Powrót do strony głównej Napisz do redakcji
Network strategiaNetwork forum
Napisz do redakcjiRedakcjaRada programowaPatronatPrenumerataReklama
Megaboom Network MarketinguZapracować na dobry wizerunek

22.04.2008:
Ilu tak naprawdę jest w Polsce bezrobotnych?

Według danych resortu pracy, w marcu stopa bezrobocia zmniejszyła się do 11,1%. Jednak według informacji, do których dotarł "The Wall Street Journal Polska", w rzeczywistości jest ono jeszcze niższe, bo około 30% osób oficjalnie pozostających bez pracy w rzeczywistości ma zatrudnienie, tylko, że w szarej strefie - czytamy w "Dzienniku".

O rozmiarach problemu świadczą wyniki najnowszych badań Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych. Wynika z nich, że w ubiegłym roku w szarej strefie pracowało 38% bezrobotnych, którzy nie pobierali zasiłków oraz 23% takich, którzy je otrzymywali.

Proporcje te utrzymały się prawdopodobnie także w tym roku. Wynika z tego, że aż prawie 640 tys. osób, które formalnie są bez zajęcia, wykonuje pracę nierejestrowaną, czyli ukrytą przed fiskusem. Gdyby wykreślono ich z rejestrów, bezrobotnych byłoby nieco ponad jeden milion, a nie 1,7 mln jak mówią oficjalne statystyki.

- To oznacza, że praca jest ale częściowo została zepchnięta do szarej strefy - powiedział "Dziennikowi" Andrzej Sadowski, wiceprezydent Centrum im Adama Smitha.

Duże miasta nie mają problemów z bezrobociem. Jednak w wielu miejscach w Polsce mamy wręcz kosmiczne, porażające czarne dziury bezrobocia - czytamy również w "Dzienniku". W niektórych powiatach na jedną ofertę pracy przypada 3-7 tys. osób.

Takie przepaści występują m.in. w woj. mazowieckim, gdzie stopa bezrobocia należy do najniższych w kraju i w lutym wyniosła 9,1%. W tym samym czasie w powiecie szydłowieckim stopa bezrobocia była niebotyczna - wyniosła 33,7% i była najwyższa w kraju.

Według GUS w co piątym powiecie bezrobocie jest rozpaczliwe, bo przekracza 20%. W końcu ubiegłego roku w 33 powiatach, które miały gigantyczne bezrobocie, nie było ani jednej oferty pracy. Niestety nie da się szybko tego zmienić - twierdzą eksperci.

- Podejrzewam, że na obszarach popegeerowskich, nawet gdyby przyszły tam ogromne inwestycje, to duża część bezrobotnych nie pofatygowałaby się do pracy - mówi prof. Janusz Czapiński z UW. W innej sytuacji są województwa w środkowej i wschodniej Polsce. - Ich bezrobocie związane jest z niedostatkiem inwestycji tworzących nowe miejsca pracy i małą mobilnością bezrobotnych.

Jaki można wysnuć wniosek z takiego stanu rzeczy? Networkowcy, ruszajcie na polskie wsie! W remizach tez można organizować i przeprowadzać prezentacje.

(Katarzyna Wagner)
 
     
     
 

Copyright © 4Media Publisher Wydawnictwo Prasowe 2004 - 2007
• Wszelkie Prawa Zastrzeżone •
• All Rights Reserved •