źródło: flickr.comźródło: flickr.com

– Świadomość, że wypoczęty pracownik to znacznie lepsze wyniki w skali roku, wreszcie się u nas rozpowszechnia – uważa Malwina Użarowska, coach, ekspert od strategii i taktyki komunikacji w projektach zmian. Wziąć urlop to jednak nie wszystko – jak odpocząć w czasie długiego weekendu? – Badania dowodzą, że zakłócenie rytmu tygodniowego obniża wydajność. Nadprogramowo przepracowany weekend jest obciążeniem dla organizmu i może skutkować lekkim osłabieniem odporności, pogorszeniem jakości snu, rozdrażnieniem i spadkiem koncentracji – wyjaśnia Użarowska.

Aby nie pozwolić na spadek wydajności związany z pracą w dni wolne podczas długiego weekendu, człowiek powinien wtedy odetchnąć. – Lepiej, żeby pracownicy odpoczywali. Na pewno będą bardziej kreatywni i wydajni, będą mieli szybszy refleks, mniejszą skłonność do rutyny i będą rzadziej się przeziębiać – uważa Użarowska. Dla lepszego samopoczucia zespołu, zwiększenia jego wydajności, a także ułatwienia przygotowań do wypoczynku ważne jest jasne określenie zasad związanych z pracą w dni wolne.

Malwina Użarowska z ulgą pożegnała reguły, które obowiązywały kilkanaście lat temu, gdy pracowała w agencjach reklamowych. – Kto nie poświęcał się pracy ponad miarę, ten był leniem albo był za mało zdolny, żeby mieć pełne obłożenie projektami. Z biegiem czasu zaczęło się to zmieniać. Obecnie naturalne jest, że w wielu agencjach reklamowych, ale nie tylko w nich, pracuje się w ramach czasowych od poniedziałku do piątku. W długi weekend, nawet poprzetykany pracującymi dniami, firmy zamknięte są na trzy spusty – mówi. Jej zdaniem to efekt zachodnich tendencji, takich jak długofalowe spojrzenie na realizację celów czy projektowy model zadań. – Zmniejszają one chaos i porządkują zadania. Dzięki temu możemy utrzymać rytm pracy, zachowując wolne weekendy i wolne dni w długie weekendy – tłumaczy. – Świadomość, że wypoczęty pracownik to znacznie lepsze wyniki w skali roku, wreszcie zaczęła się u nas rozpowszechniać i coraz bardziej się ugruntowuje. To bardzo dobry kierunek – dodaje.

Jak wypoczywać, aby wypocząć?

Majowy długi weekend w tym roku to przedziwna konfiguracja. Wolne dni przeplatają się z pracującymi, część firm pracuje, część nie. Usługi są dostępne, ale nie do końca wiemy, co możemy załatwić, a gdzie pocałujemy klamkę. Choć niektórzy będą narzekać, że na majówce straci nie tylko skarb państwa, ale też ich własny portfel, powinni zastanowić się, jak spędzić długi weekend poza firmą. Zdaniem Malwiny Użarowskiej umysł wykonuje większy wysiłek, by utrzymać równowagę w zakłóconym tygodniu pracy, dlatego mądrze spędzony długi weekend przynosi wiele korzyści dla szarych komórek. Oprócz błogosławieństw są też zagrożenia:

– Wydajność przed długim weekendem i po nim jest obniżona. Najbardziej męczy nas dezorganizacja i zamieszanie – uważa Użarowska. Wiedzą o tym również organizatorzy długich weekendów. – Polacy są coraz bardziej świadomi korzyści, jakie dają nawet krótkie wyjazdy i bardzo chętnie korzystają z wszelkich form rekreacji. Coraz częściej szukają także aktywnych form wypoczynku, 7-dniowe wczasy przeleżane na piasku w Egipcie są już passé – mówi Magdalena Klaja z luksusowego podkrakowskiego hotelu – Pałacu w Paszkówce.

