby sztukę po sztuce uświadamiać i przeciągać na naszą połowę boiska.

    Zauważcie jedno, że gdyby było tak, że nie trzeba by nikogo uświadamiać i przekonywać, bo wszyscy wiedzą i chcą to robić (albo przynajmniej większość chce), to kto byłby gotów nam za to płacić? Jaka firma oddałaby nam swoją kasę, gdyby jej produkty same się sprzedawały?

    Ten artykuł i komentarze pod nim pokazują nam, że jest dobrze, że mamy co robić i ci następni też, bo ciemnota dotycząca tego tematu jest ogromna. Cieszmy się, a nie wkurzajmy, bo tak naprawdę dziewczyna (autorka tekstu) zrobiła nam swego rodzaju przysługę - choćby nawet było nią uświadomienie sobie samym tego, o czym wyżej napisałem.
  • Ja-ja_thumbnail

    Alan Brzeziński 23/07/10 09:20

    Zawsze mi powtarzano, zeby ze zlej rzeczy zrobic dobra, zeby szukac dobrych ston. I to wlasnie zrobil Tadeusz. Pieknie!!!
  • Dsc05540_-_kopia_thumbnail

    Jolanta Odulińska 23/07/10 10:05

    C. K. Norwid "FATUM"
    I
    Jak dziki źwierz przyszło Nieszczęście do człowieka
    I zatopiło weń fatalne oczy...
    - Czeka - -
    Czy człowiek zboczy?

    II
    Lecz on odejrzał mu - jak gdy artysta
    Mierzy swojego kształt modelu -
    I spostrzegło, że on patrzy - co? skorzysta
    Na swym nieprzyjacielu:
    I zachwiało się całą postaci wagą
    - - I nie ma go!

    Pozdrawiam i cieszę się, że już wszystko jasne..:)
  • Dscf3100_thumbnail

    Monika Kminiak 23/07/10 10:27

    Zajęło mi trochę czasu przeczytanie wszystkich komentarzy od mojego ostatniego wpisu.
    Jakie wnioski pojawiają się w mojej głowie?
    Walka, rywalizacja, próba udowodnienia swojej racji nad racją innych- brak spójności wśród samych networkerów (poza kilkoma osobami). Obrażamy siebie nawzajem, więc czemu się dziwić ludziom spoza branży...
    Wiecie, że winny się tłumaczy...więc na co te spiski, próby wyjaśnienia i udowodnienia jak bardzo artykuł na onecie jest wypaczony. Opini niektórych ludzi nie zmienimy choć byśmy wypruli z siebie flaki. Ludzie mają takie a nie inne zdanie na temat branży MLM/DS, bo jej nie rozumieją i nie chcą zrozumieć.

    Ostatnio natknęłam się w sieci na książkę Roberta R. Updergraff pt. "Oczywisty Adams". Polecam lekturę każdemu. W niej zawarte są niesamowite mądrości, również przydatne do tego wątku: http://www.copylab.eu/copywriter-1/


  • 2_thumbnail

    Adriana Dubois 23/07/10 10:38

    Czasami nam sie zdarza mówic jednym głosem , powróżone zostało na poczatku wątku, no i sie właściwie sprawdziło.
    Nie uciekniemy od swojej polskiej natury, która pozwala odejść od schematu: dwóch ludzi - trzy opinie, tylko i wyłącznie w obliczu jakiejś agresji.
    Dlatego robiąc mlm powinniśmy się gruntownie zastanawiać, czy model tego biznesu jest w zgodzie z naszym temperamentem, charakterem i sposobem patrzenia na innych ludzi.
    Dlatego również wszelkie utyskiwania nad rzekomo kłotliwym obliczem tego forum są naiwną dydaktyką, którą dobrze określa zdanie Roberta Hajdaka z innej dyskusji:
    "pokój na świecie tez powinien byc , a go nie ma"

    Bardzo dobrze , że go nie ma.
    "Agresja wewnątrzgatunkowa jest największym motorem rozwoju człowieka i rzeczywistym podłożem powstania cywilizacji." Konrad Lorenz.
  • Dsc05540_-_kopia_thumbnail

    Jolanta Odulińska 23/07/10 11:10

    Tak, jeśli agresor niszczy stary porządek, ma koncepcję na nowy świat i buduje go. Inaczej - klęska.
  • Usa_2009_228_-_copy_thumbnail

    Jarosław Zych 23/07/10 12:10

    To prawda Jolanto. Głównie wtedy.
    Ale jest też inny aspekt.

    Gdyby nie tzw. agresja wewnątrzgatunkowa,to bysmy na pewno się nie ucywilizowali, ale z zupełnie innych powodów. Pierwsze narzędzie tłuk pięściowy, służyło świetnie do rozłupywania orzechów, ale jestem pewny, ze wynaleziono je aby rozłupać czaszkę bliźniemu.
    Wiekszość epokowych wynalazków zawdzięczamy tej agresji.
    Aby daleko nie szukać : gdyby nie zimna wojna, to nie byłoby satelitarnej łączności, telewizji, GPS i internetu. Gdyby nie wojna w Wietnamie, to nie byłoby telefonów komórkowych.
    Itd . itp.
    Agersja wewnątrzgatunkowa rodziła zawsze postęp cywilizacyjny. Tzw. humanizm podnosił jakość relacji i poziom moralny cywilacji, ale postęp spowalniał.
    Agresja jest O.K.

    Prosty przykład: kiedy ostatnio tak liczna grupa Uczestników Suportio klepnęła w jednym wątku w klawisze ?
    Spory, rywalizacja , udowadnianie ( czyli łagodne formy agresji wewnatrzgatunkowej ) też są O.K
    Moniko ... Dostrzeż ich ogromne zalety...
  • Dscf3100_thumbnail

    Monika Kminiak 23/07/10 12:48

    Czy demonstracje ludzi walczących o pokój przynoszą zamierzony efekt?
    NIE. Dlaczego? Bo oni sami walczą, zioną nienawiścią.
    Czy demonstracje homoseksualisów wpływają na zmianę zachowania ogółu społeczeństwa?
    NIE. Dlaczego? Bo ludzie nie chcą zrozumieć te osoby, nie chcą spojrzeć ich oczami.
    Z czego się to bierze? Z IGNORANCJI. Od tego należy zacząć.
    A co do samej agresji, Jarku stawiasz ja w pozytywnym świetle, a ona w samym założeniu jest zła. To połączenie kilku negatywnych emocji jak: złość, chciwość, nienawiść, zazdrość, zemsta. To emocje, które trzeba eliminowac z życia. Ale to już osobny temat....
  • Usa_2009_228_-_copy_thumbnail

    Jarosław Zych 23/07/10 13:38

    Dewizą naczelną mojego postępowania od ok. 20 lat jest SKUTECZNOŚĆ. Przez pryzmat tego patrzę na wszystko za wyjątkiem sfery czysto osobistej, gdzie mogę sobie pozwalać na nieskuteczność, bo to moja sprawa.
    Jednakże całe moje otoczenie oczekuje ode mnie przede wszystkim skuteczności. Jeśli ktoś traktuje przywództwo w sposób odpowiedzialny także za innych, to raczej nie może ryzykować zbyt często taktyki uległej kosztem wyniku.
    Obserwacja świata zastanego i jego historii dowodzi, że skuteczne są dorażnie strategie agresywne, a na dłuższą metę postawy asertywne.

    To co piszesz jest mądre i szlachetne, ale fakty są takie, że gdybyśmy się nie atakowali w ramach własnego gatunku, to siedzielibyśmy dalej na drzewach i obgryzali kłącza.

    Motorem cywilizacji, postępu, wynalazków itd jest w pierwszej kolejności agresja wewnątrzgatunkowa.
    Mógłbym przytoczyć tu 1000 przykładów na to, że to wojny pomiędzy ludźmi popchnęły świat do przodu w rozwoju, a nie okresy pokoju. Że 3/4 wynalazków technicznych wzięło się stąd właśnie.

    Teraz jesteśmy już mądrzy. Zamiast się mordować , realizujemy potrzebę rywalizacji np. w sporcie, zamiast wycinać się, truć i eksterminować w walce o władzę - mamy spory polityczne. Zamiast walki o terytorium - walkę o pieniądze. Zamiast walki o samicę - walkę o atrakcyjną pozycję, dogodną do tego, by ją posiąść.
    Ale niczego to zmienia w naturze homo sapiens.
    Jeśli kiedyś humaniści wytrzebią w nas agresję wewnątrzgatunkową to cywilizacja ludzka się skończy.

    Nie żądajmy by nas nie atakowano. Biologicznie patrząc byłby to stan zgubny.
    Ale Kasia Gontarczyk chyba tak daleko horyzontami nie sięga...

    / podrowienia dla P. i R. /
  • Krol_thumbnail

    ks. Przemysław Król SCJ 23/07/10 13:57
    Wpis został zmieniony 23/07/10 14:01

    No i polały się krokodyle łzy wartkim strumieniem… Stawiam więc kilka pytań z tezą, powinny dać do myślenia.

    1.Nadinterpretacje, przeinaczenia, skrzywienia, mity itd. pojawiają się tam, gdzie brakuje rzetelnej informacji. Czy któraś z firm odważyłaby się pokazać dziennikarce listę płac? A może tutaj na forum szefowie którejś z firm pokuszą się o zaprezentowanie statystyk zarobków. Myślę, że to by nam wiele wyjaśniło, że w przekrojowej grupie 1000 dystrybutorów, pierwsze 100 osób ma średni dochód np.300 zł, druga setka 500 zł…itd. W końcu byłoby jasne, jaki procent osób w MLM zarabia. Dopóki nie będzie liczb, dyskusja na temat „czy w MLM się zarabia czy traci” to bicie piany i co najwyżej retoryczne zabiegi dyskutantów.

    2. W nawiązaniu do wyliczeń Jarosława: w ramach poznawania branży MLM podjąłem próbę znalezienia artykułów naukowych, które poddałyby analizie ekonomicznej plany marketingowe. Na razie z marnym skutkiem. Jeśli to prawda, że wszyscy zarabiają, to wydaje mi się, że to jest „perpetum mobile”. Ale mogę się mylić, dlatego szukam liczb. Może ktoś z kadry naukowej Wyższej Szkoły Bankowej się tego podejmie…

    3. Ciekaw jestem także, jakby wyglądał ten biznes bez obowiązkowego comiesięcznego zakupu. Czy nie jest tak, że MLM to genialny program lojalnościowy, gdzie każdy dystrybutor-klient miesięcznie kupuje od firmy towar za min. 200 zł?

    4. Skoro obecnie w DS i MLM jest zaangażowanych 850 tys. ludzi, to jak liczna jest grupa osób, które były w tym sektorze, lecz im się z różnych przyczyn nie udało? Kolejne 850 tys. (wskaźnik 50% pozostających)? A może 1,7 mln (33%) lub nawet 2,5 mln (25%) ludzi? Jak wiadomo, ci którym się nie powiodło, są zazwyczaj najostrzejszymi krytykami. Może to w nich tkwi problem, a „Gontarczyki, Wołpiuki, Smeredy i inni” to tylko wierzchołek góry lodowej i wyraziciele tej grupy „nieudanych”?

