 |
30.03.2007:
Amerykański sąd skazał byłych dystrybutorów Amway
Sąd w Salt Lake City (USA) uznał, że czterech byłych dystrybutorów koncernu Amway musi zapłacić 19,25 mln dolarów za szerzenie pogłosek, iż firma Procter & Gamble przeznacza swoje zyski na kościół szatana i propaguje jego kult.
P & G jest właścicielem takich marek jak Gillette, Pampers czy Ariel, a więc producentem wyrobów konkurencyjnych w stosunku do niektórych dystrybuowanych w systemie MLM przez Amway. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że w 1995 roku klienci dzwoniący na amerykańską centralę Amway, słyszeli nagraną na automatyczną sekretarkę informację o diabelskiej działalności Procter & Gamble. Apelowano również o bojkot produktów tej korporacji. W szeregach setek swoich liderów, a później wśród ich klientów zbudowano historię o satanistycznych korzeniach P & G, o czym informowano również drogą elektroniczną rozsyłając w eter tysiące wiadomości.
Źródło insynuacji na temat diabelskich koneksji P & G sięga początku lat 80. poprzedniego stulecia, gdy szczegółowej analizie poddano używane w tamtych czasach logo firmy. Przedstawiało ono wpisany w półksiężyc profil brodatego i rogatego mężczyzny wpatrzonego w 13 gwiazd. Pogłoska głosiła, że było to szyderstwo z Apokalipsy św. Jana. Logo uznano za szatana, a rogi miały symbolizować fałszywego proroka. Dopatrzono się także, że kosmyki brody mężczyzny tworzyły lustrzane odbicie trzech szóstek - symbolu diabła. Koncern zmienił znak firmowy.
Wśród oskarżonych znalazł się jeden z najsprawniejszych handlowców sieci Amway - Randy Haugen, który plotkę o P & G rozesłał do co najmniej 60 000 swoich kontrahentów. Steven E. Brady, Stephen L. Bybee oraz Randy Walker to pozostali oskarżeni, którzy przyznali podczas zeznań, że "rozsyłając wiadomość nie mieli złych intencji wobec P & G, a chcieli wyłącznie walczyć w ten sposób z satanistyczną sektą". Jednak sąd orzekł, że działania firmy Amway miały służyć osłabieniu pozycji firmy na rynku.
Koncern Amway, jak i skazani biznesmeni są oburzeni decyzją sądu. Natomiast główny prawnik P & G Jim Johnson, po ogłoszeniu wyroku powiedział: - Musimy bronić naszej reputacji. Ze wszystkimi podobnymi oszczerstwami będziemy walczyć na drodze sądowej.
(Źródło: Salt Lake Tribune) |
|