W wykładzie wzięli udział studenci różnych uczelni, od 2 do 5 roku studiów. Polecamy, zwłaszcza początkującym adeptom MLM i sztuki przemawiania, przeczytanie tekstu z należytą uwagą. Wszak przykład trzeba brać od najlepszych, a Pawła widzieliśmy kilka razy w akcji na żywo i trzeba przyznać, że to, co robi przed publicznością, jest mistrzostwem świata. Oto streszczenie prelekcji (wstęp red. Marek Wyrzychowski):

Witam Państwa bardzo serdecznie. Nazywam się Paweł Borecki i mam zaszczyt dzisiaj Państwa sprowokować. Jestem na pozycji wiceprezydenta firmy Akuna, a tematem naszego spotkania jest MLM – Multi Level Marketing, czyli marketing wielopoziomowy. Niektórzy nazywają go marketingiem sieciowym. Są też tacy, którzy uważają, że jest to marketing siatkowy.

Nie ulega wątpliwości, że żyjemy w świecie nieustających zmian. Zmiany, nie dość, że są nieodłącznym elementem naszego życia, to jeszcze następują coraz szybciej. Ktoś mógłby zapytać, czy nie mogą one postępować nieco wolniej? Otóż lepiej byłoby się zastanowić, na ile mogą one pracować dla mnie, a nie przeciwko mnie. Od czego zależy, gdzie będziemy za 20 lat? Oczywiście, od naszych wyborów. No właśnie…

Być może oczekujecie Państwo z tego wykładu wyjaśnienia zagadnień związanych z MLM? Być może ktoś przybył na to spotkanie, aby dowiedzieć się, jak zrobić dobry biznes? Mam złą wiadomość. Przybyłem tutaj, aby Państwa zdenerwować. Liczę na to, że spokój Was opuści. Liczę również na to, że ten wykład przyniesie Państwu ogromną korzyść. Jeżeli prawdą jest, że wszystko ma swoją przyczynę, to wyobraźmy sobie, jak działa prawo przyczyny i skutku. Z jednej strony niech będą nasze zachowania, działania, wybory, których w życiu dokonujemy. Z drugiej zaś określać będziemy ich rezultaty.

Jeżeli wybierzemy w życiu pakiet działań nr 1 (niech on będzie określony trójkątem), to otrzymamy z tego pakiet rezultatów nr 1 (jedynka w trójkącie). Jeżeli zaś dokonamy innych wyborów w naszym życiu, np. zapiszemy się na kurs księgowości, albo taniec brzucha (niech to będzie oznaczone pakietem nr 2 w kółku), to otrzymamy pakiet rezultatów nr 2 (dwójka w kółku). Jeżeli zaś w życiu zaczniemy robić co innego, np. zapiszemy się na intensywny kurs języka angielskiego, czy zrobimy kurs trenerski, (3 w kwadracie), to doprowadzi nas to do zupełnie innych rezultatów (3 w kwadracie ). A wiecie Państwo, jak brzmi definicja szaleństwa? To jest ta czerwona kreska: „Robić wciąż to samo, i oczekiwać innych rezultatów).

Dlaczego ludzie są sfrustrowani? Gdyż nie osiągają rezultatów, o jakich marzą? A co oni robią? Tak, wciąż robią to samo. Przecież, żeby coś zmienić, trzeba coś zmienić. Jeśli nic się nie zmieni, to nic się nie zmieni.

Kiedyś było tak, że ludzie przez całe swoje życie uprawiali ten sam zawód i często przez całe życie pracowali w jednym miejscu. Te czasy bezpowrotnie minęły. Państwo jesteście pokoleniem, które kilkanaście razy zmieni pracę, w dodatku w kilku różnych branżach. A jakie macie możliwości wyboru? Jaki pojazd ekonomiczny możecie wybrać? Gdzie on was zawiezie? Dokąd nim pojedziecie? Czy zajedziecie na rozświetlony szczyt, czy do zacienionej i zimnej jaskini?

Możecie wybrać pojazd A – praca najemna. Większość ludzi na świecie wybrało ten pojazd. Pytanie tylko, czy chcecie być tam, gdzie większość? Zastanówcie się, na ile odpowiada Wam praca dla kogoś za tyle, ile ktoś wyznaczy. Możecie wsiąść do pojazdu B – własny klasyczny biznes. Po pierwsze – to dobry pomysł. Uważajcie, bo to, co było atrakcyjne jeszcze parę lat temu, dziś już nie jest. Z pewnością macie pomysł na to, na co będzie popyt w przyszłości. Po drugie – kapitał inwestycyjny. Z tym wiąże się ryzyko plajty. No, ale kto nie ryzykuje, ten daleko nie zajedzie. Po trzecie – czas. Tego przeskoczyć łatwo się nie da. Wasze zarobki limitowane będą czasem Waszego zaangażowania. A zdrowie? Przecież, człowiek zarabia, kiedy jest zdrowy. Kiedy choruje i nie jest aktywny, nie zarabia. Tak, nie macie wyjścia – musicie być zdrowymi. Pojazdem C jest franchising – znany na świecie, dobry i pewny system zarabiania pieniędzy. Lecz w tym przypadku wyzwanie polega na tym, że musicie je mieć już na wejściu. Pojazd D to akcje, lokaty, inwestycje itp. Znam ludzi, którzy tym pojazdem świetnie się poruszają. Tylko, że oni również musieli zainwestować niemałe kwoty. Jeżeli jesteś utalentowany, to możesz jechać pojazdem E, jak Talent. Zła wiadomość, to ta, że talent nie wystarczy. Talent jest na początku i trochę na końcu, a pośrodku tytaniczna praca.

