źródło: www.flickr.com źródło: www.flickr.com

W Wielkiej Brytanii swoją działalność zaczęła firma Mediation at Work oferująca niezależnych mediatorów dedykowanych pracownikom. W Polsce, choć mamy już wykształconych mediatorów, firm specjalizujących się stricte w mediacjach pracowniczych jeszcze nie ma, bądź nie są w ogóle „popularne”.

Na czym polegają mediacje w środowisku pracy? Przede wszystkim mediacja musi być dobrowolna. Obie strony konfliktu nie mogą zostać przymuszone do próby jego rozwiązania na drodze mediacji. Mediator musi być osobą bezstronną, dlatego kierownik, czy inna osoba z firmy, w której powstał konflikt, nie nadaje się do roli mediatora. Mediatora obowiązuje również neutralność – nie może on zajmować stanowiska w zakresie sporu oraz metod jego rozwiązania. Jego zadaniem jest pomoc w znalezieniu optymalnego rozwiązania i urealnienie go. Zasadniczą cechą mediacji jest też poufność. W przypadku mediacji prowadzonych między współpracownikami, ich kierownik nie zna przebiegu mediacji, a jedynie może zostać poinformowany o wybranej metodzie rozwiązania konfliktu.

Co ważne, w przypadku zatrudniania mediatora przez firmę, osoba taka nie może też mieć korzyści z doprowadzenia do określonego finału. W skrócie, nie można zapłacić mediatorowi więcej, jeśli spór zostanie rozstrzygnięty. Musiałby on dostać wynagrodzenie niezależnie od tego czy doszło do porozumienia i jaką metodę naprawy sporu wybrano. Ciekawe, czy taki bezstronny mediator faktycznie pomógłby w niektórych konfliktach pomiędzy polskimi menadżerami?