źródło: Niezniszczalni-w-biznesie.plźródło: Niezniszczalni-w-biznesie.pl

The Specialist

Nietypowymi technikami marketingu internetowego, wdrażanymi na nasz rynek prosto ze świata marketingu amerykańskiego, posługuje się od kilku lat między innymi znany w branży sprzedaży bezpośredniej – Jacek Dudzic. Nasza redakcja zwróciła na niego uwagę ok. roku 2008, kiedy objawił się w internecie jako wprawny bloger i znawca nowych mediów. Zauważając wtedy nader energiczny ruch w tym, co dzieje się w sieci i związany z tym potencjał na przyszłość dla biznesu DS/MLM, postanowiliśmy zaprosić Jacka, jako pioniera i specjalistę od internetu działającego jednocześnie w rasowym, tradycyjnym network marketingu, do grona elitarnego Klubu TOP Liderów MLM. Na jednym ze słynnych spotkań klubu dał nam nawet raz świetny, merytoryczny wykład. Później spotkania systematycznie opuszczał, za co zgodnie z regulaminem klubu został z niego usunięty.

Problem nr 1

Jednak jego działania w internecie cały czas były przez naszą redakację skrupulatnie obserwowane. Buzz zawsze robi duży, więc nie dało się jego akcji nie zauważać. Przede wszystkim Dudzic organizował wiele płatnych, cieszących się sporą oglądalnością, popularnych webinarów szkoleniowych o tematyce związanej z technikami marketingu internetowego. Z jego usług korzystało wiele, zwłaszcza młodych osób, które zafascynowane internetem i łatwym do niego dostępem, szukają edukacji na temat nowych rozwiązań i technologii. Takich, które w łatwy sposób mają dać zarobek. I to było świetne.

Pierwszy problem w systemie pojawił się w momencie, gdy na seminaria Dudzica zaczęli się zapisywać ludzie działający w marketingu sieciowym. Jak wiadomo, sprzedaż bezpośrednia i marketing sieciowy to przede wszystkim biznes relacji międzyludzkich. Bezpośrednich relacji międzyludzkich, gdzie bez dźwignięcia tyłka z fotela i ruszenia na miasto nic nigdy łatwo nie przyjdzie. W MLM pieniądze nie rosną na wirtualnych sosnach, a każdy sukces trzeba wychodzić i niejedne zelówki przy tym zedrzeć. Powie to każdy, kto w MLM odniósł sukces. W MLM trzeba ciężko na sukces zapracować a internet, niestety, jeszcze bezpośredniego kontaktu międzyludzkiego face to face i zaistniałych przy tym ewentualnych emocji w ekosystemie sprzedawca-klient nam nie gwarantuje.

Problem w tym, że pod wpływem jakichś bliżej niesprecyzowanych bodźców, uczniowie Jacka zaczęli wychodzić z założenia, że aby odnieść w MLM sukces nie trzeba już ciężko pracować w terenie „po staremu”. Oto nadeszły nowe czasy, a my mamy metody i narzędzia, dzięki którym nie wychodząc z domu, a jedynie surfując w sieci, będziemy mogli robić intratne, wirtualne, wysokodochodowe biznesy. I żeby wszystko było jasne – nie ma w tym ani nic złego, ani nic dziwnego. Szkopuł w tym, że młodzi adepci prawideł sztuki marketingu internetowego Jacka Dudzica zaczęli to robić pod płaszczykiem biznesu MLM. Nie traktują internetu, jako kolejnego narzędzia wspomagającego pracę, służącego do nawiązania nowych kontaktów i umawiania realnych spotkań. Problem w tym, że oni w ogóle nie chcieli już dla biznesu MLM wychodzić z domu. No, a to, przepraszam bardzo, ale już nie jest sprzedaż bezpośrednia, ani tym bardziej MLM.

Zaczęliśmy obserwować powtarzające się schematy, gdzie nie ważne jest w jakiej firmie matce jestem zarejestrowany, nie ważne jaki faktycznie mam do sprzedaży produkt, nie ważne jaki jest plan marketingowy. Liczy się tylko to, abym nauczył się od Jacka nauczać innych. Też będę organizował identyczne webinary, również będę rejestrował na nie nowe osoby, które również oczywiście będą mi za szkolenia płaciły. I znów nie byłoby pewnie w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że koło zostało wprawione w ruch i system edukacyjny wyrwał się Dudzicowi spod kontroli. Majstersztyki, jakie zaczęliśmy obserwować w sieci, przeszły ludzkie (i nie tylko) pojęcie. Nikt już nie był w stanie kontrolować jakości publikowanych treści. Nikt nie był w stanie zatrzymać zjawiska samoistnych narodzin klonów Jacka Dudzica.

