Od lewej stoją: Marek Opar, Bogumiła Mucha, Michał AlczyszynOd lewej stoją: Marek Opar, Bogumiła Mucha, Michał Alczyszyn

Z Bogumiłą Muchą przeprowadziłem wywiad jakieś dwa lata temu. Od tego momentu bardzo dużo zmieniło się w samym projekcie MLM o nazwie FM WORLD. Jak wiemy, największy wpływ na to miały przede wszystkim kwestie rodzinno-osobiste państwa Trawińskich, którzy ten biznes od wielu lat wspólnie rozwijali. Ale to są ich prywatne sprawy. Przedsięwzięcie cały czas funkcjonuje i pozwala rozwijać się wielu przedsiębiorczym osobom, dając w ten sposób środki na sprawne funkcjonowanie wielu tysiącom polskich rodzin. Skupmy się więc na tym, jak radzą sobie w FM poszczególni liderzy. To jest najważniejsze…

Maciej Maciejewski: Ostatnio rozmawialiśmy jakieś dwa lata temu. Co zrobiłaś od tego momentu pod kątem rozwoju swojego network marketingu? Co się zmieniło?

Bogumiła Mucha: Zmieniło się bardzo dużo. Najważniejsze to zmiana sposobu myślenia i jeszcze większe wyjście ze swojej strefy komfortu. Przez ostatni okres bardzo dużo się rozwijałam czytając dobre książki, a także uczestniczyłam w wielu szkoleniach i spotkaniach z niesamowitymi ludźmi, którzy odnieśli w swoim życiu sukces i zrobili wiele ciekawych rzeczy. W tym czasie zmieniłam także miejsce zamieszkania – przeprowadziłam się z Warszawy – wielkiej aglomeracji, która daje wiele możliwości rozwoju, do mniejszego miasta – Łodzi. W momencie przeprowadzki doceniłam wypracowany dochód i umiejętności, jakie nabyłam w marketingu sieciowym, bo w tym okresie musiałam przystosować się do nowych warunków i poznać nowych ludzi. To wymagało ode mnie dużej odwagi, ale była to bardzo dobra decyzja. Cechy charakteru, które nabyłam jako lider network marketingu bardzo pomogły mi podejmować odważne decyzje, także w życiu. Z perspektywy czasu mogę na pewno powiedzieć, że ten biznes to prawdziwa szkoła życia i ktoś kto osiąga sukcesy w MLM osiągnie niesamowity sukces także w życiu, bez względu na wszystko. Wzmocniłam swój charakter jeszcze bardziej rozpoczynając zdrowy stylu życia, czyli zdrowa dieta oraz regularne ćwiczenia. Każdy kto kiedyś zaczynał – wie, że wcale nie jest to takie proste. W sporcie lubię rywalizację i szybkie efekty dlatego zaczęłam ćwiczyć crossfit – trening siłowy i kondycyjny.

Zdrowy styl życia i wytrwanie w tej decyzji nauczyło mnie regularności, a także dało dużo więcej energii do działania w biznesie. Dziś nie wyobrażam sobie, jak mogłam wcześniej bez tego funkcjonować.

Od ostatniego wywiadu zmieniłam także swój samochód – ze starego Fiata Stillo na nowego Mercedesa klasy A. Muszę przyznać, że to był niesamowity przeskok. Kilka miesięcy zajęło mi całkowite przyzwyczajenie się do luksusu. Dziś jest to już dla mnie norma, ale przede wszystkim także ogromna wygoda. Pamiętam jak zimą, przeprowadzając się do nowego miasta i zupełnie nie znając ludzi, miałam problem z odpaleniem mojego starego samochodu – to jest dopiero przygoda! Nigdy więcej! Takich problemów z autem było dużo więcej. Czasem wspominam o nich śmiejąc się podczas rozmów w partnerami biznesowymi, którzy opowiadają o swoich życiowych perypetiach i przeszkodach. Dzisiaj jeżdżąc bezpiecznie i komfortowo nie muszę się martwić o jakiekolwiek problemy z samochodem. Od tamtego czasu miałam także okazję spędzić niesamowite wakacje na Dominikanie – w kwestii wycieczek firma FM wybiera najpiękniejsze zakątki na Ziemi. Ten wyjazd był niczym marzenie! Pierwszy raz w życiu byłam tak daleko – poza granicami Europy. Ten wyjazd zainspirował mnie do nauki języka hiszpańskiego. Bardzo podoba mi się kultura i temperament krajów hiszpańskojęzycznych. Dopiero zaczynam poznawać ten klimat i powiem, że bardzo mnie urzekł! Myślę, że jeszcze nie raz będę o tym mogła opowiedzieć – bo w tym właśnie ostatnio odkryłam swoją pasję…

