Michael Strachowitz w Polsce!

Katarzyna Wagner, 24/02/2010 22:26

Na początku marca br. specjalnie dla członków „Klubu TOP Liderów MLM” przyleci z Niemiec do Polski Michael Strachowitz. To obok Edwarda Ludbrook’a najlepszy obecnie znawca i szkoleniowiec z zakresu budowy biznesu MLM na świecie.

Michael Strachowitz będzie gościem specjalnym podczas III Spotkania „Klubu TOP Liderów MLM”, które odbędzie się w dniach 2-4 marca 2009 roku w Pałacu Otrębusy pod Warszawą. Podczas przygotowanych na pierwszy dzień spotkania konferencji, członkowie klubu będą m.in. omawiali i proklamowali „Kodeks Klubu TOP Liderów MLM”. Odbędzie się również wybór zarządu klubu na obecną kadencję, podział na konkretne podgrupy robocze, wybór władz w poszczególnych podgrupach roboczych, przydzielenie podgrupom konkretnych zadań w terenie oraz omówienie planów działań na najbliższe 3 miesiące.

Drugiego dnia odbędzie się seminarium dydaktyczno-praktyczne „MLM w nowoczesnych mediach”. Wieczorem TOP Liderów zaszczyci swoim wykładem Michael Strachowitz, który już kilka miesięcy temu był zaskoczony i wstrząśnięty informacją, że to w Polsce udało się po raz pierwszy na świecie zebrać przy jednym stole i zainicjować „Klub TOP Liderów MLM” – elitarne grono fachowców z różnych firm, które pod wspólnym szyldem chce budować wizerunek i propagować w społeczeństwie biznes DS/MLM. Jak powiedział:

Michael Strachowitz Michael Strachowitz

– Sam byłem zaangażowany w stworzenie takiego projektu w Niemczech, jakieś 10 lat temu. Niestety, już na pierwszym spotkaniu wszyscy się pokłócili i tyle mieliśmy z pracy na rzecz branży. Jestem w szoku, że Wam się udało. Gratuluję wszystkim charyzmy, zaangażowania i wytrwałości. Muszę być z Wami na następnym spotkaniu…

Michael Strachowitz

Obok Edwarda Ludbrook’a jest obecnie najlepszym znawcą i szkoleniowcem z zakresu budowy biznesu MLM na świecie. Karierę w MLM rozpoczął w roku 1977. W ciągu 5 lat zbudował razem ze swoją żoną Gabriele działającą w całej Europie organizację liczącą ponad 22 000 partnerów, którzy wykonują tę profesję jako dodatkowe lub główne zajęcie. W roku 1982 osiągnął najwyższy poziom w karierze w systemie dystrybucji swojego przedsiębiorstwa. Od końca lat 80 Strachowitz zbiera plony pracy, jaką włożył w budowę organizacji, a od tego czasu działa wyłącznie jako doradca, trener, referent i coach w zakresie sprzedaży bezpośredniej i network marketingu. Już ponad sto tysięcy partnerów dystrybucyjnych różnych firm i organizacji w 17 krajach Europy czerpało korzyści z jego fachowych i solidnych wykładów. Do klientów Strachowitz’a należą wszystkie wiodące firmy MLM na świecie, doceniając jego niesamowitą wiedzę i ożywczy humor. Autor takich bestsellerów o MLM, jak: „Das alltagliche Gift” oraz „Die Basics”.

Katarzyna Wagner, 24/02/2010 22:26 Do ostatniego komentarza ↓ Do góry ↑

Komentarze (15)

  • Adam_thumbnail

    Adam (pomoc) 02/03/10 14:27

    Na Facebooku, na stronie http://www.facebook.com/GrupaMLM informujemy na bieżąco o tym co dzieje się w Pałacu w Otrębusach, na III spotkaniu TOP Liderów
  • Kamyk5_thumbnail

    Grzegorz Kamiński 03/03/10 13:57

    Nie mogę się doczekać spotkania z Panem Strachowitzem, właśnie w tym momencie Pan Michał Śwideski pojechał na lotnisko i za chwilę będziemy mieli wykład.
  • Tadeusz_thumbnail

    Tadeusz Fojt 03/03/10 14:02

    No to dostaniecie popalić :-))) U Michała nie ma zmiłuj się :-)))
  • Jasm3_thumbnail

    Paweł Samarec 03/03/10 17:46

    Powiem krótko - szkolenie trwa - i jest to coś niesamowitego!!!
    Zarąbisty Gość!!!
  • 2-1_thumbnail

