Oczekiwania użytkowników w stosunku do odwiedzanych witryn ewoluują, co ciągnie za sobą także zmiany w standardach projektowania przyjaznych dla internauty stron. Mimo to ciągle można spotkać w sieci witryny, których strona główna stanowi jedynie przekierowanie do treści właściwej serwisu. Czy stosowanie takich technik ma jeszcze jakiekolwiek uzasadnienie?

Strona powitalna to strona, na której z reguły znajduje się nieposiadający treści merytorycznej tekst (np. „Witam na mojej stronie” czy „Strona internetowa firmy X. Kliknij, aby wejść”), służący jako odnośnik do głównej części serwisu. Na stronach powitalnych często spotyka się także opcje wyboru języka, w którym ma zostać wyświetlona witryna. Oprócz tekstu powitalnego można na nich znaleźć także grafikę (np. logo firmy, zdjęcia produktów) bądź animację wykonaną w technologii Flash, czasami – licznik odwiedzin.

Jeszcze kilka lat temu wykorzystywanie strony powitalnej było standardem dla większości witryn. Słowa „Witamy na stronie firmy X” uznawane były za przejaw kultury – tak samo, jak wita się gościa, wchodzącego do biura, należało powitać internautę, odwiedzającego serwis. Dziś ten trend już dawno zanikł, jednakże w dalszym ciągu niektórzy klienci agencji interaktywnych życzą sobie zaprojektowania takiej strony.

Strona powitalna a Web usability i SEO

Tak naprawdę tworzenie strony powitalnej nie ma większego sensu z punktu widzenia Web usability oraz optymalizacji serwisu pod kątem pozycjonowania. Internauta nie uważa dziś tego za gest grzecznościowy, lecz za niepotrzebną przeszkodę, utrudniającą dostęp do treści, które go interesują. Jakkolwiek zasada trzech kliknięć (użytkownik powinien znaleźć na stronie to, czego szuka, po maksymalnie trzech kliknięciach) jest mocno krytykowana, jej główna idea się sprawdza – internauci nie lubią wykonywać bezcelowych i zbędnych ruchów.

– Niepotrzebnie utrudniając użytkownikom naszej witryny odnalezienie ważnych z jego punktu widzenia treści, musimy być świadomi faktu, że może go to mocno zniechęcić do korzystania ze strony – mówi Michał Chołuj z agencji interaktywnej NETFACE. – Internauci są niecierpliwi, chcą jak najszybciej docierać do informacji, nie mają czasu na przeglądanie nic nie wnoszących podstron. A przecież nie po to tworzymy własną stronę internetową, by odsyłać potencjalnych klientów do serwisów konkurencji...

Zastosowanie strony powitalnej ma jeszcze jedną istotną wadę: dla robotów wyszukiwarek internetowych, przeszukujących nasz serwis, jest ona informacją o niepotrzebnej, nie posiadającej treści i bezwartościowej stronie. Może więc ona negatywnie wpływać na ocenę całości serwisu przez wyszukiwarkę.

Najbardziej irytujące użytkownika strony powitalne

Strona powitalna stronie powitalnej nierówna. Niektóre rodzaje takich „powitań” zasłużyły sobie na wyjątkowo negatywną opinię wśród internautów. O ile użytkownicy mogą jeszcze zrozumieć sens wyboru języka przed wejściem do serwisu, niektóre pomysły projektantów witryn wzbudzają w nich wyłącznie niechęć. Jakie konkretnie?

  • Intro wykonane w technologii Flash – wyjątkowo długo się wczytuje, co oznacza marnowanie cennego czasu internauty. Zastosowanie Flasha często wymusza także od użytkowników strony zainstalowania nowej wersji programu.
  • Automatycznie włączająca się muzyka – duża ilość internautów korzysta z odtwarzaczy muzyki w czasie buszowania po internecie. Słuchanie dwóch nakładających się na siebie piosenek może naprawdę zirytować.
  • Bandery reklamowe – szczególnie te mrugające, uciekające przed kursorem myszki czy niemożliwe do zamknięcia.
  • Kiedy tworzenie strony powitalnej ma sens?

    Są jednak również i takie sytuacje, kiedy zastosowanie strony powitalnej jest usprawiedliwione czy wręcz wymagane prawem. Jeżeli serwis prezentuje treści, przeznaczone wyłącznie dla osób dorosłych lub też takie, do przeglądnięcia których konieczne jest np. zaakceptowanie regulaminu, strona powitalna staje się koniecznością.

    W pozostałych przypadkach jest to jednak niezbyt dobre rozwiązanie. Nieuzasadniona merytorycznie strona powitalna może szybko zniechęcić użytkownika i źle nastawić go do firmy. Im więcej przeszkód na drodze do zdobycia potrzebnej internaucie informacji, tym większe prawdopodobieństwo, iż zrezygnuje on z usług firmy na rzecz konkurencji. Praktyka jednak pokazuje, że wielu klientów agencji interaktywnych pozostaje głuchych na te argumenty i w dalszym ciągu życzy sobie stworzenia strony powitalnej, ze szkodą dla własnych interesów.