źródło: Flickr.comźródło: Flickr.com

W korporacji kierownikiem może zostać właściwie każdy, ale szefów z charyzmą, prawdziwych liderów brakuje. Ważne są oczywiście kompetencje formalne (wykształcenie, doświadczenie, znajomość języków itp.), ale jest jeszcze coś, co da się nazwać, ale o wiele trudniej znaleźć…

Nie wiadomo nawet, czy bycia liderem da się nauczyć, czy trzeba się takim urodzić. Amerykański psycholog Daniel Goleman uważa nawet, że ledwie 15% sukcesu w umiejętnym kierowaniu ludźmi można przypisać wykształceniu i ilorazowi inteligencji a za pozostałe 85% odpowiada tzw. inteligencja emocjonalna.

Jedną z pożądanych cech dobrego szefa jest opanowanie emocji. Przydaje się zwłaszcza w sytuacjach kryzysowych. W zespole daje się zauważyć objawy paniki, ale na szczęście lider jest spokojny, pewny swoich decyzji, budzący zaufanie. Taki szef jest w stanie sprawić, że z kryzysu wychodzi się obronną ręką.

To właśnie idealny szef sprawia, że pracownicy wiedzą, po co pracują i co powinni robić. Kolosalne znaczenie ma również optymizm. Tam, gdzie inni widzą zagrożenia, charyzmatyczny lider widzi szanse. Jego przywództwo przejawia się także w sytuacjach konfliktowych. Niekwestionowany autorytet pozwala mu pełnić rolę rozjemcy.

Kiedy czytałam Golemana zaczęłam się zastanawiać, czy kiedykolwiek miałam takiego szefa. I doszłam do wniosku, że właśnie mam. To ja. Moja praca w systemie MLM dała mi niepowtarzalną okazję bycia własnym szefem. I nie chodzi o to, że uważam się za osobę charyzmatyczną, doskonale panuję nad swoimi emocjami. Z urodzenia jestem optymistką, więc w każdej potencjalnie kryzysowej sytuacji widzę nie zagrożenia, ale szanse. Nie popadam też w konflikty z samą sobą, więc nie muszę być rozjemcą...

Są ludzie, którzy muszą mieć szefa. Nie potrafią motywować samych siebie i nie ma w tym ich winy. To zapewne cecha charakteru. Szkolenia na pewno nie zaszkodzą, ale czy kilkudniowy kurs potrafi zmienić naszą mentalność, przyzwyczajenia, złe nawyki? Niektórym się udaje, ale moje doświadczenie podpowiada mi, że aby samemu sobie być szefem trzeba mieć otwarte pewne klapki w umyśle. Trzeba być na to podatnym.

To tak jak z uzależnieniem od nikotyny. W mózgu wytwarzają się receptory, które domagają się kolejnych bodźców. Codziennie zaspokajam głód kierowania swoim życiem. I nigdy nie mam dosyć. O korzyściach takiej sytuacji już wspominałam. A wady? Ktoś, kto ma przełożonego, często na niego zrzuca część odpowiedzialności za skutki decyzji. Ja nie mam takiej szansy. Ale czy to naprawdę jest wada? Nie można nauczyć się jazdy na rowerze, jeśli nie spadnie się z niego kilka razy i nie potłucze kolan. Za obtarte kończyny nie winimy przecież roweru ani drogi.

Bez odpowiedzialności sukces jest niemożliwy. A sukces, na który zapracowaliśmy sami, cieszy podwójnie.

Czy każdy może być szefem? Przy okazji wyboru Jamesa Cartera na prezydenta USA pojawiła się anegdota: Franklin Delano Roosevelt udowodnił, że nawet niepełnosprawny może być prezydentem. Dwight Eisenhower, że może nim być nawet generał. A Carter? Że prezydentem może być każdy.

Wywiad z autorką tej publikacji znajdziesz w tym miejscu: „Nietolerancja dyskryminacji czyli etyka w biznesie MLM".

Aneta GrafAneta Graf

Komentarz Anety Graf, top lidera w COLWAY i wicedyrektora w Colway International: – Założeniem systemu MLM jest to, że każdy może być swoim szefem. Jakim jesteś szefem dla siebie – takim będziesz dla innych. Marketing sieciowy nie jest idealny... jest po prostu lepszy. Od sześciu lat jestem swoim szefem w tej branży i do powrotu na etat jest mi baaaardzo daleko. Liczy się duplikacja tego co działa i co jest skuteczne. Bez odpowiedzialności nie ma żadnego biznesu. I zgadzam się z Golemanem, że inteligencja emocjonalna to pierwszoplanowa cecha każdego prawdziwego szefa – lidera. Jeśli Ty jako „szef” nauczysz wszystkiego innych „szefów” to sukces gwarantowany. Jeśli do tego jesteś nastawiony na pozytywne relacje z ludźmi – wielkie brawo. Ale pamiętaj jedno – jeśli Ty nie będziesz swoim szefem, na pewno będziesz mieć innego! To Twój wybór!

