źródło: www.flickr.com źródło: www.flickr.com

To, że polskie społeczeństwo się starzeje, wiemy nie od dziś. Wiadomo również, że wciąż będzie się starzało i to w dynamicznym tempie. Średni europejski odsetek mieszkańców w wieku co najmniej 65 lat wzrośnie z 17,4% w 2010 r. do 29,5% w 2060 roku. W Polsce odsetek ludności w tym wieku wyniesie znacznie powyżej średniej europejskiej, bo aż 34,5%.

Będziemy jednym z najstarszych społeczeństw w Europie. Wyprzedzą nas tylko Łotwa i Rumunia. Coraz częściej głowy państw zastanawiają się czy ich kraje „są dla starych ludzi”. Polska prawdopodobnie zdając sobie sprawę z tego, że z całą pewnością taka nie jest, postanowiła poruszyć ten problem w czasie polskiej Prezydencji w UE. Za nami już pierwsza międzynarodowa konferencja z tej okazji. W Warszawie spotkały się organizacje pacjentów, które na dwudniowej konferencji omawiały „Prawa i potrzeby pacjentów starszych”. Zgodnie z zapowiedzią dyrektora Federacji Pacjentów Polskich Tomasza Szelągowskiego, końcowy dokument z konferencji – jako opinia pacjentów z Polski i Europy – wpłynie na ostateczną konkluzję z naszej prezydencji i będzie pomocny w konstruowaniu dyrektyw europejskich. Wnioski z konferencji poznamy pod koniec tego roku, jednak eksperci służby zdrowia już dziś wiedzą co powinno się zmienić w pierwszej kolejności. – W Polsce, systemową kontrolę zdrowia zapewnioną mają dzieci i młodzież szkolna, poprzez obowiązkowe bilanse. Osoby pracujące podlegają obowiązkowym badaniom okresowym. Emeryci jednak, pozostają sami sobie. Państwo mówi im „jak chcecie się leczyć, to się leczcie”. W domyśle: „nie chcecie? To tego nie róbcie”. Ludzie niestety bardzo często wybierają druga opcję – mówi Krzysztof Macha, dyrektor Kliniki Okulus z Bielska-Białej, wiceprezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szpitali Niepublicznych.

Zbyt późna diagnoza

Nie dość, że mamy starzejące się społeczeństwo, to na dodatek jesteśmy coraz bardziej schorowani. Według danych Fundacji Nowe Perspektywy, w Polsce jest już 800 tys. niesamodzielnych starszych osób wymagających stałej opieki i będzie ich coraz więcej. Według specjalistów te wyniki są tak zatrważające m.in. z powodu braku wczesnej diagnozy. Jednak nie wynika to z braku dobrych lekarzy, czy profesjonalnego wyposażenia, tylko z zaniedbywania kontroli zdrowia. – Osiągnięcia polskich lekarzy znane są na całym świecie, dysponujemy najnowocześniejszym sprzętem, jednak pacjenci często zgłaszają się do lekarza dopiero w zaawansowanym stadium choroby, kiedy bywa już za późno – mówi dr Iwona Filipecka, członek Amerykańskiej Akademii Okulistyki.

Efekt domina

Według specjalistów problemy ze zdrowiem osób starszych zaczynają się od oczu. – To jest dramat pacjenta i społeczeństwa, kiedy 60 letnia kobieta z zaćmą, przyjeżdża do kliniki na wózku inwalidzkim. Przecież to jest jeszcze młoda osoba. Jednak prawda jest taka, że bez wzroku nie da się prawidłowo funkcjonować. W przypadku zaćmy jesteśmy w stanie całkowicie usprawnić wzrok, ale w sytuacji późno zdiagnozowanego AMD (zwyrodnienie plamki żółtej) już nie zawsze – mówi dr Iwona Filipecka. – Niewidzący pacjenci lub bardzo słabo widzący, najczęściej zamykają się w domu, pozbawiają się ruchu, zaczynają się problemy z sercem, później dochodzą problemy nerwowe – dodaje dr Filipecka.

O tym jak aktywność jest ważna dla seniorów, coraz częściej pamiętają prywatni inwestorzy, zajmujący się planowaniem przestrzeni dla osób starszych. – Konsekwencją niewystarczającej opieki medycznej jest pogłębiająca się samotność osób starszych. Często niezdolni do samodzielnego życia są zamknięci w czterech ścianach, gdzie czekają na odwiedziny bliskich. Powinniśmy korzystać z jesieni życia pełnymi garściami i dużo wcześniej ją planować – mówi Tomasz Wojtczak, pomysłodawca programu Opiekaprojekt.pl, promującego nowoczesne budownictwo dla osób w podeszłym wieku.