Możecie wybrać pojazd ekonomiczny, jakim jest network marketing. Uważajcie, tutaj też nic samo się nie zrobi. A na czym to polega? W największym skrócie: jeżeli z jednej strony jest producent, a drugiej konsument, to w tradycyjnym modelu, między nimi istnieją jeszcze pośrednicy, hurtownicy, sklepy i oczywiście reklama. W marketingu sieciowym rolę ciał pośredniczących między producentem a konsumentem, przejmuje niezależny dystrybutor danej firmy MLM. Firma jemu płaci za zorganizowanie zbytu na swoje produkty, czy usługi. Nie byłoby może to takie atrakcyjne jeszcze parędziesiąt lat temu, kiedy to na 100% ceny dla klienta ok. 80% było w kieszeni producenta. Dziś jednak realia są zupełnie inne. Teraz między producentem, a konsumentem jest ponad 80% ceny produktu czy usługi. To są ogromne pieniądze do podziału. I tutaj niesamowite pole do popisu proponują firmy działające w systemie MLM.

Marketing sieciowy polega na stworzeniu grupy stałych odbiorców, z których w zależności od zaangażowania w promocję dystrybucji, każdy ma udziały w zysku. Pytanie do Was. Wolicie mieć 1000 zł płacone z Waszej osobistej pracy, czy 1 zł z pracy 1000 osób?

Wyobrażaliście sobie kiedyś biznes Waszych marzeń? Jakie kryteria musiałby on spełniać? Co byście powiedzieli, gdyby Wasz biznes oferował stały dochód? Ile byście dali, gdyby mógł za raz wykonana pracę odbierać comiesięczne dochody? A jak byście odebrali wiadomość, że Waszego produktu potrzebuje naprawdę każdy, że Wasz rynek jest globalny? Co byście powiedzieli na możliwość dziedziczenia i odsprzedaży? A co, gdyby Wasz system dystrybucji i zarabiania pieniędzy był powtarzalny?

Powiedzmy w takim razie o jeszcze jednym kryterium biznesu marzeń. Jak byście się czuli, gdyby była niska inwestycja początkowa przy nieograniczonych możliwościach rozwoju? A gdybyście mogli swój biznes prowadzić ze swojego domu na plaży?

Pewnie chodzą Wam teraz po głowie pytania dotyczące wyboru najlepszej firmy. Jest parę czynników, które warto wziąć pod uwagę, decydując się na współpracę z firmą MLM. Po pierwsze, sprawa dotyczy samego produktu, jaki firma oferuje. Ważne, aby produkt ten był konsumowalny – odnawialny. Drugim istotnym aspektem jest kontrola produkcji. Ważne, aby produkt przeznaczony do dystrybucji w MLM, produkowany był przez firmę, która ten MLM tworzy. Trzecim elementem jest stabilność firmy. Nie tylko powinna być bogata, ale powinna również posiadać swój własny system komputerowy, logistyczny i kontrolny. Kadra zarządzająca nie powinna wywodzić się z samego MLM. Chodzi o to, że z definicji networkowiec ma naturę ekspansywną i pochopną. Do zarządzania potrzebny jest ktoś twardo chodzący po ziemi. Osoba, która nadwyżek nie wyda, tylko je zainwestuje. Po piąte – plan marketingowy. Ma on dawać początkującym szansę z jednej strony szybkiego zarobienia min. 200 euro w miesiącu, z drugiej zaś gwarantować dojście do niezależności finansowej. Szóstym aspektem, który trzeba wziąć pod uwagę wybierając firmę MLM, jest możliwości rozwoju międzynarodowego.

Życzę Państwu przede wszystkim głębokiego przemyślenia, do którego pojazdu chcecie wsiąść, bo każdy z nich w inne miejsca Was dowiezie. Zanim zastanowicie się nad pojazdem, pomyślcie również nad miejscem, w którym chcecie się znaleźć. I jeszcze jedno. Droga. Tak, sama droga może być najistotniejsza. Wszystkiego dobrego na nowej drodze życia. Dziś zaczyna się pierwszy dzień reszty Państwa Życia.