źródło: flickr.comźródło: flickr.com

Grupy te, świadome bezcennej wartości dobrego wizerunku firmy, są w stanie zainwestować środki materialne oraz czas swój i swoich pracowników.

Nieco historii czyli jak to z odpowiedzialnością bywało

Historia koncepcji społecznej odpowiedzialności biznesu jest prawie tak długa, jak historia filozofii. Już w starożytności zaczęto zauważać, że w prowadzeniu działalności gospodarczej nie liczy się jedynie finalna kwota, która znalazła się w sakiewce przedsiębiorcy. Ważnym aspektem jego działalności stało się pomaganie biedniejszym i bycie powiernikiem pewnego kapitału wypracowanego przez część społeczeństwa, a tym samym dbanie o dobrą opinię wśród swoich pracowników i ich najbliższego otoczenia. Taka postawa, czyli szeroko pojęta dobroczynność, nieobca jest również założeniom wszystkich wielkich religii, a tym samym staje się czymś na kształt naturalnego prawa, rządzącego naszym postępowaniem.

W czasach bliższych współczesnym przedsiębiorcom, ale jeszcze przed wiekiem żelaza i pary, swoje przewrotne poglądy na temat zasady użyteczności głosił Adam Smith, który jest najsłynniejszym przedstawicielem leseferystów. Według niego człowiek dbający o własny interes (np. przedsiębiorca) w sposób o wiele skuteczniejszy pomaga ogółowi (społeczeństwu), niż w sytuacji, gdy taka pomoc jest jego nadrzędnym celem działalności. Wynika z tego, że dobrze zarządzana firma, której właściciel myśli o zyskach, a przy okazji dba o jeden ze swoich największych kapitałów, czyli ludzi, osiąga także znaczną wartość dodaną w postaci działalności prospołecznej oraz pozytywnej opinii w oczach szerokiego grona interesariuszy.

Społeczna odpowiedzialność biznesu a wizerunek przedsiębiorstwa

W opinii wielu laików CSR jest tylko kolejną odsłoną działań public relations, które mają na celu „czyszczenie wizerunku firmy”. Oczywiście, są i takie nieodpowiedzialne przedsiębiorstwa, które pod płaszczykiem nomem omen odpowiedzialności, próbują ukryć skutki swojego, często bardzo dotkliwego, oddziaływania na różne grupy związane z ich działalnością. W takim przypadku dobroczynne działania stają się tylko doraźnymi akcjami, które nijak mają się do polityki firmy i koncepcji wizerunkowej.

Na szczęście, coraz częściej podobne praktyki są napiętnowane przez opinię publiczną, a tym samym powodują, że idea CSR sięga do swych szczytnych korzeni.

– Dobrze przemyślane działania społecznie odpowiedzialne, które wpisują się w strategię wizerunkową przedsiębiorstwa oraz odpowiadają potrzebom interesariuszy, to doskonały punkt wyjścia do budowania stałej pozycji na rynku. Nie od dziś przecież wiadomo, że firmy lubiane i uważane za zaangażowane społecznie mają dużo większe szanse na pozyskanie stałego grona wiernych klientów, którzy pozostaną z marką również w czasie kryzysu – komentuje Agnieszka Rzemińska, PR specjalist z Grupy Adweb.

Wbrew obiegowej opinii oraz złej sławie, która od lat nieustannie towarzyszy osobom wykonującym zawód PR-owca, to właśnie ta grupa zawodowa w największym stopniu przyczyniła się w ostatnim czasie do rozkwitu idei CSR w Polsce. Wystarczy tylko wspomnieć historyczny już raport „Co PR-owcy myślą o CSR?”, który został przygotowany przez Forum Odpowiedzialnego Biznesu i Polskie Stowarzyszenie Public Relations. Z kart tej publikacji można dowiedzieć się, że środowisko public relations od samego początku bardzo poważnie traktowało koncepcję CSR i uważało ją za działanie długofalowe, ściśle powiązane ze strategią biznesową przedsiębiorstwa.

Kadra zarządzająca otwarta na dialog z otoczeniem, zaangażowani w życie firmy pracownicy oraz społeczność lokalna doceniająca rolę przedsiębiorstwa w życiu regionu – to sytuacja niemal wymarzona. Cieszy fakt, że coraz więcej polskich firm potrafi urzeczywistnić podobny scenariusz obecności na rynku, czyniąc dobro oraz przy okazji mądrze kreując wizerunek i opinię o swojej marce.