Nowych super znawców i guru marketingu internetowego. Jak masa dorodnych maślaków po rzewnej ulewie, zaczęła na zielonej, network marketingowej łące wyrastać dzika horda specjalistów od wszystkiego. A jeden coraz lepszy od drugiego. Nagle każdy uczeń Dudzica został blogerem z pięknym blogiem, na którym można było zostawić swoje dane osobowe, a w zamian otrzymuje się pięknego, oczywiście specjalistycznego e-booka typu „10 porad mistrza od zarabiania milionów” oraz możliwość udziału w płatnych oczywiście szkoleniach. Bo przecież Jacek tak wszystkich wykształcił, że teraz każdy jest nagle pisarzem, znawcą biznesu, nowych mediów, a przede wszystkim znakomitym mówcą, prelegentem i szkoleniowcem:

Problem nr 2

To pryszcz. Takich „znawców” zapewne szybko zweryfikowałby rynek. Sam. Ale pewnie nigdy nie powstałby ten artykuł, gdyby nie to, że mistrz i jego ekipa pod parasolem swojego systemu łatwego zarabiania kasy, przez cały czas używali hasła MLM. Więc nasze obserwacje trwały. W tym czasie Jacek Dudzic zmieniał firmy matki jak rękawiczki. I to z pewnością jest problem, bo jak wiemy, aby odnieść sukces w marketingu sieciowym potrzebna jest wieloletnia, STAŁA współpraca z jedną, porządną firmą. Niestety, ale przeskakując jak pszczółka Maja z kwiatka na kwiatek, można jedynie zbudować świetną, unikatową kolekcję druczków umów o współpracy, ale na pewno nie trwały biznes.

I jak myślicie? Co się dalej działo biorąc pod uwagę takie zjawisko, jak duplikacja? A no tam, gdzie spadał pierścień, tam udawała się jego drużyna… Nazw wszystkich firm nie spamiętałby najstarszy przedstawiciel plemienia Navaho. ACN, Nex Europe, Infinity, Kyani, GVO itd. itp. Nie ważne są produkty, a jeśli są to mało istotne jest, że nie ma odpowiednich zezwoleń na handel nimi w Polsce, nikogo nie interesuje to, że firma nie ma żadnego oddziału na terenie RP i w razie problemów będzie trzeba latać do sądu kilka tysięcy mil. Nie istotne jest to, że nikt nie będzie chciał deponować swoich włosów w szwajcarskim banku ukrytym kilka kilometrów pod powierzchnią Ziemi, albo fakt, że rozmowy internetowe można dzisiaj robić za darmo. Liczy się to, że każdy mój uczeń wpłaca starter (najczęściej w wysokości kilkuset złotych) no i mogę cały czas sprzedawać swoje internetowe szkolenia. W ten sposób ekipa szybko urosła do rangi najskuteczniejszych dystrybutorów w biznesie MLM. Elita brylująca i budująca swoje biznesy na wirtualnych salonach. Szkoda tylko, że nikt w prawdziwym network marketingu nigdy o nich nie słyszał. Ale to nie jest problem:

źródło: Jeandesuis.hostthenprofit.comźródło: Jeandesuis.hostthenprofit.com

Problem nr 3

Kilka dni temu internet oszalał na punkcie nowego projektu Jacka Dudzica, a skrzynki mailowe zalał rwący potok dziwnie tajemniczych tekstów reklamowych: „Zapisy na skrupulatnie skrywane przedsięwzięcie właśnie ruszyły. Pewnie słyszałeś. Już w tej chwili jest ponad 500 gotowych w ciemno rejestrować się osób, a to jeszcze nie koniec. To jeszcze nawet nie początek, a i tak liczba ta rośnie z godziny na godzinę. Nie będę Cię przekonywał, że to będzie coś na miarę rakiety, która pozwoli wystrzelić dotychczasowe oblicze marketingu internetowego i sieciowego w kosmos. Jedyne działanie jakie musisz w tym celu wykonać to przyjść na wtorkowy webinar.”

