Prezes BitBay z prezesami FutureNet (źródło: YouTube)Prezes BitBay z prezesami FutureNet (źródło: YouTube)

Pierwszy raz na temat polskiej giełdy kryptowalutowej BitBay poinformowaliśmy w listopadzie 2017 roku. Na swoim blogu redaktor Maciejewski poruszył niezwykle kontrowersyjny temat wprowadzenia przez BitBay do obrotu jeszcze bardziej kontrowersyjnego tworu arcykontrowersyjnej firmy FutureNet – „FutureNet & FuturoCoin or FutureMistake & FutureJoke”. Wszelkie kwestie związane z kryptowalutą FuturoCoin wywołały w internecie lawinę komentarzy. Niektórzy internauci wróżyli giełdzie rychły koniec a samego prezesa spółki okrzyknięto nawet faraonem.

(źródło: Facebook)(źródło: Facebook)

Przypomnijmy, że po kontakcie naszych redaktorów z BitBay okazało się, że spółka nie składa w Krajowym Rejestrze Sądowym sprawozdań finansowych. Sprawozdanie spółki za rok 2016 prezes złożył (podobno, bo jeszcze jest niedostępne) do sądu dopiero po naszej interwencji, dawno po wyznaczonym przez ustawę terminie (8 grudnia 2017 roku).

Tymczasem od kilku dni biznesowe portale internetowe publikują tajemnicze informacje, że KNF bierze pod lupę czołowe polskie giełdy kryptowalut „KNF zakopuje bitcoiny. Nadzór finansowy chce się wziąć za giełdy kryptowalut”. Znów obserwatorzy rynku zaczęli spekulować o jakie konkretnie może chodzić. Najczęściej podejrzewano, iż urzędnicy mają na oku BitBay. Dziś Komisja Nadzoru Finansowego oficjalnie poinformowała, iż umieściła na swojej „Liście ostrzeżeń publicznych” polską giełdę kryptowalut BitBay Sp. z o.o.

(źródło: KNF)(źródło: KNF)

A co to znaczy dla wszystkich, którzy teraz siedzą przed komputerem i zastanawiają się czy zaryzykować tam swoje pieniądze? Powinna im się nad głową zapalić wielka, czerwona lampka. KNF podaje do publicznej wiadomości informacje o złożonych przez siebie zawiadomieniach o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. KNF informuje także o postępowaniach karnych prowadzonych z urzędu lub w wyniku zawiadomienia złożonego przez podmiot inny niż KNF, w przypadku których przewodniczący KNF skorzystał z uprawnienia pokrzywdzonego w postępowaniu karnym. W sprawie samej firmy FutureNet postępowania toczą się w prokuraturze oraz w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Ciąg dalszy z pewnością nastąpi. Amen.

Zobacz również: "Krótka dygresja na temat kryptowalut czyli o syndromie owczego pędu połączonego z pazernością okraszoną wzmożonym deficytem intelektualnym".