  • Dsc05540_-_kopia_thumbnail

    Jolanta Odulińska 23/07/10 14:15

    Agresja - w obronie..można ją ewentualnie zaakceptować, ale też niekoniecznie. Jest potrzebna, nie neguję wszystkiego, jednak pierwsi ludzie nie napadali na siebie. Potem - tak, ale już zdażyli się najeść byle czego, mózg zaczął doskwierać i stali się agresywni. Jak moje dziecko, gdy było małe po coca coli:))) Bo ludzi było wtedy mało, nie przeszkadzali sobie.., w przyrodzie mieli wszystko , co potrzeba. Ale zaburzenia umysłowe swoje zrobiły. To jedna z teorii. I uważam, ze jest bardzo prawdopodobna. Po co mieliby się ci pierwsi zabijać?
    Agresja w domu- co z tego wynika? Czym spowodowana? Chorym umysłem.
    Agresja wśród dzieci- dlaczego? Mózg źle pracuje. Bo to nie tylko przykłady..innych. Brak opanowania - brak chyliny, mało lecytyny.. , czegoś tam jeszcze pewnie,... Potem złość.., itd.
    Agresja tutaj? - bo jest, nie da się ukryć. Może nie aż taka straszna, ale od czasu do czasu bucha nienawiścią? Jest w tym jakaś mądra koncepcja? Ale, niestety, nie unikniemy takich sytuacji. Jedynie- reakcja odwrotna. I wtedy może dyskusja nabierze większego sensu.

    Mamy agresywnych polityków..prawie wszystkich.. i co? Coś mądrego taki nerwus, zacietrzewieniec wymyśli? On nawet nie myśli o tym, by było lepiej, ale jak by tu swoje osobiste porachunki zalatwić przy okazji sprawowania urzędu. Ach, miliony przykładów. Może inaczej rozumiana agresja ma swoją racje bytu, ale ..nienawiścią jeszcze nic trwałego nie zbudowano. To uczucie wyniszczające ..i dlatego my, współcześni, nie mamy wielkich szans by odkryć tajemnice świata. A po to przecież tu jesteśmy.
  • Biznesfan_thumbnail

    Maciej Maciejewski 23/07/10 14:19

    No i polały się krokodyle łzy wartkim strumieniem… Stawiam więc kilka pytań z tezą, powinny dać do myślenia.

    1.Nadinterpretacje, przeinaczenia, skrzywienia, mity itd. pojawiają się tam, gdzie brakuje rzetelnej informacji. Czy któraś z firm odważyłaby się pokazać dziennikarce listę płac? A może tutaj na forum szefowie którejś z firm pokuszą się o zaprezentowanie statystyk zarobków. Myślę, że to by nam wiele wyjaśniło, że w przekrojowej grupie 1000 dystrybutorów, pierwsze 100 osób ma średni dochód np.300 zł, druga setka 500 zł…itd. W końcu byłoby jasne, jaki procent osób w MLM zarabia. Dopóki nie będzie liczb, dyskusja na temat „czy w MLM się zarabia czy traci” to bicie piany i co najwyżej retoryczne zabiegi dyskutantów.


    Myślę, że to jest realna rzecz do zrobienia.

    2. W nawiązaniu do wyliczeń Jarosława: w ramach poznawania branży MLM podjąłem próbę znalezienia artykułów naukowych, które poddałyby analizie ekonomicznej plany marketingowe. Na razie z marnym skutkiem. Jeśli to prawda, że wszyscy zarabiają, to wydaje mi się, że to jest „perpetum mobile”. Ale mogę się mylić, dlatego szukam liczb. Może ktoś z kadry naukowej Wyższej Szkoły Bankowej się tego podejmie…

    Nigdy wszystkie osoby znajdujące się w danej chwili w strukturze konkretnego PM nie będą zarabiały. Zawsze jakiś procent to są pomyłki, przypadki, obiboki, leserzy, klienci. Ale faktem jest, że takich statystyk nie ma. Nikt nie robi. Byłyby bardzo kosztowne. Zresztą mam wrażenie, że nikomu niepotrzebne. Kogo interesują dane, kto nie zarabia? Mnie interesuje, kto zarabia.

    3. Ciekaw jestem także, jakby wyglądał ten biznes bez obowiązkowego comiesięcznego zakupu. Czy nie jest tak, że MLM to genialny program lojalnościowy, gdzie każdy dystrybutor-klient miesięcznie kupuje od firmy towar za min. 200 zł?

    W niektórych firmach to jest, w innych nie. Każdy ma wolny wybór, z jaką współpracować.

    4. Skoro obecnie w DS i MLM jest zaangażowanych 850 tys. ludzi, to jak liczna jest grupa osób, które były w tym sektorze, lecz im się z różnych przyczyn nie udało? Kolejne 850 tys. (wskaźnik 50% pozostających)? A może 1,7 mln (33%) lub nawet 2,5 mln (25%) ludzi? Jak wiadomo, ci którym się nie powiodło, są zazwyczaj najostrzejszymi krytykami. Może to w nich tkwi problem, a „Gontarczyki, Wołpiuki, Smeredy i inni” to tylko wierzchołek góry lodowej i wyraziciele tej grupy „nieudanych”?

    Oj mówi się, że statystyki nie kłamią. Ale czy na pewno? Ponoć w Polsce mamy 98% Katolików. Czy ksiądz się z tym zgodzi? Ja nie.
  • Dsc05540_-_kopia_thumbnail

    Jolanta Odulińska 23/07/10 14:37

    Agresja - to wynik chemicznych reakcji chorego organizmu. Humaniści nie są w stanie wyleczyć tego schorzenia. Moralność- tak, ale i ona powoduje frustracje. Taki niezadowolony z siebie, ale wychowany wg pewnych zasad, gdy je łamie, albo cierpi, albo krzyczy, innych obwinia za to, co się z nim dzieje. Najchętniej usunąłby świadków swoich słabości. Bo z estetycznego punktu widzenia to słabość, brzydota. Najpierw bije dzieci bo je chce ukarać, potem bije dalej, bo nie moze przestać, potem bije innych, którzy na to patrzą.
  • Snapshot_of_me_5_thumbnail

    Maria Łuba-Muczko 23/07/10 14:37

    Jestem humanistką i chętnie wyeliminowałabym z życia złość, chciwość etc. tylko, że jest to nie tylko praktycznie ale nawet i teoretycznie niemożliwe. Można zakazać deszczowi opadów, szczególnie jak nas to wkurza po trzech tygodniach chodzenia w kaloszach, jednakże czynione do tej pory przy takich okazjach próby zaklęć i próśb nie przynosiły oczekiwanych rezultatów. Koń jaki jest każdy widzi.

    W odniesieniu do KAŻDEJ grupy zawodowej można napisać podobny w tonie i założeniach artykuł. Np o lekarzach wykorzystujących państwowe zasoby szpitalne do prywatnych praktyk, albo o skali udzielania korepetycji przez nauczycieli i co się z tym wiąże nierównego traktowania uczniów podczas końcowego oceniania. Albo o górnikach i ich rodzinach, którzy korzystali z nadmiernie rozbudowanych świadczeń socjalnych. Wszystko o wszystkich da się napisać.
    Więc czy jest tak naprawdę czym się podniecać?
    Nie.
    Robić swoje.

    Ad. p.3 powyżej.
    System bez comiesięcznych zakupów wyglądałby nijak.
    Każdy system, etatowy też, bez konieczności wykonania okreslonego zobowiązania - kontrybucji musi się rozpaść. Jeśli pracownik etatowy nie wykonuje swoich codziennych zobowiązań tylko dlatego, że ma inne widzimisię, to z niego wypada. Co to za różnica czy podejmujemy się w imię funkcjowowania sytemu do wyłożenia wysiłku pojawienia się w pracy i wykonania okreslonych czynności czy zrobienia pewnego obrotu handlowego. Obie rzeczy prowadzą do jednego - wygenerowania zysku.
    Każda praca to program lojalnościowy. Są pośród nich genialne, genialniejsze i całkiem do d.... Szczególnie jak z dużego wkładu naszej pracy ktoś zgarnia śmietankę a my pomyje.

    Na marginesie zastanawiam się skąd współcześni wiedzą dokładnie co robili pierwotni:-))) Tzn kiedy i kogo mordowali i jakie mieli motywy, co czuli, w jakim celu zastawiali wejście do jaskini skałą. Na to wszystko możemy mieć jedynie hipotezy:-)))
  • Dsc05540_-_kopia_thumbnail

    Jolanta Odulińska 23/07/10 14:44

    Człowiek na początku był zdrowy, więc nie był agresywny. Ale stało się i tak już zostanie. W razie czego- zawsze można relanium albo coś tam innego;))
  • 1_107_thumbnail

    BARTŁOMIEJ ŚLAZYK 23/07/10 14:55
    Wpis został zmieniony 23/07/10 15:19

    3. Ciekaw jestem także, jakby wyglądał ten biznes bez obowiązkowego comiesięcznego zakupu. Czy nie jest tak, że MLM to genialny program lojalnościowy, gdzie każdy dystrybutor-klient miesięcznie kupuje od firmy towar za min. 200 zł?

    4. Skoro obecnie w DS i MLM jest zaangażowanych 850 tys. ludzi, to jak liczna jest grupa osób, które były w tym sektorze, lecz im się z różnych przyczyn nie udało? Kolejne 850 tys. (wskaźnik 50% pozostających)? A może 1,7 mln (33%) lub nawet 2,5 mln (25%) ludzi? Jak wiadomo, ci którym się nie powiodło, są zazwyczaj najostrzejszymi krytykami. Może to w nich tkwi problem, a „Gontarczyki, Wołpiuki, Smeredy i inni” to tylko wierzchołek góry lodowej i wyraziciele tej grupy „nieudanych”?


    Ad.3. Jak każdy biznes, w którym nie ma obrotu. Tylko w wielu firmach MLM nie ma przymusowych zakupów. Jak wyglądałby biznes hurtowni materiałów budowlanych, gdyby nikt nie dokonał zakupów? Tak, jest to genialny system lojalnościowy-po co mam wydawać pieniądze, w firmach, które nie dają mi żadnych korzyści, jak moja opłaca mi rachunki, płaci pensję, wysyła na wakacje etc.:)

    Ad.4. Proszę księdza- warto byłoby może, dla równowagi, przeprowadzić statystyki, ile firma tradycyjnych upadło. Wtedy tylko należy dodać, ile osób to doprowadziło do samobójstwa (znałem takich), na skraj wyczerpania nerwowego, ile firm zlicytowali komornicy, ile domów i samochodów przejęły banki. W MLM, jak komuś nie wyjdzie, zostanie najwyżej z katalogiem za kilka złotych. Ma też grupę osób, która jest gotowa mu pomóc, jeśli tego zechce. W tradycyjnym biznesie, jak upadnie- z długami, nie do spłacenia, na całe życie - przeważnie zupełnie sam. Ja znam to z wieloletniej praktyki, nie teorii.
  • Krol_thumbnail

    ks. Przemysław Król SCJ 23/07/10 15:19

    Ma Pan - Panie Bartłomieju - całkowitą rację... Jednak ten wątek nie jest przeznaczony do porównywania MLMu z tradycyjnym biznesem. Redaktor również ześlizgnął się z tego pytania na statystyki. Może zatem skonkretyzuję problem, który poruszyłem w 4. pytaniu: jaki wpływ na czarny PR branży mają ludzie, którym się w MLMie nie udało?

