Miałem zaszczyt i wielką przyjemność uczestniczyć w tym bezprecedensowym na skalę kraju, a może nawet i świata wydarzeniu, które przyciągnęło blisko siedemdziesięcioosobową grupę osób z różnych firm sprzedaży bezpośredniej i marketingu sieciowego. Jak wskazuje nazwa imprezy, głównym celem zorganizowania tego przedsięwzięcia były regaty żeglarskie i zdrowa, sportowa rywalizacja, a raczej wielka zabawa na mazurskich falach.

W ciągu dwóch dni rywalizowało ze sobą 9 załóg mieszanych (płci obojga), wśród których liczebnością przodowała firma Colway z trzema naładowanymi energią załogami pod przywództwem ich prezesa – Jarosława Zycha. Z logo firmy KF PREMIUM na maszcie wystartowały dwa teamy, gdzie kapitanem jednego z nich był oczywiście sam Mirek Kucharczyk. Na starcie zameldowały się także drużyny z firm: MonaVie, Akuna, Noricum i MTK – CONSULT Szkolenia Mieczysław Krause.

Sportowe zmagania na wodach Niegocina trwały przez dwa dni – od wczesnych godzin rannych do późnego popołudnia w sobotę i do godz. 14.00 w niedzielę. Ogólnie odbyło się aż 7 wyścigów, w których uczestnicy, choć w większości amatorzy bez doświadczenia żeglarskiego pokazali, że można stać się „wilkiem morskim”, jeśli ma się dobre chęci i dobrego LIDERA – sternika. Jak w biznesie. Zgranie i współpraca w grupie to przecież podstawa MLM, więc nie było większych problemów, aby i na wodzie te cechy szybko dały pożądany skutek w postaci efektownego wyścigu. Sportowa rywalizacja, choć chwilami można było zauważyć także akcenty walki, była jak najbardziej fair play. W konsekwencji zawody dały niezliczoną ilość możliwości do lepszego poznania się nawzajem i nawiązania nowych przyjaźni.

Jak na rasowe zawody przystało, wyłoniono oczywiście także zwycięzców tych sportowych zmagań. Komisja Regatowa (sędziowie) pod przewodnictwem Wojciecha Cabana, wyłoniła zwycięzców, a wyniki uroczyście ogłoszono na stopniach tarasu przy Porcie PTTK Wilkasy, które posłużyły również, jako podium dla wygranych. Laury zwycięstwa i wspaniały puchar przechodni otrzymała drużyna młodej w branży MLM firmy NORICUM, która wygrała aż cztery z siedmiu wyścigów. Na drugim, zaszczytnym miejscu uplasowała się tryskająca energią (wiem, bo sam byłem w jej składzie) grupa dystrybutorów firmy MonaVie. Na trzecim miejscu podium stanęła najmniej liczna ekipa, bo tylko trzyosobowa z MTK – CONSULT, która moim zdaniem pokazała największy kunszt żeglarski ze wszystkich załóg. Mieczysław Krauze (jako kapitan) i dwie energiczne dziewczyny (2+1) dały pokaz brawurowej i efektownej żeglugi, którą podziwiały wszystkie konkurencyjne załogi.

Blasku całej imprezie dodało przepiękne i słoneczne mazurskie niebo, które nie poskąpiło nam wyśmienitej pogody przez całe trzy dni regat, a dzięki dobrym wiatrom zawody dostarczyły wszystkim uczestnikom ogromnej dawki adrenaliny i niejednokrotnie nawet trochę strachu o to, czy uda nam się zachować suche tyłki. Nie mniej ważną od samych regat częścią imprezy okazały się inne atrakcje… poza sportowe.

W piątkowy wieczór, po pośpiesznym rozlokowaniu się na jachtach, żeglarze spotkali się przy wspólnym ognisku, gdzie raczyli się płynącym z nalewaka piwem, zagryzając kiełbasą z grilla i pajdami swojskiego chleba z pysznym wiejskim smalcem ze skwarkami. Wszystkim znana Maja Żyra poczęstowała uczestników biesiady swoją autorską miksturą o recepturze znanej tylko jej samej. Zdrowotny eliksir Majki zadziałał tak intensywnie, że znaczna grupa żeglarskich braci i sióstr postanowiła przedłużyć zabawę, udając się do pobliskiego lokalu gastronomiczno-rozrywkowego, gdzie przy dyskotekowych rytmach i wyskokowych trunkach ochoczo zabawiano się do późnych godzin nocnych. Gdyby nie energetyki od MonaVie pewnie przynajmniej kilku z nas miałoby w sobotni poranek mały problem, aby obrać odpowiedni kurs…