Cholera. 500 gotowych rejestrować się w ciemno osób? Bez jakiejkolwiek wiedzy na temat produktu? No to biznes życia – pomyślałem. Grobelny lepiej by tego nie wymyślił. Ba, sam Ponzi to przy tym pikuś. Mija kilka godzin a na skrzynkę otrzymuję coś takiego: „Od kilkunastu dni, wraz z grupą najlepszych marketerów mlm online w Polsce przygotowywaliśmy plan wprowadzenia na rynek mega interesującego produktu i wymienię Ci kilka korzyści – produkt z którego główne dwa słowa kluczowe są wyszukiwane prawie 1 373 000 razy miesięcznie w Polskim internecie (…) Śmiało można powiedzieć, że większość ludzi na tej planecie chce go za wszelką cenę! Po drugie produkt nie ma totalnie konkurencji na rynku więc możemy czerpać tysiące klientów! (…) Po piąte wspierać Ciebie będzie grupa doświadczonych networkerów oraz marketerów online ! Ta wiadomość od administratora została wysłana do członków forum NMF: (Network Marketing Forum MLM ).”

No to ładnie – konkluduję sobie w duchu. Nawet Lech Baczyński, właściciel ciekawego forum internetowego o MLM, który wiele lat budował bazę danych osobowych, teraz wysyła do swoich subskrybentów oferty mające na celu zwerbowanie ich do nowej „rakiety”. Ciekawe, czy sam już jest w strukturze? Czego tyczą się te teksty mailingowe? Tego:

źródło: Supernowa.bizźródło: Supernowa.biz

Top Secret. Dobrze, rozumiem. Marketing i reklama mają swoje prawa. Ściśle tajne to ściśle tajne. Jednak Maciejewski, jak każdy konsument ma prawo do rzetelnej informacji. Zanim zapiszę się na ten tajemniczo-magiczny webinar i zostawię drużynie pierścienia swoje dane, chciałbym wiedzieć, co to za firma, ile muszę zapłacić za wjazd, co za to otrzymam, jakim produktem będę mógł handlować i co z tego będę mógł mieć. Zarobić czyli. Krótko, jasno i rzetelnie. TRANSPARENTNIE. Lubię jasny, transparentny przekaz o biznesie. Zwłaszcza o biznesie MLM. Dlaczego? Bo zbyt dużo było już w nim tajemnic, które doprowadziły w konsekwencji do powstania złego wizerunku network marketingu na całym świecie. Więc, jak powiedział Michael Strachowitz, jeden z najlepszych znawców sektora DS/MLM na świecie: „Teraz w naszej branży najbardziej potrzebna jest nam transparentność”.

Piszę do jednej osoby, która już jest w tym zarejestrowana. Anna Maria Dębniak. Ile wejście? Jaki produkt? Otrzymuję odpowiedź: „Jeśli chodzi o tę firmę to jestem zaangażowana w pracę nad jej wprowadzeniem na polski rynek, jednak osobą główną odpowiedzialną za ten proces jest Jacek Dudzic i tylko on do momentu oficjalnego otwarcia jest dysponowany aby udzielać jakichkolwiek informacji w tym temacie. Jestem zobowiązana tajemnicą handlową i niestety w tej chwili nie mogę powiedzieć nic więcej.”

Ok. Jasny przekaz. Rzetelny. Rozumiem. Piszę więc do kolejnej osoby z drużyny pierścienia. Przemek Szczęch. Ile wejście? Jaki produkt? Odpowiedź: „Cześć, nie działam, ale jak chcesz się dowiedzieć więcej to oficjalnym przedstawicielem firmy GVO jest Jacek Dudzic i pytania pewnie trzeba kierować do niego.” Jasny przekaz. Rzetelny. Dziękuję. Trzeba więc skontaktować się z Jackiem Dudzicem. On na pewno odpowie na wszystkie pytania rzetelnie i profesjonalnie. Wszak był kiedyś dziennikarzem a nawet specjalistą ds. public relations. Prowadził i był odpowiedzialny nawet za konferencje prasowe. Z tak łatwymi pytaniami poradzi sobie z zamkniętymi oczami…

Problem nr 4

Z Jackiem Dudzicem skontaktowałem się wieczorem 22 listopada 2012. Biorąc pod uwagę fakt, że mam do czynienia ze specjalistą od nowoczesnych mediów no i jest XXI wiek, zrobiłem to za pomocą komunikatora Skype. Oto oryginalny zapis tejże rozmowy:

Maciej Maciejewski: Cześć Jacku, bardzo ważne pytanie: ile wejście wynosi w PLN to tego biznesu: http://www.7minfit.com/?