    Nie zgodzę się, że "jak komuś nie wyjdzie, zostanie najwyżej z katalogiem za kilka złotych". Jeśli chodzi o finanse, to tak. Ale są koszty psychiczne/społeczne, jak np. zawiedzione nadzieje na zarobek, tym bardziej gdy oczekiwania były rozbudzone, nadszarpnięte relacje, gdy sponsorem jest ktoś z rodziny lub przyjaciel. A nawet jeśli nie ma czegoś takiego, to nikt nie powie: "Jestem lipny, nie udało mi się", tylko raczej "MLM to lipa"...
  • Biznesfan_thumbnail

    Maciej Maciejewski 23/07/10 15:37

    Zgadza się. Dlatego zawsze w NM zaznaczamy dobitnie, aby o możliwościach biznesu informować konkretnie i rzetelnie. Jeśli ktoś uczy, że pieniądze spadną z nieba, to mamy takie efekty, jak ksiądz napisał. Wszystkiego są plusy i minusy. Wszystkiego. MLMu to dotyka tak samo, jak wszystkich innych zjawisk.
  • 1_107_thumbnail

    BARTŁOMIEJ ŚLAZYK 23/07/10 16:03

    Ks. Przemysławie. Myślę, że lepiej niczego więc nie robić, nie będzie zawiedzionych nadziei:). Proszę księdza, na litość boską:). Spotykam znacznie bardziej nadszarpnięte relacje, jeśli chodzi o spółki rodzinne- oj, o wiele bardziej. W MLM 2 razy moja mama była moją sponsorką, 2 razy nie wyszło, a relacje mamy super. Nauczyliśmy się ich, bardziej niż inne rodziny poprzez system szkoleniowy przedsiebiorców, którzy stawiaja właśnie najpierw na relacje, później na biznes. Krótkie pytanie dla zawidzionych: Czy tak, jak chodzisz do pracy, codziennie, po 8-10 godz, tu byłeś przynajmniej 30 min.-codziennie, choćby przez 2 lata? To jest pytanie, które ucina wszelkie rozmowy:). Czego więc ci ludzie oczekiwali? Podoba mi się, jaki nacisk kładą liderzy teraz, w rozmowie z nowymi ludźmi- "czeka Was ciężka, ciężka praca prze kilka lat". Ciężka, w porównaniu z czym? W życiu sie juz tak naharowałem, że MLM to najprzyjemniejszy biznes, jaki znam. Ale życie nie składa się tylko z przyjemności. Często się nie chce wyjść z domu, pojechać gdzieś, bardzo często. Wtedy sobie przypominam pracę po 23 godziny, nawet, w swojej firmie. Tam nie miałem wyjścia- trzeba było zarobić kilkanaście tysięcy, aby w ogóle pokryć koszty- spłacić maszynę, zapłacić pensje, ZUS-y, zobowiązania, czynsz za hale, duże rachunki etc. Tu juz nie mam takich obciążeń i przyznaję się szczerze- bardziej się obijam:). Piszę o sobie, ale to są obserwacje zachowań zdecydowanej większości ludzi w MLM. W firmie nie dyskutowali z szefem- tu, zanim coś zrobią, masę dyskusji i "wniosków racjonalizatorskich", jakby to oni postępowali, jakby kierowali tą firmą etc. Wszyscy praktycy to potwierdzą. Ks. Przemku, to najbardziej etyczny sektor gospodarki, jaki znam. Proszę zapytać managerów w bankach, zmuszanych, aby naciągać starszych ludzi na instrumenty, które wygenerują stratę. Sprzeciw- droga wolna. Proszę wejść do firm, gdzie jest mobbing, porozmawiać z przedsiebiorcami, którzy nie widza sposobu na spłaty kredytów. Ksiądz na pewno to robi. Jeśli ksiądz stawia takie tezy, zawsze sie spotka z porównaniami. Ja byłem w tradycyjnym systemie i zawsze będę porównywał. Wielu wśród nas to przedsiebiorcy i managerowie- zawsze będą porównywać. Ten wątek równiez temu może służyć. Czy czytaliście komentarze pod artykułem w Onecie? Potem rozgorzała dyskusja, jak przeżyć z pensja taką a taką. Szukanie, głównie, jak zaoszczędzić, porównywanie cen sklepowych- przykra, szara rzeczywistość. Krytyka MLM i potem ta żenująca wymiana doświadczeń. Radzę poobserwować tę branżę, przekonać się, jak potężny potencjał tu tkwi, ilu ludziom możemy pomóc w tych ciężkich czasach. Zapewne ksiądz to robi, po to pewnie tu jest. To bardzo pozytywne, że ktoś z duchowieństwa nas obserwuje - ma masę wątpliwości, to zrozumiałe, ale interesuje się, od srodka i wyciąga wnioski.
  • Usa_2009_228_-_copy_thumbnail

    Jarosław Zych 23/07/10 16:08

    Witam z radością znowu na Suportio ks. Przemka, z którym nie tak dawno mieliśmy okazję spotkać się w realu i to przy okazji szkolenia ze ... skuteczności działań.

    Przemek ( jak to najczęściej bywa ) okazał się w bezpośrednim dotyku tak fantastycznym facetem, że zauroczył nie tylko żeński megenement Colway, ale i mnie - osobnika o odmiennym zupełnie światopoglądzie.

    Warto dyskutować z Przemkiem, jako że startował on z pozycji prawdziwie paszkwilanckiego artykułu, opisującego MLM jako sektę ekonomiczną, zamieszczonego w współprowadzonym przez niego organie Duszpasterstwa Talent o.o Sercjanów.
    Przemysław wszak szukał prawdy. Wykazał odwagę najpierw przybyć na obce boisko ( Suportio) by skrzyżować z nami szpady w polemice. Potem odwiedził prezentacje planów finansowych MLM, event motywacyjny Mariusza Szuby i wreszcie stricte metodyczne, narzędziowe szkolenie skutecznego rzemiosła sieciowego u nas.

    Uważam, że to człowiek wiedzący już naprawdę wiele o marketingu sieciowym w Polsce i zdolny do wyrażania sądów nie obciążonych subiektywizmem. Nie uczestniczy w żadnym MLM, ale poznał ludzi z tych biznesów i zadzierżgnął więzy sympatii. Daleki jest od tendencyjnego krytykanctwa, ale także widzi trzeźwym okiem wiele rzeczy, których znaczna część dyskutantów w tym wątku nie chce dostrzec i uznać ich obiektywnego istnienia.

    Dodam, że Przemek nie jest księdzem diecezjalnym tylko zakonnikiem - sercjaninem, którego życiem kieruje pasja. To naprawdę rzadka szansa na dyspurs z człowiekiem, w którym jest tak wiele do licznych pośród nas osób podobieństw - i tak wiele odmienności zarazem. To szansa na lekcję tolerancji światopoglądowej i na dowiedzenie się: dlaczego świat zewnętrzny postrzega nas sekciarsko, manipulacyjnie i nieprzychylnie.
    Wierzę, że zrobi się jeszcze ciekawiej.

    Do Joli Odulińskiej.
    Rozminęliśmy się. O agresji w aspekcie moralnym - nie dyskutuję. To tak , jak z bohaterami narodowymi czasu wojny i pokoju. Podczas wojny najlepsi synowie narodu, to osobnicy psychopatyczni, nie czujący strachu i zdolni do skutecznego zabicia jak największej ilości nieprzyjaciół. Im się stawia pomniki i nazywa ich imionami ulice i skwery.
    Ale gdy nastanie pokój - zamyka się ich do więzień, bo wówczas tam jest ich właściwe miejsce.
    Ten przykład niech ilustruje kompletne rozminięcie się naszych wypowiedzi i intencji.
  • 1_107_thumbnail

    BARTŁOMIEJ ŚLAZYK 23/07/10 16:23

    Tym chętniej dostarczę księdzu, jeśli tylko wyrazi taką chęć, materiały ze szkoleń, gdzie przedsiębiorcy z 30-letnim stażem małżeńskim, mówią o swoich zonach nie inaczej, jak "moja królowa, moja jedyna miłość" etc. To pokazuje, jak psują się relacje z tym przedsięwzięciu:). Właśnie tu małżonkowie współpracują razem. Chętnie udostępnię CD Rona Balla, który mówi o randkach po trzydziestu latach małżeństwa, o jeszcze większej ekscytacji, niż w czasach narzeczeństwa, o wzajemnym szacunku. To są elementy ważniejsze niz biznes, bo jak relacje są niewłaściwe- nie ma mowy o sukcesie. Tego często nie rozumieją wyżelowani szpanerzy w drogich samochodach. Taki materiał powinna dostawać każda para na naukach przedmałżeńskich. Mówię zupełnie poważnie. Proszę tylko o podanie adresu na priv, prześlę to CD, żeby ksiądz ocenił, jak się dba o relacje w niektórych firmach MLM. Niestety, nie mogę mówić o wszystkich, bo ich nie znam.
  • Dsc05540_-_kopia_thumbnail

    Jolanta Odulińska 23/07/10 17:39

    To w takim razie - może nie agresja jednak jest siłą napędzającą rozwój cywilizacyjny? Mimo że tak piszą autorzy niektórych książek (to są tylko tezy, przypuszczenia, a nie dowody), tłumacząc w ten sposób dewiacje psychiczne ludzi, usprawiedliwiając wszelkie zbrodnie, zwyrodnienia. Bo adrenalina to jeszcze nie agresja. Może mieć pozytywny wpływ, właśnie m. in. na nasze działania. A wiec ona, wywołana Wielkim Zdziwieniem człowieka nad Dziełem Boskim popycha go do działania, odkrywania, "ulepszania", burzenia starych porządków, narażania swojego życia (np. badania naukowe), ryzykowania, itd... Jak jej za dużo, może stać się niebezpieczna.., ale wydaje mi się, ze organizm tak jest zbudowany, ze jest w stanie do któregoś momentu sobie poradzić. Jak się człowiek nie uspokoi- mózg zbuntuje się.., człowiek zachoruje. Chory na umyśle - będzie tworzył świat również "chory", mimo że i nowoczesny. I właśnie taki "cywilizowany" świat mamy:)

    S. A. Batieczko, s. 238-249.
  • Aureola_thumbnail

    Anna Wysocka 23/07/10 18:49

    Zapomnieliśmy o wielkim motorze postępu jakim (uwielbiam sprzeczności!) jest LENISTWO.

