Agnieszka LiszkaAgnieszka Liszka

Od września 2004 roku Agnieszka buduje swój biznes MLM w oparciu o współpracę z firmą Akuna Polska. Ma dwóch synów – Szymon lat 12 oraz Konrad lat 10. Kocha taniec, muzykę, góry i naturę. Lubi sport i kibicowanie.

Maciej Maciejewski: Akuna nie była pani pierwszą firmą MLM. Jak zatem wygląda pani historia zawodowa związana z systemem marketingu sieciowego?

Agnieszka Liszka: Marketing sieciowy poznałam już jako 18 letnia dziewczyna. Przez rok współpracowałam z firmą Amway. Już wtedy zauważyłam, że w tej metodzie zarabiania pieniędzy potrafię się odnaleźć. Tam niestety nie zrobiłam kariery, ale nauczyłam się rozmawiać z ludźmi, stałam się bardziej odważna. I tak los pokierował mnie w stronę zawodu przedstawiciela handlowego, co nauczyło mnie jeszcze więcej. W 2004 roku moją rodzinę dotknęła choroba i wtedy poznałam firmę Akuna oraz jej sztandarowy produkt. Podpisałam deklarację i kupiłam kilka butelek Alveo. Tej samej nocy przeczytałam przewodnik Akuny i jej plan marketingowy. Byłam zachwycona tym systemem, aczkolwiek miałam mnóstwo pytań i zastanawiałam się, czy nie ma w tych materiałach czegoś napisanego „drobnym druczkiem”. Już następnego dnia zasypałam swojego sponsora mnóstwem pytań. Moje wątpliwości zostały rozwiane – postanowiłam więc, że zaczynam współpracę z tą firmą.

ReklamaReklama

Maciej Maciejewski: Wszyscy mówią, że w MLM najtrudniejsze są początki. Trzeba kilka lat ciężko popracować zanim odniesiemy sukces i za pomocą otrzymywanych profitów będziemy mogli realizować marzenia. Jak to wyglądało w pani przypadku?

Agnieszka Liszka: Po pierwsze na początku postanowiłam, że daję sobie rok, aby zobaczyć czy dam radę i czy zarobię pieniądze. Miałam dwoje bardzo małych dzieci, nową pracę, nie miałam w ogóle czasu dla siebie, ale zauważyłam w Akunie światełko na lepsze jutro. Sponsorzy poradzili mi, żebym robiła przynajmniej 5 spotkań w tygodniu. Często w ciągu tygodnia nie wystarczało mi czasu na spotkania, ale nadrabiałam w weekendy. W grudniu 2004 osiągnęłam swój pierwszy cel – pozycję lidera. Po dwóch miesiącach od podpisania deklaracji. W styczniu 2005 roku zarobiłam swoje pierwsze pieniądze z planu marketingowego, wcześniej była to tylko marża. Zwiększyłam częstotliwość swoich spotkań do 10 tygodniowo. Miałam bardzo dużo klientów zainteresowanych naszym produktem, a musimy pamiętać, że wtedy nasza oferta była uboga, mieliśmy tylko Alveo. W kwietniu 2005 zdobyłam kolejną pozycję w planie marketingowym i tak naprawdę wtedy podjęłam poważną decyzję. Wtedy wiedziałam, że chcę związać się z firmą Akuna na stałe. Nie potrzebowałam czekać roku. I tak się zaczęło…

Nie zawsze było łatwo! To jest praca z ludźmi, więc różnie to bywa. Były podśmiewywania i odmowy, ale jak się ma swój cel to idzie się dalej.

Wtedy moim celem było dorobienie sobie do wypłaty i zdobycie w Akunie samochodu. W listopadzie 2005 odebrałam z salonu nowy samochód Ford i byłam z siebie bardzo dumna – to był mój pierwszy własny samochód. Wcześniej zawsze miałam samochody służbowe.

Maciej Maciejewski: Co zadecydowało o tym, że już 10 lat współpracuje pani z jedną firmą? Dlaczego Akuna? Proszę o garść faktów.

Agnieszka Liszka: Akuna działa w sektorze branży wellness, nasze suplementy dbają o zdrowie ludzi i są najwyższej jakości – bez chemii, są naturalne, w postaci płynnej. Sprawdziłam firmę i zobaczyłam, że jest bardzo solidna. Spodobała mi się atmosfera w niej panująca, wszyscy pracownicy wraz z prezesami w siedzibie spółki są bardzo mocno związani z tym przedsięwzięciem, są bardzo oddani, uczciwi. Wypłata pieniędzy zawsze jest na czas, są profesjonalistami. Chcą pomagać innym – Fundacja „Akuna Pomaga” wspiera potrzebujących, ale też swoim współpracownikom zapewnia ubezpieczenie od różnych zdarzeń losowych. Czuję się z nimi bezpieczna. Ja, ale i też cała moja rodzina.