    Agnieszka Błotko 03/03/10 17:53

    Kolotwialnie: "wymiata i miażdży konstrukcję" :)
  • Aga_thumbnail

    Agnieszka Jędraszczyk 03/03/10 17:53

    Doczekaliśmy się - dynamiczny wykład charyzmatycznego Michaela Strahowitza poparty oczywiście przykładami i bogatymi doświadczeniami z jego wieloletniej pracy powoli przechodzi do historii naszego rodzimego MLM-u. Mówca nie pozwala nikomu zasnąć - fantastyczna mowa ciała, donośny głos, cala sala wypełniona atmosferą pracy. Maksymalne skupienia na temacie, twarze uczestników spotkania zwrócone w stronę Michaela. Osoby z wieloletnim doświadczeniem w Mlm-ie zadają wnikliwe pytania dotyczące statystyk. Praca, praca, praca - można pracować ciężko, a można rozsądnie i mądrze. Tymczasem Michael tłumaczy dlaczego często przypinają nam łatkę "sekciarzy". Wszyscy słuchacze i organizatorzy zaangażowani są w wykład gościa, który chodzi pomiedzy nami. Dzieje się...... Dziejowe wydarzenie trwa.....
  • Jasm3_thumbnail

    Paweł Samarec 03/03/10 18:00

    Podziwiam! Jak zdążyłem tylko jedno zdanie napisać, by nie stracić myśl, A Agnieszka wam zdążyła nawet piękną relacje już napisać :)))
    Nie jestem taki bystry :(((
  • Piotrj01_thumbnail

    Piotr Jabłoński 03/03/10 18:08

    Jesteś, jesteś - nawet nie wiesz jak bardzo :-)))), a jaki kreatywny w dodatku.
    Głos Michaela, wooow aż ściany drżą - miło go słuchać.
    Mówi całym sobą, całym....
  • Kamyk5_thumbnail

    Grzegorz Kamiński 04/03/10 12:59

    Wykład był bardzo ciekawy. Niby wszystkie te rzeczy są jasne, natomiast nigdy nie wiadomo, gdzie jest granica kiedy można sobie odpocząć aby rozwój się nie zatrzymał, jakie są podstawowe 2 filary w MLM. Kiedy strefa komfortu to demotywacja a kiedy motywacja. No i przede wszystkim czy to jest biznes ludzi czy biznes produktów. Ciekaw jestem co najbardziej utkwiło moim kolegom z klubu TOP Liderów z tego wykładu? Może powstanie z tego ciekawy materiał?
  • Kamyk5_thumbnail

    Grzegorz Kamiński 04/03/10 22:13
    Wpis został zmieniony 05/03/10 13:08

    Co do ilości osób na portalu, przychylam się do wypowiedzi Ani. Dopiero dzisiaj sami przedstawiciele firm w postaci klubowiczów przekonują się co do słuszności uczestniczenia w życiu Grupy MLM więc jak mają być ich liderzy. Ale nic na siłę. Niektórym zajmie to więcej czasu aby zorientować się, że to dla ich dobra. Po prezentacji możliwości jakie szykuje zespół Grupy MLM jestem przekonany, że każdy pracujący w tej branży, będzie chciał tutaj być. Upłynie trochę wody zanim niektórzy się zorientują. Pamiętajmy, że oprócz własnych celów są również inne cele tego przedsięwzięcia, które pośrednio wpłynie na rozwój każdego uczestnika w branży MLM. Więc może a nawet na pewno siły będą nie równe w pierwszych latach istnienia SUPORTIO, co jak Maciej pisał nie ma nic wspólnego z KLUBEM TOP liderów. Ale ja kliknąłem tutaj bo to był wątek o Michaelu Strachowitzu, a tu co??? .... może założymy wątek o kodeksie i przeniesiemy te treści tam?
  • Jasm3_thumbnail

    Paweł Samarec 05/03/10 21:28

    NO to na reszcie dotarłem do kompa i w miarę jest póżno, aby już nie zajmować się codziennymi biznes sprawami, więc coś odpisać na temat...
    Szkolenie z Panem Strachowitzem było bardzo ciekawe!
    Tak jak napisał Grzegorz - niby wszystkie rzeczy nie są nowe i nie raz słyszane i powtarzane, ale gdzie ta granica...
    Właśnie to jest pytanie?
    Dla mnie zawsze strefa komfortu była demotywująca, aczkolwiek trafiając do niej (co było parenaście razy) nie walczyłem ze sobą. Wiedziałem, że jeżeli zaczne siebie biczować (zadręczać): "Skubańcu, wstawaj, idź działaj!!! Z k..wy syn, ile będziesz leniuchować?!" itd, to tylko pogorsze stan. Zacznę sam siebie nienawidzieć, ale to nie da kopa do działania.
    A więc czas od czasu (według etapów rozwoju i osiągnięć) mając doczynienie z tą oto "strefą" zawsze dawałem sobie możliwość "porozkoszować się" tym stanem lenistwa i komfortu, nie walcząc, nie wyzywając siebie, nie dręcząc za przestój. I wtedy szybko mi to nudziło i chciało się działać, aby pokazać innym, że taki stan jest do osiągnięcia i w cale nie jest straszny, jeżeli masz kolejne jakieś cele (a to już praca sponsora - zarazić kolejną chęcią coś mieć, osiągnąć, posiadać)
    Dzięki Bogu, mam doskonałego Sponsora, który zawsze "zarazi" kolejnym wyzwaniem. Po prostu sama (bowiem jest kobietą! :) ) nigdy nie zostawała w miejscu i nigdy nie miała dość, a więc jest za kim podążać i to z przejemnością :)))
  • Jasm3_thumbnail