Jacek Dudzic: Część Maćku. Wszystkie szczegóły będą ujawnione we wtorek 27-ego. Jeszcze trwają prace nad polską wersją portalu.

Maciej Maciejewski: Rozumiem, a jakie produkty? Masz jakieś informacje o produktach?

Jacek Dudzic: Mam, ale wszystko zostanie pokazane we wtorek 27-ego. To nie jest klasyczny MLM w sensie jak to pojmujesz. Z uwagi na specyfikę produktu.

Maciej Maciejewski: To jak ja pojmuję biznes to jest moja sprawa. Ja się chcę dowiedzieć, jak Ty pojmujesz biznes. Ty i Twoja ekipa uczniów rekrutujecie ludzi do amerykańskiej firmy. Akcja rekrutacyjna ma szeroki, dość agresywny wymiar. Wpisujecie Polaków w struktury, ustawiacie sobie ludzi kto ma być pod kim i nad kim, a przy tym nie potraficie nikomu powiedzieć, ile wynosi w PLN wjazd i czym ludzie będą w przyszłości handlować. Powstaje pytanie: czy według Ciebie tak wygląda rzetelny, etyczny i transparentny biznes? W sensie oczywiście takim, jak Ty to pojmujesz...

Jacek Dudzic: A co ty o tym wiesz Maćku? Akcja wejścia na rynek jest prowadzona według prawideł sztuki marketingu internetowego, jest bardzo skuteczna i obecnie trwa wyłącznie faza VIP. Każda firma ma prawo przyjąć taki sposób wejścia na rynek, jaki uważa za słuszny, a nie według jednego – uznanego przez Ciebie standardu. Każdy kto jest rejestowany wie w co wchodzi, wie ile płaci, i na czym polega specyfika tego etapu. We wtorek 27 odbędzie się pre-launch dla osób zainteresowanych i wtedy wszyscy wszystko zobaczą. Każda firma, która wchodzi na rynek jest w pewnym momencie w chwili, kiedy nie wszyscy wszystko wiedzą. Sposób odsłonięcia kurtyny jest kwestią wyboru. Biznes będzie dopiero od 27-mego. Moim zdaniem znowu się czepiasz i szukasz dziury w całym –krytykujesz nie mając zerowej wiedzy a nie chciałeś jej uzyskać. Już tydzień temu dwie osoby powiedziały Ci kto ma prawo wypowiadać się w imieniu założyciela na terenie Polski i nie skorzystaleś z tegi żeby dowiedzieć się szczegółów zamiast tego publikujesz swoje krytyki na FB. Tak wygląda rzetelne dziennikarstwo? Wstarczyło przysłać maila i dostałbyś stosowną odpowiedź.

Maciej Maciejewski: Jacku zastanów się co mówisz. Zobacz jak się układa wywiad z Tobą: Ile mam zapłacić? „Wszystkie szczegóły będą ujawnione we wtorek 27-ego. jeszcze trwają prace nad polską wersją portalu.” Rozumiem, a jakie produkty? Masz jakieś informacje o produktach? „Mam, ale wszystko zostanie pokazane we wtorek 27-ego. Każdy kto jest rejestowany wie w co wchodzi, wie ile płaci, i na czym polega specyfika tego etapu.”

Jacek Dudzic: Pamiętaj, że moje odpowiedzi są w kontekście twojej akcji na FB. Na dzień dzisiejszy nie ma WERSJI POLSKIEJ i nie prowadzona jest żadna rekrutacja ani sprzedaż bo byś to widział. Produkt jest oferowany w sferze anglojęzycznej od marca 2011 roku każd w każdej chwili może skorzystać. Jaka tu sensacja? Ja przygotowuję publikację wersji polskiej i nie mogę ci podać teraz tych danych, bo mam poważne wątpliwości co do twoich intencji.

Maciej Maciejewski: STOP.

Jacek Dudzic: Dane zostaną upubliczone PRZED rozpoczęciem biznesu w Polsce.

