źródło: www.flickr.com źródło: www.flickr.com

Z danych GUS wynika, że przez pierwsze pięć miesięcy bieżącego roku browary wyprodukowały o 6,1% więcej piwa niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Jeżeli takie tempo wzrostu utrzyma się w kolejnych miesiącach, w tym roku może zostać wytworzone 38 mln hektolitrów piwa. Byłby to lepszy wynik od rekordu osiągniętego w 2008 r. Wtedy produkcja osiągnęła 37 mln hektolitrów.

Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego wylicza, że w skutek agresywnej polityki dyskontów średnia cena piwa spadła z 2,64 zł w I kw. 2010 r. do 2,57 w I kw. tego roku. A w tym okresie miały miejsce podwyżki akcyzy i VAT. Piwo można dzisiaj kupić nawet za 1,99 zł. Kompania Piwowarska chce zwiększyć w tym roku sprzedaż o 5 do 9%.

Oprócz gigantów rosną też mniejsi gracze, którzy mogą się pochwalić nawet dwucyfrowymi przyrostami. Marka Łomża przyznaje się do blisko 50% wzrostów sprzedaży w I kw. tego roku. Browary wychodzą na prostą. Ożywienie odnotowane na tym rynku pod koniec zeszłego roku, w tym nabrało wyraźnie tempa. Producenci piwa na razie są ostrożni i zamiast o modzie, mówią o powrocie do poziomów sprzed kryzysu. Sprzedaż na osobę ma szansę w tym roku znowu przekroczyć 90 litrów. W zeszłym, według danych Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego, nastąpił spadek do 87 litrów.