Imprezę zorganizowano w wielkim rozmachem, a jednocześnie zadbano o każdy drobny szczegół wchodzący w jej całość. Dawno nie uczestniczyliśmy w seminarium MLM, podczas którego wystąpiło tak wielu mówców i nikt nawet przez chwilę nie wskrzeszał w słuchaczach wyideologizowanych i buńczucznych teorii czy wyssanych z palca informacji lub obietnic bez pokrycia. Tego dnia naprawdę liczyły się tylko i wyłącznie fakty.

Kongres rozpoczął się od wyświetlenia najnowszego filmu reklamującego biznes MonaVie. Od pierwszych sekund emisji wmurowało mnie w fotel, a ciarki przechodziły po plecach przez cały czas oglądania spotu. Efektu tak zgrabnie połączonego dźwięku z obrazem powinna producentom zazdrościć niejedna agencja reklamowa czy koncern tradycyjny. Następnie na scenę wyszła Claudia Harteneck-Kohl, dyrektor generalny MonaVie w Niemczech i Francji, która powiedziała:

– Z niemieckim sektorem sprzedaży bezpośredniej i marketingu sieciowego jestem związana od wielu lat. Co mnie więc skłoniło do pracy z firmą MonaVie? Jej profesjonalizm i wizja. Ta firma umożliwia ludziom zmianę dotychczasowego stylu życia, a robi to w bardzo prosty sposób: dając dobry produkt i sprawdzony system, co w konsekwencji dla tych, którzy to wykorzystają, kumuluje właściwe zarobki.

Następnie na scenie pojawił się Randy Schroeder, międzynarodowy ambasador dystrybutorów, który stwierdził: – Sukces w tym biznesie polega na tym, że trzeba zwracać szczególną uwagę na jakość kandydatów do współpracy. Należy dbać o to, aby biznes MLM budować w oparciu o zaufanie w strukturach pomiędzy dystrybutorami, ale również w oparciu o zaufanie do firmy. Wtedy praca wszystkich będzie skuteczna, a takie zachowania prowadzą bezpośrednio na szczyt.

Dallin A. Larsen, założyciel, prezes i CEO MonaVie, to w amerykańskim network marketingu postać legenda. Środowisko ceni go przede wszystkim za to, że jako jedyna osoba z sektora DS/MLM otrzymał tytuł „Przedsiębiorca roku 2009” w USA według Ernst & Young. Do przemówienia w Congress Centre Messe Larsen podszedł emocjonalnie – zaprosił na scenę swoją małżonkę i razem wspominali czasy, kiedy się poznali, wracali również do lat, kiedy Dallin inicjował firmę: – Początki MonaVie były trudne, jak w każdym biznesie. Ale ja to zawsze porównuję do tego, czym zawodowo zajmowała się moja żona. Ona jest pilotem. Więc kiedy zaczynaliśmy budować firmę, cały czas byłem pewien, że zrobimy coś dobrego i wielkiego. Jak pilot. Musiałem być pewien. Czy chcielibyście lecieć z pilotem, który nie jest pewien czy wystartuje? Z takim, który mówi – „Nie jestem pewien, czy mi się uda, ale spróbuję”. Ja bym z takim nie poleciał. Więc dzisiaj MonaVie jest sukcesem, bo od początku byłem pewien, że tak będzie.

– Kiedy Dallin powiedział mi, że zakłada firmę MLM, w pierwszym momencie chciałam spakować walizki. Ale on poprosił mnie, żebym mu w tym pomogła. Powiedział, że wszystko się udaje w małżeństwie tylko wtedy, kiedy robi to wspólnie. No i przede wszystkim obiecał, że będzie dawał ludziom coś w zamian, bo życie polega nie tylko na tym, aby brać, ale żeby również dawać. I dotrzymał słowa. Dziękuję Wam, że wierzycie w MonaVie. Cieszę się, że wykorzystaliście okazję, jaką Wam dała firma. Obserwuję Was tutaj i widzę z jakim przekonaniem podchodzicie do tej pracy i jakie sukcesy w niej osiągacie. Jestem z Was dumna – wyznała Kerry Larsen.

Tego dnia na scenie pojawili się jeszcze: Blake Schroeder, regionalny dyrektor zarządzający na Europę, Yona Fichman, dyrektor zarządzający na Europę Wschodnią i Izrael, Radosław Baszyński, dyrektor generalny MonaVie Polska oraz dr Alex Schauss. Na koniec należy wspomnieć o ciekawostce – w dniu kongresu firma ogłosiła wprowadzenie na rynek nowego produktu, którym – jej zdaniem – zamierza podbić Europę.

Foto: Maciej Maciejewski