Aby wyręczyć udających się na długi weekend z dokładnego planowania wypoczynku, na które zapracowani często nie mają czasu i sił, coraz częściej właściciele hoteli zapewniają bogaty program atrakcji. – Można samemu zorganizować wycieczki, ale trzeba na to poświęcić sporo czasu. Chcemy połączyć przyjemne z pożytecznym i wykorzystać fakt, że Paszkówka jest świetnym miejscem wypadowym dla całej Małopolski. By umilić i urozmaicić gościom pobyt majowy, pokażemy im największe atrakcje regionu – mówi Magdalena Klaja. W XIX-wiecznym Pałacu w Paszkówce myślą jednak także o tych, którzy wolą spędzać wolny czas w jednym miejscu. – Na przykład 3 maja nasz szef kuchni da popis swoich umiejętności, a każdy znajdzie coś dla siebie. W ogrodzie z alejką starych zabytkowych grabów ustawimy stoły na trawie, przy dźwiękach muzyki będzie można usiąść na kocu z poduchami i odpocząć pod drzewem czy nad stawem. Cały czas dla gości będzie otwarta nasza piwniczka win, mogą oni również wziąć udział w turnieju frisbee golfa – wylicza Magdalena Klaja. Dodaje, że to dzień otwarty pałacu nawet dla tych, którzy nie zdecydują się na nocleg w nim i korzystanie z długiego weekendu w pełni.

Urlop to nie nagroda

Do Pałacu w Paszkówce często przybywają osoby, które chcą uciec od zawodowego kieratu. – Mówią, że dla zdrowia psychicznego i fizycznego muszą wyrwać się od tego, co mają na co dzień, żeby potem ze zdwojoną siłą i efektywnością wrócić do codziennych zajęć – przyznaje Magdalena Klaja. Niestety nie wszyscy mogą pozwolić sobie na taki komfort podczas długiego weekendu. Bywa, że przyznanie urlopu traktowane jest przez szefa w kategoriach kija i marchewki. Warto jednak pamiętać, że urlop to prawo pracownika, a nie nagroda. – Wykonanie pracy w dzień wolny musi być rozliczone poprzez uzyskanie innego dnia wolnego bądź wypłacenie nadgodzin. Jest to prawo określone w art. 1513 Kodeksu Pracy – mówi Malwina Użarowska. – Traktowanie przywileju urlopu jako nagrody, a nakazu pracy jako kary jest naruszeniem przepisów i może skutkować konsekwencjami prawnymi dla pracodawcy – dodaje. Jej zdaniem lider, który działa w ten sposób, rządzi zespołem, a nie zarządza i choć może to być bodziec wpływający na zespół, z pewnością nie jest skuteczny w dłuższej perspektywie. Czasami sytuacja w firmie bądź jej specyfika nie pozwalają na to, by wszyscy pracownicy mogli udać się na długi weekend. Jak powinno się sprawiedliwie wyznaczać osoby, które muszą pojawić się wtedy w pracy?

– Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać sprawiedliwe wybieranie do dodatkowych zadań osób mniej obciążonych osobistymi obowiązkami. W dłuższej perspektywie jednak staje się to zwykle źródłem konfliktów i frustracji w zespole. Przeczy to równouprawnieniu, faworyzuje pewne grupy. Nie można doprowadzać do sytuacji, gdy powstaje reguła: kto ma trudniej w domu, ten ma lepiej w pracy. Nie można również przeciążać osób, których prywatny czas wydaje się elastyczniejszy – argumentuje Malwina Użarowska. Choć pracownicy powinni funkcjonować na zasadach wspólnych dla wszystkich, a zachwianie tej równowagi może doprowadzić do napięć i osłabić jakość pracy i pozycję lidera (złe dysponowanie zespołem), warto zachować margines na sytuacje wyjątkowe. – Pracodawca czy lider powinien wówczas zadbać, by sytuacja była jasna dla pracownika i zespołu, że dany wyjątek nie staje się normą. Nie może być zatem regułą, że grupy osób z zasady nie są proszone o uczestnictwo w krytycznych weeknedach, ponieważ każdy pracownik ma bezwzględnie prawo do wykorzystania swojego czasu pracy w wybrany przez siebie sposób – mówi specjalistka. Jej zdaniem wyznaczając osobę do pracy w długi weekend, należy się kierować potrzebą projektu i kompetencjami. – Powinny to być tylko te osoby, które są niezbędne do wykonania „świątecznych” zadań bądź ochotnicy – puentuje.