Maciej Maciejewski: STOP, proszę STOP. Jacek, zadam Ci teraz bardzo ważne pytanie. Zastanów się, zanim odpowiesz. Chcę się zapisać do Twojego nowego przedsięwzięcia. Więc powiedz mi:

1. Ile mam zapłacić?

2. Czym będę mógł handlować?

3. Ie będę mógł zarobić?

Jacek Dudzic: Odpowiedź – Nie możesz się zapisać dzisiaj do mojego przedsięwzięcia. Będziesz mógł we wtorek. We wtorek dowiesz się:

1. Ile masz zapłacić

2. Czy zajmuje się frma

3. Jaki jest plan wyngrodzeń

I wtedy podejmiesz decyzję. Czy cię to interesuje. Wtorek 27-ego jest dniem przed-premiery kiedy podane zostaną dane i są ku temu ważne powody, dlaczego akurat we wtorek.

Maciej Maciejewski: Rozumiem. Więc co to jest? http://supernowa.biz/?id=imagojd

Jacek Dudzic: To jest promocja webinaru startowego. Nie jest to jasne? Ludzie się rejestrują, bo chcemy wiedzieć jakie jest zainteresowanie. To jest zaproszenie na webinar. Jest data, godzinam zaproszenie.

Maciej Maciejewski: Rozumiem. Tylko jest mały problem. Bo ja już mam rozpiskę jak wyglądają Twoje struktury w tym przedsięwzięciu. Czyli rejestrujesz i układasz tam ludzi bez przekazania społeczeństwu jakichkolwiek informacji o stawkach, PM, produkcie...

Jacek Dudzic: Nie prawda.

Maciej Maciejewski: No mam grafikę jak są struktury ułożone.

Jacek Dudzic: Nie masz całej :)

Maciej Maciejewski: Mam.

Jacek Dudzic: Tak? A od kogo się zaczyna? Kto jest na samej górze? Zresztą to bez znaczenia. Tak samo jakbyś skopiował z MonaVie czy Akuny drzewko. Jakie to ma znaczenie? Żadne. Teraz jest faza VIP, zostały zaproszone pierwsze osoby do współpracy i one dobierają sobie ścisłą grupę aby zacząć promocję 27-ego. Każda firma niemal tak robi. Powtarzam: żadna sensacja. A to, że ktoś wpisał jakiegoś idiotę, który szuka sensacji a nie rozumie strategii jaka została przyjęta, to co ja mam na to poradzić. Nie mogę promować w Polsce angielskiego produktu więc ja nie promuję tego aż produkt będzie dostępny po polsku. Budujemy na razie strategiczną grupę do rozpoczęcia promocji. Trudno to zrozumieć?

Maciej Maciejewski: Ja nie jestem od zrozumienia tylko od informowania. Ostatnie pytanie na dziś: Według Ciebie takie wprowadzenie firmy na polski rynek jest ok?

Jacek Dudzic: Przyjęta strategia jest ok. To, że tak a nie inaczej ze mną rozmawiasz jest efektem tego, że ktoś tego nie zrozumiał. A ty robisz z tego aferę, a niestety nie rozumiesz specyfiki marketingu online. I ja mam propozycję na zakończenie tej owocnej rozmowy. Niech Piotrek Wajszczak zrobi ze mną wywiad filmowy to sobie porozmawiamy twarzą w twarz na te tematy.

Maciej Maciejewski: Rozumiem Jacku. Jeśli taka strategia biznesowa jest według Ciebie świetna, to dlaczego musisz co kilka miesięcy zmieniać firmy, produkty i plany marketingowe? Coś się nie sprawdza z punktu widzenia biznesowego, czy to taka amerykańska strategia, na której się nie znam?

Jacek Dudzic: Jakie firmy zmieniłem kilka miesięcy temu? Bo nie przypominam sobie.

Maciej Maciejewski: W tym miejscu wymienię w wywiadzie wszystkie do których werbowałeś swoich uczniów od czasów ACN.

Jacek Dudzic: Nie będzie wywiadu ze mną prowadzonego przez Ciebie a teraz ja zadam pytanie: odmawiasz ludziom prawa do kariery zawodowej? Częścią rozwoju zawodowego w normalnie pojętym biznesie jest możliwość zmiany firmy, stanowiska, etc. To się dokonuje zawsze z jakiegoś powodu i jakbyś rzetelnie o obiektywnie chciał się dowiedzieć, to bym ci chętnie powiedział bo nie ma żadnej tajemnicy.