Agnieszka LiszkaAgnieszka Liszka

Dlaczego Akuna? Od samego początku czułam się tu dobrze. Nigdy się nie zawiodłam. Zarząd i pracownicy biura robią wszystko, abyśmy osiągnęli swój sukces i realizowali marzenia. Dlatego staram się odwzajemniać swoim zaangażowaniem na dobre i na złe. To przynosi mi efekty. Mamy niesamowite promocje, które są dla wszystkich – od klienta do menedżera. Dwa lata temu Akuna w programie Benefit co miesiąc rozdawała w konkursie samochód marki Hyunday. Również jestem jego szczęśliwą posiadaczką – dokładnie 8 listopada 2011 roku wygrałam taki samochód. Natomiast to, co Akuna wymyśliła w roku 2013 czyli Program AUTOMOTYWACJA – zaskoczyli mnie bardzo. Firma rozdaje 300 samochodów swoim współpracownikom za tak niewiele włożonej pracy. Ja z moim partnerem życiowym i biznesowym Jankiem Podowskim dostaliśmy już Opla Astrę, a chcemy wypracować jeszcze jeden model. Dodatkowo w naszej strukturze menedżerowie jeżdżą już nowymi Oplami. Jakby tego było mało firma wprowadziła niedawno nowy program motywacyjny AKUNA START. I jak tu z taką firmą nie współpracować???

Maciej Maciejewski: Jakie cechy charakteru pomagają w MLM? Czy pani zdaniem każdy nadaje się do marketingu sieciowego?

Agnieszka Liszka: Mówi się, że to jest biznes dla każdego, obojętnie z jakim wykształceniem, nie ważne kim człowiek jest itd. Zgodzę się z tym, ale potrzebne jest samozaparcie, wytrwałość, przedsiębiorczość i co najważniejsze – CHĘĆ uczenia się. Zależy też, co planuje się osiągnąć. Bo marketing sieciowy można traktować jako dorobienie sobie do wypłaty, można go robić po to, aby zwrócić sobie koszt używania produktów lub też można potraktować MLM jako normalny biznes, który przynosi bardzo dobry dochód. Ale trzeba popracować tak samo, jak w biznesach klasycznych. Tu nie ma nic za darmo – trzeba się uczyć, pracować i uczyć innych.

ReklamaReklama

Maciej Maciejewski: Skąd brać nowych ludzi do swojej struktury? Jakie metody pani stosuje, aby pozyskiwać nowe osoby do biznesu?

Agnieszka Liszka: Mówię o Akunie wszędzie, przy każdej nadarzającej się okazji. Po prostu nawiązuję relacje z ludźmi. Ponadto wystawiam swoje stoisko z produktami i katalogami Akuny na różnego rodzaju zawodach, imprezach sportowych, na targach. Codziennie poznajemy ludzi, tylko trzeba sobie postawić pytanie – czy chcemy z nimi nawiązać rozmowę? Uśmiechnąć się i zagadać? Zawsze to robię małymi krokami, nic na siłę.

Maciej Maciejewski: Jak wygląda w Akunie system szkolenia nowych menedżerów?

Agnieszka Liszka: Akuna dwa razy do roku organizuje nam „Your Akuna Day” – wykłady medyczne i biznesowe, poza tym zapewnia nam szkolenia medyczne prowadzone przez lekarzy na „Akuna Activ Live” w różnych polskich miastach. Czołowa grupa menedżerów przeszła cykl szkoleń menedżerskich na ALEA w Ossie, a my wyniesioną stamtąd wiedzę przekazujemy dalej w swoich strukturach. Mamy świetne materiały szkoleniowe na płytach oraz w firmowych czasopismach. Jestem w grupie u Grzegorza Rutkowskiego, więc też korzystamy ze szkoleń organizowanych w jego strukturze. Teraz jesteśmy z Jankiem na etapie przygotowania cyklicznych szkoleń menedżerskich dla wybranych osób z naszej struktury, a oprócz tego regularnie co dwa tygodnie organizujemy dla wszystkich spotkania informacyjne.

Maciej Maciejewski: Jakie ma pani plany na przyszłość?

Agnieszka Liszka: Chcę, aby jak najwięcej ludzi czuło się dobrze. Chcę im pomagać w tym, aby byli zdrowi, szczęśliwi i mieli zapewniony komfort finansowy, a wtedy i moje cele staną się rzeczywistością. Wyzwaniem na kilka najbliższych miesięcy jest zdobycie kolejnego poziomu w naszym planie kariery, ale celem najważniejszym jest mieć w swojej strukturze 4 wiceprezydentów, czyli osoby z najwyższą pozycją w naszym planie marketingowym. To czego się chce, przyciąga się do siebie, jeśli się naprawdę w to wierzy i robi się wszystko, aby to osiągnąć!

Maciej Maciejewski: Dziękuję za rozmowę.