    Ale nie chceeee mi się o tym pisać...
  • Usa_2009_228_-_copy_thumbnail

    Jarosław Zych 23/07/10 19:08

    Oczywiście.
    Lenistwo jest drugim w kolejności, po szukaniu sposobów na mordowanie się nawzajem, ojcem najważniejszych wynalazków technicznych.
    Po wojnach, czyli agresji wewnątrzgatunkowej - lenistwo jest drugim katalizatorem postępu.
    To nie sprzeczności, to fakty.

    Ale lenistwo już się nijak nie da pogodzić z tematem tego wątku. Agresja była O.K.
    I twierdzić będę zawsze, że ona w ogóle jest O.K.
    Z biologicznego, a nie żadnego innego punktu widzenia ! Gatunek ludzki nie przetrwałby nawet wieku, gdyby odebrano nam uczucia i popędy leżące u podstaw agresji.

    Nawet Chrystus spuścił manto sprzedawcom w przedsionku świątynii i jak wnoszę z opisu ewangelicznego, był to dość agresywny akt wandalizmu...
  • Tadeusz_thumbnail

    Tadeusz Fojt 23/07/10 19:09

    Nie zgodzę się, że "jak komuś nie wyjdzie, zostanie najwyżej z katalogiem za kilka złotych". Jeśli chodzi o finanse, to tak. Ale są koszty psychiczne/społeczne, jak np. zawiedzione nadzieje na zarobek, tym bardziej gdy oczekiwania były rozbudzone, nadszarpnięte relacje, gdy sponsorem jest ktoś z rodziny lub przyjaciel. A nawet jeśli nie ma czegoś takiego, to nikt nie powie: "Jestem lipny, nie udało mi się", tylko raczej "MLM to lipa"...

    Ks. Przemku, może to, co teraz napiszę nie będzie też tym, co chciałbyś, jako odpowiedź usłyszeć (tu przeczytać), ale uważam, że relacje, które uległy zniszczeniu po czyjejś "porażce" w MLM, już przedtem nie były dobre i tylko potrzebny był jeszcze jakiś dodatkowy bodziec z zewnątrz, żeby definitywnie rozstrzygnąć o ich bytności, czy rozpadzie. Uważam również, że osoby, których relacje z członkami rodziny zawaliły się po nieudanym działaniu w MLM, są o wiele większą rzadkością niż te, których podobne relacje zepsuły się w trakcie robienia tego biznesu – i to najczęściej w początkowej tego fazie.
    Na to jednak nie ma absolutnie wpływu to, czy komuś wyjdzie, czy nie, i czy zarobi tu, czy nie. Te relacje już przed przystąpieniem do MLM-u pozostawiały dużo do życzenie. MLM postawił tu tylko „kropkę nad i”.

    Znam osoby, którym wyszło i ich relacje z rodziną i przyjaciółmi pozostały złe. W przeciwieństwie do tego, znam osoby, którym nie wyszło i żyją nadal w harmonii ze swoim najbliższym otoczeniem. Relatywnie do tego, znam takich (podobnie, jak Bartek), którzy bez względu na stan sukcesu w tym biznesie zacieśnili jeszcze bardziej swój związek. Również w stosunku do swoich dzieci stali się lepsi i odwrotnie, ich dzieci poprawiły swój stosunek do nich.

    Nie można zatem jednoznacznie stwierdzić, że akurat MLM psuje jakieś relacje, ale też nie można temu jednoznacznie zaprzeczyć.

    Śmiem twierdzić, że nie tylko w tym biznesie związki i relacje międzyludzkie ulegają zmianom, bo gdyby tak było, to liczba chociażby rozwodów musiałaby być ściśle powiązana z MLM-em. A czy tak jest?
  • Biznesfan_thumbnail

    Maciej Maciejewski 23/07/10 19:17

    Cały dzień korespondowałem dzisiaj z władzami Onet.pl i autorką kontrowersyjnego tekstu. Najpierw na moją prośbę zgodzili się na publikację sprostowania, ale wyraźnie zaznaczyli, że nie opublikują go w całości, lecz mogą dołączyć do kolejnego tekstu o MLM. Poszedłem więc o krok dalej, aby wybadać ich zamiary. Zaproponowałem więc przygotowanie publicznej debaty na żywo w sieci, gdzie uczestnikami byliby zwolennicy MLM, przeciwnicy oraz niezależni specjaliści. Jak myślicie, jaka była odpowiedź? Stchórzyli. O wiele łatwiej jest przecież opublikować głupoty i kłamstwa w danym temacie, niż dyskutować o tym z kimś, kto a nóż może mieć jakieś pojęcie. Specjalisty : ) Napiszę o całej rozmowie więcej po niedzieli.
  • 2_thumbnail

    Adriana Dubois 23/07/10 19:47

    Brawo Maciejewski !!! my pytlujemy o reputacji mlm u a on nie odpuszcza !


    Jaki wpływ na czarny PR branży mają ludzie, którym się w MLMie nie udało? - pyta Ksiądz Przemysław.

    Otóż zasadniczy. Gdyby nie armia takich ludzi, toby tego wątku nie było i wielu innych.
    Nie zgadzam sie tylko ze słowem "nie udało".
    Ludzie są tacy , jacy są. W toto-lotka musi przegrać co druga zainwestowana złotówka, a w loterię na rynku wejherowskim " wszystkie losy wygrywaja" nikt nie przegrywa.

    Jak to mówił Korwin Mikke : rząd rżnie głupa. Jeżeli mlm jest wymyślony tak, żeby zarobiać na wszystkich , którzy tylko się dotkną , bo kasuje za starter, za podpisanie umowy, za wstep na spotkanie itd . to będzie produkował "nieudanych" jak królik dzieci. Natomiast w biznesach wystrzegających się tego "nieudanych" jakoś nie ma.

    Proponuje eksperyment: proszę wrzucić w google nazwy networków z NAPRAWDĘ BEZINWESTYCYJNYM startem. Wiele ich nie ma, to nie będzie trudno. Ale przecież są i nawet dobrze się mają. Prosze znależć w całym internecie tylko TRZY uwagi o którejś z tych firm, tak krytyczne jak to szambo wylane pod omawianym artykułem .

    Zakłamujemy się sami. Główny wplyw mają ludzie zwabieni w sidła przedsięwzięć, któremu obojętne na kim budują obrót. Natomiast nam nie powinno byc to obojętne, bo stąd się bierze ten czarny PR.
    Brawo Księże ! Może ksiądz przebije ten mur udawania, że winni są "nieudacznicy" .
    A na ślizgim basenie nogi łamią ofermy ? TAK ?
  • 1_107_thumbnail

    BARTŁOMIEJ ŚLAZYK 23/07/10 19:53

    Świetnie, Maćku! Powinniśmy tę naszą chęć do konfrontacji upublicznić, ich stanowisko też. Stchórzyli, tzn. co odpowiedzieli? Moja wypowiedź, wyjaśniający podstawowe kwestie, nie została wczoraj opublikowana na Onecie. Jednak NM jako przedstawiciel środowiska może żądać oficjalnie odpowiedzi, określenia ich stanowiska. Niech wystawią też swego specjalistę-trenera, który był tam cytowany:) Jeśli oficjalnie będą się uchylać od publicznej, rzetelnej rozmowy- wiele osób przejrzy na oczy. Może się z tego zrodzić ciekawa, bardzo pozytywna sytuacja. Zarys:

    "Szanowni Państwo- skoro uważacie, że przekazaliście rzetelne informacje i walczycie z nieuczciwością w biznesie, nie powinno Państwu sprawić żadnego kłopotu przystąpienie do publicznej, oficjalnej dyskusji. Bardzo cenimy Wasze starania, dotyczące piętnowania nieuczciwych praktyk w wielu dziedzinach życia, tym chętniej będziemy uczestniczyć w takiej debacie. Nie obawiamy się kamer, w przeciwieństwie do wielu bohaterów Państwa programów/artykułów. Nie spodziewamy się również, że Pani redaktor i właściciele portalu będą stronili od kamery i zachowywali się, jak niechlubni bohaterowie wielu afer. Ucierpiałaby na tym zdecydowanie wizerunek całej Grupy ITI, uważanej za wiarygodną. Jesteśmy pełni podziwu dla Państwa poświęcenia i konsekwencji w dążeniu do prawdy. Wierzymy, że po raz kolejny pokażecie naszemu społeczeństwu rzetelny, wiarygodny przekaz. Z poważaniem:)"

    Oczywiście moje pióro jest dalekie od doskonałości. To jest proponowany, naprędce sklecony tekst. Co Wy na to?
  • Krol_thumbnail

    ks. Przemysław Król SCJ 23/07/10 19:57

    Oczy wytrzeszczone, dech zaparty, czy to na pewno o mnie? Czytam dalej… A gdzie haczyk? Nie ma. Może coś małym druczkiem? Nie zauważam… Oniemiały od pochwał – nie wiem, co powiedzieć… Więc Jarosławowi – dotychczas mojemu największemu adwersarzowi – po prostu podziękuję za słowa życzliwości. I dodam od siebie – co potwierdza moją wcześniejszą tezę – że gdy jest poznanie, informacja, to znikają mity, nadinterpretacje i niedopowiedzenia. Także o sobie nawzajem.

    Jeśli chodzi o słowa Pana Bartka, to znowu przyznaję rację. Jako że prowadzę duszpasterstwo przedsiębiorców na co dzień spotykam się z ich problemami, także niepowodzeniami. Ale nadal jestem daleki od porównań, szczególnie w tym wątku. Dlaczego? Bo przez takie porównania udowadniamy sobie, że wybraliśmy coś lepszego. OK. Choć znam całą masę przedsiębiorców, którzy mówią, że dają utrzymanie np. kilkudziesięciu osobom i że to daje im niesamowitą frajdę. Jeśli chodzi o etykę, to też fakt, że w tradycyjnym biznesie, a szczególnie w naszych polskich warunkach, jest wiele do zmiany. Jeśli chodzi o bankowość – też racja, a w dodatku jak widzę, jest to branża niesamowicie hermetyczna. Ale co z tego wynika? Że skoro bankowcy, przedsiębiorcy, etatowcy itd. są „be”, to my jesteśmy „cacy”? Tego typu porównania to chyba nie najlepsza strategia budowania wizerunku branży MLM. Mnie osobiście zraża, bo trąci egoistycznym ekskluzywizmem.