Maciej Maciejewski: Rozumiem Jacku. Jeśli taka strategia biznesowa jest według Ciebie świetna, to dlaczego musisz co kilka miesięcy zmieniać firmy, produkty i plany marketingowe? Coś się nie sprawdza z punktu widzenia biznesowego, czy to taka amerykańska strategia, na której się nie znam?

Jacek Dudzic: Nie na skype i nie w ten sposób żebyś potem to przekleił nie wiadomo gdzie i wyrwał z kontekstu. Twoja postawa jest taka: atakować, oskarżać, krytykować – nie ważne czy mam podstawy czy nie, najważniejsze że dokopię ludziom, którzy mają kontakt z Danielem Kubachem. Prowadzisz osobistą wendetę i ja nie będę się w nią anagżował. Wiele osób tak cię postrzgea. Nie ci, którzy zawsze są pierwsi bić brawo ale inni i jak ja mam traktować twoje pytania jak rzucasz się na coś na FB nie wiedząc kto i co a wiedząc nie dopytując się u źródła jakby to była niewiadomo jaka tajemnica i zamiast kibicować nowej inicjatywie w branży to sobie kpicie z Wajszczakiem. Naprawdę, jestem pod wrażeniem twojego działania dla branży marketingowej w Polsce. Więc mówię, mogę rozmawiać z Piotrem, bo choć daje się ponieść to przynajmniej można z nim porozmawiać a ja nie chcę pyskówek a normalną rozmowę tyle.

Maciej Maciejewski: Nic nigdy nie wyrwałem z kontekstu, więc odpowiedz proszę na proste pytanie. Przez Skype jest łatwiej niż przed kamerą :) Masz czas żeby się zastanowić.

Jacek Dudzic: Niech Piotrek wsiada w auto, weźmie kamerę i przyjedzie ja też to nagram dla pewności i już. Mogę się spotkać z Tobą, ale jak dostanę wcześniej listę pytań. Nie wiem jak tobie, ale mnie naprawdę nie bawi wojenka bo ja zajmuję się biznesem a nie obszczekiwaniem o biznesie. Zawsze możemy porozmawiać możesz nie rozumieć albo nie popierać pewnych moich metod, ok przyjmuję to ale zanim na mnie napadniesz spróbuj się dowiedzieć jak jest dlaczego itd. bo ty tylko widzisz część prawdy i to nie jest CAŁA PRAWDA.

Maciej Maciejewski: Właśnie próbuję się dowiedzieć : ) Jacku, przepraszam Cię bardzo, ale MLM MEDIA CAR pali 40/100, nagranie i montaż spory koszt, ale najcenniejszy jest czas. Nasz czas. A pytanie jest dziecinnie proste: „Jeśli taka strategia biznesowa jest według Ciebie świetna, to dlaczego musisz co kilka miesięcy zmieniać firmy, produkty i plany marketingowe? Coś się nie sprawdza z punktu widzenia biznesowego, czy to taka amerykańska strategia, na której się nie znam?”

Jacek Dudzic: Jakie firmy zmieniam co kilka miesięcy? Zadałem ci pytanie wymień. Nie stać cię na benzynę?

Maciej Maciejewski: Nie stać mnie na benzynę i przerzucam się na wywiady przez Skype. Pytanie Jacku jest banalne. Odpowiesz czy nie?

Jacek Dudzic: Nie zmieniam firm co kilka miesięcy taka jest odpowiedź.

Maciej Maciejewski: Dziękuję za rozmowę. Dobrej nocy.

Jacek Dudzic: Tylko jedną zmieniłem i była to przemyślana, bardzo ważna decyzja. Od mojego startu w 2007 roku tylko jedną zmieniłem więc głupoty opowiadasz.

Maciej Maciejewski: Rozumiem. Dobranoc.

Jacek Dudzic: Dobranoc.

(Po kilku minutach Jacek Dudzic znów pisze):

Jacek Dudzic: To nie był wywiad jeżeli to opublikujesz to podam cię do sądu nie uprzedziłeś mnie i to była prywatna rozmowa. Wywiad powinien być autoryzowany jeśli chcesz mieć proces w oparciu o prawo prasowe to proszę bardzo. Na wszelki wypadek wysylam pismo w tej sprawie na twój adres email. Zagrałeś nie fair i podstępnie to się nazywa chamstwo. Następnym razem będziemy rozmawiać przez prawników. Tak sie nie robi nisko updałeś żeby tak się zachowywać.