    Paweł Samarec 05/03/10 21:28

    NO to na reszcie dotarłem do kompa i w miarę jest póżno, aby już nie zajmować się codziennymi biznes sprawami, więc coś odpisać na temat...
    Szkolenie z Panem Strachowitzem było bardzo ciekawe!
    Tak jak napisał Grzegorz - niby wszystkie rzeczy nie są nowe i nie raz słyszane i powtarzane, ale gdzie ta granica...
    Właśnie to jest pytanie?
    Dla mnie zawsze strefa komfortu była demotywująca, aczkolwiek trafiając do niej (co było parenaście razy) nie walczyłem ze sobą. Wiedziałem, że jeżeli zaczne siebie biczować (zadręczać): "Skubańcu, wstawaj, idź działaj!!! Z k..wy syn, ile będziesz leniuchować?!" itd, to tylko pogorsze stan. Zacznę sam siebie nienawidzieć, ale to nie da kopa do działania.
    A więc czas od czasu (według etapów rozwoju i osiągnięć) mając doczynienie z tą oto "strefą" zawsze dawałem sobie możliwość "porozkoszować się" tym stanem lenistwa i komfortu, nie walcząc, nie wyzywając siebie, nie dręcząc za przestój. I wtedy szybko mi to nudziło i chciało się działać, aby pokazać innym, że taki stan jest do osiągnięcia i w cale nie jest straszny, jeżeli masz kolejne jakieś cele (a to już praca sponsora - zarazić kolejną chęcią coś mieć, osiągnąć, posiadać)
    Dzięki Bogu, mam doskonałego Sponsora, który zawsze "zarazi" kolejnym wyzwaniem. Po prostu sama (bowiem jest kobietą! :) ) nigdy nie zostawała w miejscu i nigdy nie miała dość, a więc jest za kim podążać i to z przyjemnością :)))
  • Jasm3_thumbnail

    Paweł Samarec 05/03/10 21:44

    Co do kolejnej granicy "czy to biznes ludzi, czy produktu?" dla mnie to zawsze jest biznesem ludzi opartym na doskonałości produktu. Od początku zainteresowała mnie biznes-możliwość i dlatego cały czas pracuję nad rozszerzeniem struktury, aczkolwiek pojęciem "sprzedaź" towaru zawsze się bawię po drodze. Bo inaczej jak nauczę początkowo zarabiać już dziś, jeżeli nie będę sam przykładem jak to się robi. Ale nigdy nie tracę czas na poszukiwania klientów i to nigdy, nawet kiedy pieniądze były potrzebne jak krew. Zawsze klientów mam "po drodze", wyłaniają się z rozmów o współpracy, tym sposobem nie trace celowo czas na pozyskiwanie tej kategorii (ale bardzo potrzebnej dla stabilności biznesu - jak PODKREŚLIŁ Strachowitz!!!), ale ją mam.
    To tak samo jak granica mędzy rozmową w realu, czy w internecie.
    Ktoś rzuca się na nowe technologię, blipy, facebooki itd (bo przecież tam siedzi TYLE osób!!!) i ma z tego guzik, bo zawsze czas zaangażowania czy na to, czy na to trzeba rozkładać proporcjonalne.
    Głuio nie wykorzystywać tego potęcjału, który kryje się w zasobach intenretu, ale glupio skupiać się tylko na tym, tracąc rzeczewistość. Wszystko powinno być proporcjonalne. A już jak ułożyć tą proporcję (ile na ile), uważam trzeba według wyników. Co na dziś więcej daje rezultatu, na to poświęcaj więcej czasu. W końcu wszystkiemu, by być Mistrzem, trzeba się nauczyć, a to też czas.
  • Default_male_thumbnail

    Użytkownik usunięty 06/03/10 01:42
    Wpis został zmieniony 24/05/10 23:24

    Spotkanie ze Michaelem - bezcenne :):)
    Cały wykład świetny, ale ja wyłapałem dwa ważne zdania.
    I
    Musimy stawiać przed ludźmi wymagania, pewnego rodzaju górki, które nasz współpracownik musi przeskoczyć, abyśmy wiedzieli, że dalej warto z nim pracować. To on musi wiedzieć, że chce !!

    II
    Musimy regularnie rekrutować, ponieważ każda nowa osoba to nowa nadzieja, a to właśnie nadzieja jest naszym głównym motywatorem.

    Super spotkanie, już nie mogę się doczekać paczki od Maćka.
    Kolejne ważne wydarzenie to Brian Tracy w Polsce 16 kwietnia 2010, już wiem, że musze tam być:)
  • Grzegorz_iwacz_thumbnail

    Grzegorz Iwacz 08/03/10 11:51

    Potwierdzam, spotkanie pierwsza klasa. Najbardziej w pamięci utkwiła odpowiedź na pytanie: "co jest najważniejsze w tej pracy?"

    never quit

Zaloguj się w Suportio aby dodać komentarz


Logo_grupamlm Arrow Logo_suportio Logo_networkmagazyn Logo_lidersklep Logo_vidnet