Po sobotnich zmaganiach na zburzonych falach, na okrzepniętych żeglarzy czekały nowe atrakcje i niespodzianki. Najpierw, dzięki hojności sympatyzującego z MLM biznesmena z Pomorza – Piotra Pakuły, uczestnicy i kibice regat mogli skorzystać z efektownego przelotu balonem, oczywiście na uwięzi. Aż boję się pomyśleć, co by się działo, gdyby nie było tych lin, które uniemożliwiały nam odlot. Po zmroku ponownie wszyscy spotkaliśmy się przy ognisku, ale tym razem gwoździem wieczornego programu był koncert jednego z najlepszych polskich szantymenów – Romana Roczenia i gitarzysty Waldemara Lewandowskiego. Utwory w wykonaniu duetu Roman & Waldek wytworzyły pod namiotem, gdzie tłocznie zasiedliśmy, klimat jak z żeglarskich tawern znanych nam tylko z filmów i szant. Były tańce i wspólne śpiewy, jak przystało na rasowych żeglarzy.

Sponsorami tej znakomitej sportowo-integracyjnej imprezy byli: Konsorcjum Finansowe PREMIUM Sp. z o.o. i znany wszystkim Jarosław Zych, prezes firmy COLWAY Sp. j., który najmocniej potrząsnął swoim trzosem, aby nam, jako uczestnikom regat, nie brakowało niczego. Firma MonaVie Europa BV ufundowała nagrody w postaci soków MonaVie Active, napojów energetyzujących EMV i innych gadżetów dla drużyn, które dostały się na podium. Ponadto wszyscy uczestnicy zawodów otrzymali także, od firmy MonaVie, trzydniową dawkę napojów energetyzujących MonaVie EMV.

Każdy, kto wziął udział w regatach, z pewnością zapamięta na długo tą historyczną dla polskiej branży sprzedaży bezpośredniej i marketingu sieciowego imprezę, która dowiodła, że ludzie z różnych – wydawałoby się konkurencyjnych dla siebie firm – mogą wspólnie świetnie się bawić i zapomnieć o sporach, które niejednokrotnie ich różnią. Impreza pokazała, że uprzedzenia i zwady pomiędzy ludźmi z różnych biznesów (moim zdaniem wyolbrzymiane) można pokonać, a nawet uznać za nie byłe. To przedsięwzięcie według mnie udowodniło, że błędem są, stosowane jeszcze przez wiele organizacji MLM praktyki, zalecające swoim ludziom unikania kontaktów z grupami z innych firm MLM ze względu na tzw. przewerbunek. Przez prawie trzy dni ani razu nie zauważyłem, aby ktoś z uczestników regat choćby jednym słowem wspomniał o swojej firmie w formie wskazującej na chęć rekrutacji. Mieliśmy mnóstwo lepszych i ciekawszych tematów do rozmów – jak by nie było, wszyscy pojawili się tam po to, aby się poznać i dobrze bawić.

Jestem święcie przekonany, że każdy z uczestników i uczestniczek regat wyniósł z tego spotkania własne, niesamowite doświadczenia, wrażenia i wiele pozytywnej energii, którą w odpowiedni sposób spożytkuje dla dobra całego sektora. Wspomnienia z tej imprezy długo pozostaną nam w pamięci i z pewnością wszyscy ochoczo będziemy dzielić się nimi z każdą napotkaną osoba z branży… i nie tylko. Wszyscy zgodnie zapowiedzieli, że za rok spotykamy się na II Ogólnopolskich Regatach Branży DS & MLM i zabierzemy ze sobą przynajmniej drugie tyle pozytywnie nastawionych ludzi z naszych organizacji. Ahoj, WILKI MORSKIE i szczury lądowe! Do zobaczenia za rok!

6 października 2011 roku, godz. 19.32

Sprostowanie do artykułu "I Regaty Żeglarskie w MLM za nami": w wyniku mylnych informacji, w relacji z regat podałem, że sponsorem imprezy, który „najmocniej potrząsnął swoim trzosem”, czyli pokrył większość kosztów, był prezes firmy Colway Jarosław Zych. Dzisiaj otrzymałem informacje, że moja wiedza w tym temacie była niepełna. Koszty imprezy w równych częściach, solidarnie, poniosły firmy Colway i KF Premium. Bardzo przepraszam wszystkich Czytelników za wprowadzenie w błąd, a w szczególności Mirka Kucharczyka i firmę KF Premium. Mea culpa, mea maxima culpa.

Pozdrawiam

Stanisław Tylenda

Autor tekstu prowadzi bloga pod adresem www.stanislawtylenda.pl.

W Pierwszych Ogólnopolskich Regatach Żeglarskich Branży DS & MLM swoje załogi wystawili prezesi i dystrybutorzy firm: