Edward Ludbrook i Mieczysław BrzezickiEdward Ludbrook i Mieczysław Brzezicki

W swoim przedmiocie szkoli więcej liderów niż jakikolwiek inny trener na świecie. Od umiejętności szkolenia po programy na zamówienie dla najlepszych top liderów. Jako konsultant do spraw rozwoju sieci MLM pracował z ponad 50 różnymi organizacjami networkowymi, aby stworzyć im rozmach od Islandii po Indonezję. Jego klienci uzyskali ponad miliard dolarów sprzedaży i osiągnęli sukces najwyższych lotów. Autor takich bestsellerów o network marketingu jak: „The Big Picture”, „Shakeout”, „100% Sukcesu” czy „Tidalwave”. Udało nam się porozmawiać z tym niesamowitym człowiekiem tuż przed szkoleniem ekipy Rentierzy.FM, gdzie miała miejsce premiera jego najnowszej książki – „Trener Marketingu Sieciowego”.

Mieczysław Brzezicki: Witaj Edwardzie. Ostatnio byłeś w Polsce 5 lat temu. Co porabiałeś w tym czasie?

Edward Ludbrook: Cały ten czas pracowałem nad projektem, który nazwałbym następnym etapem/poziomem w network marketingu. Pod względem industrialnym MLM osiągnął niesamowicie dużo. Wszyscy byliśmy pionierami. Zarobiliśmy 150 mld dolarów. W branży mamy ok. 100 firm, które robią obrót rzędu 100 mln dolarów i 13 albo 14 firm z ponad miliardowym obrotem. Sami je zakładaliśmy. Teraz mamy ugruntowaną pozycję. Ten pierwszy wzrost był bardzo znaczący. Ten globalny wzrost opisałem w mojej pierwszej książce.

Mieczysław Brzezicki: Co nas teraz czeka? Co według Ciebie wydarzy się teraz?

Edward Ludbrook: Według mnie, jako stratega – właśnie wkroczyliśmy w nową tendencję wzrostową. Od poprzedniej różni ją wprowadzanie nowego przedsięwzięcia na rynek. Rzeczą kluczową, którą powinna posiadać firma to antreprener czyli taki przedsiębiorca-innowator – to człowiek, który podejmuje wyzwanie np. w kraju takim jak Polska i odnosi sukces. Pionier, antreprener to osoba, która ma odpowiednio nastawiony umysł i właściwe podejście, by podjąć wyzwanie. Nawet, gdy wchodzi na zupełnie nowy rynek, bądź jest negatywnie odbierany. Nawet, gdy wynikną jakieś problemy biznesowe, czy biznes jest niedograny.

Edward LudbrookEdward Ludbrook

Wcześniej MLM był na rynku zupełnie nowy, lecz w miarę rozwoju, i w tym tkwi sedno, ma swoich pionierów. W każdym kraju, w każdej firmie. Cały system MLM został stworzony, by wyławiać takich pionierów i inspirować ich do działania. To wszystko jest naprawdę bardzo proste, te wszystkie małe systemy są też oparte na bardzo prostych zasadach. Hasła typu: „Musimy być bogaci!”, „Naprzód!” To cała filozofia, która stoi za pionierskim marketingiem sieciowym. I to jest wspaniałe, przyniosło olbrzymie powodzenie. Istnieje jeden problem – nasz potencjał nie jest wykorzystywany w 100%. Ponieważ, rekrutując tych wszystkich ludzi, tylko mały procent z nich to antreprenerzy… A co z pozostałymi? Z moich badań wynika, że dokładnie 2% z nich to pionierzy. Wszyscy pozostali, tylko marnują naszą energię. Dochodzą do jakiegoś momentu, może trochę popracują, może utworzą jakąś bazę klientów, może zrekrutują nowe osoby… ale, ponieważ wymagają oni większego wsparcia niż ludzie będący antreprenerami… Pionier jest osobą samowystarczalną, samomotywującą się, samodzielnie osiąga rezultaty. Każda inna osoba potrzebuje więcej – to ci zwyczajni ludzie – 98% oznacza normę i to są ludzie, którzy, owszem próbują, lecz, gdy tylko brakuje im pewności, wówczas upadają.

Mieczysław Brzezicki: Mówisz o epoce pionierów. I to było pierwsze oblicze marketingu sieciowego?

Edward Ludbrook: Tak, pionierska branża MLM potrzebowała antreprenerów. System został stworzony dla antreprenerów, był bardzo udany… Poświęciłem temu swoją pierwszą książkę. Ale później, było to parę lat temu, zdałem sobie sprawę z tego, że nie wykorzystujemy całych swoich możliwości. Ok. Mamy antreprenerów, ale jak będzie wyglądało to nowe pokolenie MLM i jego system? Nowe pokolenie nie będzie się skupiało ani na nowych produktach, ani na nowych firmach, ani nowych rynkach.

Dla nowego pokolenia będzie ważny rozwój zawodowy, ale z uwzględnieniem tych właśnie 98% osób, które obecnie nie otrzymują dostatecznego wsparcia, a takie profesjonalne wsparcie muszą mieć, żeby mogli na nim budować swoją pewność, prowadzącą do osiągnięcia sukcesu w network marketingu.

Nie mówię tu o rozwoju osobistym, bo to nie o to chodzi. Rozwój osobisty jest niezbędny dla antreprenerów. Dla nowego pokolenia kluczowy jest rozwój zawodowy. Każdy wie, co to jest… To umiejętności, kompetencje wyuczone przez ćwiczenie i trening oraz system, który pozwala na szkolenie umiejętności zawodowych. Lecz to nie tylko chodzi o umiejętności. Ktoś może powiedzieć: „O, potrzebujesz umiejętności”. Nie, nie… Potrzebne są kwalifikacje i umiejętności. Bo to kwalifikacje dodają pewności, która buduje motywację do tego, by podjąć działanie.

Mieczysław Brzezicki: Kto będzie miał za zadanie wybudowanie tego rodzaju pewności, kwalifikacji i kompetencji?

Edward Ludbrook: Firmy MLM same wiedzą, jakie umiejętności są kluczowe. Dla budowniczych tego biznesu potrzebne są tylko trzy umiejętności: zdobywania nowych klientów, sponsorowania nowych członków oraz ich szkolenia. To umiejętności podstawowe, bazowe, które prowadzą do rozpędu, rozwoju. Następne w kolejności są umiejętności przywódcze. Chodzi mi o to, by ta baza była dostępna dla wszystkich, którzy jej potrzebują, by uzyskać odpowiednie kwalifikacje. To wprowadzenie rozwoju zawodowego w system jest potrzebne dla wzmocnienia tych 98%, którzy nie są antreprenerami, by również i oni zaczęli odnosić sukcesy. Wynikiem tego będzie ogromny wzrost procentowy osób odnoszących sukces w network marketingu i to patrząc na ten efekt, jak przedstawia się wzrost strukturalny – zaczynając od jednego, przez dwóch, czterech, ośmiu, szesnastu, itd. Jeżeli zamiast dwóch z dziesięciu, którzy pracują, będziemy mogli dzięki rozwojowi zawodowemu doprowadzić do tego, że będzie to czterech odnoszących sukces na dziesięciu…

Mieczysław Brzezicki: To prawie 50%.

Edward Ludbrook: No tak, więc powiedzmy, że 3 z 10 – zatem zamiast mieć strukturę 2-4-8-16 będziemy mieć 3-9-27-81. Tempo wzrostu przychodów będzie ogromne. I na tym polega zmiana. Spędziłem 20 lat na torowaniu drogi w rozwoju zawodowym, ale teraz jako branża potrzebujemy zmiany. Na całym świecie ludzie z tego sektora domagają się tego. Przyzwyczajeni do starej filozofii nie bardzo wiedzą, jak tej zmiany dokonać, ale zaczyna się nowa era profesjonalizmu. Era zawodowa. W odpowiedzi mówimy: potrzebne są kompetencje wyuczone przez ćwiczenie i trening, a tempo wzrostu będzie ogromne. Zatem przeszliśmy już przez erę wzrostową dzięki antreprenerom, a teraz następuje kolejna tendencja wzrostowa, ale przez rozwój zawodowy. Dlatego różnica między amatorem a profesjonalistą w MLM nie polega na odpowiednim nastawieniu, ale właśnie na tym, co nazywamy rozwojem zawodowym. I dotyczy to ludzi w każdym zawodzie – czy to pielęgniarka, prawnik, czy pilot – każdy wymaga rozwoju zawodowego. Zajmuję się tym od 1995 roku i moja wydana obecnie w Polsce książka jest właśnie przewodnikiem dla pragnących uczyć się profesjonalizmu.

Na tym polega ta różnica. Nowa era w MLM będzie takim rock&rollem! Nastąpi kolosalny wzrost. Następne 5 lat czyli od 2014 do ok. 2019 roku będzie najbardziej wzrostowym okresem w historii network marketingu.

Mieczysław Brzezicki: Wczoraj na wykresach, które mi pokazałeś, umieściłeś tych 98% osób w ciemniej strefie. Dlaczego?

Edward Ludbrook: Tak, umieściłem tam wszystkich, którym brak pewności… nie da się ich zainspirować. Ciągle dostają baty od tych 2% wizjonerów nie wiedząc, czym sobie na nie zasłużyli. Co można zrobić, żeby wizjonerzy zrozumieli pozostałych i zmienili ich nastawienie? Oni muszą zrozumieć, że zwykli ludzie nie potrafią osiągnąć sukcesu ot tak. Należy w nich uwierzyć i dać im szansę. Przede wszystkim trzeba zrozumieć, że ich brak pewności i niepodejmowanie wyzwań wynika z braku odpowiednich kwalifikacji. Zatem należy skupić się na umiejętnościach i treningu.

Mieczysław Brzezicki: Wytłumacz proszę na czym polega różnica między uczeniem a treningiem.

Edward Ludbrook: To klasyczny przypadek… Kiedyś było tak, że mawiano „musisz uczyć ludzi” czyli ja, jako wizjoner, mam sponsorować ludzi, mam ich uczyć i szkolić. Założenia filozofii mówiły, że to ja, wizjoner, jestem odpowiedzialny za wiedzę i edukację nowych ludzi. Teraz to się odwraca i to Ty – nowy, powinieneś być odpowiedzialny za swoje kształcenie i umiejętności, a ja mam Ci tylko pomóc je zdobyć. I to właśnie jest coaching, trening. Dużo ludzi ma z tym problem. Gdybyś kazał laikowi prowadzić wykład, on nie dałby rady tego zrobić, ponieważ nie jest kompetentny. Skoro kogoś uczę, jestem nauczycielem, a to znaczy, że jestem ekspertem w danym temacie. To mylne pojęcie, jednak używa się go na całym świecie. W MLM właściwym pojęciem jest coaching, trening. By być zwykłym trenerem, nie musisz być ekspertem, nie jesteś trenerem życiowym, sportowym, ani biznesowym. Jesteś po prostu trenerem – masz system z umiejętnościami, Ty musisz go opanować, a ja Ci w tym pomogę.

Większość ludzi, trzymając kciuki, powtarza: „Chcę mieć szczęście! Zrekrutuję jakichś ludzi… Mam nadzieję, że mi się powiedzie!” To amatorzy… czysta amatorszczyzna!!!

Większość firm w tej branży na tym bazuje. Podobna rzecz występuje we franczyzie. Ale to co będzie się działo teraz, to totalne przekształcenie, które dotyczy całej branży. Organizacje, które zamierzają włączyć do programu rozwój zawodowy, zyskają na wzroście wskaźnika ludzi odnoszących sukces, wzrośnie ich pewność. Będą też takie firmy, które tego nie zrobią i upadną. Zatem, nawet może się okazać, że znane nazwiska, topowe firmy – przegrają, bo nie będą chciały zmienić toku myślenia. Bo myślenie ich liderów zatrzymało się na latach 90-tych.

Mieczysław Brzezicki: Czy ma to odzwierciedlenie w technologii, komputeryzacji, cyfryzacji?

Edward Ludbrook: Technologia i edukacja ogólnie pozwalają na przyspieszenie, wzrost w komunikacji. Nie wpływa to na zmianę tego, co robimy, a jedynie to przyspiesza. Zawsze przecież będziemy skoncentrowani na zdobyciu klienta, zasponsorowaniu kogoś – zawsze jest to relacja jeden do jeden. I pomysł, żeby odbywało się to poprzez nasze strony internetowe jest zwyczajnie głupi. Ludzie, którzy to wymyślili, są po prostu leniwi, bądź brakuje im tej pewności.

Mieczysław Brzezicki: Ale taka jest ludzka natura. Przecież technologia może to zrobić za mnie.

Edward Ludbrook: Nie. To nie działa na tej zasadzie. Trzeba rzeczywiście klienta zdobyć, faktycznie zapisać go do biznesu, faktycznie wyszkolić i wytrenować. To praca między ludźmi – jeden na jeden. Technologia tylko pozwala nam na zrobienie tego lepiej. To jak coaching – jeśli mam być twoim coachem, to będę pracował z Tobą codziennie po pół godziny. Wtedy wzrośnie Twoja pewność, Twoje działanie, niezależność i szybciej będziesz gotowy. Wspaniale!!! To zamierzałem osiągnąć! Jesteś gotowy i działasz! Trudniej jest to samo osiągnąć kontaktując się telefonicznie. Już lepszy byłby Skype, bo jest wtedy kontakt wzrokowy, łatwiej coś pokazać i wyjaśnić.

Mieczysław Brzezicki: Mógłbyś ocenić Polskę? Czy jest to network marketingowy raj, czy może jeszcze wiele musimy zrobić w tym zakresie?

Edward Ludbrook: Polska jest jednym z najbardziej owocnych krajów tej branży w Europie. W naszej branży w Polsce mamy ok. 800 tys. osób, co stanowi ok. 2% populacji, co jest dobrym udziałem procentowym Polaków w tym biznesie i jest porównywalne z udziałem Brytyjczyków czy Skandynawów, a więc Polska jako rynek rozwinęła się. Kiedy ja tu przyjechałem prawie 15 lat temu na wykłady, to biorąc pod uwagę, jak ten kraj się rozwinął od tamtego czasu, od początku lat dziewięćdziesiątych, to fiu fiu – to jest szalony rozwój. Polska przedsiębiorczość. Polacy należą do rasy ludzi, którzy chcą aby świat, jaki kreują, stawał się lepszy. Są kultury gnuśne i leniwe, ale w odróżnieniu od nich Polacy to podróżnicy, odkrywcy, ludzie z bardzo dobrym wykształceniem i to oni chcą, by ich życie było lepsze. To sprawia, że nastawienie mentalne Polaków do naszego biznesu jest odpowiednie i to powoduje zaangażowanie aż 2% populacji… Jedynym zaś wyzwaniem czy utrudnieniem, które przeszkadzało im odnieść sukces we wczesnych latach pionierskich, było sztuczne podekscytowanie, którego – jako ludzie konserwatywni, Polacy nie rozumieli.

Mieczysław Brzezicki: Ach te zbiorowe histerie!

Edward Ludbrook: Tak, tak, dokładnie o to chodzi i pozwól mi powiedzieć więcej – Polacy mają nastawienie raczej negatywne, bo jak pamiętasz co się działo 20 czy 50 lat temu – a to Niemcy, a to Rosjanie, napadali albo wspierali kogoś kto najeżdżał Polskę, tu znów Polska musiała odpierać ataki i to ciągnęło się przez setki lat, więc naturalnym jest, że wszyscy są w pewien sposób negatywni lub sceptyczni. Moim zdaniem to jest powodem, dla którego 5% a w zasadzie 10% lub inaczej mówiąc odsetek sukcesu nie jest 10 razy większy niż obecnie. To brak rozwoju profesjonalnego. Polska to kraj ludzi wyedukowanych, bo Polacy mają wysokie kwalifikacje i są poważnymi ludźmi od małego dziecka, gdzie mają przekonanie, że aby do czegoś dojść potrzeba nauki i praktyki. Tak ja Chopin – by być dobrym musiał ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć, a tu nagle pojawiają się ludzie z biznesu MLM i mówią –„Co tam! Bzdury, nie przejmujcie się, zacznijcie się ekscytować, jarać i zabierajcie się do roboty i będzie sukces” – wtedy chłodne umysły zatrzymują się i mówią – „Co? Spróbujemy, OK.” ale w głębi serca nie mają przekonania i walczą z tą ideą podczas, gdyby wystarczyło przekazać im informacje, że aby odnieść sukces w MLM potrzeba umiejętności, wiedzy i ćwiczeń. Jestem przekonany, że statystyczny obywatel od razu przyznałby wtedy rację i powiedział – „Oczywiście, to zupełnie oczywiste.” Teraz kluczem dla nich jest nadchodzący nowy nurt, który od razu zrozumieją i załapią – jestem o tym przekonany.

