źródło: www.flickr.com źródło: www.flickr.com

Ano właśnie sekret tkwi w ujemnym załamaniu światła. Normalnie mamy do czynienia ze zjawiskiem refrakcji, czyli zmianą kierunku rozchodzenia się fali. Ujemny współczynnik refrakcji pozwala na pokonanie ograniczeń optyki! Można np. budować układy optyczne o rozdzielczości mniejszej od długości fali. Tak więc tworzy się materiał, który nałożony na jakikolwiek obiekt spowoduje, że zakrzywione fale świetlne ominą go, a następnie wrócą na poprzedni tor. Oznacza to, że wtedy obiekt stanie się niewidzialny.

Poza tym inne zastosowania tego metamateriału to możliwość budowania soczewek o rozdzielczości 10-krotnie większej niż najlepsze istniejące obecnie. Kolejnym zastosowaniem metamateriałów będą panele słoneczne o wydajności kilkakrotnie lepszej niż te, których się używa dziś. Dodatkowo wynalazek może zrewolucjonizować także komputery, pozwalając na budowę komputerów fotonowych, w przypadku których do przenoszenia danych wykorzystywane będzie… światło.

Jak powstał ten rewolucyjny metamateriał? Do tej pory próby opierały się na bazie srebra i złota. Kluczem do sukcesu było zastąpienie ich azotkiem tytanu i tlenkami aluminium. Prace prowadził zespół pod kierownictwem prof. fizyki i inżynierii materiałowej Harry’ego Atwatera z California Institute of Technology i prof. inżynierii informatycznej Alexandry Boltassevej z Purdue University. Jeśli właściwości materiału się potwierdzą, badacze mają Nobla w kieszeni, a my kolejny przełom w naszych dziejach.