    Jeśli chodzi o relacje, to oczywiście mamy przykłady, że relacje się zacieśniły, mamy, że się rozsypały (podobnie zresztą jak w tradycyjnym biznesie). Ale o ile dochody możemy ująć statystyką, to tego obszaru w żaden sposób. Wielokrotnie tu padało hasło, że MLM to biznes relacji. Dlatego – uważam - nie można banalizować, że jeśli komuś się w MLM nie uda, to jego stratą jest jedynie parę złotych na foldery. A gdy kontakt się urywa, to czy sponsor robi sobie solidny "rachunek sumienia" dlaczego? A zwłaszcza – z punktu widzenia tej dyskusji jest to najważniejsze - co ten człowiek teraz myśli i co opowiada o firmie innym?

    O materiały chętnie proszę, kontakt do mnie http://www.duszpasterstwotalent.pl/kontakt/. Mój mail jest publiczny, dostępny oczywiście także dla wszystkich członków Suportio.




  • 1_107_thumbnail

    BARTŁOMIEJ ŚLAZYK 23/07/10 19:59

    Ja bym poszedł jeszcze dalej i zainteresował sprawą Polsat. Na pewno z chęcią podejmą temat:). W poniedziałek mogę zacząć do nich pisać i dzwonić
  • Usa_2009_228_-_copy_thumbnail

    Jarosław Zych 23/07/10 20:11

    Nie masz Bartłomiej zimnej wody na podorędziu ?

    Ja mam pewne doświadczenia z próbami "naprawiania' spraw po twórczości dziennikarskiej grupy ITI.
    Dlatego źle wróżę Don Kichotom z tego forum. Ale może musicie oparzyć się sami...
    Mężczyzna nie powinien wypisywać pogróżek.

    Posłużę się dla jasności przykładem. Nie moim jednak lecz neutralnym.
    W 1999 roku ITI - TVN w programie Uwaga wyemitował słynny reportaż o psim mięsie znalezionym w lodówce na zapleczu wietnamskiego baru w Al. Jerozolimskich.

    Nastąpiła katastrofa tysięcy Wietnamczyków prowadzących w Polsce małą gastronomię. Wielu nie wytrzymało kilkutygodniowej posuchy i pozamykało swoje budy.

    Kilogram wieprzowiny kosztował wtedy w hurcie około 1 dolara. Narodowi wmówiły jednak jakieś dziennikarskie hieny, że Wietnamczycy wolą biegać za Azorami nocą po ulicach naszych miast...

    Były protesty. Był pozew. Zacni ludzie próbowali z koniem się kopać. Nic nie wygrali.
    Odpuście.
    Tym bardziej że - powtarzam - baba ma niestety sporo racji. W warstwie faktów naturalnie. Bo naświetlenie i intencje - jednoznacznie paskudne.
  • 1_107_thumbnail

    BARTŁOMIEJ ŚLAZYK 23/07/10 20:17

    Nie, ks. Przemysławie- nie my cacy w porównaniu do reszty. Ale jak nas się opisuje w ten sposób (cały czas nawiązuję ściśle do wątku), to wymaga to wyjaśnienia. Poza tym większość z nas nadal prowadzi tradycyjne biznesy i jest na etatach. Niewiele osób to profesjonaliści, zajmujący się tylko MLM. Dlatego tu nie ma rozróżnienia my-oni, ks. Przemysławie:). Nie jesteśmy odcięci od rzeczywistości, jak się to często określa. Tak, często sobie robię rachunek sumienia, ze włożyłem tyle wysiłku i zaangażowania, czasu, pieniędzy w pomoc niektórym, a oni nie mają odwagi, po paru miesiacach, nawet przez telefon lub maila wytłumaczyć mi, dlaczego zrezygnowali. Nie dowiem się, co było nie tak-po prostu, bo nie ma z nimi kontaktu. Mam za nimi biegać, jeździć do domu? Po co? Oni zdecydowali-pobawimy się tym biznesem, zobaczymy co będzie, co z tego, ze ktoś marnuje czas- ma w tym interes-hm...To powie księdzu większość liderów-praktyków. Maja teraz rozpaczać, rozważać? To wybór tych ludzi. My pracujemy z tymi, którzy chcą i za kilka dni juz nie pamiętamy tamtych, którzy zmarnowali czas, jaki mogliśmy spędzić ze swoimi bliskimi. Jak ksiądz za tym przedsięwzięciem pochodzi, zechce zbadać, kiedyś przyzna mi rację. Ciężko jest rozmawiać praktykowi z teoretykiem, tak jak ja nie mam pojęcia o dylematach duchowieństwa. Podobno wielu z problemami alkoholowymi i seksualnymi. Czy to dyskwalifikuje Wasze wartościowe środowisko? Na pewno będę chodził do kościoła, mimo że wielu znajomych nie- bo księża są tacy a tacy. Co mnie to obchodzi? Wy jesteście tylko ludźmi, pośrednikami
  • 1_107_thumbnail

    BARTŁOMIEJ ŚLAZYK 23/07/10 20:22

    Jarku, dostrzegłeś jakieś pogróżki w mojej wypowiedzi? Jest to jedynie wezwanie do rzetelnego wyjaśnienia. Jeśli boisz się konfrontacji- nie musisz w niej uczestniczyć. Każdy ma wybór. Jeśli nic nie zrobicie, będę działał sam. To żaden problem:)
  • Usa_2009_228_-_copy_thumbnail

    Jarosław Zych 23/07/10 20:30

    Do uczestniczenia w SENSOWNEJ i rokującej konfrontacji jestem pierwszy Bartłomieju ... Chyba się jeszcze nie znamy...
    Mam wątpliwości, co do racji w warstwie faktów, ale mimo to, jeśli rzeczywiście doprowadzisz do jakiegoś zderzenia medialnego - to przyrzekam Ci to publicznie: służę swoją paszczą, piórem i kartą płatniczą.
  • Aureola_thumbnail

    Anna Wysocka 23/07/10 20:35

    Bartku - każdy ma prawo do prywatnych zachowań odreagowujących złość. Różnych zachowań, jak różna jest osobista złość.
    Natomiast tekst : Jeśli boisz się konfrontacji- nie musisz w niej uczestniczyć. Każdy ma wybór. Jeśli nic nie zrobicie, będę działał sam. To żaden problem:) - coś tam zakłada.

    Skąd wiesz, że któreś z nas nie ma innego własnego sposobu?

  • 1_107_thumbnail

    BARTŁOMIEJ ŚLAZYK 23/07/10 20:41

    Wiem, Jarek, że masz wielkie jaja:), tylko o sensowną konfrontacje mi chodzi. Oni nie mogą od nas uciekać zbyt długo. Na razie tak Maćkowi odpisali, bo myślą że łatwo odpuścimy. A ja juz jestem mega wQrwiony. Wiem, że większość ludzi na tym portalu też. To jest niweczenie naszej ciężkiej pracy- przez pismaków, którzy nie maja pojęcia i pseudo-trenerów. Zróbmy z tym porządek. W sposób taktowny, rzeczowy. Wietnamczyków moga niszczyć (szkoda mi ludzi), ale nie nas. Pamiętam słowa Dextrea Yagera: "Jak będziesz się bał, będziesz musiał cały czas uciekać". Dokopiemy im i wyjdzie to nam na dobre. Wszystkim:)
  • 1_107_thumbnail

    BARTŁOMIEJ ŚLAZYK 23/07/10 20:46

    Aniu, jasne jeśli ktoś ma inne, własne sposoby-czekamy na pomysły. Jeśli wolicie, żeby to się przerodziło znowu w bezproduktywne filozofowanie- Wasz wybór. Wiem, że w pojedynkę jest ciężej. Dlatego szukam osób, które się połączą- pamiętasz wczorajszy filmik z lwami-doskonały. To jest ten moment, mówię Wam. Prędko juz o nas nie napiszą, naprawdę będą się bali. Wykorzystajmy to!
  • Suportio_thumbnail

    TOMASZ SKOREK 23/07/10 20:50

    A w którym roku Dex Yager błysnął tym zdaniem przed publicznością amwaya ?
    Bo Charles Bronson wypowiedział je w filmie "The People Against O'Hara" w roku 1951 .
  • 1_107_thumbnail

    BARTŁOMIEJ ŚLAZYK 23/07/10 20:55

    Cenię, Tomku, Twą znajomość filmów. Pewnie wiele osób wypowiadało te słowa. Ja pamiętam je z ust Dexa:) Chcesz wnieść coś konstruktywnego, rzeczowego, konkretnego, hm?
  • W_toruniu_thumbnail

    Rafał Pitera 23/07/10 22:15

    Nie zgodzę się, że "jak komuś nie wyjdzie, zostanie najwyżej z katalogiem za kilka złotych". Jeśli chodzi o finanse, to tak. Ale są koszty psychiczne/społeczne, jak np. zawiedzione nadzieje na zarobek, tym bardziej gdy oczekiwania były rozbudzone, nadszarpnięte relacje, gdy sponsorem jest ktoś z rodziny lub przyjaciel. A nawet jeśli nie ma czegoś takiego, to nikt nie powie: "Jestem lipny, nie udało mi się", tylko raczej "MLM to lipa"...

    A jak moi rodzice zostali raz z produktami spożywczymi po tym, jak nie wypalił sklepik spożywczy i raz z toną zeszytów po nieudanej próbie poprowadzenia hurtowni papierniczej, to oprócz zawiedzionych nadziei na zarobek, tym bardziej że oczekiwania były rozbudzone, zostali z czymś więcej niż katalog za kilka złotych.
  • 1_107_thumbnail

    BARTŁOMIEJ ŚLAZYK 23/07/10 22:32

    To się ciesz, Rafał, ze nie-jak mój tata, z toną truskawek. Zeszyty się tak szybko nie psują:)
  • Dscn0686_thumbnail

    Paweł Szymoniak 24/07/10 01:00
    Wpis został zmieniony 24/07/10 01:05

    Trochę osobiście zgubiłem już wątek ale pozwolę sobie wyrazić moją opinię na temat tego nieszczęsnego artykułu (przyznam, że nie sprawdzałem dokładnie czy taka opinia już się ukazała). Ja osobiście niezmiernie się cieszę, że ten artykuł się pojawił. Już tłumaczę dlaczego. Pomimo bezsprzecznego faktu, że naszprycowany jest on toną obłudy począwszy od tytułu (... i się nie narobić..) to samo jego zaistnienie utwierdziło mnie w przekonaniu, że tak na prawdę MLM w Polsce dopiero raczkuje. Owszem jest obecny już od jakiegoś czasu ale ogólnie postrzeganie, wizerunek branży czy też możliwości szkolenia porównam do poziomu naszych dróg (tutaj ukłon w stronę Pana Piotra, że potrafi dodatkowo na tych drogach nagrać film szkoleniowy ;) ). Wracając do tematu, każdy nowy produkt, usługa czy też branża, przechodzi przecież na początku etap odrzucenia. Ile osób pukało się w głowę kiedy Bill Gates powiedział 20 lat temu, że w każdym domu będzie stał komputer osobisty. Teraz stoi w każdym pokoju. Ile osób pytało po co w ogóle komuś telefony komórkowe? Teraz każdy ma. Często nawet i po dwa. Pojawienie się tego artykułu napawa mnie wręcz spokojem! Dlatego, że po wspomnianej fazie odrzucenia produkt przyjmuje się na rynku i jest rozchwytywany. Według mnie tak będzie i w naszym przypadku. Niech sobie onet szydzi i pisze bzdury a my róbmy swoje. Ktoś tutaj napisał i z tym się zgodzę, że za tydzień nikt o tym artykule nie będzie pamiętał więc i my nie zaprzątajmy sobie nim głowy. Pozdrawiam wszystkich życząc spokojnej nocy ;)
  • 2_thumbnail

    Adriana Dubois 24/07/10 02:35
    Wpis został zmieniony 24/07/10 02:38

    To zupełnie nowy głos na suportio, całkowicie świeże spojrzenie na cały nasz biznes i w ogóle bardzo ciekawa teza, że formacja ekonomiczna, której niektórzy przypisują 800.000 aktywnych członków( nigdy w to nie uwierzę) i będąca na rynku 18 lat ( trzeba by dodac jeszcze minimum 100.000 networkerów ś.p.) dopiero raczkuje !
    Nie chcę jednak ani słowa krytyki rzec o tekście tego młodego dystrybutora Alveo ponieważ jestempod urokiem tego wpisu.
    To dobre motto na weekend, powiem tym, co tu kiedyś napisali, że nic mi sie nigdy nie podoba.