Teraz powstanie szybka droga do kreowania profesjonalistów. I nie będzie wielkiej różnicy w jakim kręgu produktowym się poruszamy, to o czym mówimy, czyli ta filozofia polega na tym, że każdy może nauczyć się umiejętności i stać się kompetentnym. I kiedy przyłącza się do programu i odkrywa – ja to nazywam odkryciem – że chce i może robić ten biznes, to od razu dostaje profesjonalny pakiet narzędzi, który da odpowiednie umiejętności i pewność w osiągnięciu sukcesu. Polacy, podobnie jak wszyscy Europejczycy, rozumieją takie podejście. W Ameryce, w Kalifornii jest odwrotnie – tylko ekscytacja typu „yea yea let’s go” – to jest ta amerykańska droga.

Mieczysław Brzezicki: Amerykańskie szaleństwo?

Edward Ludbrook: Właśnie. W momencie, gdy słyszą „przegraliśmy”, tłum krzyczy „kogo to obchodzi? – kręcimy dalej!” Natomiast tu, gdy ktoś ponosi porażkę, reszta go wyśmieje, napiętnuje, co jest zgodne z europejskim myśleniem. Więc w kręgach europejskich mówimy o profesjonalnym nastawieniu, umiejętnościach i pewności, bo od setek lat jest to europejska mentalność.

I dlatego myślę, że Polska jako kraj przeżyje rozwojowy boom w MLM i będzie jednym z lepszych rynków w Europie w tym nowym wieku network marketingu.

To jest dobre również z tego powodu, że kraje są połączone, wiec jeśli jako Polak zrekrutuję kogoś w Niemczech i powiem „hej! trzeba się podekscytować” to kto wie, czy taka relacja przetrwa. Natomiast, kiedy przekażę wiedzę i umiejętności to mamy pewność, że Niemcy to zrozumieją podobnie jak Czesi, Węgrzy, Szwedzi, Rosjanie… Więc teraz Polacy bazując na umiejętnościach mogą budować europejski network marketing i zarabiać pieniądze w całej Europie, a nie tylko w małej jej części. No i nawet nie trzeba mówić po niemiecku. Jeśli o tym pomyślisz to wiesz, że musisz zasponsorować kogoś kto mówi i tyle.

Mieczysław Brzezicki: Za kilka minut masz wykład dla grupy Rentierzy.FM z firmy FM GROUP. To struktura posiadająca ok. 10% obrotów FM. Spotkałeś ich wczoraj, rozmawialiście – jakie są Twoje przemyślenia przed występem dla nich?

Edward Ludbrook: No tak, ci ludzie mają energię, świetną energię i co mnie cieszy to fakt, że ich lider doskonale rozumie co to są kompetencje i pewność w tym biznesie. Trzeba zrozumieć, że niewielu liderów na tą chwilę rozumie, że nadchodzi nowa era i jasne… zgodzę się, że wciąż musisz być w jakimś stopniu podekscytowany by podjąć działanie, ale żebyś zmaksymalizował ilość osób, które to zrobią i będą umiały to robić, to wyłącznie poprzez umiejętności i kołczowanie. Ci ludzie, również poprzez swą młodość i energię mogą być postrzegani jako nowa generacja w tym biznesie i dlatego mają przed sobą fantastyczną, powtarzam – fantastyczną przyszłość! Niektórzy z nich poprowadzą kolejnych ludzi podczas nadchodzącego boomu, to ekscytujące. Ja widziałem pierwszy boom i w latach dziewięćdziesiątych obserwowałem podobnych im młodych ludzi, którzy wyrośli na liderów i stali się bardzo bogaci. Też byli w podobnym wieku.

Mieczysław Brzezicki: I mówisz, że podobnie będzie z liderami FM?

Edward Ludbrook: Pewnie! Tak to widzę. Poza tym firma wygląda na taką, że robi odpowiednie rzeczy w dobrym czasie, rozwija się na różnych rynkach, daje możliwości globalne, ale i buduje siłę na poszczególnych rynkach, więc nie przelatuje dookoła świata jak jakiś konik polny skacząc po przypadkowych miejscach. Więc choć ogólnie jestem dziś dość sceptyczny, to dla tych ludzi przewiduję duży sukces. Długo jestem w branży i wiem co mówię – oni zmierzają po sukces i osiągną niesamowite rzeczy.

Mieczysław Brzezicki: Świetnie, dziękuję. A teraz jest Twój czas – szoruj na scenę!