Maciej Maciejewski: Podczas wywiadu mówiłaś, że aby pracować i zarabiać rzuciłaś studia. Czy ta decyzja dzisiaj, teraz, ma jakiś wpływ na rozwój Twojego biznesu MLM?

Bogumiła Mucha: Tuż po skończeniu szkoły, jak każdy świeżo upieczony maturzysta, stanęłam przed wyborem ścieżki swojej kariery. Już wtedy znałam network marketing i dlatego wiedziałam, że nie chcę pracować dla kogoś. Z drugiej strony studia od zawsze były moim marzeniem, więc podjęłam decyzję o studiowaniu na kierunku biotechnologia. Bardzo szybko, bo po dwóch miesiącach już wiedziałam, że to nie dla mnie, dlatego postanowiłam przerwać edukację. Wtedy właśnie na 100% zaangażowałam się w biznes MLM. Jednak od zawsze lubiłam się uczyć i skończenie studiów było moim marzeniem, dlatego dwa lata temu rozpoczęłam studia na kierunku psychologia. W końcu od zawsze chciałam pomagać ludziom, a także poznać czemu wiele osób podejmuje takie, a nie inne decyzje w swoim życiu. To jest nauka, która jest przyszłością – daje także wiele rozwiązań dla każdej osoby, bez względu na zawód. Zdobytą wiedzę wykorzystuję także w swoim biznesie, bo właśnie rozwój osobisty, umiejętności prawidłowej komunikacji i zarządzania zespołem są kluczem do dobrych wyników w biznesie MLM. W końcu każdy sukces zaczyna się w głowie. Teraz już wiem, że dzięki odpowiednim przekonaniom nie ma rzeczy niemożliwych.

Maciej Maciejewski: Zawsze szczególną uwagę zwracałaś na wykorzystywanie w swojej pracy internetu i social mediów. Czy te dwa lata ugruntowały Twoje spostrzeżenia? A może więcej działasz face to face? Jak to wygląda?

Bogumiła Mucha: Przez ten czas przeszłam także wiele różnych szkoleń z zakresu reklamy i budowania własnej marki osobistej w social media. To jeszcze bardziej utwierdziło mnie w przekonaniu, że właśnie internet jest przyszłością. Inteligentne wykorzystanie portali społecznościowych daje ogromne możliwości poznawania nowych ludzi, ale także przekazywania wiedzy osobom już działającym w zespole. Podkreślę jednak, że trzeba UMIEĆ robić to DOBRZE, a także połączyć internet z kontaktem bezpośrednim. Jest przecież mnóstwo osób, które promują się w internecie i nie mają efektów. Ja łączę działania online i wsparcie bezpośrednie, które jest bardzo ważne – szczególnie dla nowej osoby, która dołącza do mojego zespołu. Kontakt tylko internetowy nigdy nie zastąpi prawdziwych relacji.

Maciej Maciejewski: Co na Twój sukces mówi teraz rodzina i najbliższe otoczenie? Ciągle są sceptycznie nastawieni czy już uwierzyli i zmienili zdanie w tym temacie?

Bogumiła Mucha: Najbliższa rodzina już przyzwyczaiła się do faktu, że zarabiam inaczej niż moi rówieśnicy i wszyscy inni ludzie z ich kręgu. Jednak wciąż myślę, że jeszcze nie do końca rozumieją ten biznes. Zapewne ma na to wpływ środowisko, w którym żyją i przekonania, które mówią, że aby zarabiać dużo trzeba po prostu więcej pracować. Dla mojej mamy radością okazała się moja decyzja ukończenia studiów. Ona od zawsze była przekonana, że studia są gwarancją dobrych zarobków. Ja jednak taką decyzję podjęłam z odmiennych powodów, nigdy nie kierowałam się opinią innych ludzi i do dziś uważam, że bez studiów też można żyć i osiągać sukcesy. Szczególnie w dzisiejszych czasach, gdzie dostęp do wiedzy jest naprawdę nieograniczony.

