Marzenia o darmowej energii w dalszym ciągu są żywą ideą w głowach projektantów. Były już projekty tabletu zasilanego energią wytwarzaną przy dotykaniu ekranu, albo plany prac naukowych nad laptopami zasilanymi dzięki pisaniu na klawiaturze. Jednak teraz problem zdobycia energii spróbowano „ugryźć” z zupełnie innej perspektywy.

Chodzi o plantbook. Jak sama nazwa wskazuje to projekt notebooka, który energię pozyskuje podobnie jak rośliny. Wyjmowana bateria umieszczana ma być w wodzie i dzięki pochłanianiu jej oraz wykorzystaniu energii słonecznej w jej wnętrzu magazynowana byłaby energia. Tak naładowaną baterię wystarczy z powrotem włożyć do laptopa i cieszyć się darmową energią.

Sam wygląd komputera również jest ciekawy. Ultracienki laptop ma mieć ekran pozbawiony ramek oraz dotykową klawiaturę. Bateria służyłaby nie tylko jako sposób magazynowania energii, ale także jako podpórka ułatwiająca korzystanie z laptopa. Niestety szybko nie znajdziemy tego projektu na sklepowych półkach. Świadomość ładowania laptopa dzięki promieniom słonecznym i szklance wody trochę brzmi jak SF. Jednak nie znaczy to, że być może za jakiś czas stanie się to czymś normalnym.