    Pisz częsciej Paweł ! Pozdrowienia znad klifu w Jastrzębiej !
  • Profil_thumbnail

    Mirosław Kucharczyk 24/07/10 04:32

    Ania! I tego bym się trzymał. Lenistwo i .... święty spokój (z naciskiem na święty wtedy i z religiami wszelakimi będzie nam po drodze) :-)
  • Profil_thumbnail

    Mirosław Kucharczyk 24/07/10 04:44

    A wracając do tematu, to mam taka osobistą refleksję. Wczoraj prowadziłem spotkanie otwarte dla sporej grupy ludzi. Oprócz tego przez te dwa dni odbyłem kilkanaście spotkań indywidualnych. I tylko jedna osoba skomentowała artykuł na OnetBiznes nie zostawiając na nim i na kompetencjach autorki suchej nitki.
    I znowu podpisuję się pod wypowiedzią Tadzia. Dzięki takim publikacjom mamy zagwarantowaną robotę na wiele lat, a nasi prowizjodawcy dzięki temu doceniają naszą robotę:-) Bo gdyby nie trzeba było nic robić, wszystko byłoby łatwo, a towary sprzedawały by się same to po co by była nasza robota?
  • Zdjecie_thumbnail

    Piotr Wajszczak 24/07/10 07:53

    tak z innej beczki :)
    10 ludzi 30zł + adwokat i jest pozew zbiorowy.
    Strzeżcie się obiecywacze bajek w mlm, bo 10 ludzi 30zł i adwokat może was wychować do końca życia
    hyhy ;))))

  • Obrazek_thumbnail

    Anna Tomala 24/07/10 09:43

    Artykuł jest tendencyjny, ale dobrze że się ukazał, bo jest to niezbity dowód jak ciągle odbierany jest mlm w Polsce. Ja to traktuję jako informację zwrotną, czyli że jest baaaardzo dużo do zrobienia w temacie pr! Mam nadzieję, że NM zmobiluzje swoje siły i odpowie na ten artykuł!?
  • Default_male_thumbnail

    Krzysztof Janus 24/07/10 10:11

    Bulwersujecie się? Spać po nocach spać nie możecie, wpisy na wszystkich możliwych forach robicie. Debaty chcecie zwoływać i do sądu oddawać. Skrzywdzono was?
    Będzie się ten artykuł odbijał wam czkawką przez najbliższe kilka lat, a to dopiero początek.
    Może to niektórym uzmysłowi jak to było miło wypisywać głupoty na kolegów z branży. To wy podsunęliście pomysł na napisanie tych bzdur, nie szukajcie winnych.
  • Dsc05540_-_kopia_thumbnail

    Jolanta Odulińska 24/07/10 11:02

    Tadeusz Różewicz "List do ludożerców"

    Kochani ludożercy
    nie patrzcie wilkiem
    na człowieka
    który pyta o wolne miejsce
    w przedziale kolejowym
    zrozumcie
    inni ludzie też mają
    dwie nogi i siedzenie
    Kochani ludożercy
    poczekajcie chwilę
    nie depczcie słabszych
    nie zgrzytajcie zębami
    zrozumcie
    ludzi jest dużo będzie jeszcze
    więcej więc posuńcie się trochę
    ustąpcie
    Kochani ludożercy
    nie wykupujcie wszystkich
    świec sznurowadeł i makaronu
    Nie mówcie odwróceni tyłem:
    ja mnie mój moje
    mój żołądek mój włos
    mój odcisk moje spodnie
    moja żona moje dzieci
    moje zdanie
    Kochani ludożercy
    nie zjadajmy się Dobrze
    bo nie zmartwychwstaniemy
    Naprawdę


    Jest wiele chorób z rzędu "autoagresji". Niebezpieczne. Pozdrawiam wszystkich. To nie złośliwość z mojej strony tylko refleksje nad życiem i światem, także nad nami tutaj, w Suportio. Znowu mi się oberwie, ale co tam :)
  • Dscn0686_thumbnail

    Paweł Szymoniak 24/07/10 11:36

    To zupełnie nowy głos na suportio, całkowicie świeże spojrzenie na cały nasz biznes i w ogóle bardzo ciekawa teza, że formacja ekonomiczna, której niektórzy przypisują 800.000 aktywnych członków( nigdy w to nie uwierzę) i będąca na rynku 18 lat ( trzeba by dodac jeszcze minimum 100.000 networkerów ś.p.) dopiero raczkuje !

    Ja widzę po własnym doświadczeniu, że raczkuje. 9 na 10 osób, z którymi się spotykam w życiu nie słyszało takiego pojęcia jak MLM. Dla mnie to właśnie jest raczkowanie :) Fakt liczby liczby.. 800 000 dystrybutorów itp. ale nie zapominajmy o systemach rodzinnych, zwykłych odbiorcach itp. Ta wartość jest mocno przesadzona moim zdaniem. 800 000 aktywnych osób - prawie milion - gdyby tak było, zrobiłoby już taki szum, że każdy wiedział by w Polsce o MLM.

    P.S. Adriano, nie jestem dystrybutorem Alveo ;)
    Pozdrowienia spod huty w Legnicy..
  • Marta_poprawione2_thumbnail

    Marta Tarczewska 24/07/10 15:23

    Bulwersujecie się? Spać po nocach spać nie możecie, wpisy na wszystkich możliwych forach robicie. Debaty chcecie zwoływać i do sądu oddawać. Skrzywdzono was?
    Będzie się ten artykuł odbijał wam czkawką przez najbliższe kilka lat, a to dopiero początek.
    Może to niektórym uzmysłowi jak to było miło wypisywać głupoty na kolegów z branży. To wy podsunęliście pomysł na napisanie tych bzdur, nie szukajcie winnych.


    Suportio, to forum dla osób działających w MLM a także dla osób, które chcą poznac tą branżę ale nie podjęli jeszcze decyzji z którą firmą podjąć współpracę- taki jest mój odbiór więc nie wiem co ten człowiek robi na suportio, może powinien poszukać innego forum bo na takim jak nasze nie zabłyśnie!;)
  • X_a362f7fd_thumbnail

    Paweł Bednarek 24/07/10 15:43

    Nie przesadzajmy - takich artykułów było już kilkanaście a będzie jeszcze kilkadziesiąt - nie widzę powodu aby ten miał się choć przez tydzień odbijać czkawką.
  • 2_thumbnail

    Adriana Dubois 24/07/10 16:01

    Jest dokładnie na odwrót niż wypocił Krzysztof Janus.
    Takie stanowisko jak jego właśnie potrzegane jest jako sekciarskie. Nie pisać o żadnych brudach i przewałach. Nie tolerować żadnej krytyki, nie dyskutowac o dogmatach. Hermetycznie się zamknąć na opinie świata zewnętrznego. Głowa w piasek niczym struś, gdy wyciągaja nam jakiś smród.

    Rzeczy , o których piszą ludzie niechętni branży - to my właśnie powinniśmy pisać. Rzeczowo, spokojnie krok po kroku oczyszczając ten biznes z wszystkich patologii.
    Jest tylko jeden dobry sposób na odminowanie - detonować swoje "miny" samemu. Te co są za blisko, żeby je detonować , wystarczy odkryć , oznakować tabliczką "nie zbliżać się ! " i też będzie dobrze.

    Strategie blokowania w sądach ciętej, intelektualnej krytyki zastosował juz amway ze skutkami , jak wiemy opłakanymi. Oni mają blokadę ( nieskuteczną) jednego filmu, a cała branża trupa w szafie i gówno w konserwie.

    Rozliczajmy się z swoich, mlmowych sprawek sami, to wtedy sensacyjność takich artykułów bedzie żadna.
    Już i tego byłaby żadna, gdyby nie jego jadowity wydźwięk i wojownicze kontrposty obrońców networkowej wiary.
  • Tadeusz_thumbnail

    Tadeusz Fojt 24/07/10 22:35

    Adriano, naprawdę jest tak źle?

    A może jesteśmy za bardzo przeczuleni na pewne słówka, lub wyrażenia - że o zachowaniach nie wspomnę?

    Więcej luzu by nam sie chyba najbardziej przydało.
  • Default_male_thumbnail

    Krzysztof Janus 25/07/10 14:29

    Adriano napisałem napisałem tak dlatego, że wszystkie ogólnodostępne fora o marketingu sieciowym są miejscem służącym do wywyższania się nad konkurencją w głupim przeświadczeniu, że to pomoże ich biznesom. Ja w swoich wypocinach przynajmniej staram się nie tykać i krytykować ludzi osobiście i wypisywać własnych domysłów o ich biznesach. Niektórzy zachowują się jak stare handlary na targowisku, które nie dość, że nienawidzą swoich konkurentek z sąsiednich straganów obrabiając im tyłki przy każdej okazji to jeszcze opowiadają to swoim klientom i dziwią się, że sprzedają co raz mniej.

    Oczywiście, że pisać o brudach, ale prawdę opartą na faktach i przedstawianą rzetelnie.

    Marto, jeżeli to forum jest dla nowych osób to nie wiem taka "straganowa" promocja /oczywiście nie wszystka/ jest dobra dla zrozumienia szansy jaką daje marketing sieciowy.