Maciej Maciejewski: Masz już dużą strukturę. Kogo ze swojej ekipy chciałabyś publicznie docenić i za co konkretnie?

Bogumiła Mucha: Na pewno chciałabym docenić wszystkie osoby, które dopiero co podjęły decyzję o budowaniu swojego sukcesu na bazie multi level marketingu. Od samego rozpoczęcia działań do sukcesu jeszcze długa i wyboista droga, ale moja historia pokazuje, że wytrwałość jest w tym zakresie kluczem. Jedną z takich osób, która pokazuje, że decyzja o zmianie swojego życia na lepsze już w młodym wieku, będąc jeszcze na studiach to bardzo dobry krok, jest Marek Opar. Przede wszystkim doceniam jego wytrwałość i pokorę, a także ogromną samodyscyplinę i energię, dzięki której porywa on kolejne osoby. Jego początki w MLM także nie były łatwe…

Maciej Maciejewski: Dziękuję Ci za rozmowę. A ponieważ wywołaliśmy do tablicy dwóch panów – Michała i Marka, zwrócę się do nich z prośbą o odpowiedni komentarz…

Komentarz Marka Opara: Ukończyłem technikum z tytułem technik informatyk. Obecnie jestem studentem trzeciego roku na Politechnice Rzeszowskiej. Moja mama jest pielęgniarką, a tata kierowcą karetki. W MLM działam od 3 lat – dokładnie od kwietnia 2015. O tym systemie i jego możliwościach dowiedziałem się przez przypadek. Po powrocie z Anglii, gdzie byłem z dziewczyną na zbiorze truskawek, zacząłem się zastanawiać nad swoją przyszłością. Czy w przyszłym roku znowu wyjadę za „lepiej” płatną pracą za granice i czy co roku tak już będzie? Myśląc nad tym bezustannie zacząłem interesować się samorozwojem, różnymi formami zarobkowania, aż natrafiłem na książkę „Biznes XXI wieku” – Roberta Kiyosaki, z której dowiedziałem się o marketingu wielopoziomowym. Postanowiłem działać w MLM bo chciałem zmienić swoją przyszłość. Myśląc o niej coraz bardziej przychodziła mi do głowy wizja wyjazdów co roku za granicę. Jako Polak, człowiek zżyty ze swoją rodziną, nie chciałem wiązać przyszłości z pracą w obcym kraju, lecz bardziej znaleźć coś albo zbudować coś własnego w Polsce. Coś co da mi stabilne dochody i możliwość tworzenia swojej przyszłości tutaj.

Zaczynając swoją przygodę w MLM byłem osobą nieśmiałą, mało pewną siebie. Chcąc robić biznes wiedziałem, że jakoś muszę się otworzyć na ludzi, muszę się zmienić. Ten system mnie zmienił na lepsze a co najważniejsze tą zmianę zauważyły osoby z mojego otoczenia – znajomi i przyjaciele. To było dodatkową motywacją do działania. Oprócz wygenerowania zarobków sam stałem się lepszym człowiekiem. Zaczynając robić biznes chciałem się rozwijać, byłem nastawiony na działanie, dlatego od początku część swojego czasu przeznaczyłem na zajmowanie się szkoleniami, organizację webinarów, musiałem się nauczyć jak to robić. Byłem zmotywowany bo chciałem wypracować nowego Mercedesa klasy A. I zrobiłem to. Przesiadając się z 18 letniego samochodu do nowego z salonu – to niesamowite uczucie. No i te wszystkie programy motywacyjne od firmy. Wyprawa po wiedzę – City Break, wyjazd do Pragi wraz z innymi osobami, które zrobiły kwalifikację, a także rocznica FM WORLD na przepięknej Dominikanie razem z najlepszymi liderami firmy, gdzie również mogłem zabrać ze sobą moją narzeczoną. To wszystko jest fantastyczne.

