źródło: www.flickr.com źródło: www.flickr.com

"Masz konto w sieci Sony PlayStation Network? Na wszelki wypadek sprawdź dane do logowania w innych serwisach i uważnie śledź rachunki kart kredytowych" – radzi na korporacyjnym blogu Mikko Hypponen, szef działu badań F-Secure po ataku hakerów na sieć PSN. Należąca do producenta konsoli PlayStation – firmy Sony – sieć PlayStation Network służy użytkownikom PlayStation 3 i PlayStation Portable do grania przez sieć, kupowania gier oraz multimediów, a także oglądania telewizji online. PSN to około 77 milionów kont użytkowników, zawierających dane osobowe, w tym informacje dotyczące kart kredytowych. 20 kwietnia 2011 została wyłączona przez Sony po atakach hackerów, które miały miejsce 17 i 19 kwietnia. Sprawców – jak dotąd – nie wykryto. Przestępcy mogli wykraść dane kart kredytowych używanych do płacenia za usługi. Ich łupem mogły też paść adresy e-mail i hasła dostępu do sieci PSN. Na celowniku przestępców znalazł się także serwis Qriocity – wirtualna wypożyczalnia filmów i sklep z muzyką dla urządzeń Sony.

Co możemy zrobić, by ochronić nasze dane? "Przede wszystkim, jeżeli używaliśmy adresu e-mail i hasła używanego w PSN także do logowania w innych serwisach, powinniśmy natychmiast zmienić hasła we wszystkich tych serwisach, a także w PSN, gdy tylko zacznie znów działać" – ostrzega Mikko Hypponen na firmowym blogu. Zaleca także śledzenie rachunków kart kredytowych używanych przy transakcjach w PSN.

Czy podobny atak może dotknąć także użytkowników usług powiązanych z konsolami XboX (Microsoft) i Wii (Nintendo)? Zdaniem Mikko Hypponena nie jest to wykluczone. Atak na sieć PSN pokazał, że po użytkownikach komputerów i telefonów komórkowych, także gracze korzystający z konsol nie mogą czuć się całkowicie bezpiecznie.