    Co taki czlowiek tu robi? Chciałem przyjrzeć się sposobowi działania ludzi z różnych firm, może podpatrzeć nowe pomysły, poznać branże, może nawiązać trochę nowych znajomości. A co zastałem?
    Panie Maćku, chwała panu za ten pomysł. Dużo jednak jeszcze pracy przed panem nie wiem czy to trochę nie utopia.
  • Default_female_thumbnail

    Kamila Szolka 25/07/10 14:46

    Zastałeś Krzysztofie właśnie to.
    Inne spojrzenie na ten biznes, mniej nawiedzone bardziej zblizone do tego jak widzą go ludzie spoza środowiska. To ci dobrze zrobi, dowiedzieć się, że bez oparów wyjątkowości i klimatów w jakich sie wyraźnie na mlm "przyjmowałeś", także można ten biznes robic .
    W dodatku skutecznie i bez wielkich rozczarowań, jak mity pryskają.

    Jestem pewna , że dobrze ci to zrobi. Już to widać.

    Suportio ma linie programową tak jak i NM nieco odbiegającą od nastrojów w jakich przywykłeś funkcjonować w networku, to więc bardzo dobrze, że zaczynasz doceniac inne odcienie.
    Przyszłośc branzy w Polsce jest po tej stronie liberalniejszej, światlejszej i krytyczniejszej wobec tego co nie podoba się społeczeństwu w marketingu sieciowym.
  • Default_male_thumbnail

    Krzysztof Janus 25/07/10 15:11

    Kamilu nie chodzi o jakąs wyjątkowośc mlm i jakieś klimaty. Wbrew pozorom mam duże doświadczenie w biznesie /nie mlm/ i kierowaniu firmami raczej z dobrym skutkiem. Na razie nie podalem z którą firmą współpracuje więc nie miej blędnych skojarzeń.
    Chciałem zwrocić tu bardziej uwagę na etykę zachowań niektórych ludzi i to wszystko.
  • Dsc05540_-_kopia_thumbnail

    Jolanta Odulińska 25/07/10 18:36
    Wpis został zmieniony 25/07/10 21:32

    Nie dopatrywałabym się w intencjach p. Krzysztofa czegoś złego. Wygląda w moich oczach na człowieka rozsądnego, stonowanego.. raczej chyba tylko chciał nas tu trochę uspokoić;)
    Moje "przesłania" poetyckie niewielkie robią wrażenie, za to słowa pana Krzysztofa wywołały burzę. Niepotrzebnie. Pozwólmy naszym emocjom uzewnętrzniać się tylko w pozytywnych działaniach:)
  • Usa_2009_228_-_copy_thumbnail

    Jarosław Zych 25/07/10 18:52

    Co dowodzi Jolu po raz kolejny, że agresja wewnątrzgatunkowa jest znacznie silniejszym katalizatorem wszelkiego postępu, niż np. miłość bliźniego, stadność środowiska, szacunek itp...

    Jedyne stworzenia naziemne, których inteligencję można badać metodami zbliżonymi do pomiaru IQ ludzi - są to szczury. Gdyby były większe i miały kończyny chwytne, to mielibyśmy z nimi spory problem w objęciu rządów nad planetą.
    To jednocześnie też jedyne obok naczelnych ssaki, u których obserwujemy silną agresję wewnątrzgatunkową. Coś w tym jest ...
  • Default_male_thumbnail

    Użytkownik usunięty 25/07/10 19:06
    Wpis został zmieniony 19/08/10 20:20

    Zapominacie o tym, że ilorazem IQ nie można się zarazić a agresja wewnątrzgatunkowa jest możliwa.
    Ciekawe,że tyle dyskusji wywołuje artykuł pisany przez osobę, która nie ma pojęcia czym jest MLM a jej własne przekonanie jedynym kryterium oceny.

  • Dsc05540_-_kopia_thumbnail

    Jolanta Odulińska 25/07/10 20:39

    Nic nie dowodzi Szefie:)) Nie odstąpię od swojej teorii, przynajmniej na razie, bo jeszcze mnie nikt tu ani nigdzie nie przekonał:) Natomiast teraz ja przytoczę historyjkę.

    "Dawno, dawno temu nasz świat bardzo się różnił od tego, w jaki sposób widzimy go dzisiaj. Było mniej ludzi i żyliśmy bliżej ziemi. Ludzie znali język deszczu, plonu i wielkiego Stwórcy. Wiedzieli nawet, jak mówić do gwiazd i ludzi nieba. Byli świadomi tego, iż życie jest święte i bierze się ze związków pomiędzy Matka Ziemią a Ojcem Niebem. W owym czasie istniała równowaga i ludzi byli szczęśliwi. Potem coś się stało. Nikt naprawdę nie wie dlaczego, ale ludzie zaczęli zapominać, kim są. W swym zapomnieniu poczuli się oddzieleni - oddzieleni od ziemi, od siebie nawzajem, a nawet od tego, który ich stworzył. Byli zagubieni i błądzili przez życie bez kierunku i łączności. W swoim oddzieleniu uwierzyli, iż muszą walczyć, aby przeżyć w tym świecie i bronic się przed tymi samymi siłami, które dały im życie i które ongiś poznali, aby żyć z nimi w harmonii u ufności. Wkrótce używali całej swej energii, aby chronić się przed światem wokół, zamiast zawrzeć pokój ze swatem w sobie.. . Nawet jeśli zapomnieli, kim byli, gdzieś wewnątrz nich dar ich przodków pozostał. Wciąż istniała pamięć, która w nich żyła. W swoich nocnych snach wiedzieli, że wciąż zachowują moc, aby uzdrawiać swoje ciało, sprowadzać deszcz, gdy tego potrzebują i rozmawiać ze swoimi przodkami. Wiedzieli, ze w jakiś sposób mogą odnaleźć swoje miejsce w naturalnym świecie.
    Gdy próbowali sobie przypomnieć, kim byli, zaczęli budować rzeczy na zewnątrz swych ciał, co miało im przypominać o tym, kim byli wewnątrz siebie.
    W miarę upływu czasu zbudowali nawet maszyny, aby ich uzdrawiały, wytworzyli chemikalia, aby wzrastały ich uprawy i rozciągnęli kable, aby się komunikować na duże odległości.
    Im dalej wędrowali od swej wewnętrznej mocy, tym bardziej zagracone było ich zewnętrzne życie rzeczami, które - jak wierzyli - miały ich uszczęśliwić. "

    Jak się kończy historia? Czy ci ludzie odnaleźli w końcu swą moc i przypomnieli sobie, kim byli?

    Nikt tego nie wie, bo historia się jeszcze nie skończyła. Ludzie, którzy się zagubili, to nasi przodkowie, a my jesteśmy tymi,którzy piszą zakończenie.


    Podoba mi się ta historia. I jestem pewna, że więcej skorzystam, gdy będę się trzymać swojej wersji. Za dużo już się w życiu na wściekałam. I wcale mi nie lepiej z tego powodu.
    A jak się tak zdarzy, ze inni podobnie będą myśleć, to będzie nam raźniej:)
    Ja tu bynajmniej nie uprawiam żadnego sekciarstwa, jestem katoliczką, ale ciągle mi czego brakuje w całej tej życiowej układance:)

    MLM mi się podoba, jakoś nie udaje się nikomu "zwichrować" mojego o nim obrazu. Ale to dopiero początki. Tyle, że wiem, że jak będę się otaczać odpowiednimi ludźmi, nie powinno być źle. I faktycznie, niech sobie tam wypisują, co chcą. Chwilowa sensacja, potem życie wraca w miarę do normy. Pozdrawiam.

  • Usa_2009_228_-_copy_thumbnail

    Jarosław Zych 25/07/10 21:03

    Historia piękna. Aż szkoda że nieprawdziwa. Bo tak naprawdę to pierwsze maszyny służyły wyłącznie do mordowania i do tortur. Pierwsze chemikalia do trucia, pierwsze komunikatory do ostrzegania sie przed agresją . Itd.

    Chyba sam wolałbym aby było inaczej....
    Oczywiście teraz już. Kiedy świat jest gotowy, cywilizacja rozwinięta. co wązniejsze wynalazki poczynione. Niestety, gdyby nie agresja wewnatrzgatunkowa, to nie byłoby raczej żadnej cywilizacji i żadnych wynalazków. Nawet tłuka pięściowego. Siedzielibysmy na drzewach i obgryzali kłącza...

    Ja ci Jolu nie pisze na przekór. Tak po prostu jest. Nie mogę mówić wbrew wiedzy, a nawet obserwacji własnego ciała...
    Atawizmy mi to przypominają, gdybym chciał zapomnieć kim jestem.
    Wszak będac intelektualistką zdajesz sobie sprawę, że to nie sztuka i nie religia i nie moralność popychała, dotąd przynajmniej, ludzkość w rozwoju technologicznym.

    Może od tego stulecia się to zmieni. Ale póki co - agresję wewnątrzgatunkową mamy w sobie.
    I ... jest ona piekielnie kreatywnym napędem !
  • Dsc05540_-_kopia_thumbnail

    Jolanta Odulińska 25/07/10 21:20

    Cywilizacja to nie tylko rozwój techniki:) To zupełnie dwie róże sprawy. I dobrze, ze wolałbyś, żeby było inaczej, to już coś;) No, ok, myślę, że na razie trzeba zamknąć temat agresji. Jeśli marzymy o czymś lepszym, nie jest z nami tak źle. Jeśli "widzimy" to (czujemy) w naszych sercach - na pewno się stanie.
    Wiem, że się nie droczysz, miło się rozmawia. Ale już sobie na dziś dam spokój:)) Dobranoc
  • Marta_poprawione2_thumbnail

    Marta Tarczewska 25/07/10 22:34

    Bulwersujecie się? Spać po nocach spać nie możecie, wpisy na wszystkich możliwych forach robicie. Debaty chcecie zwoływać i do sądu oddawać. Skrzywdzono was?
    Będzie się ten artykuł odbijał wam czkawką przez najbliższe kilka lat, a to dopiero początek.
    Może to niektórym uzmysłowi jak to było miło wypisywać głupoty na kolegów z branży. To wy podsunęliście pomysł na napisanie tych bzdur, nie szukajcie winnych.


    Niestety nie potrafię zrozumieć intencji Pana Krzysztofa.Odebrałam to jako nagonkę na ludzi z mlm, że sami przyczynili się aby napisac o nas artykuł.Czy przyczyną jest to, że wzieliśmy udział w super szkoleniu w Wiśle a Maciek napisał super artykuł i wrzucił filmiki do obejrzenia??Czy to było wg Pana prowokacją??
    Pan ocenia bardzo ogólnikowo.Nie przypominam sobie abym osobiście wypisywała bzdury na inne osoby a z pewnością jest wiele takich osób, które także jeśli piszą, to całkiem rzeczowo.Na forum networkowym rejestrowały się różne osoby i także różne rzeczy wypisywali a na tym forum jest pilnowany porządek i skoro jest Pan naszym przeciwnikiem, to zadałam pytanie co Pan tu robi.Skoro chciał Pan zapoznać się z branżą i się Panu nie spodobało, to trzeba było sobie odpuścić a nie krytykować nasze posty, że piszemy bzdury na kolegów z innych branży a jeśli już Pan tak chce pisać, to prosze odniesć się do konkertnych postów czy osób bo takie wyrażanie ogólnej opini może kogoś urazić.
  • Suportio_thumbnail

    TOMASZ SKOREK 25/07/10 23:41
    Wpis został zmieniony 26/07/10 10:43

    Dziękuje za seans komedii absurdu ! W telewizorni takich nie dają !

