Nie dawno pojawił się pewien pomysł, który może ów problem rozwiązać. Najnowsze rozwiązanie dotyczy ładowania indukcyjnego. Cały pomysł opiera się na wizji, w której samochód byłby ładowany podczas jazdy, bez konieczności dokonywania w tym celu postojów. Miałoby to być możliwe, dzięki systemowi IPT – Inductive Power Transfer, czyli indukcyjnemu transferowi energii.

Plan zakłada utworzenie specjalnych stacji energii, zaczynając ich budowę w miejscach cechujących się największym zapotrzebowaniem. Mają być to miejsca parkingowe czy przystanki autobusowe. Szacowany koszt takiej stacji to około 2 000 dolarów. Następny etap przewiduje przeniesienie całego systemu już bezpośrednio na drogi, aby zminimalizować konieczność korzystania z samych stacji i nie było potrzeby martwienia się o poziom energii naszego auta. Konstruktorzy wierzą, że realizacja tego przedsięwzięcia potrwa do 2020 roku. Oto film przedstawiający najnowszą wizję ładowania samochodów elektrycznych: