Zginanie jest dość ważne dla tanich, przenośnych obwodów – montowanie tak skrajnie elastycznych paneli, baterii i ekranów przyniosłoby rewolucję w świecie małej elektroniki użytkowej. Funkcjonalne ogniwa fotowoltaiczne drukowane na papierze lub tworzywie sztucznym mają wiele zastosowań, od lekkich akumulatorów po przenośną energię dla krajów rozwijających się.

System wykorzystuje technikę druku 3-D aby nałożyć materiał na powierzchnię. Proces ten jest bardziej skomplikowany niż przy tradycyjnym drukowaniu – wymaga pięciu warstw materiału i szablonu do tworzenia modeli ogniw. Cały proces musi odbywać się w komorze próżniowej. MIT zaznacza, że proces osadzania z fazy gazowej jest powszechnie wykorzystywany w różnych branżach. Można go spotkać w technologii używanej przy nakładaniu srebrnych pasków na paczki chipsów, więc można drukować panele na dużą skalę i przy niskich kosztach.

Aby przetestować ich dzieło, inżynierowie pod kierownictwem profesora inżynierii chemicznej Karen Gleason, zrobili samolot z pokrytego komórkami fotowoltaicznymi papieru. O dziwo wszystko działało w najlepszym porządku. Drukowano również na kawałku plastiku i nakładano 1000 warstw. Wszystko funkcjonowało poprawnie, a tradycyjnie produkowane ogniwa przestały by działać po drugim nałożeniu warstwy.

Zespół umieszczał nawet ogniwa na kartce papieru, a następnie wrzucał ją do drukarki laserowej, aby zobaczyć, co się stanie. Panel pracował nadal, a nawet druk się utrwalił. Na tą chwilę urządzenie jest w stanie zasilić zegar lub inne małe urządzenia elektroniczne. Nie są one na tyle efektywne – około 1%, ale naukowcy uważają, że całą technologię można niebywale dopracować. Poniżej krótki pokaz: