Katarzyna Wagner: Panie Stege, co pana skłoniło, aby wrócić do marketingu sieciowego i dlaczego wybrał pan rozwiązanie korporacyjne?

Fred Stege: Po tym jak zbudowałem swoją sieć sprzedaży w USA, po 14 latach wytężonej pracy zdecydowałem się na przerwę. Musiałem zadbać o zdrowie, chciałem spędzać więcej czasu z rodziną i przyjaciółmi oraz na nauce gry w golfa. Swoje zarobki zainwestowałem częściowo w agencje marketingowe, które zaopatrywały moją organizację sieciową w narzędzia – książki i tym podobne. Poza tym zdecydowałem się wraz z Szymonem zaangażować w badania i rozwój nad wprowadzaniem na rynek nowych suplementów diety przeznaczonych do sprzedaży bezpośredniej. Po kilku latach odpoczynku rozpocząłem współpracę z Peter’em Francis’em i Tom’em Alkazin’em – dwoma czołowymi reprezentantami Vemma, którzy namierzyli mnie w Europie.

KW: Panie Grabowski, dlaczego po sukcesie w IT zdecydował się pan wejść na rynek marketingu sieciowego w branży prozdrowotnej?

Szymon Grabowski: Pierwszy raz zetknąłem się z MLM jako nastolatek i zawsze mnie fascynował. To potężny mechanizm służący do budowania własnego sukcesu, bez żadnych ograniczeń, w tym finansowych. Fred i ja pracujemy razem od 2001 roku przy innych wspólnych projektach i od lat rozważaliśmy opcję stworzenia wspólnej firmy. Jako, że obaj od zawsze przestrzegamy zasad zdrowego odżywiania i prawidłowego doboru suplementów diety, rynek produktów prozdrowotnych był oczywistym wyborem.

KW: Więc stworzenie Vemma Europe stanowiło dla panów idealne rozwiązanie?

FS: Jeżeli mam być szczery, to mieliśmy dość firm amerykańskich podbijających Europę, gdzie większość z nich nie była w stanie sprostać wymaganiom naszego rynku. Większość ich menedżerów nie była w stanie stworzyć godne zaufania organizacje. Rynek europejski dalece różni się od amerykańskiego. Kiedy dowiedzieliśmy się z Szymonem o Vemma, obaj na początku byliśmy raczej sceptycznie nastawieni do tego projektu. Znałem BK Boreyko i darzyłem go głębokim szacunkiem jako byłego dystrybutora i właściciela firmy, ale jak powiedziałem, Europa to zupełnie inna bajka. Wtedy mnie poinformowano, że chcą byśmy we dwóch reprezentowali Vemma w Europie, ponieważ zarząd firmy nie chce przysyłać tutaj swoich menedżerów.

SG: Jednym z powodów, który nas przekonał był fakt, że BK Boreyko, założyciel Vemma, osiąga wiele sukcesów jako dystrybutor oraz „myśli jak dystrybutor”. Obaj z Fredem uważamy, że takie podejście jest bardzo ważne. Co więcej dysponuje on wspaniałym zespołem i pierwszorzędnym centrum badawczym, co sprawia, że Vemma odróżnia się od podobnych produktów pod względem jakości. Nie mogliśmy się oprzeć takiemu połączeniu. Po prostu identyfikowaliśmy się z tą ideologią.

KW: Czy jakość produktu miała duży wpływ na decyzję wprowadzenia Vemma do Europy?

Fred Stege: To miało decydujące znaczenie. Nie podjęliśmy decyzji dopóki nie użyliśmy produktu i nie sprawdziliśmy jego składu oraz wyników wszystkich amerykańskich badań i analiz na nim przeprowadzonych. Obaj byliśmy zaszokowani jaką moc ma skład Vemma w świetle fachowych badań. Wyniki te zostawiają konkurencję daleko w tyle. W sprzedaży jest kilka napojów, które podbiły rynek na przestrzeni ostatnich lat. Potrzebowaliśmy czegoś innego, unikalnego produktu, który byłby znacznie bardziej efektywny od zwykłego soku. Vemma to bardzo mocny koncentrat wzbogacony witaminami, minerałami i przeciwutleniaczami, które odróżniają go od innych suplementów diety.

Ten tekst jest jedynie fragmentem całego artykułu, który znajdziesz w wydaniu drukowanym Network Magazyn nr 19/2008