    Wyjątkowo sie pani Marta z panem Krzysiem zrozumieli ...

    Wyjątkowy tez egotyzm cechuje srodowisko mlm. Jest tylko jedna rzecz gorsza od tego, ze o mnie żle piszą: nie piszą o mnie. Ha, ha, ha !
    Moge sie założyć, że K. Janus miał ostatnia na mysli p. Martę i wszystko to, co jej się zdaje - kiedy wpis swój robił.

    Koooomedia

    Ale za dowcip tygodnia uznałem taki post na onecie :

    "w nowej firmie MLM sprzedajacdej super pampersy.Kosztuja 100x wiecej niz te w sklepach ale sa wyprodukowane przy pomocy specjalistow z NASA.Narazie sprzedalem 3 paczki, 2 zonie i jedna szwagierce.Dostalem za to cale 6 groszy prowizji.Zwerbowalem juz do firmy 2 osoby,matke i babcie.Ciezko bylo im z renty i emerytury uzbierac te 6000 zl. wpisowego,ale moj sponsor,diamentowy nocnik,zalatwil im pozyczke w Providencie.Ja nie dostalem jescze prowizji,bo ta nalezy sie dopiero od poziomu zlotego nocnika,ale sam szmaragdowy nocnik uscisnol mi dlon.Koncze wpis bo diamentowy nocnik czeka na mnie zeby podwiezc mnie swoim super mercem do banku,musze pozyczyc z banku 10000 zl. na nowe super szkolenie ktore poprowadzi sam szef rubinowy nocnik"

    To też pewien pogląd narodu na śmiertelnie przez nas poważnie traktowane tytuły.
  • Usa_2009_228_-_copy_thumbnail

    Jarosław Zych 26/07/10 12:34

    Hamuj trochę Tomek, bo R i P. znowu powiedzą, że Ci takie zbytki sufleruje.Tymczasem rzeczy tak się mają, że Tytuły w MLM - śmieszne, czy nie - spełniają swoją rolę. To kwestia image firmy.
    Można się bez nich świetnie obejść... ale nie jestem po sześciu latach funkcjonowania MLM, w którym programowo zrezygnowaliśmy z tej formy stymulacji ludzkich karier i awansu - zupełnie i do końca przekonany, że zrobiliśmy słusznie...

    Inna sprawa to semantyka... Diamenty, VII dyrektory, Orchidee, Viceprezydenci, Feldmarszałkowie, Złote i Podwójne Palmy...
    Czasem palma twórcza odbija wymyślaczom takiej nomenklatury i wtedy nawet trudno się dziwić, że ludziska się naśmiewają.
    Firmy MLM naprawdę stać na wynajęcie fachowca, który dobrał by im nazewnictwo drabiny sukcesu takie, by nie powodowało zażenowania u odbiorcy "nie czującego" ładunku emocjonalnego i tego zapachu spełnienia i pieniędzy, jakie towarzyszy orchideom, orłom i innym zaszczytnym mianom.
    Szkoda, że tego nie robią...
    Niewielu z nas posiada zdolność "wyjścia z siebie, stanięcia z boku" i spojrzenia na cały nasz Biznes chłodno, zupełnie obiektywnie i bez zacietrzewienia. Z tolerancją i zrozumieniem dla tych 1500 wpisów pod artykułem Katarzyny G.

    Dla jednego zbiór 7500 pustych puszek po piwie, to najspanialsza rzecz do jakiej w życiu doszedł, a dla mnie na przykład kupa bezwartościowego złomu. Czy nie patrzycie na wiele spraw tego świata identycznie ?

    Tak już jest. Na miedziane nocniki trzeba spojrzeć z życzliwością, bo to zupełnie zdrowe szyderstwo, jesli tak na luzie spojrzeć na klimaty w network marketingu.


    Wnioski ? Robmy swoje. Podążajmy za czasami, które idą. Reformujmy ten biznes również w jego wizerunku nomenklaturowym. Diamenty, rubiny i inne - wymyślono w obcej nam mentalnie kulturze i w dodatku 50 lat temu... Czy to takie dziwne, że postrzegane są jak w cytowanym nocniku ?
    50 lat temu większość facetów "na poziomie" chodziła w kapeluszu, bo ... Amerykanie pokazali taki trend.
    Dzisiaj Amerykanie nadal chodzą w kapeluszach ( choć też już mniej ), ale u nas facet w kapeluszu albo trąci myszką, albo prowokuje podobne komentarze.
    Może więc lepiej jednak pozdejmować te śmieszne kapelusze ? Zastąpić czymś kulturowo nam bliższym, a dla opinii publicznej strawniejszym.

    Poboczny temat ? Chyba nie. Suportio to przecież dyskusja o wizerunku branży ...

    Co o tym myślicie ?
  • Aureola_thumbnail

    Anna Wysocka 26/07/10 13:50
    Wpis został zmieniony 26/07/10 13:53

    Taaa, zdumiewająca czasem pretensjonalność w nazwach kolejnych szczebli kariery, bezkrytycznie przeniesiona z dawnych wzorców zachodnich do kolejny pretekst do kpin i niepoważnego traktowania MLM w ogóle.

    Zdaję sobie coraz bardziej sprawę, że tytuły to coś, od czego ludziom pierś się pręży, oko błyska a tembr głosu nabiera aksamitnych tonów. A to jest wizerunkowo wręcz konieczne - takich dystrybutorów nam trzeba!
    Ze zdumieniem obserwuję, że nawet tam, gdzie pieniądze są niewielkie, splendor stanowiska budzi pożądanie, a co za tym idzie - rywalizację.

    Jeśli wobec tego wszyscy będą zadowoleni - tytuły się należą, jednak bez oszalałego ich mnożenia i nazw rodem z opowieści Szecherezady.
    Bez zderzenia polskiego wąsa z egzotycznymi kwiatami, w dodatku wyciosanymi ze szlachetnych kamieni.

    Z całego powyższego wątku mogą ukuć się fajne wnioski pozwalające spojrzeć chłodnym okiem na przyczyny takiego właśnie wizerunku MLM w naszym kraju.

    Artykuł nie jest taki zły, bo zmusza do autorefleksji.
    Mamy pole do popisu i ciągle czas na zmiany.
  • Default_male_thumbnail

    Robert Ciarka 26/07/10 17:36

    Ks. Przemysławie. Stawianie pytań ma zawsze sens, tak samo jak szukanie odpowiedzi na wątpliwości.

    Ad.1 Plan marketingowy to wzór, w którym jest dużo niewiadomych. Te niewiadome to JA, oraz inni ludzie na mojej przyszłej drodze rozwoju. Zatem tworzenie statystyk w oparciu o takie dane minie się z prawdą, a przecież chcemy znać tą prawdę. Ten plan nie zawiera gwarancji na wypracowanie określonego dochodu przez dowolną osobę. Ten plan to wzorzec, model ukazujący możliwości, które dana osoba może osiągnąć tylko wtedy, gdy spełni warunki jakie do tego są potrzebne. Powiedzmy, że ktoś powie, chcę zarabiać 200zł, co jest do zrobienia.? Po pierwsze możesz coś kupić taniej i to sprzedać drożej. Ile osób jest w stanie to zrobić? Dość dużo. A teraz ktoś inny chciałby zarabiać 3000zł na miesiąc, co trzeba zrobić? Nawiązać kontakty, prowadzić rozmowy, udzielać odpowiedzi nawet na niewygodne pytania, nauczyć kilku rzeczy, pokazać przez własny przykład, czasem zrobić coś za kogoś gdy jest taka potrzeba, oraz osobiście sprzedawać. A to ile osób jest w stanie zrobić? Niewiele.

    Ad.2 Nie mogę w tej chwili podać wiarygodnego źródła w Internecie, ani w dostępnej literaturze, ale gwarantuję, że to co piszę jest. W czasach kryzysu gospodarczego w USA i utratą milionów miejsc pracy, pewien doktor ekonomii na Uniwersytecie Harvard szukał możliwości ekonomicznych dla obywateli, które pozwalały by im na dość proste i nie inwestycyjne rozpoczęcie pracy na własny rachunek. W swoich poszukiwaniach natknął się na firmy sprzedaży bezpośredniej i raczkujące MLM. Po wnikliwej analizie, w wydanej wówczas pracy naukowej wskazywał na dobroczynność tego rodzaju działalności i dostrzegł ogromny potencjał w niej drzemiący. Jak zauważył, branże te nie są gwarantami, ale dają możliwość odnalezienia się w nich każdemu, według jego oczekiwań i możliwości, a przede wszystkim tworzą nowe miejsca pracy.

    Ad.3 Polecam Księdzu, a przede wszystkim każdemu z tej branży Ustawę o nieuczciwej konkurencji z 10 listopada 2002 Art. 17b ust.1 oraz ust.2, myślę, że innej odpowiedzi na to pytanie być nie może.

    Ad.4 Najbardziej niewłaściwą rzeczą jest przyjęcie założenia, że dane zajęcie można obliczyć dla iluś tam ludzi i reszta nie ma szans. Gdyby tak było, to co jakiś czas na kilka lat należałoby zamknąć szkoły. Bo przecież mamy zajęty rynek pracy.
    Nie znam zajęcia, w którym ktoś upatruje swoich możliwości i równocześnie bierze pod uwagę odsetek tych, którym nie wychodzi lub „odpadają”. Na 1 miejsce pracy w naszym kraju wpływa od 8 do 20 podań w zależności od branży lub zawodu. Czy ktoś słucha tych krytyków, czy ktoś bierze pod uwagę ich głos i dostosowuje się do oczekiwań tych ludzi? Nie. To czemu padają pytania o niepowodzenie w zajęciu, gdzie odpowiedzialność za nie każdy bierze sam?
    Zgadzam się, że „Gontarczyki, Wołpiuki, Smeredy i inni” to wyraziciele grupy niezadowolonych lub nie rozumiejących. Znam tyle osób, które nie są zainteresowane karierą w tym przemyśle i mają bardzo dobre zdanie na temat tej branży, co tych, którzy nie są zainteresowani i mają złe zdanie.

    Podsumowując swoją wypowiedź dodam, że póki co nie ma na tym świecie zajęcia lub biznesu, w którym KAŻDEMU by się wiodło, bez względu na to czy wkłada w to wysiłek, czy nie.
  • Biznesfan_thumbnail

    Maciej Maciejewski 01/09/10 19:34

Zaloguj się w Suportio aby dodać komentarz


Logo_grupamlm Arrow Logo_suportio Logo_networkmagazyn Logo_lidersklep Logo_vidnet