Rafał MajewskiRafał Majewski

Komentarz Rafała Majewskiego z firmy FM WORLD Polska: – Moim zdaniem korporacje mają jedną wspólną „cechę”, która niestety nie sprzyja rozwojowi kreatywnym, charyzmatycznym ludziom. Teoretycznie można powiedzieć, że każdy w korporacji może wspinać się po drabinie kariery i awansować np. na kierownicze stanowisko. W praktyce jednak nie jest tak kolorowo a główną przyczyną tego jest piramidalna struktura budowy korporacji i co za tym idzie ilość miejsc kierowniczych jest ściśle ograniczona. W zasadzie to każde miejsce w korporacji jest ograniczone. Kierownicy ograniczają rozwój swoich pracowników do poziomu bezpiecznego dla siebie, czyli takiego, który nie zagraża ich pozycji w firmie. Jeżeli byłoby inaczej, któregoś dnia kierownik mógłby usłyszeć – jesteś zwolniony, a tego skrupulatnie unikają. Za co cenię i uwielbiam system biznesu MLM? Między innymi za to, że ten marketing ma zupełnie odwrotną strukturę niż korporacje. Jest w nim nieograniczona ilość miejsc „kierowniczych”, każdy może być swoim szefem, każdemu kto już awansuje zależy i dąży do tego, by inni ludzie w ich organizacjach również stawali się liderami i awansowali, bo tak jest ten system skonstruowany. Sukces „naszych” ludzi to również nasze zwycięstwo i wszystko to jest policzalne. Każdy kto chce, ma możliwości nieograniczonego rozwoju i może być pewny, że dostanie odpowiednie wsparcie do realizacji swoich założeń. MLM jest zajebisty.

Marta PaziewskaMarta Paziewska

Komentarz Marty Paziewskiej z firmy DuoLife: – Osobiście uważam, że biznes MLM to najlepszy biznes XXI wieku. Jesteśmy sami sobie szefami, sami decydujemy o tym, kiedy i z kim współpracujemy, jak układamy sobie dzień pracy i kiedy chcemy wyjechać na urlop. Z drugiej strony mamy gotowy model biznesowy bez ryzyka i bez dużej inwestycji. Marketing sieciowy daje dużo narzędzi biznesowych potrzebnych aby się rozwijać, nabywać nowych umiejętności i kompetencji. Zawsze produkty, które dystrybuuje się w marketingu rekomendacyjnym są wysokiej jakości bo nie będziemy przecież polecać znajomym czy innym ludziom z otoczenia produkty, które nie są skuteczne. Dobrze robiony MLM generuje dochód pasywny, który daje nam wolność i poczucie bezpieczeństwa, a tego ludziom dzisiaj brakuje. MLM bardzo wpasowuję się w moje wartości. To biznes nie dla egoistów. Najpiękniejsze jest to jak człowiek pomaga innym, jak towarzyszy w rozwoju ludzi. Prawdziwy lider nie czeka aż ktoś zacznie działać w grupie, prawdziwy lider tworzy liderów i towarzyszy im w nieustannym rozwoju.

Monika NiżnikMonika Niżnik

Komentarz Moniki Niżnik, senior managera z firmy Forever Living Products: – Człowiek nie rodzi się szefem. Umiejętności te nabywa. To prawda, że inteligencja – ta emocjonalna jest bardzo ważna. Pokuszę się o stwierdzenie, że nawet ważniejsza niż ta mierzona i wyróżniana przez Mensę, ale nad nią też można popracować jeśli się tylko chce. Ja wybrałam drogę o marketingu sieciowego z prostej przyczyny. Wracałam na rynek pracy w wieku 34 lat po bardzo długiej przerwie związanej z wychowywaniem trójki dzieci. Skalkulowałam i stwierdziłam, że aby zrobić „karierę” tradycyjnie i piąć się po szczebelkach kariery korpo jest już za późno. To strasznie długo trwa a i warunki awansu często są – delikatnie mówiąc, skomplikowane. Ja cenię sobie klarowne sytuacje – taki jest biznes MLM – przejrzysty, sprawiedliwy, czytelny i dostępny dla wszystkich na takich samych warunkach. Tu szefem jesteś sobie sam i przyznam się, że na początku byłam słabym sobie-szefem, ale później coraz lepszym. Kiedy przychody z mojego biznesu MLM zaczęły zaspokajać podstawowe potrzeby mojej rodziny i moje, przeszłam na poziom wyżej – stałam się już nie szefem (czytaj przepracowałam to w sobie) a liderem. Od tamtej pory biznes poszybował w górę. Nie ma opcji by ktoś przekonał mnie do powrotu na etat – za bardzo cenię sobie komfort i wolność.

Aras MichelAras Michel

Komentarz Arasa Michela z firmy Souvre Internationale: – Jeżeli chodzi o szefowanie to najlepiej zostać szefem samemu! Ale czy to jest możliwe? Uważam, że tak!!! Najlepiej jest to zrobić w branży MLM – ale pojawia się pytanie „dlaczego?” Bo tu jesteś sam sobie żeglarzem i okrętem. Musisz być odpowiedzialny, być wzorem i motywacją dla swojego zespołu. Szef w network marketingu robi biznes gdzie chce i z kim chce. Uwielbiam branżę MLM bo ja jestem sam szefem dla siebie i wiem, że cały czas muszę inwestować w swój rozwój. Ty też musisz być inspiracją dla innych i mieć pasję w sercu do tego co robisz. Idealny szef? Dla mnie tylko za pomocą biznesu MLM.