W systemie MLM bardzo cenię rozwój osobisty, samo przebywanie wśród osób, które osiągnęły sukces i zawsze pomogą, spotykanie i współpraca ze świetnymi, pozytywnymi ludźmi… I co najważniejsze – sam jestem sobie szefem i sam sobie ustalam, kiedy się tym zajmuję. Jakie cechy powinien mieć człowiek, żeby w MLM osiągnąć sukces? Zawsze powtarzam o trzech najważniejszych – systematyczność, samodyscyplina i wytrwałość. Moim zdaniem człowiek, który chce osiągnąć sukces, powinien po prostu wiedzieć po co robi ten biznes i mieć silną motywację, pragnienie osiągnięcia tego, do czego dąży.

Chcę bezustanne rozwijać biznes z firmą FM WORLD i nieść pomoc ludziom, którzy chcą zmienić swoją przyszłość tak jak ja. Oprócz tego rodzina, dom, częste wakacje w ciepłych krajach i realizowanie siebie.

Komentarz Michała Alczyszyna: Przez ostatnie dwa lata w moim życiu i biznesie zmieniło się wiele rzeczy. Na uwagę zasługuję oczywiście ciągły rozwój struktur. Przede wszystkim jako zespół osiągnęliśmy dużo większe obroty, sporo osób awansowało na wyższe poziomy w planie marketingowym, pojawiły się nowe samochody, ciekawe wycieczki… Nasi najlepsi liderzy spędzili urodziny firmy na Dominikanie, więc działo się bardzo dużo. Personalnie osiągnąłem typowo liderskie podejście do przedsiębiorczości i życia, nauczyłem się wielu rzeczy popełniając przy tym setki błędów, ale ważne, aby wyciągnąć wnioski na przyszłość. Jeśli chodzi o sukces to zespół NETWORKTEAM.FM przekroczył 10 000 partnerów biznesowych na świecie, no i z pewnością zwiększyły się prowizję poszczególnych liderów osiągających awanse. W listopadzie 2017 udało mi się wejść na poziom diamentowej orchidei. To był mój największy cel odnośnie współpracy z FM WORLD – zostać najmłodszym diamentem w historii firmy. Zrobiłem to. W międzyczasie dostałem nowy samochód – mercedes C Cabrio w wersji AMG. Zainspirował mnie do tego oczywiście Jarosław Łuczak, gdy 6 lat temu przyjechał swoim kabrioletem na jedno ze spotkań. Oprócz tego zrealizowałem kolejny cel – zakup mieszkania. Jedno z moich największych hobby to podróżowanie więc tutaj również jestem ukontentowany. Już nie mogę się doczekać kolejnej rocznicy firmy na Malediwach.

Edukacja. Tak, rozmawialiśmy o tym dwa lata temu. Patrząc na perspektywę czasu, rzucenie szkoły nie ma teraz żadnego znaczenia. Aktualnie studiuję w warszawskiej Wyższej Szkole Menadżerskiej na kierunku marketing i zarządzanie. Uważam, że właśnie na studiach, jako zajęcie dodatkowe, MLM jest świetnym rozwiązaniem. W temacie rodziny zmieniło się wiele. Rodzice już dawno się przekonali do biznesu, tata nawet bierze czynny udział w jego budowaniu, więc na pewno uwierzyli. Większość moich znajomych jest w firmie i rozwija struktury w dobrym tempie. W 2018 roku stawiam na systematyczną pracę, rozwój biznesu u podstaw, kreowanie nowych liderów, wdrożenie innowacyjnego systemu pracy, który zapewni wielu ludziom godne życie na dobrym poziomie. Moim głównym celem jest pomóc rozwinąć biznes i zrealizować cele liderom z naszego zespołu i tym wszystkim, którzy mi zaufali na samym początku i nie poddali się pomimo wielu przeszkód.

Jestem przekonany, że wykorzystamy ten czas bardzo efektywnie i w ciągu najbliższych dwóch lat będą kolejne namacalne dowody na to, że network marketing działa i jest świetnym modelem biznesowym, na który warto postawić. Czego wszystkim życzę!