Długi weekend w pracy? To jest to!

Firma wymagająca od swego pracownika świątecznych nadgodzin zgodnie z przepisami powinna zapłacić mu za nie dodatkowo. Przepisy nie regulują jednak innej ważnej kwestii – dobrego słowa za dodatkową pracę. – Docenienie wysiłku przez pochwałę i podziękowanie powinno być elementem stylu zarządzania współczesnego lidera, dlatego wszelkie nietypowe sytuacje w zespole należy wyróżniać w komunikacji. Inne nagrody pozostawiłabym na zakończenie projektu, świętowanie sukcesu, okolicznościowe upominki czy inne okazje – mówi Użarowska.

Wśród pracowników są jednak tacy, którym bardziej niż na podziękowaniach zależy na świętym spokoju. Poszukując go, często chętnie podejmują się pracy w dni wolne. Oprócz finansowych powodów takiej decyzji, istotne są te emocjonalne. Szczególnie w twórczych zawodach w ciszy i spokoju, bez dzwoniących telefonów i codziennego zamieszania można podgonić pracę we własnym tempie. Zdarza się też, że powodem zgłaszania się na ochotnika do świątecznego dyżuru jest po prostu samotność. Podejście do weekendowych pracusiów może być dwojakie.

– Są to osoby bardzo pożądane w pracy, jednak należy pamiętać również o tym, że nie mogą one być nieustannie eksploatowane, ponieważ zawłaszczają gratyfikacje związane z dodatkową pracą. Często też chcą być postrzegane jako bardziej pracowite i odpowiedzialne niż inni. A to może wpłynąć frustrująco na pozostałą część zespołu – uważa Użarowska.

Co jeszcze może w długi weekend działać mobilizująco na pracowników spędzających go w firmie? – Jeśli zespół znajduje się w kryzysowym spadku efektywności, jest w trakcie istotnej zmiany bądź w fazie formowania się, potrzebuje wyrazistego lidera. To moment, gdy osoba z kierownictwa powinna pojawić się razem z zespołem w pracy podczas dni wolnych. Działa to niezwykle motywująco i zapobiega niepotrzebnym napięciom – zaznacza konsultant ds. strategii komunikacji wielu polskich firm. Jeśli zespół jest dobrze zorganizowany i zmotywowany, poradzi sobie bez kierownika. Wyjątek stanowi sytuacja, w której pracuje on z zespołem na co dzień i jego wsparcie w wolny dzień spędzany w pracy jest nieodzowne.

O ile to możliwe, podczas długiego weekendu powinno się ograniczyć liczebność zespołu. Oprócz zysku w postaci wzrostu efektywności działających w spokoju pracowników, szczególnie w zespołach projektowych, profity są także ekonomiczne. Praca w takich zespołach jest kosztowna bez względu na to, czy wypłacane są nadgodziny, czy proponuje się dzień wolny do odebrania.

– Osobną kwestią są niektóre usługi, w których dzień wolny jest równocześnie dniem handlowym, na który przypada największe natężenie pracy. Tu najczęściej są konieczne wzmożone siły – zauważa Malwina Użarowska. Rację przyznaje jej Magdalena Klaja. – Zauważamy zwiększone zainteresowanie pobytem w naszym pałacu w związku ze zbliżającym się długim weekendem, co nas niezmiernie cieszy. Codziennie odbieramy po kilkanaście telefonów i maili od osób chętnych na wypoczynek u nas w tych dniach – mówi. – Z pewnością będzie to dla personelu czas wzmożonej aktywności, jednak wiele atrakcji przygotowaliśmy tak, by długi weekend był zbawienny nie tylko dla naszych gości, ale też dla nas w pracy – przyznaje z uśmiechem.