Maciej Maciejewski: Nie wiedziałeś, że pytania zadaje Ci dziennikarz?

Jacek Dudzic: To nie był wywiad. To była rozmowa nie możesz tego wykorzystać zgodnie z prawem domagam się autoryzacji podstępnie wyciągnietych treści kto®e stanowią rozmowę między znajmomy normalnie bym z tobą nie rozmawiał bo znam twoje intencje ale chciałem jak człowiek ci odpowiedzieć.

Maciej Maciejewski: Dobranoc Jacku.

Problem nr 5

Bodaj w minioną sobotę znów otrzymałem intratną propozycję z serii Top Secret od jednego z uczniów Dudzica: „Niezależnie od tego czy już słyszałeś o wielkiej premierze nowego biznesu, czy też nie, koniecznie musisz przyjrzeć się mu bliżej. Nieważne też, czy współpracujesz już z jakąś firmą mlm lub czy polecasz program partnerski. Spytasz dlaczego? Już tłumaczę.”

I kolejny mailing od innego klona: „Otrzymujesz tego maila ponieważ wyraziłeś zainteresowanie moim nowym projektem biznesowym, jaki wystartuje już we wtorek 27 listopada wieczorem. Wiele osób napisało do mnie z pytaniem jak się przygotować do ewentualnego startu? Dobre pytanie! (…) Chyba nie muszę mówić, że w przypadku programów partnerskich można skorzystać dodatkowo przyłączając się szybko, najlepiej na samym początku. I żeby było jasne: nie twierdzę, że kto pierwszy ten lepszy, bo to by zupełnie przekręcało ideę wielopoziomowych programów, gdzie zespoło osiągamy znaczące sukcesy. Bycie jednym z pierwszych ma jednak niezaprzeczalne zalety, bo masz wtedy szansę uczestniczyć w pierwszej fazie, a twoje miejsce w strukturze będzie bardzo wysoko położone. Ok, a teraz do rzeczy. Do rejestracji będziesz potrzebował karty kredytowej lub debetowej, którą można płacić w internecie. Jeśli nie masz takowej to wyrób sobie w swoim banku w poniedziałek kartę wirtualną (najczęśniej zajmuje to kilka minut). Jeśli masz kartę(y) to upewnij się, że jest ona przygotowana do transakcji internetowych (ma np. odpowiednio ustalone limity). I teraz kwestia sakramentalna (…) warto być przygotowanym na wydatek mniej więcej rzędu 500 zł.”

Problem? Jaki problem?

Nie ma problemu. Rzetelność, etyka i transparentność w biznesie to zjawiska nie ważne. Ba. Wręcz nieporządane. Po co ktoś ma wiedzieć co, jak, za co i po ile? Teraz nadchodzi era Prawideł Sztuki Marketingu Internetowego. W MLM. Od dzisiaj niech każdy człowiek kojarzy takie projekty z network marketingiem. Bo MLM cieszy się bardzo dobrym wizerunkiem wśród społeczeństwa. Dlatego trzeba go zepsuć. Tłuste lata porządnego wizerunku nie mogą trwać wiecznie. Zepsujmy je teraz wspólnymi siłami! Zarejestrujmy się jutro na tym webinarze wszyscy! I wszyscy wpłaćmy po 500 zł. A za pół roku najdłużej znów wystartujemy z najlepszym jak rakieta projektem roku 2013. Znów po 500 zł. Chyba, że coś pochrzaniłem? Nie wiem. Nie znam się. Nie ogarniam tej kuwety.

PS. Drogi Jacku. Jeśli Twoje działania nie są stricte związane z MLM, jak stwierdziłeś, to wyedukuj proszę swoich uczniów i bliskich współpracowników tak, aby w przyszłości nie mieszali już pojęć. Zacznijcie stosować odpowiednie, poprawne nazewnictwo. Bo teraz płacimy za to wszyscy, a jak powiedział onegdaj ks. Jerzy Popiełuszko:

Życia nie da się oszukać, jak nie da się oszukać ziemi. Jeżeli wrzuci się w nią plewy, zbierze się chwasty.

źródło: Arystoteles.plźródło: Arystoteles.pl