Teresa Baranowska-KoczkodanTeresa Baranowska-Koczkodan

Wcześniej Teresa Baranowska-Koczkodan prowadziła działalność gospodarczą w branży budowlanej. Jak mówi, dużo ją nauczyła ta tradycyjna forma biznesu ale jednocześnie dała wiele do myslenia. „Weźmy na przykład temat czasu pracy. Prowadząc tradycyjną działalność gospodarczą byłam w firmie 24 godziny na dobę i 365 dni w roku. Zaczęłam więc szukać innych form prowadzenia biznesu. Najpierw zachwyciłam się pojęciem przychodu pasywnego. Spodobało mi się to pojęcie, ale brakowało mi wiedzy na ten temat. Zaczęłam zatem szukać informacji i przede wszystkim ludzi, którzy by mi pokazali co to jest przychód pasywny i jak się go osiąga” – wspomina.

Maciej Maciejewski: Jak ważne jest zebranie rzetelnych informacji o firmie MLM i jej produktach przed podjęciem ważnej decyzji o współpracy?

Teresa Baranowska-Koczkodan: Moim zdaniem to klucz do sukcesu. Decyzja musi być przemyślana i podparta konkretnymi dowodami. W trakcie moich poszukiwań poznałam wiele różnych osób, m.in. liderów branży sprzedaż bezpośrednia i marketing sieciowy. Zanim postawiłam na Faberlic kilka razy słyszałam o biznesie MLM ale nigdy nie zaczęłam działać. Przyglądałam się tej formie biznesu i chciałam dogłębniej poznać jego zasady działania. Miałam szczęście bo znalazłam swoich mentorów systemu network marketing – takich na skalę kraju i Europy.

Co do mojego początku w Faberlic i kwestii wyboru samej firmy, to był czysty przypadek. Szukając w internecie idealnego kosmetyku dla mojej skóry natrafiłam na nieznane dla mnie wcześniej pojęcie kosmetyków tlenowych. To było na tyle intrygujące, że zaczęłam zbierać na ten temat wszelkie dostępne informację oraz szukać, gdzie i jak można nabyć takie produkty. Najbliższy konsultant firmy Faberlic był wtedy na Ukrainie, więc nie zastanawiałam się długo tylko po prostu tam pojechałam.

Teresa Baranowska-Koczkodan, jej mąż Stanisław, syn Daniel i córka SofijaTeresa Baranowska-Koczkodan, jej mąż Stanisław, syn Daniel i córka Sofija

We Lwowie trafiłam do punktu agenckiego Faberlic i spotkałam tam bardyo ciekawą osobę. Uśmiech na twarzy, pełna ciepła i przede wszystkim wiedzy o kosmetykach tlenowych. Tak poznałam swojego sponsora. Olga Reszetniak poprowadziła mnie przez świat kosmetyków tlenowych Faberlic jak małe dziecko za rękę. Właśnie wtedy stwierdziłam, że konsultant jest osobą, która lubi to co robi oraz sam chętnie uczy się fachu, aby przekazać zdobytą wiedzę dalej. Już po pierwszym naszym spotkaniu byłam podekscytowana pozyskaną wiedzą i zaopatrzona w kosmetyki Faberlic. Dopiero wtedy mogłam podjąć kompetentną, odpowiedzialną decyzję. Następne spotkanie z Olgą już zaowocowało rozpoczęciem budowania biznesu MLM i bezpośredniej współpracy z Faberlic. To był 2011 rok.

Maciej Maciejewski: Jakie konkretnie atrybuty tego przedsięwzięcia przekonały panią do zainicjowania współpracy?

Teresa Baranowska-Koczkodan: Do tego biznesu weszłam jak do zaczarowanej krainy, w której można było doświadczyć takich rzeczy, o jakich, jako kobieta, dawno marzyłam – zdrowy i promienny wygląd skóry. W tym pomogła mi seria Expert Pharma dla skóry potrzebującej szczególnej pielęgnacji. Kluczowy okazał się również nasz legendarny balsam tlenowy. Więc w pierwszej kolejności spełniło się moje marzenie dotyczące dobrej jakości produktów. Potem przyszedł moment na pozyskiwanie kolejnych, równie ważnych wartości. Moi znajomi, sąsiedzi, rodzina, zaczęli dopytywać się co ze sobą zrobiłam, że „jakoś inaczej wyglądam”. A ja, nieświadoma tego, że właśnie rozpoczęłam moją przygodę z branżą MLM po prostu pokazywałam im katalog Faberlic.

