
Głucho wszędzie, nudno wszędzie. Co to będzie?
Polacy lubią stabilizację. Nie znoszą częstych zmian i ogólnie wolą się nudzić. Dlatego ciężko nam żyć i rozwijać przedsiębiorczość w kraju, gdzie rząd działa z taką inicjatywą i zaangażowaniem, że trudno prostemu człowiekowi nad tym wszystkim nadążyć. To zapewne z tego powodu polscy przedsiębiorcy coraz częściej przenoszą swoje firmy do innych, spokojniejszych krajów. Mówią, że gdzie indziej jest mniejsze ryzyko polityczne, lepsza infrastruktura, niższe podatki i koszty pracy, większa stabilność działalności gospodarczej, mniejsze bariery administracyjne i biurokracja. Inicjują firmy na Słowacji, albo na Cyprze. Tam płacą podatki. Tam dopiero musi być spokojnie! Wręcz nuda! Tam się wstaje z rana i ma się werwę do roboty, ponieważ brak jakichkolwiek problemów do rozwiązania, żona bez stresu, dzieci szczęśliwe, najedzone, ciepło, a taki biznesmen tylko musi zarabiać te pieniądze, zarabiać i zarabiać... Nuda.
Lecz prawdopodobnie, Drogi Czytelniku, kiedy czytasz ten numer NETWORK magazynu, jest już po wyborach i do nas także zawita nuda. Trochę inna, ale zawsze nuda. Można więc wracać na łono naszej, swojskiej nudy. Gołym okiem widać, czuć i słychać zewsząd, że wygra PO. I na szczęście do nas również powróci nuda. Skończy się IV Rzeczpospolita, która jeszcze nie zdążyła się zacząć. Znowu bezkarnie i spokojnie rozpanoszą się po naszej krainie rozjuszone fronty, zjednoczone siły, te straszne układy, elity, oligarchowie i łapówkarze. Znów to samo. Nie będzie niestety utęsknionego "Pakietu Kluski" i "jednego okienka", które już prawie widzieliśmy wszyscy, jak wyłaniały się zza 18 letniego zamętu i nieładu gospodarczego. Stanie okoniem rozpoczęta przecież z rozmachem budowa 3 milionów mieszkań i kilku tysięcy kilometrów nowoczesnych autostrad. Skończą się radykalne podwyżki płac w budżetówce.
Nie chciałbym być prorokiem, ale chyba powieje straszną nudą. Nuda zawita do najdynamiczniejszych i najbardziej obiektywnych na świecie mediów, które śledzę codziennie, czyli "TV Trwam" i "Radio Maryja". No bo, kogo księża będą zapraszali na rozmowy niedokończone? Przecież nie liberałów, którzy myślą tylko o przedsiębiorcach, biznesmenach i bogaceniu się spauperyzowanego społeczeństwa. "TV Trwam" to jeszcze nic, ale co się teraz stanie ze "Szkłem kontaktowym"? Bez Giertycha, Kurskiego, Cymańskiego i Leppera powieje nudą. To już nie będzie satyra. Tragedia.
Co mi się najbardziej podobało w Polsce w ciągu ostatnich 2 lat? Otóż czuję straszną satysfakcję, kiedy ktoś mnie ściemnia. Uwielbiam, gdy politycy zdają sobie sprawę z faktu, że ludzie są tak tępi, iż można im każdy, nawet najtańszy "kit wcisnąć". Kiedy wszyscy myślą, że czarne jest czarne, ale polityk do kamer i mikrofonu, czyli społeczeństwu prosto w oczy potrafi zełgać jak pies, że to wcale nie tak. To jest sztuka. Bo nikt nam nie udowodni, że czarne jest czarne. A teraz znów będzie nudno.
Maciej Maciejewski
|