źródło: www.flickr.com źródło: www.flickr.com

Zdaniem dr Paula Babiaka za psychopatów uważa się te osoby, które są antyspołeczne i dopuściły się agresywnych zachowań, szczególnie przestępstw i zbrodni i nie potrafimy dostrzec ich we własnym otoczeniu, tam gdzie faktycznie występują. Aby potwierdzić swoją tezę podaje przykład osób, które przez 20 i więcej lat żyły z takim człowiekiem pod jednym dachem, nie zdając sobie sprawy, że mają do czynienia z psychopatą. Zdaniem doktora są znakomitymi słuchaczami, mówią to, czego oczekuje ich rozmówca, a żeby zrobić lepsze wrażenie, potrafią nawet posługiwać się mową jego ciała i „ubrać się w jego skórę”.

Dodatkowo takie osoby na co dzień potrafią być czarujące do tego stopnia, że uznawane są za charyzmatycznych liderów. Nie wykazują oni zachowań kojarzonych zwykle z psychopatami. Doskonale dostosowują się do wymagań otoczenia, np. w miejscu pracy.Według Babiaka to „psychopaci sukcesu”. Mogą nie mieć żadnych menadżerskich zdolności, ale znakomicie potrafią się piąć po szczeblach kariery. Sprawiają wrażenie ludzi subordynowanych i niekłopotliwych. Tymczasem im bardziej są psychopatyczni, tym lepsze mogą sprawiać wrażenie. Babiak dodaje, że niezwykle trudno jest czasami odróżnić psychopatę od autentycznego i utalentowanego lidera. Dlatego trzeba dokładnie patrzeć na rezultaty, jakie faktycznie osiągają w firmie. Zwykle jest tak, że dobre wrażenie, jakie robią, nie przekłada się na równie dobre efekty.