Takie działania już w pierwszym miesiącu dały mi pierwszy przychód i to przychód pasywny. Ja tylko pokazywałam kosmetyki tlenowe i opowiadałam o firmie, a moi znajomi zachwycali się tym i powielali moje zachowanie. Pierwszy katalog pomógł 55 osobom dołączyć do mojej struktury w MLM i Faberlic. Po pierwszym katalogu przeanalizowałam swoją niewielką 55 osobową firmę, swój przychód i prezenty oraz doceniłam różnorodność działania w firmie. No i ten czas. Można powiedzieć, że w tym momencie nastąpiło moje świadome wejście do branży, nie tylko jako zadowolonego klienta Faberlic, ale już jako osoby, która widzi potencjał w takim systemie, zyski i osiąga swój przychód pasywny. Zakochałam się w branży MLM, w firmie, w moich konsultantach i klientach.

Maciej Maciejewski: W systemie MLM mamy mnóstwo firm oferujących kosmetyki. Co wyróżnia Faberlic?

Teresa Baranowska-Koczkodan: Faberlic nie jest tylko dystrybutorem, ma niepowtarzalne produkty wyrabiane we własnych zakładach. To jest bardzo ważne bo firma pod tym względem nie jest od nikogo uzależniona. Firma daje nam możliwość otrzymywania przychodu pasywnego oraz osiągnięcia niezależności finansowej, ale nie to jest najważniejsze. Ważne jest też samo podejście do biznesu. Dla nas samo zarabianie pieniędzy i sukces nie jest sprawą priorytetową. My pomagamy i uczymy jak zmieniać swoje własne życie i życie ludzi, którzy nas otaczają. Firma uczy nas odpowiedzialności za nasze zdrowie i zdrowie naszych bliskich.

Maciej Maciejewski: Budowa biznesu MLM to oferowanie produktów klientom oraz rozwój i opieka nad strukturą. Wiele osób ma problemy zwłaszcza w kwestii pozyskiwania do współpracy nowych ludzi. Pierwsze kontakty szybko się kończą i może przyjść zwątpienie. Co by pani poradziła w takiej sytuacji?

Teresa Baranowska-Koczkodan: Oczywiście i w biznesie MLM są momenty, które mogą kogoś zniechęcić lub wręcz przerazić. Jak i komu proponować produkty? Skąd pozyskiwać nowych konsultantów? Jak prezentować możliwości i atrybuty swojego biznesu? Dlatego w Faberlic są szkolenia, sponsorzy, liderzy i mentorzy. To są najlepsze, ekskluzywne narzędzia służące do pokonania strachu i zainspirowania do przekazania swojej wiedzy dalej. Często słyszę pytania – „gdzie znaleźć klientów i jak zdobyć konsultantów?” Moja odpowiedź zawsze brzmi – wszędzie! Trzeba się tylko inteligentnie rozejrzeć wokół i dać każdej osobie przyjemność spróbowania swoich produktów, a to czy ta osoba zostanie klientem, czy konsultantem, zależy wyłącznie od cech Waszych i tej osoby.

Teresa Baranowska-Koczkodan oraz Rymwid Solarczyk i Katarzyna BierutTeresa Baranowska-Koczkodan oraz Rymwid Solarczyk i Katarzyna Bierut

Maciej Maciejewski: Co pani osiągnęła w Faberlic i ogólnie w biznesie marketingu sieciowego?

Teresa Baranowska-Koczkodan: Mam najprężniejszą, działającą w Polsce strukturę Faberlic, która liczy aktualnie około 300 osób. Jestem jedynym w Polsce potwierdzonym dyrektorem Faberlic. No i najważniejsze – znalazłam liderów, którzy teraz razem ze mną prężnie działają i budują swoje struktury konsultantów i klientów. Tu chcę szczególnie pochwalić dwie osoby – moją bardzo zaangażowaną Kasię Bierut, wprowadzającą swój młodzieńczy zapał oraz Rymwida Solarczyka za jego wyważone i konkretne podejście do budowania biznesu MLM z Faberlic.

Jeszcze taka ciekawostka… Moja najstarsza konsultantka jest osobą po 70-ce, a najmłodsza ma zaledwie 14 lat. Więc kto może zająć się biznesem MLM z Faberlic? KAŻDY!

Wystarczy tylko chcieć. Teraz skupiam się na zdobyciu tytułu dyrektora narodowego w Faberlic, a najbardziej będzie mnie cieszyć, gdy po odbiór kolejnych tytułów w firmie, razem ze mną będą szły na scenę osoby z mojej struktury. Bo dla mnie w biznesie MLM najważniejsi są ludzie!

Maciej Maciejewski: Dziękuję za rozmowę.